Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Laicy o koniach

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 77 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Laicy o koniach  (Przeczytany 163585 razy)
Zuziasta
Skąd: 3City.


Zakupoholik na odwyku...



«Start : Grudzień 29, 2008, 17:26:53 »
Odpowiedz cytując
Na starej volcie w tym wątku byłodużo śmiechu, więc niech taki temat powstanie i tu.  duży uśmiech
#link
-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek  wieczorem?

                                   
                                              — Woody Allen
CeraŁ

dużo dużo zmian..


Moje ogłoszenia
« #1 : Grudzień 29, 2008, 21:40:06 »
Odpowiedz cytując
nooo na starej Volcie jak szytałam te wszystkie strony to płakałam ze śmiechu duży uśmiech
Mam nadzieje że to również szybko się zapełni! uśmiech
#link
klaus
Skąd: Kraków.




« #2 : Grudzień 29, 2008, 22:10:31 »
Odpowiedz cytując
Koń maści kasztanowatej, z czarną grzywą i ogonem. uśmiech
#link
galopada_
Skąd: Żabno/Stalowa Wola/Podkarpacie.


Honorowy członek KVP !


WWW Moje ogłoszenia
« #3 : Grudzień 29, 2008, 22:15:31 »
Odpowiedz cytując
ja sie dowiedziałam ze moj kn to arab  kocham
#link
LP ekstrawertyk, PP ekstrawertyk i blondynka=problemy :p

Zuziasta
Skąd: 3City.


Zakupoholik na odwyku...



« #4 : Grudzień 29, 2008, 22:27:45 »
Odpowiedz cytując
Nasz stajnenny dzieli konie na:
kasztany, brązowe, kucyka (moje konisko) i Huryse  wysmiewa
#link
-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek  wieczorem?

                                   
                                              — Woody Allen
klaus
Skąd: Kraków.




« #5 : Grudzień 30, 2008, 00:11:43 »
Odpowiedz cytując
Zuziasta, a te ostatni to co co znaczy w przetłumaczeniu na polski?
#link
asior
Skąd: Polnoc.


-nothing but eventing-


WWW
« #6 : Grudzień 30, 2008, 00:15:10 »
Odpowiedz cytując
Cos mi sie zdaje, ze to imie konia :P

Moja kuzyka z Kanady:

"Ooo... a czemu ten konik je paluszki?" - chodzilo jej o ... slome  hihi
#link
Zuziasta
Skąd: 3City.


Zakupoholik na odwyku...



« #7 : Grudzień 30, 2008, 00:16:43 »
Odpowiedz cytując
Tak, to imię konia.
No i jest jeszcze: Siwy i małe  hihi
#link
-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek  wieczorem?

                                   
                                              — Woody Allen
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #8 : Grudzień 30, 2008, 00:17:46 »
Odpowiedz cytując
Hetmanik?
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje
Averis
Skąd: Warszawa.


Semper invicta



« #9 : Grudzień 30, 2008, 00:18:57 »
Odpowiedz cytując
A moja mama stwierdziła, ze mój prawie 75% Ślązak wygląda  jak, cytuję, 'pociągusek'  zemdlal Jestem adoptowana- to pewne  hihi
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
emade



« #10 : Grudzień 30, 2008, 00:22:41 »
Odpowiedz cytując
chłopczyk jeźdzący na lonży, cytat ''no ja nie mogę no! bo ten koń ma nogi z tyłu!''  konik
#link
maybe. maybe not. maybe fuck yourself.
Zuziasta
Skąd: 3City.


Zakupoholik na odwyku...



« #11 : Grudzień 30, 2008, 00:29:28 »
Odpowiedz cytując
Strzyga Hetmanik  duży uśmiech
#link
-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek  wieczorem?

                                   
                                              — Woody Allen
Kopyciak
Skąd: z Krainy Absurdu.


Urodzeni, żeby biec, nie mogą w miejscu stać!


Moje ogłoszenia
« #12 : Grudzień 30, 2008, 01:06:08 »
Odpowiedz cytując
Pewna pani, która przyjechała odebrać dziecko z jazdy, powoli idzie przez stajnię i przygląda się koniom... i w pewnym momencie pyta: "Te konie to dużo mięsa dziennie jedzą?"  8|  zemdlal
#link
"Parzę palce zapałkami, nocą szukam starych zdjęć,
Stygnie garnek z marzeniami, jak się czuję?... chyba źle..."
Burza
Skąd: Z Grzmiącej.


SDT


Moje ogłoszenia
« #13 : Grudzień 30, 2008, 01:06:55 »
Odpowiedz cytując
Kopyciak lol trzeba było powiedzieć, że jedno- dwoje dzieci i mamusię na deser dziennie duży uśmiech
#link


"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
Olga


« #14 : Grudzień 30, 2008, 01:09:21 »
Odpowiedz cytując
mój Tata zawsze zdziwiony jest moim zmeczeniem po jezdzie : " na koniu? tam to chyba ci sie tylko miesnie nosa zmęczyły od zaciskania przed smrodem"  wink a mama na smar do kopyt mowi "krem do stóp dla konia"
#link
darolga
Skąd: Jelcz k.Wrocka/Rzeszów.


Indywidualistka i LP Ekstrawertyk


WWW
« #15 : Grudzień 30, 2008, 01:14:41 »
Odpowiedz cytując
Kopyciak poległam  zemdlal wysmiewa


Wzięłam mojego tatę na lonżę, jego pierwszy raz. Parę ćwiczeń na początek.

-Tato, a teraz połóż ręce na biodrach
-... - tato rozgląda się na boki, raz na mnie, raz na konia, minę ma przedziwną
-hm?...
-yyy... córcia... ale gdzie koń ma te biodra?... - zapytał z czystą powagą


Innym razem... na placu było potworne błoto, zabandażowałam więc Siwej ogon, żeby sobie nie wybrudziła i wzięłam ją na lonżę. Na ławeczce obok ujeżdżalni siedziała typowa niedzielna rodzinka. Zmierzyli mnie wzrokiem. W pewnym momencie szepczą coś do siebie, patrzą się na mnie, obgadują. Ojciec wstaje, podchodzi do ogrodzenia...
-Przepraszam!
-Tak?
-A czy gdyby pani miała coś złamane, czułaby się pani w 100% dobrze?
-?? yhm... no raczej nie, w końcu jakiś tam uszczerbek zdrowia bym miała...
-właśnie! A czy gdyby miała pani coś złamane, to chciałoby się pani np. biegać?
-?? yhm... no raczej nie...
-właśnie! I ma pani sumienie męczyć tego konia, kiedy on biedaczek ma cały ogon połamany?!
-... buahahaha...

;]


Niedzielna rodzinka przyszła pooglądać koniki. Tatuś, zgrywając alfę i omegę, opowiada swojemu synowi (na oko ze 12 lat) o konikach...
-Czy wiesz, że konie są spokrewnione z nosorożcem?
-Naprawdę?
-Tak, bo nosorożec też należy do rodziny parzystokopytnych.
Odezwałam się:
-Konie należą do NIEparzystokopytnych.
-Bzdury pani opowiada, przecież koń ma cztery nogi!
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2008, 01:25:46 wysłane przez darolga » #link
We're the best,
fuck the rest.

Hanna Team :-)
Lanka_Cathar
Skąd: Warszawa/Łajski/Kanie.


Rude to nie kolor, rude to chaRRRakter. :)


WWW
« #16 : Grudzień 30, 2008, 10:44:22 »
Odpowiedz cytując
Ciesz się, że to laik wystrzelił z tymi czterema nogami. Ja to niestety usłyszałam od jednej z naszych dresażystek... Wieki temu to było i były to początki jej kariery, ale jednak.

Co do ciekawych tekstów. Wchodzę na jazdę, za mną maszeruje dziewczę ze srokaczem i drugie z gniadoszem. Za nimi wpada roztrzęsiona mama dziewczęcia od gniadosza i zaczyna słowotok, że jestem nieodpowiedzialna, że to niemoralne, że jakim prawem wpuszczam na jazdę konia, który jest narowisty, że przecież jej dziecku coś się może stać. Stanęłam, jak wryta, bo oba konie idą równo, grzecznie. Pytam, o co chodzi. Otóż, srokaty pokazuje białka oczu, a to przecież znaczy, że jest narowisty i za chwilę kogoś zabije... Co chwila przychodziła zerknąć, czy jej dziecię jeszcze żyje. Jak przyszła pod koniec jazdy, to dziecię siedziało na srokaczu, a drugie na gniadym, bo się chciały zamienić, bo ten srokaty taki fajny i grzeczny.  duży uśmiech Mama była w szoku, ale nie protestowała, gdy kolejne jazdy córka na tymże srokaczu odbywała.

Wiem, że srokate konie wyglądają demonicznie, ale to chyba nie powód, żeby od razu zaliczać je do morderców.

I sytuacja, która powtarza się w sumie za każdym razem:

Rodzic: A na jakim koniu dziecko będzie jeździć?
Ja: Jeśli jeździ samodzielnie, to dostanie na pierwszą jazdę u nas Demona.
Rodzic (z lękiem w oczach): Ale może jednak jakiegoś spokojnego?
Ja: Bez obaw, on tylko z imienia taki jest.

I jeszcze sytuacja, gdy rodzice widzą, że wsadzam dziecko na dużego konia, a obok pod jeźdźcem chodzi hucułek (krnąbrny i na prawdę pod dobrze jeżdżące osoby):

Rodzic: Ale ona będzie jeździć na tym małym?
Ja: Nie, na tym dużym siwym.
Rodzic: Ale ten mały jest dla niej idealny wzrostem.
Ja: Ale charakterek ma koszmarny, a ja lubię pana córkę. uśmiech

Jeszcze tekst mojej babci, jak pokazałam jej film z moich jazd:
"Dlaczego tak ciągle podskakujesz na tym koniu?" - chodziło oczywiście o kłus anglezowany.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2008, 11:26:11 wysłane przez Lanka_Cathar » #link
Szukaj mnie,
Cierpliwie dzień po dniu,
Staraj się podążać moim śladem.
Szukaj mnie, bo sama nie wiem już...
Bo nie wiem, kiedy sama się odnajdę.
kenna
Skąd: New Hill w Wielkopolsce ;).


i tak masz wyglądać, jak znowu na Ciebie wsiądę ;P


Moje ogłoszenia
« #17 : Grudzień 30, 2008, 11:16:06 »
Odpowiedz cytując
Moja mama jest pełna chęci do poznania całej teorii koniarstwa i jeździectwa. Kojarzy nawet, co to są zmiany nogi co tempo  lol Nałogowo opowiadam jej wszystkie jazdy starając się o zrozumiałe porównania. Np. gęsta serpentyna to takie halsowanie (mama jest sternikiem jachtowym wink ). Ostatnio zabiła mnie pytaniem: "co wy tam ostatnio się uczyliście? Brzuszki i ramionka?"  icon_rolleyes Chodziło oczywiście o brzuszki ("daszki" w kłusie czy galopie, czyli zjeżdżanie ze ściany do X i z powrotem na ścianę) oraz ... łopatki  hihi
#link
Kami
Skąd: Kraków.


kasztan z gwiazdką


WWW
« #18 : Grudzień 30, 2008, 11:38:01 »
Odpowiedz cytując

-właśnie! I ma pani sumienie męczyć tego konia, kiedy on biedaczek ma cały ogon połamany?!
-... buahahaha...


Padłam  wysmiewacz22
#link
LOVELY



« #19 : Grudzień 30, 2008, 12:01:47 »
Odpowiedz cytując
kocham ten wątek  wysmiewacz22  hihi
#link
Pegasuska
Skąd: z nikąd.




« #20 : Grudzień 30, 2008, 12:02:36 »
Odpowiedz cytując
Zabrałam kolege do stajni bo chciał spróbować pojeździć. Wsadziłam go na taką klaczkę a on do mnie zupełnie poważnie: "słuchaj , koń w damskim wydaniu to konica?"

Sytuacja druga: siedzimy w stajni, toczy się gadka na temat szkodliwości czarnej wodzy w jakimś tam konkretnym przypadku, siedzi obok nas koleżanka, która zajmuje się jednym ze stajennych koni-dziewczyna jeżdżąca ale jeszcze zaliczająca się do laików i przysłuchuje się rozmowie. Następnego dnia przylatuje do stajni podbiega do nas i z pełną powagą: " słuchajce kupiłam brązową wodze, bo przy moim jest czarna a ona podobno szkodzi"

Jeździmy sobie dyliżansem po starówce i jeden z czterech koni gubi podkowe, no to co sprzęt mamy, osobę która szkody naprawi też, bierze podkowe, podkowiaki młotek i przybija a tu nagle na głowe sypie się grad uderzeń torebką jakiejś staruszki bo jak my tak możemy gwoździe w nogi wbijać, wrzask, raban i zbiegowisko dookoła....
#link
efka
Skąd: Wawa.


CEL - zadanie, które wyznaczamy naszym marzeniom


Moje ogłoszenia
« #21 : Grudzień 30, 2008, 12:09:14 »
Odpowiedz cytując
Wczoraj na hali: jeżdżę sobie, jeżdżę, ponieważ był tłok to robiłam sporo chodów bocznych, półpiruetów, ustępowań itede czyli tzw. dużo pracy na małym obszarze wink przejeżdżam obok mamy jednej z dziewczynek jeżdżących w rekreacji i pada pytanie: przepraszam Panią, czy ten koń jest z baletu??? wink
#link
cieciorka
Skąd: warszawa.


kocioł bałkański


Moje ogłoszenia
« #22 : Grudzień 30, 2008, 13:10:47 »
Odpowiedz cytując
Pegasuska, ktos na ex forum pisał ze w decathlonie prosił o czarną wodzę a poani mówi: czarnej nie ma, czy może być brązowa? wink
#link
Pegasuska
Skąd: z nikąd.




« #23 : Grudzień 30, 2008, 13:25:25 »
Odpowiedz cytując
hahaha, Cieciorka - gratulujemy Pani w Decathlonie znajomości asortymentu:)
#link
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT.


Fantasmagoria



« #24 : Grudzień 30, 2008, 13:40:06 »
Odpowiedz cytując

Innym razem... na placu było potworne błoto, zabandażowałam więc Siwej ogon, żeby sobie nie wybrudziła i wzięłam ją na lonżę. Na ławeczce obok ujeżdżalni siedziała typowa niedzielna rodzinka. Zmierzyli mnie wzrokiem. W pewnym momencie szepczą coś do siebie, patrzą się na mnie, obgadują. Ojciec wstaje, podchodzi do ogrodzenia...
-Przepraszam!
-Tak?
-A czy gdyby pani miała coś złamane, czułaby się pani w 100% dobrze?
-?? yhm... no raczej nie, w końcu jakiś tam uszczerbek zdrowia bym miała...
-właśnie! A czy gdyby miała pani coś złamane, to chciałoby się pani np. biegać?
-?? yhm... no raczej nie...
-właśnie! I ma pani sumienie męczyć tego konia, kiedy on biedaczek ma cały ogon połamany?!
-... buahahaha...


Z jednej strony można się śmiać, bo sytuacja faktycznie śmiechowa. Ale...w sumie jakoś mi się nieco lepiej zrobiło po przeczytaniu tej historii. Przy całej znieczulicy dookoła, to jednak dobrze wiedzieć, że czasem, jak ktoś uważa, że zwierzakowi dzieje się krzywda, to reaguje. Tu akurat racji nie miał, ale następnym razem, może uda mu się pomóc wink
Sympatyczniej jakoś uśmiech
#link


Nie jestem wariatem. Jestem samolotem!
dempsey

niezwykłe minęło


WWW
« #25 : Grudzień 30, 2008, 14:13:41 »
Odpowiedz cytując
mało mam styczność z początkującymi ale ostatnio znów spotkałam się z tradycyjnym:
- dlaczego on się tak zmęczył, bardziej niż drugi?
- ale skąd pomysł, przecież raczej suchy, oddycha normalnie
- ma strasznie zapieniony pysk..
zawsze ale to zawsze początkujący kojarzy zapieniony koński pysk z "toczeniem piany" znanym chyba z literatury, a może to zdjęcie wściekłych lisów z plakatów o szczepieniu.. w każdym radzie jak nie chory to przynajmniej zmordowany.
#link
taggi
Skąd: Wrocław.


skakać, skakać, skakać mi się chce!



« #26 : Grudzień 30, 2008, 14:15:34 »
Odpowiedz cytując
to ja wrzuce tekst mojej kuzynki sprzed kilku lat. W sumie nie jest laikiem, ale do laikow mowila... hehe

jedziemy sobie kiedys przez wioche, a tam dzieciaki wyskakuja z zagrody i zaczynaja nas patyczkami obrzucac. konie nie reaguja i ida dalej, ale jeden z nich podnosi ogon i zostawia po sobie slad na asfalcie
- aaa hahaha - smieja sie glupie dzieci - paatrzcie!! on robi kupe!! a hahahaha!
- tak. - mowi moja kuzynka - bedziecie mieli sie w czym bawic.

 cool
#link
"bo to jest tak jak ze skokiem... trzeba rzucić serce za przeszkodę"
izydorex
Skąd: Kraków.



WWW
« #27 : Grudzień 30, 2008, 14:35:44 »
Odpowiedz cytując
Bo ten koń mi anglezuje! - 'amazonka' na pytanie instruktorki, dlaczego nie przeszła do stępa.
#link
Zuziasta
Skąd: 3City.


Zakupoholik na odwyku...



« #28 : Grudzień 30, 2008, 14:43:40 »
Odpowiedz cytując
Lonżuję sobie konia na pessoa i słyszę:
-Tato... a dlaczego ten koń jest obwiązany sznurkami...?
-Żeby nie uciekł.  cool
#link
-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek  wieczorem?

                                   
                                              — Woody Allen
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #29 : Grudzień 30, 2008, 14:46:55 »
Odpowiedz cytując
boskie teksty!  diabeł

je nigdy nie zapomne bucików na nóżkach - ochtaniaczy
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Strony: [1] 2 3 ... 77 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Laicy o koniach

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.04 sekund z 18 zapytaniami.