Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Konie hodowli SK Plękity
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
3
...
6
Autor
Wątek: Konie hodowli SK Plękity (Przeczytany 16499 razy)
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
«Start : Październik 21, 2009, 18:09:58 »
Witam wszystkich
Na tym wątku mam nadzieję poznać Wasze koniki z hodowli Stadniny Plękickiej
Napiszcie czy Wasz konik urodził się właśnie tam, a może znacie słynne konie tamtej hodowli? i co wiecie na temat rozpadającej sie już niestety SK Plękity? Może ktoś z Was tam pracował czy jeździł ?
Moja Rita urodziła się w SK Plękity 24 stycznia 1990 r.
Pozdrawiam
«
Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2009, 22:34:49 wysłane przez trakenka
»
#link
repka
Skąd: Lisowice/dolny śląsk.
« #1 : Październik 21, 2009, 18:42:41 »
Mój znajomy miał kilka lat, już po karierze sporotwej klacz Selenę po Hanibalu, hodowli tej stadniny. Dała mu dwie bardzo dobre klacze. Ja mam jej wnuka.
#link
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
« #2 : Październik 21, 2009, 19:52:05 »
Selena młp od Soplicy pewnie? Soplica jest chyba pochodzenia trakeńskiego? może jakieś fotki wnuka? też rasy młp?
#link
araucaria
Skąd: Elbląg.
« #3 : Październik 21, 2009, 20:05:08 »
Jam mam kuckę hodowli plękickiej (z lini kuców niemieckich) matka Pepita, ojciec Suseł. Jest świetna i daje dobre źrebaki. Szkoda, że hodowla sie rozpadła, wszystkie kuce posprzedawane, tylko kilka młodych jeszcze się zostało, teraz mają może po 3 lata. Przecież sławny Pietrek też z tej hodowli!!
#link
m0niSka
Skąd: Szczecin.
Małymi kroczkami.. :))
« #4 : Listopad 08, 2009, 23:44:43 »
Matka mojego konia jest hodowli SK Plękity.
Silencja wlkp
O: Elpar xx
M: Syga wlkp
Ma ktoś może jej zdjęcia?
#link
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
« #5 : Listopad 09, 2009, 21:11:41 »
Zdjęć niestety nie mam, ale ponoć Silencja jest na sprzedarz:
http://www.konie-warszawa.pl/sprzedaz.html
Elpar heh. Szkoda, że już go nie ma i że nie można nim kryć. Świetne były po nim konie
«
Ostatnia zmiana: Listopad 10, 2009, 01:39:47 wysłane przez trakenka
»
#link
repka
Skąd: Lisowice/dolny śląsk.
« #6 : Listopad 09, 2009, 21:37:42 »
Tak Selena od Soplicy.
to jest jej wnuk, Mediator od Harfa po Malachit/Dido, jest rasy sp:
Tu jedna córka Seleny, Harfa po Hartgold, też sp:
I druga córka, Marionetka po Markiz, wpisana do ksiegi wlkp:
Selena urodziła tylko te dwie klacze i jednego ogierka, ale on został sprzedany do Niemiec jako źrebak, więc zdjęc nie posiadam.
#link
katka
Skąd: lubuskie.
« #7 : Listopad 09, 2009, 23:12:58 »
mój Paryż byl z Plękit
po Pergamon od Panamy po Labirynt
4m w rankingu WKKW w Polsce w bodajże 2006 roku (jak ten czas leci........)
#link
powiedziała co wiedziała
figaro2046
Skąd: MAZURY.
« #8 : Listopad 10, 2009, 12:12:38 »
Za bardzo dobrych ,starych ,komunistycznych czasów jeżdziłam w Plękitach
No to moje dziewczynki
-starej ,plękickiej hodowli.Córeczki Susełka
.Pierwsza Serwa od Scylla (SAWANA-ALMANACH). A reszta musiałabym zajrzeć w papiery
-ale napewno po Suśle
araucaria
- dawaj zdjęcia kucuni
. A Pietrek to gdzie jest teraz?
«
Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2009, 23:28:25 wysłane przez figaro2046
»
#link
UWAGA !!! WROTKI POKAŻE
!!!
St. Hippolyt Warszawa
Skąd: Warszawa.
« #9 : Listopad 19, 2009, 00:30:14 »
Cytat:
m0niSka
Listopad 08, 2009, 23:44:43
Matka mojego konia jest hodowli SK Plękity.
Silencja wlkp
O: Elpar xx
M: Syga wlkp
Ma ktoś może jej zdjęcia?
O kurcze... To ten sam Samuar? Oglądałam go w styczniu..... Zastanawiałam się nad kupnem, ale strasznie dużo za niego chcieli... Jak się sprawuje? Zajeżdzony juz? Jak go ostatnio widziałam to był bardzo zabawowy!
Masz jakieś jego zdjęcia? Kupiłaś go od staruszka z Baboszewa, czy gdzieś z drugich rąk?
Wrzucam fotki:
Sam z matką:
http://i738.photobucket.com/albums/xx27/zakontek/P1150765.jpg
Matka:
http://i738.photobucket.com/albums/xx27/zakontek/2.jpg
SAM:
http://i738.photobucket.com/albums/xx27/zakontek/3.jpg
Zbyt duże zdjęcia. Rozmiar dopuszczalny 800 a 800 pikseli
«
Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2009, 12:32:24 wysłane przez opolanka
»
#link
Sigma
Skąd: Sopot.
« #10 : Listopad 19, 2009, 08:38:18 »
znam dwa konie z Plękit. oba z trudna przeszloscia, jak przyszly bylo ciezko- strachliwe, nieufne, nerwowe . nie wiem dokladnie gdzie byly, ale ploty slyszalam ze jako roczniaki ciagnely woz w lesie. siwy niedowidzi na prawe oko, a Petrol z tego co pamietam mial pociety i przekrecony jezyk. ale czy to napewno prawda to nie wiem:)
Siwy Mantus o. Pietrek m. Magma. ur w 99r, nieduży, ma okolo 152cm
i gniady Petrol o. Piertek m. Pepita ur w 2000r, tez malutki, 150cm w kapeluszu
zdjecia z:
www.zlotapodkowa.pl
#link
m0niSka
Skąd: Szczecin.
Małymi kroczkami.. :))
« #11 : Listopad 19, 2009, 12:02:44 »
St. Hippolyt Warszawa,
łojezu ozłocę Cię za te zdjęcia!! Masz może więcej?
))Tak to ten sam Samuar;) Na początku mieliśmy problemy, w ogóle nie był obyty ze człowiekiem, agresywny, w sumie można by rzec, że niebezpieczny... Ale uparłam się i małymi kroczkami koń zmienił się nie do poznania;) Kupiłam go w maju ze stajni malinowo w działdowie pod Olsztynem (z tych drugich rąk;)). Nietety pomimo robionych badań okazał się chory, więc wzięliśmy się za leczenie, a za zajeżdżanie jakoś w wakacje;) teraz jeździmy najczęściej do lasu, na wiosnę zaczniemy konkretne treningi. Mam z niego dużo, dużo radości i nie potrafię żyć bez tego konia;)
Poprzeglądaj moje posty, wrzucałam dużo zdjęć Samuara, jeśli chcesz więcej to na PW poproszę o maila;)
#link
Pegasuska
Skąd: z nikąd.
« #12 : Listopad 19, 2009, 15:36:06 »
Jeździłam na paru koniach z Plękit i powiem jedno każdego miło wspominam miałam nawet zamiar kupić konia z tej stadniny wyszło jednak inaczej, ale mam córke wyżej wymienionej Harfy a wnuczke Seleny.
#link
rider
« #13 : Listopad 27, 2009, 11:19:57 »
witam wszystkich którzy w ten lub inny sposób "otarli" się o Plękity. Ja pojawiłam się tam w 1989 i 1990 r kiedy SK działała prężnie. Stanowiły tam wtedy Arak, Arianin, Almanach. Piekne czasy. Z klaczy jezdziłam wtedy na Szamance, Pardwie, Sparcie, Avrze,Jorubie xx, Cerze, Racie i wielu innych.Konie z tej hodowli wg mnie swietne, kalibrowe z db ruchem w nowoczesnym juz w tamtych czasach typie, o rewelacyjnym charakterze . p. Wanda miała to cos jako hodowca i efekty Jej pracy możemy obserwować do dzis. Kiedy po 15 latach niebytności w tej Stadninie napotkałam w pewnym brudnym i ciemnym garażu zabiedzoną staruszkę Galę ( matkę m. innymi srokatego Goslera) ur w 1981 r nie wahałam sie ani chwili. Wzięłam ją do siebie, dożyła 28 lat. Odeszła pod koniec sierpnia tego roku, do końca sprawna, pełna życia, nasza Babcia która w stępie potrafiła wyprzedzić młode konie. Zawsze będę miała ogromny sentyment do tego miejsca i koni plękiciańskich.
#link
Met
Skąd: prawie jak krakow.
« #14 : Listopad 27, 2009, 12:26:59 »
u nas jest Pesta:
http://nasza-szkapa.idl.pl/gallery/thumbnails.php?album=47
#link
1% podatku: 0000015352 *** Komitet Pomocy dla Zwierząt *** dopisek: "DLA SZKAPY"
DanceOfDevotion
« #15 : Listopad 27, 2009, 12:34:15 »
to co sie tam teraz dzieje przechodzi ludzkie pojecie
#link
"Ja ideałów biedny, podeptany żołnierzyk
Chcę ogarnąć ten chaos, niedoskonałość świata poprawić jak kołnierzyk."
Met
Skąd: prawie jak krakow.
« #16 : Listopad 27, 2009, 12:37:06 »
to podobnie jak w ochabach...
#link
1% podatku: 0000015352 *** Komitet Pomocy dla Zwierząt *** dopisek: "DLA SZKAPY"
DanceOfDevotion
« #17 : Listopad 27, 2009, 12:43:53 »
w Ochabach jest jednak bez porownania lepiej (przynajmniej przed wakacjami bylo). Plękity przypominają trupa...
#link
"Ja ideałów biedny, podeptany żołnierzyk
Chcę ogarnąć ten chaos, niedoskonałość świata poprawić jak kołnierzyk."
pestka
« #18 : Listopad 27, 2009, 13:00:36 »
Niestety będąc we wrześniu w okolicy nie odważyłam się tam wstąpić! za bardzo serce boli jak się na to patrzy
#link
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
« #19 : Listopad 27, 2009, 15:36:06 »
Kiedy w 2007r zimą byłam oglądać konie w Stadninie Plękity był tylko jeden człowiek do opieki wtedy jeszcze do ok 80 koni
Stały na uwięzi, brudne, z posklejaną sierścią, grzywą. Smutny widok, kupiłam tą o której mi tak znajoma opowiadała, dawniej zdolna, z przyjaznym spojrzeniem, wysoka; zawsze taką chciałam mieć. Mimo porządnie opuchniętych tylnych nóg, grudy na wszystkich nogach, braku jakichkowiek wiadomości o jej zdrowiu nie mogłam z niej zrezygnować. Gdybym mogła wszystkie z tamtąd bym zabrała... żal. Szkoda mi tylko było rozdzielać ją ze stadem, bo jest bardzo towarzyskim koniem, nie mogłaby żyć bez koni, tak jest nauczona od urodzenia. Dziś ma swoje nowe stado i myślę, że jest szczęśliwa. Mądre konisko, już prawie 20 letnie, uwielbia być pierwsza w zastępie i w terenie ze swoją ulubioną towarzyszką młp klaczą Pompea, caplowałyby całą drogę
galop to jest jej żywioł, uwielbia skakać przez przeszkody.
Moja kochana Rita po Arak od Ratyna
Letnie leżakowanie
i tak zeszłej zimy...
«
Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2009, 19:49:27 wysłane przez trakenka
»
#link
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
« #20 : Listopad 29, 2009, 21:08:05 »
Jeszcze zdjęcia Rity i jej stada
Rita pierwsza od lewej
«
Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2009, 21:09:39 wysłane przez trakenka
»
#link
Cejloniara
« #21 : Grudzień 01, 2009, 08:12:27 »
Trakenko, ja chyba znam tą Ritę
Jakieś 12 lat temu jechałam hubertusa w Plękitach na klaczy Rita, wielkiej gniadej z wąską łysinką. Gdzieś w domu powinnam mieć zdjęcie hmmm
Plękity były pierwszym miejscem, gdzie uczyłam się jazdy, jakieś 15 lat temu. Szkoda, że trafiłam już na gorszy okres, bo tak bardzo się przejmowano żeby mnie płacącego rekreanta nauczyć, że po pół roku tam nauki, gdy zaczęłam chodzić na prywatne lekcje w stajni bliżej położonej od mojego domu to naukę zaczęłam totalnie od początku na lince. A w Plekitach już puszczali mnie w teren więc naiwnej 15latce wydawało się, że coś umie. Nic nie umiałam. Już później pojechałam na tego hubertusa do Plękit i dostałam Ritę. Nie mogłam jej ogłowia założyć, bo nie sięgałam do uszu
Teren przeżyłam jakoś choć co chwila ktoś spadał. Rita miała dla mnie wiele wyrozumiałości choć była młodym konikiem i jak tylko zastęp ruszał galopem to wyprzedzała wszystkich i potym dawała się łukiem zawrócić na swoje miejsce. Co chwilę tak zawracałam
Oj nikłe były moje umiejętności. W samej gonitwie już nie odważyłam się brać udziału, szkoda mi było konia, bo tylko byśmy się naszarpały. Doszłam do wniosku, że nie dojrzałam do takich zabaw i koń nie powinien z tego powodu cierpieć.
Poszukam zdjęcia
#link
Gdzie kończy się przemoc, zaczyna się współpraca.
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
« #22 : Grudzień 01, 2009, 09:48:19 »
Cejloniara to napewno ta Rita!
Ona jest właśnie taka, że wie kogo nosi na grzbiecie, ma wiele wyrozumiałości nawet gdy zostanie sama bez koni lub gdy się czegoś wystraszy, bardzo się wtedy deneruje ale wie, że siedzi na niej człowiek, nie pozwoli skrzywdzić. Jest delikatna. Nie próbuje nigdy nikogo zrzucić. W tym roku brałyśmy udział w Hubertusie, Rita jako najstarszy koń
również dużo ludzi spadało z koni, Rita zachowała się bardzo grzecznie i odpowiedzialnie, czasem wyprzedzała konie, 2 razy była blisko lisa. Szczęśliwa, że wraz z końmi może galopować ile sił, ale jednak długo nie mogła dać wiele z siebie-zadyszka, jak to w podeszłym wieku bywa. Więc dalej tylko obserowałyśmy dalszy przebieg gonitwy i w lekkim stępo-kłusie kibicowałyśmy innym. Prawie 20 lat jej życia i przeszłość sportowo-rekreacyjna dały o sobie znać. Koń emeryt ale pokazuje mi często, że serce ma wielkie i wraz z młodymi końmi potrafi rywalizować. Uwielbiam ją za tą jej końską mądrość.
Dziękuję ci za odpowiedź. Wklejaj zdjęcia ile masz, jestem bardzo ciekawa jak Ritka wyglądała w młodości
«
Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2009, 20:30:55 wysłane przez trakenka
»
#link
Dropsik
« #23 : Grudzień 01, 2009, 22:21:22 »
rider,
a pamiętasz może dalszy rodowód Almanacha
#link
Człowieka można poznać po czynach nie po słowach
figaro2046
Skąd: MAZURY.
« #24 : Grudzień 01, 2009, 22:37:16 »
Tutaj masz pełny rodowód
http://www.allbreedpedigree.com/almanach4
#link
UWAGA !!! WROTKI POKAŻE
!!!
Dropsik
« #25 : Grudzień 01, 2009, 23:01:20 »
figaro2046,
dzięki
#link
Człowieka można poznać po czynach nie po słowach
rider
« #26 : Grudzień 02, 2009, 12:15:16 »
Cytat:
DanceOfDevotion
Listopad 27, 2009, 12:34:15
to co sie tam teraz dzieje przechodzi ludzkie pojecie
Czy mozesz napisać cos więcej? czyja własnościa sa teraz Plękity, jakie konie zostały? jakie plany na przyszłość?
#link
pestka
« #27 : Grudzień 02, 2009, 21:34:18 »
Właścicielem od 1999r. jest pan Grzegorz Wieczerzak (zresztą Jaroszówki też) koni zostało już tylko około 50-tki, szczerze mówiąc nie mam pojęcia co tam jeszcze stoi. Cera o której pisał rider dostała kilka lat temu bilet w jedną stronę, przez wiek i babrzącą sie flegmonę
Jak rozmawiałam w zeszłym roku z owym jedynym stajennym (który swoją drogą chciałby zmienić pracę) to plany były takie, żeby co najmniej przez najbliższe 2 lata nic nie zaźrebiać, a co oznacza dla stadniny nie zaźrebiać to już chyba każdy wie.......
Trakenka strasznie się ucieszyłam widząc Ritkę w tak dobrej kondycji!!!!
#link
araucaria
Skąd: Elbląg.
« #28 : Grudzień 02, 2009, 22:27:57 »
A to moja kucuśka, wariatka po tatusiu (Suseł
)
#link
trakenka
Skąd: z lubelszczyzny....
na zawsze w sercu...
« #29 : Grudzień 02, 2009, 22:29:06 »
Jejku, tak mi szkoda tych koni
pestka
wiesz może czy wszystkie są na sprzedaż ? Może ludzie chcący kupić skusiliby się na te świetne-nieszcześliwe konie?
#link
Strony:
[
1
]
2
3
...
6
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Konie hodowli SK Plękity
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.039 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.