Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Rany na stawach skokowych i pęcinach

poprzednia następna
Strony: 1 [2] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Rany na stawach skokowych i pęcinach  (Przeczytany 3925 razy)
_Gaga


WWW Moje ogłoszenia
« #30 : Czerwiec 18, 2010, 12:25:19 »
Odpowiedz cytując
Ja niestety załatwiłam już kilak razy rany wodą utlenioną... widać co koń to obyczaj
Jako zamienniki polecam zwykły Rivanol i roztwór nadmanganianu potasu - miałam nieprzyjemność zajmować się poważnymi ranami u koni i te preparaty najlepiej działały - lub może po prostu nie szkodziły?
Przy zabrudzeniach na pewno pomoże manusan
a ogólnei - jak nejmniej ingerencji - rana czysta z dostępem powietrza szybciej siezagoi, niż "17 razy dziennie" paprana specyfikami...

Jeśli nie ufasz wetm - podpytaj choćby i na forum - o sprawdzonych wetów z Twojej okolicy... Jednak są i tacy "co się znają" ... bynajmniej taką mam nadzieję wysyłajac konia do kliniki za tydzień :-/
#link
"zasadniczo koń może być każdej karej maści" ;-)
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #31 : Czerwiec 18, 2010, 12:37:23 »
Odpowiedz cytując
_Gaga  kwiatek

wlasnie problem w tym, ze omawialam to z "naszymi" wetami i nie tylko "naszymi". ze specjalistami od nog tez rozmawialam, ale oni tylko machaja reka, ze juz za pozno, ze trzeba bylo odrazu szyc. nozesz jasny gwint, wiem, ale co poradze , ze jeden PAN (a korci mnie, zeby go nazwac inaczej) schrzanil sprawe? musze teraz cos z tym zrobic i pytam dlatego tutaj, bo na weterynarzach juz nie polegam... jeden zaporponowal, zeby konia po raz drugi operowac, ale najpierw i tak musialaby sie ta rana zagoic i jest bardzo duze ryzyko, ze trzeba bedzie za duzo wyciac i staw nie bedzie dzialal odpowiednio. wiec po prostu juz nic nie wiem  zemdlal stwierdzil, ze klacz jest mloda (2lata), wiec da sobie rade z ta noga jak juz sie zagoi i lepiej nie ryzykowac, ale, ze mozna by to ciachnac drugi raz jak cos.

co do opatrunkow: kazano mi zmieniac raz dziennie, ale ja patrze wieczorem tez jak to wyglada, sciagam na chwile opatrunek, zeby rana mogla "pooddychac", jak widze, ze nie jest "ladna" to znowu tam staram sie zasuszyc.

nie znam sie na takich ranach, przyznaje bez bicia, dlatego prosze Was o pomoc. mi sie poprostu wydaje, ze ta rana nie goi sie odpowiednio, przeciez obserwuje...
 jak juz zrobi sie taka cieniutka warstwa ochronna, to jest tak slaba, ze podczas oczysczania rany ta warstwa schodzi i nowu krew sie leje...
chcialabym chociaz sprobowac innych metod, ale nie wiem jakich, nie znam sie i nie chce Malej krzywdy zrobic.
czy rivanol mozna klasc na rany? czy powinna juz byc jakas skora? cos mi sie obilo o uszy, zeby na rany go nie stosowac, chociaz teorii jest wiele.. wiec juz zglupialam.
 i czym to zasuszac????? zasypki mi odradzono (tzn weci odradzali), ze bedzie sie syfic...
 opatrunki musi miec, bo inaczej muchy by ja zjadly zywcem i rozwalalaby te rane na nowo ciagle.
nadmanganian mam, kazano mi tym smarowac gdyby ziarnina zabardzo "bujala".

help  smutek  ukłon
#link

_Gaga


WWW Moje ogłoszenia
« #32 : Czerwiec 18, 2010, 13:44:30 »
Odpowiedz cytując
Niestety choćby i profesor przez net nie za wiele Ci pomoże - szczególnie nie widząc rany :-(
Piszesz, że przy czyszczeniu rana zaczyna krwawić - może za mocno i za często czyścisz? Nikt z nas nie jest w stanie tego sprawdzić niestety
A że co weterynarz to zdanie - wie chyba każdy włąściciel zwierzęcia... Z lekarzami wcale lepiej nei jest niestety ;-)
#link
"zasadniczo koń może być każdej karej maści" ;-)
dea
Skąd: Gdańsk.


parellioza vegetalis



« #33 : Czerwiec 18, 2010, 13:59:29 »
Odpowiedz cytując
Jak rana nie jest brudna, to nie czyść. U naszego pacjenta w ogóle rany nie dotykamy - psikanie octaniseptem, na to jałowa gaza, na to rolta soft (opatrunek ortopedyczny - to w sumie wata prasowana, ale lepsze o tyle, że się ładnie trzyma i dobrze powietrze puszcza - 2 na raz schodzą), na to bandaż peha crepp (nie ściska za mocno i oddycha). Dopóki nic się nie sączy, nie ropieje, nie rozwalałabym rany "czyszczeniem".
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią i praktyką. W praktyce jest." - Yogi Berra
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #34 : Czerwiec 18, 2010, 15:55:43 »
Odpowiedz cytując
nie szoruje tej rany, przykladam gazik z vaghotylem, ultra delikatnie, jak go "zabieram" to ta cienka wrstwa sie "odkleja". gadalam dzisiaj z wetem, tak podobno ma byc. hmmm.

narazie zostawie te rane w spokoju jak piszecie i bede obserowac  oczy2
dziekuje dziewczyny  wink

a mialyscie moze jakies doswiadczenia z opatrunkiem animalintex?
#link

Paulinka



« #35 : Czerwiec 18, 2010, 19:13:41 »
Odpowiedz cytując
Katja, w którymś z starszych czasopism był artykuł o ranach na nogach takich właśnie, ale za cholerę nie mogę go znaleźć... Jakiś starszy Świat Koni. Co pamiętam, na pewno była pęcina po najechaniu na blachę 8|
Nie wiem co dokładnie tam było, ale może coś by ci pomogło.


edit. mam. zeskanuję i wyślę na PW
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 18, 2010, 19:16:17 wysłane przez Paulinka » #link
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #36 : Czerwiec 18, 2010, 19:24:20 »
Odpowiedz cytując
Paulinka zartujesz?  ukłon Dziekuje strasznie!!!

Dea i Gaga - dziekuje Wam za rady, zostawie to na kilka dni w spokoju i bede obserowowac. uśmiech

ponawiam: jakby ktos mial do czynienia z produktem animalintex to bylabym wdzieczna za opinie.
#link

caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #37 : Czerwiec 18, 2010, 21:53:44 »
Odpowiedz cytując
ja już drugi raz w tym roku borykam się z ranką na stawie skokowym. upierdliwe cholerstwo, strasznie powoli się goi...
u nas w ruchu są vagothyl na zmianę z maściami, np. nagietkowa czy alantan plus.
#link
orjentica
Skąd: lubelskie.



Moje ogłoszenia
« #38 : Czerwiec 19, 2010, 04:19:49 »
Odpowiedz cytując

Jako zamienniki polecam zwykły Rivanol i roztwór nadmanganianu potasu - miałam nieprzyjemność zajmować się poważnymi ranami u koni i te preparaty najlepiej działały - lub może po prostu nie szkodziły?

Zdecydowanie popieram i nigdy się nie zawiodłam.
#link
dea
Skąd: Gdańsk.


parellioza vegetalis



« #39 : Czerwiec 19, 2010, 08:51:21 »
Odpowiedz cytując
Ja na paskudne, kiepsko gojące się otarcia stosowałam miks (Alvika  kwiatek): rivanol w żelu + dermatol (taki żółty proszek) - goiło się super. Ale nie wiem jak z głębszymi ranami ("nasze" były powierzchowne, choć ślimaczące).
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią i praktyką. W praktyce jest." - Yogi Berra
Siss

Za Króla! Za Ojczyznę! Za ile?


Moje ogłoszenia
« #40 : Czerwiec 19, 2010, 09:51:11 »
Odpowiedz cytując
Mój koń rok temu miał podobny wypadek, rozwalony staw pęcinowy duża głęboka dziura. Nie mogliśmy założyć szwów ponieważ kobyła 4 miesiące źrebna i wet obawiał się podać jej "głupiego jasia". Stosowałam w zasadzie środki odkażające i aluspray(?). Rana goiła się z 2 miesiące teraz została blizna. Nie wygląda to zbyt efektownie ale nie przeszkadza koniowi. Blizna nie zarosła sierścią. Wieczorem postaram się wrzucić jakieś zdjęcia jak to wygląda po zagojeniu.
#link
Jego zielone oczy były bardzo dziwne, gdy się w nie spojrzało dłoń machinalnie sprawdzała, czy sakiewka na miejscu, pierścień na palcu, pięć asów w talii przestawało dziwić, autentyczna pieczęć zaczynała wyglądać cholernie nieautentycznie, a drogo kupionemu koniowi zaczynało dziwnie rzęzić w płucach
Mada
Skąd: Warszawa.




« #41 : Czerwiec 19, 2010, 19:24:24 »
Odpowiedz cytując
hej,
sorki, że przerywam wątek o rozcięciach, ale moja klacz "robi" sobie takie same rany na nodze jak na pierwszy zdjęciu w pierwszym poście tego tematu.
I mam pytanko: czy ktoś wie gdzie mogę kupić ochraniacze na staw skokowy po w miare przystępnej cenie ? szukam w necie ,ale ceny są astronomiczne  smutny
#link
Ciesz się każdym dniem swojego życia!
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #42 : Czerwiec 19, 2010, 21:50:42 »
Odpowiedz cytując
Siss mi odradzano stosowania aluspray, nie tylko na te rane, ogolnie.

a tak spytam z ciekawosci: jak to sie ma pozniej z zakladaniem ochraniaczy? nie obcieraja w miejscu tej blizny?
#link

Siss

Za Króla! Za Ojczyznę! Za ile?


Moje ogłoszenia
« #43 : Czerwiec 20, 2010, 21:00:29 »
Odpowiedz cytując
Zdjęcie blizny.
Co do ochraniaczy, u mnie nic się nie obciera. Używam pełnych neoprenowych.
edit.
co do aluspraya, dlaczego odradzano? Mój wet powiedział, że pomoże zasklepić ranę i przyspieszy (nie wiem czy mogę tak napisać) "produkcje" ziarniny?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2010, 21:06:22 wysłane przez Siss » #link
Jego zielone oczy były bardzo dziwne, gdy się w nie spojrzało dłoń machinalnie sprawdzała, czy sakiewka na miejscu, pierścień na palcu, pięć asów w talii przestawało dziwić, autentyczna pieczęć zaczynała wyglądać cholernie nieautentycznie, a drogo kupionemu koniowi zaczynało dziwnie rzęzić w płucach
Czardasz
Skąd: Kraków.



Moje ogłoszenia
« #44 : Czerwiec 20, 2010, 21:11:54 »
Odpowiedz cytując
Katja,
edit: doczytałam, że polecono Ci Rivanol wink
#link
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #45 : Czerwiec 20, 2010, 21:22:04 »
Odpowiedz cytując
co do blizny na zdjeciu (dziekuje, ze chcialo Ci sie wstawic kwiatek ) to jest ona miniaturowa w porownaniu do naszej...
nasza rana juz po odcieciu tej "guli" jest powiedzmy okragla i ma sr.  ok 7 cm.  a i tak juz jest mniejsza niz byla... i jest nizej ustyuowana niz ta na zdjeciu. dlatego pytam o ochraniacze bo ich dolny kant lezalby na bliznie. u nas jest ta rana centralnie na stawie  zemdlal

co do aluspray- odradzano mi przez roznych ludzi i weterynarzy, ze podono gorzej sie goi, i nie przepuszcza powietrza.
i pierwsze slysze, zeby przyspieszal produkcje ziarniny... pozatym ja mam pilnowac tej nogi, aby wlasnie nie bylo nadmioernego ziarninowania...

a co do rivanolu: pisano o nim tutaj wczesniej, i odpi. ze nie wiem juz jak go uzywac i na co, bo slyszalam multum roznych opinii, kazda inna, jedni, zeby nie uzywac, inni, ze jest cudowny, kolejne osoby, ze bron boze na swieze rany, inni ze na stany zapalne pod skora, no porpostu nie mam pojecia czy to nie zaszkodzi.

i ponawiam: ktos mial do czynienia z opatrunkami animalintex?
#link

Czardasz
Skąd: Kraków.



Moje ogłoszenia
« #46 : Czerwiec 20, 2010, 21:32:53 »
Odpowiedz cytując
cyt. ze strony i-apteka: Wskazaniami do stosowania płynu Rivanol są zakażenia ropne skóry, błon śluzowych i ran (także trudno gojące się), zakażenia jamy ustnej, otarcia naskórka, oparzenia, owrzodzenia.
Preparat do stosowania miejscowego, pochodna akrydyny o działaniu przeciwbakteryjnym, szczególnie wobec bakterii Gram-dodatnich i przeciwpierwotniakowym. Uszkadza enzymy i bezpośrednio hamuje syntezę białek drobnoustrojów. Działa nie tylko na powierzchni skóry, ale również penetruje do sąsiednich tkanek. Nie działa drażniąco na skórę i błony śluzowe i nie powoduje powstawania oporności.

Rivanol ma działanie ściągające, można stosować go na rany w postaci przymoczek czy okładów lub do samej dezynfekcji.
#link
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #47 : Czerwiec 20, 2010, 21:48:07 »
Odpowiedz cytując
 kwiatek dziekuje uśmiech z opisu wynika, ze nadawalby sie jak najbardziej, ale kurde dalej sie boje, bo opinii milion roznych, a nie chce zbierac "rivanolowego" doswiadczena na biednym koniu.  hmm moze zrobie optarunek na krotki czas z tego rivanolu i zobacze jak to pozniej wyglada.. jak bedzie OK to sie przerzucimy na to uśmiech
#link

Koniczka
Skąd: Warszawa.


Latam, gadam, pełny serwis! :D


Moje ogłoszenia
« #48 : Czerwiec 20, 2010, 22:42:59 »
Odpowiedz cytując
Moim prywatnym zdaniem nie ma nic lepszego na rany niż opatrunek z Rivanolem. Sporo weterynarzy zdaje się również to zdanie popierać.
#link
“Choose a job you love and you will never have to work a day in your life.”
- Confucius.
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #49 : Czerwiec 20, 2010, 22:51:45 »
Odpowiedz cytując
wiec kolejna osoba jest "za" uśmiech
tylko rana ranie nie rowna. u nas byla rana bardzo gleboka, ale "rowna" i "wejscie" bylo waskie. potem jak juz sie goila to zostala zoperowana no i teraz mamy takiego giganta pooperacyjnego centralnie na stawie  :S okragle, nierowne, cale na wierzchu, brzydkie, wkurzajace  :S
Zreszta to wlasnie na r-v ktos sie wypowiadal, zeby nie stosowac rivanolu na rany i byl caly wywod o tym dlaczego, ale kurcze nie moge teraz tego nigdzie znalezc. (nie pamietam co tam bylo dokladnie  icon_redface w kazdym razie pamietam, ze argumenty byly sensowne).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2010, 23:01:13 wysłane przez Katja » #link

Koniczka
Skąd: Warszawa.


Latam, gadam, pełny serwis! :D


Moje ogłoszenia
« #50 : Czerwiec 20, 2010, 22:55:07 »
Odpowiedz cytując
Pamiętam, było coś o tym, że udało się naRivanolu wyhodować bakterię czy grzyby. Jednak z praktyki - jeszcze nie widziałam rany, która by się pod Rivanolem źle goiła. A wręcz goją się wzorowo, bo Rivanol je pięknie zasusza.
#link
“Choose a job you love and you will never have to work a day in your life.”
- Confucius.
Averis
Skąd: Warszawa.


Semper invicta



« #51 : Czerwiec 20, 2010, 23:13:45 »
Odpowiedz cytując
Rivanol jest dobry na wszystko. Moja babcia jest emerytowana pielęgniarką- w szpitalu Rivanol to była podstawa wszelkich opatrunków/ leczenia ran.
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #52 : Czerwiec 20, 2010, 23:17:34 »
Odpowiedz cytując
sprobuje jutro ten Rivanol, mam nadzieje, ze podziala tak jak twierdzicie i mam nadzieje, ze Bunia Averis racje  hihi
#link

tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #53 : Czerwiec 21, 2010, 05:44:00 »
Odpowiedz cytując
Mada- z doświadczenia wiem, że starczy ścielić duuuużo słomy. U mojego konia i koni znajomych tego typu ranki robią się gdy jest mało ściółki i koń podczas wstawania ociera się o beton. U nas pomogło ewidentnie grubsze ścielenie.
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
_Gaga


WWW Moje ogłoszenia
« #54 : Czerwiec 21, 2010, 08:20:59 »
Odpowiedz cytując
Wracając do tematu małych otarć na stawach skokowych - wiele osób pisze, aby więcej ścielić... tyle, że moje konie są 24 h na pastwiskach a jeden z nich też ma takie otarcia / ranki ... i co mam pastwiska słomą ścielić, czy jak??  coo??
#link
"zasadniczo koń może być każdej karej maści" ;-)
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #55 : Czerwiec 21, 2010, 09:08:33 »
Odpowiedz cytując
Gagaduży uśmiech No nie wiem.....wiem co pomogło naszym koniom w stajni.  wink Widocznie nie jest to jedyny powód powstawania ranek, skoro tak piszesz. Może to zbyt skąpe ścielenie po prostu sprzyja. Nie jest przyczyną, ale jedną z przyczyn sprzyjających temu, że ranki się utrzymują. Bo nawet jeśli ranka jest pokryta strupem, lub jest nawet zarośnięta już skórką (ale skórka jest cienka i delikatna i jeszcze nie owłosiona) to starczy, że koń raz się podnosząc obetrze tę skórkę i .... znów masz rankę.
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
Paulinka



« #56 : Czerwiec 21, 2010, 09:55:13 »
Odpowiedz cytując
a skad bierzecie butapirazol???? byl mi jakis czas temu bardzo potrzebny i nie moglam go nigdzie kupic- jest wycofany z aptek ludzkich. chodzi mi o tabletki.
i zamiast rivanolu uzywam polodyny r. podobno na rivanolu wychodowano piekne gronkowce. polodyna to nic innego jak jodyna tylko nie na alkoholu. wiec nie szczypie i mozna ja lac nawet w glebokie rany. cynk na ten temat dostalam od ludzkiego chirurga  wink
Ej, powiecie coś więcej o rivanolu i gronkowcu? Rivanol wywołuje gronkowca czy co...? Bo szczerze powiedziawszy - trochę zgłupiałam. o_O
podejrzewam ze chodzi o to, ze rivanol slabo dziala skoro gronkowca na nim sie udalo wychodowac
nie wywoluje. po prostu jest nieskuteczny. wyjasniono mi to tak: nie wiadomo czy ludzie zdrowieli DZIEKI rivanolowi, czy POMIMO niego  wink
Katija - ja akurat mam b.dobre doświadczenia z rivanolem, stosuję go w domu i w stajni. Oczywiście rivanol nie jest panaceum na wszystko (do zwalczanie gronkowców potrzeba cięższej artylerii), ale w większości przypadków spisuje się dobrze. Mimo wszystko uważam, że nie zaszkodzi mieć go pod ręką uśmiech


proszę wink
#link
Tänzerin
Skąd: Kraków :) / Forst-Eifel :).



Moje ogłoszenia
« #57 : Czerwiec 21, 2010, 10:30:36 »
Odpowiedz cytując
Paulinka   ukłon  respect dziekuje!!! jade dzisiaj wyprobowac ten rivanol, mam nadzieje, ze zaden gronkowiec nam sie nie wykluje... 

co do dziurek na stawach skokowych to tez przez to przechodzimy. i tez nie mam pojecia czemu. na poczatku myslalam, ze to przez stanie na trotach ( ze ssie mogla klaczka obetrzec przy wstawaniu np), ale tymczasowo kon stoi juz troche na slomie, a rany dalej sa, ba! pojawiaja sie nowe. a sloma codziennie czysciutka i w ogormnej ilosci. pozatym klaczka chodzi od rana do wieczora po pastwisku. wiec niebardzo wiem, skad te rany, ale tez sie z nimi borykamy.


EDIT:

melduje, ze masc contractubex (dla ludzi) dziala na trudne blizny rowniez u koni!  duży uśmiech  wielka blizna na pecinie mojej mlodej zmniejsza sie, staje sie miekka, juz nie jest twarda jak decha, tkanka pod nia tez mieknie, ba, odrasta nawet siersc!!! A wszyscy mi mowili, ze nie ma szans na powrot tej tkanki do normalnosci, ze juz zawsze taka lysa gula zostanie. codzienne pieczolowite wmasowywanie tego zelu jednak poskutkowalo  hurra! jeszcze duuuuuzo czasu minie, zanim wszystko zniknie, ale najwazniejsze, ze ten zel DZIALA  hurra!  konik
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2011, 01:20:48 wysłane przez Katja » #link

Strony: 1 [2] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Rany na stawach skokowych i pęcinach

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.037 sekund z 17 zapytaniami.