Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Towarzyskie
| Wątek:
Wybór kierunku studiów
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
3
...
64
Autor
Wątek: Wybór kierunku studiów (Przeczytany 67202 razy)
Ada
Skąd: Łódź.
harder. better. faster. stronger.
«Start : Listopad 22, 2008, 01:45:00 »
No właśnie, czy chce czy nie chce muszę się ukierunkować !
Jestem w liceum, w klasie dwujęzycznej- 4 letniej, obecnie w klasie 0 czyli dopiero zaczełam liceum jednak od klasy 1 powinnam już wiedzieć na jaki kierunek chcę się dostać. Będzie to zależne od tego z czego będę musiała zdać maturę
Macie jakieś rady ?
Jak wybrać uczelnie ? Czym się kierować ?
Gdzie szukać ?
I tak w zasadzie skąd wiedzieliście że właśnie "to" chcecie robić w życiu i że dane studia będą dobrym wyborem.
Wiem że nikt za mnie nie wybierze, sama muszę się zdecydować jednak boję się że może to zaważyć na znacznej części mojego życia. A co będzie jak źle wybiorę...
#link
Gość
« #1 : Listopad 22, 2008, 01:52:00 »
ja źle wybierzesz to zmienisz kierunek
z wyborem przedmiotow do zdawania chya mniejszy prblem, to ograniczonej puli wybierasz te ktore ci najlepiej leza. wierze ze to moze sprawiac problem ale chyba latwy w uporaniu.
c
#link
opolanka
Skąd: Opole.
psychologiem przez przeszkody
« #2 : Listopad 22, 2008, 10:19:00 »
Ada - polecam Ci zrobienie sobie testu zainteresowań zawodowych , dostępny w wersji elektronicznej
http://www.psychologia.net.pl/testy.php?test=zawod
Jest to kwestionariusz, który może ułatwić Ci określenie sowjego profilu zawodowego i może Ci pomóc znaleźć takie kierunki studiów (i tym samym przyszłą pracę), w których będziesz sie dobrze czuła.
poza tym myślę, że masz jakieś swoje preferencje
A jak źle wybierzesz? To zmienisz. Nie martw sie na zapas
#link
Raven
Skąd: Minas Morgul koło Warszawy.
Dragon Heart & Shadow Hunter ♥
« #3 : Listopad 22, 2008, 21:49:00 »
Ale najsmutniejsze jest to, że mimo, iż coś kogoś interesuje to nie ma większych szans na dany kierunek się dostać. Bliskie sa mi klimaty biologiczno-chemiczne. Ale ciągnęło mnie zawsze do prawa. No i zonk. Bowiem tu już historia (rozszerzona) i WOS się kłaniaja... A ja jestem raczej antytalentem w tych dziedzinach
No i kolejne poczucie niespełnienia...
#link
Dragon Heartus Dwulicus Melepetus IX
Lunko wróć...
Gość
« #4 : Listopad 22, 2008, 21:56:00 »
A ja od 1 klasy podstawówki zawsze mówiłam o weterynarii. Niestety jak zaczęłam szperać jakie przedmioty są potrzebne i na jakim rozszerzeniu to zrezygnowałam. Dobiła mnie m.in ta chemia. I egz z niej. No i duży nacisk na fizykę i matmę.
W końcu stwierdziłam, ze zootechnika też jest ciekawa i mnie satysfakcjonuje [chodzi o specjalizację 'konie i ich użytkowanie/ hodowla']. No, ale to ma swój cel, bo od paru lat marzę o swoim celu po studyjnym =)
Marzyła mi się astronomia, ale to już wyższa szkoła fizyki, kosmologii i matematyki więc odpada. Tak samo archeologia. Historia i bodajże sztuka do zdawania. Więc też odpadła...
Ale na szczęście i tak się dostałam na kierunek, na którym mi zależało.
#link
Klami
Skąd: Trójmiasto.
BHT
« #5 : Listopad 22, 2008, 22:10:00 »
Raven, tu sie nie zgodze. Aktualnie jestem na drugim roku prawa i moge powiedziec, ze jestem zadowolona. Moge rowniez stwierdzic, ze dobor maturalnych przedmiotow na ten kierunek jest zdecydowanie nietrafiony.
Sama zawsze chodzilam do klas matematycznych. Moje przedmioty to matematyka / chemia / troche biologia. W strone prawa poszlam wlasciwie w ostatniej chwili i tego nie zaluje. Podobnie do Ciebie klimaty historyczne i polonistyczne to nigdy nie byla moja dziedzina. Oj, zdecydowanie nie..... Historii to zaczelam sie uczyc na dwa miesiace przed matura. Biorac pod uwage, ze potrzebna mi byla rozszerzona to uczylam sie wlasciwie od zera. Dalo rade, jakos przebrnelam przez to czego nie lubie i teraz sie ciesze, bo studia mi sie podobaja.
#link
CeraŁ
dużo dużo zmian..
« #6 : Listopad 22, 2008, 22:58:00 »
Laito tez chcialam isc na zootechnike ale stwierdzilam że potem jednak będzie trudno ;/.
Ja jak narazie nie mam pojęcia na co chce isć. xd.
Chciałam na filologie angielską.. ale hcyba za trudne jak na moje mozliwosci. jeszcze zreszta pomysle.
zdaje mature z biologi podstawe i geo rozszerzenie.
#link
Proti
Skąd: Białystok-Niewodnica.
małymi kroczkami...
« #7 : Listopad 22, 2008, 23:28:00 »
Laito też od małego chciałam być wetem, a że jestem bardzo uparta robię wszystko żeby to osiągnąć.Jestem na biol-chem, zdaje oba przedmioty na rozszerzeniu.
Zobaczymy jak pójdzie matura, ale bardzo mi zależy żeby się dostać...
#link
Gość
« #8 : Listopad 22, 2008, 23:42:00 »
Dla chcącego nic trudnego. A, ze lenistwo jest we mnie cały czas...
Ja tam właśnie głównie się kierowałam moimi zainteresowaniami i tym co chcę robić w przyszłości. A myślę, ze to co chcę robić po studiach będzie mi przydatne. Bo jak ludzie spojrzą na papier to też inaczej będą patrzeć na to czym się zajmuję...
#link
Ponia
Skąd: kawałek za końcem świata..
Your youth has made you too tough.
« #9 : Listopad 22, 2008, 23:58:00 »
Heh, wybór studiów.Chyba nie jestem osoba która może dawac przykład.
Miałam 100 tys pomysłów min: skandynawistyka, amerykanistyka, anglistyka, zarządzanie i marketing w transporcie morskim,nawigacja,transport i speedycja jak i logistyka, fizjoterapia i administracja.
Wkoncu złozyłam dokumenty na stacjonarną administrację i fizjo, ku mojemu zdziweniu na fizjo zabrakło mi 2 pkt, mimo ze wyniki z matury nie były słabe: pol podst. 61 % ang podst 92 % i biol rozsz 57%, i zdałam egz sprawnosciowy na maxymalną liczbę pkt.No więc odwołania i t d , i koniec koncow wylądowałam na wieczorowej.. tylko że sem.3000zł.. no ale cóż stwierdziłam jak da radę to się poprostu przeniosę.
Noooo długo moje studia na AWF'ie nie trwały.. jak zobaczyłam plan, to go poprostu wyśmiałam.Codziennie od 11 do 18.. pfffffff a kiedy treningi?
No to było szukanie innej szkoły, ale zaocznie.Akurat miałam 2 dni na podj.decyzji.
Wieczorem ok 22 wróciłam z zawodów, a do 24 była rekrutacja dodatkowa na UG na ADministrację zaoczną, i i takim sposobem zostałam studentką UG wydz.Prawa i Administracji na kier. Zaoczna Administracja;)
U mnie akurat konie są na 1 miejscu, ale też inaczej to wygląda, bo mam stajnie, konie codzienne trenngi tak bardziej na sportowo,więc dlatego zaoczne;)
Mój brat mówi,ze po tych studiach będe mogła zostać niemiłą panią w okienku w Urzędzie Skarbowym:D
#link
"
Jeśli dasz z siebie sporo, ale nie wszystko zawsze możesz być dobry -
ale nigdy najlepszy."
Ayrton Senna
Qaida
:)(:
« #10 : Listopad 23, 2008, 00:00:00 »
Ja w pierwszej klasie chciałam iść na architekture lub coś w tym stylu, chodziłam przez rok na lekcje rysunku, ale stwierdziłam, że to chyba jednak nie to... Druga klasa była pod hasłem prawa. Przykładałam się mocno do hisorii, ale tak pomyślałam, że nie wyobrazam sobie siebie siedzącej całe dnie za biurkiem... No i podczas wakacji rodzice podsunęli mi pomysł: A może by tak geologia? Na początku opierałam się mocno, bo jak- ja w klasie humanistycznej mam pisać mature z matmy i geografię którą skończyłam w IIklasie? Po jakimś czasie stwierdziłam, że to nie jest wcale taki głupi pomysł... I że może dam rade w końcu humanista jest wszechstronny;] Tak więc chodzę od września na korki z matmy, marudze że nie zdam matury, ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że dobrze wybrałam. No i wielką zaletą jest to, że kontynuuję tradycję rodzinną. Trzecie pokolenie geoologów.
#link
ewuś
« #11 : Listopad 23, 2008, 01:16:00 »
ja w sumie byłam zdecudowana co chcę studiować. Kiedys tam był pomysł na informatykę, ale mi przeszlo
Później pojawiła się ekonomia i tak juz zostało. Wiedziałam, ze chcę robić cos z matematyką, bo to po prostu lubię. W wakacje po maturze wpadłam na pomysł, że może by zacząć 2 kierunek psychologię. Podobno dość łatwa, więc może na 2 lub 3 roku spróbuję.
#link
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno...
Gość
« #12 : Listopad 23, 2008, 01:41:00 »
Pierwszy rok to w sumie dostosowywanie się do nowego systemu i toku nauki, organizowanie sobie wolnego czasu, przyzwyczajanie się do nowych sytuacji i jak u wielu rozpoczęcie życia 'na własną rękę' w obcym mieście.
Dopiero potem jak już się człowiek przyzwyczai do tego wszystkiego to zaczyna myśleć o dodatkowych zajęciach czy kierunkach.,,
#link
Gość
« #13 : Listopad 27, 2008, 19:55:00 »
Ciekawa jestem co mają do powiedzenia osoby studiujące na dwóch kierunkach. Czy są to dwa zupełnie różne kierunki czy w jakiś sposób do siebie zbliżone? Jak to wygląda z czasem, bo pewnie trzeba być w dwóch miejscach naraz
? Czy jest to realne, albo lepiej skupić się tylko na jednym ? Kiedy zdecydowaliście na dodatkowe kierunki?
#link
Gość
« #14 : Listopad 27, 2008, 20:34:00 »
Devinette ja na 5 roku wety sprobowalam awansem robic podyplomowe zaoczne studia we Wrocku -hodowle koni i jezdziectwo- czasem bylo tak, ze do 17 w piatek siedzialam na cwiczeniach a w sobote rano bylam w jakims tam moritzburgu itp. Obydwa kierunki skonczylam na bdb poziomie, a teraz bedac na studiach doktoranckich dziennych i zamierzam isc albo na fotografie albo na psycho zwierzat- foto zwyczajne magisterskie, a psycho podyplomy.Co prawda doktoranckie to troche inny uklad-bo zajecia zrobilam awansem w zeszlym semestrze i w tym juz wiekszosc koncze ( filozofia,seminaria doktoranckie,pedagogika, informatyka,statystyka),ale przy niektorych kierunkach typu TRiL czy jakies cuda na pryw uczelniach wyglada to podobnie-czyli sie da tylko systematycznosc to podstawa:)
#link
Gość
« #15 : Listopad 27, 2008, 22:12:00 »
Zabijcie mnie....2 mc do oddania magisterki a ja ciagle nad wstepem się slęcze....
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #16 : Listopad 27, 2008, 23:03:00 »
Devinette napisał:
Ciekawa jestem co mają do powiedzenia osoby studiujące na dwóch kierunkach. Czy są to dwa zupełnie różne kierunki czy w jakiś sposób do siebie zbliżone? Jak to wygląda z czasem, bo pewnie trzeba być w dwóch miejscach naraz
? Czy jest to realne, albo lepiej skupić się tylko na jednym ? Kiedy zdecydowaliście na dodatkowe kierunki?
To coś dla mnie
Jestem na 2 kierunkach na UW- na psychologii i na filologii angielskiej, oba dziennie. Powiem szczerze, że różnie bywało, ale plany zawsze jakoś udawało mi się godzić. Psychologia jest dla mnie ważniejsza, więc czasem zajęcia z filo przenosiłam na inny semestr jeśli mi kolidowały (a tam plan był jak w LO, codziennie od 8 do 15). W sesjach bywało wesoło- np dokłądnie rok temu miałam 26 zaliczeń w ciągu 2 tyogni xD
Są to zupełnie różne kierunki, ale myślę, że dobrze je dobrałam. W przyszłości chcę być psychoterapeutką (robię na psycho 2 specjalizacje- psychoterapię i psychologię kliniczna dziecka), ale póki się nie wyszkolę to nie mogę na tym zarabiać. Z angielskim to co innego
Dzięki tym studiom mam dobry papier i naprawdę bdb znajomość angielskiego, pracuję więc jako korepetytor lub w szkole językowej (krótki epizod, wolę korki).
Na filo zdecydowałam się po 1szym roku psychologii, za 1,5 roku skończę oba kierunki i wybieram się na podyplomowe
Taka oto moja wzruszająca historia, mam nadzieję, że ci pomogłam
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
amazonka*
Skąd: się biorą dzieci?.
Szary Metallic
« #17 : Listopad 28, 2008, 01:11:00 »
A ja nigdy nie miałam sprecyzowanego , wymarzonego kierunku... Dawno dawno temu chciałam być wetem ale gdy jako nastolatka zobaczyłam jak wet szczepił króliki mojej kuzynki to stwierdziłam że to na pewno nie dla mnie
Nigdy nie zastanawiałam się nad przyszłością, jestem typem żyjącym raczej z dnia na dzień. Na maturze zdawałam to co najlepiej mi szło czyli matematyke i oczywiscie polski i angielski (wszystko podstawowe+ rozszerzone bo tak to wówczas jeszcze matury wyglądały). Wyniki nie były najgorsze... najgorsze było zdecydować co dalej.
Złożyłam papiery na zootechnike, geodezje i architekture krajobrazu. Na zootechnike dostałam się bez problemu jednak stwierdziłam że po tym kierunku jeśli nie mam żadnych 'końskich powiązań' w rodzininie i okolicy oprócz tego że jeżdżę, to może być później ciężko.
Na architekture krajobrazu był egzamin z rysunku (2 rysunki: 1 martwa natura z patrzenia, ołówkiem a drugi z wyobraźni, kolorowy), o dziwo zdałam choć nie byłam zadowolona z prac i nawet nie pojechałam sprawdzić wyników - tato przy okazji to zrobił. Zatem poskładałam tam wszystkie wymagane papiery i zadowolona żyłam sobie dalej aż pewnego dnia coś mnie tchnęło że to chyba jednak nie to, że to bardziej 'artystyczny' kierunek, że dużo rysowania, że dużo botaniki, że tam masa ludzi-artystów-indywiduwalności (już na tym egzaminie było to widać) i chyba średnio bym tam pasowała
Zatem wpadłam jednego dnia do dziekanatu, zrobiłam mały zamęt i suma summarum przerzuciłam papiery na geodezje i kartografie. Niby zawód bardziej dla mężczyzn ale konkretny i całkiem dochodowy. Póki co jestem na 3 roku i nie narzekam (za bardzo, bo ponarzekać czasem każdy sobie musi
)
#link
...
Gość
« #18 : Listopad 28, 2008, 09:36:00 »
Dziękuję za odpowiedzi, szczerze mówiąc przemknął mi ostatnio przez głowę dziki pomysł dwóch filologii, ale nie wiem, czy dałabym radę z dwoma językami na poziomie uniwersyteckim naraz. Mimo to, nie chciałabym zostawiać jednego "gdzieś niżej" a drugiego uczyć się dogłębnie
A może ktoś z was albo waszych znajomych jest w takiej sytuacji?
#link
Tania
« #19 : Listopad 28, 2008, 09:48:00 »
W swojej pracy mam kontakt z dużą ilością młodych osób/absolwentów różnych. Spotykam ich osobiście albo tylko czytam podania o pracę idące w setki .
I powiem Wam tak: trzeba dobrze,głęboko przemyśleć decyzję o wyborze zawodu. Mówi się,że kto kocha swoją pracę-nigdy nie pracuje- tylko czerpie radość z tego co robi.
Radzę zamknąć oczy i wyobrazić sobie siebie za 5-10-15 lat.
Czyli takie pytanie-Kim będę jak dorosnę?
I dopiero jak nam się marzenie skrystalizuje tak do końca- iść w tym kierunku konsekwentnie.
Wybór zawodu na chybił trafił -jest powodem dożywotnich frustracji,smutków i czarnej rozpaczy.
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
Koniczka
Skąd: Warszawa.
Latam, gadam, pełny serwis! :D
« #20 : Listopad 28, 2008, 10:58:00 »
Devinette mam na wydziale osoby, które ciągną 2 filologie i dają radę
#link
“Choose a job you love and you will never have to work a day in your life.”
- Confucius.
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT.
Fantasmagoria
« #21 : Listopad 28, 2008, 12:33:00 »
A ja po LO poleciałam z wielką radością robić sztuczne szczęki. Dostałam się a dbd wynikiem - na 30 osób byłam 3 na liście. I po pół roku zmywałam się z tego kierunku nieporównywalnie szybszym tempem niż tam szłam. A przecież był taki... interesujący, satysfakcjonujący, po prostu fajny...
Później nie dostałam się na fil. polską i rok przebimbałam. Teraz znowu jestem na pierwszym roku. Dostałam się wreszcie na fil. polską i pełen zachwyt
Co prawda kilka przedmiotów przeraża, ale tego się można było spodziewać. Jestem sobie na pierwszym roku, chociaż powinnam być już na 3, ale nie żałuję. Fakt - teraz robiłabym dyplom i mogłabym zacząć na tych szczękach zarabiać... ale całe życie męczyć się z czymś co było pomyłką?
#link
Nie jestem wariatem. Jestem samolotem!
Tania
« #22 : Listopad 28, 2008, 13:30:00 »
A co po filologii polskiej?
Szkoła?
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
Tania
« #23 : Listopad 28, 2008, 13:46:00 »
Może być. Ale pytałam,bo o uczeniu wiele osób marzy. I nauczyciel takim z powołania być powinien. A nie znerwicowanym potworem.
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #24 : Listopad 28, 2008, 14:14:00 »
Tania- według mnie żaden humanistyczny kierunek nie daje pewnego zawodu zwłaszcza, jak teraz takie zatrzęsienie humanistów i niby-humanistów. Jednak czasem żałuję, że nie urodziłam się ścisłowcem, poszłabym na jakieś elektroniki czy inne cuda, miałabym porządny, jeden, pewny zawód a nie taka buła jak teraz mam.
A ja się wybieram na filozofię na studia
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
zen
Will I ever find my way again?
« #25 : Listopad 28, 2008, 14:55:00 »
Tania napisał:
A co po filologii polskiej?
Szkoła?
dlaczego tak uwazasz? o jakiej uczelni mowimy? o jakiej specjalizacji?
trzeba miec pomysl na prace. tak naprawde polonistyka to jest bardzo pojemny humanistyczny kierunek- a szkola to jest, bez urazy, chyba tylko dla szalencow, zapalencow lub dla najslabszych. z tego co pamietam, to akurat na specjalizacje nauczycielska mozna bylo sie dostac 'bo tak mi sie podoba'. najlatwiejsza rekrutacja.
nie powiem w jakiej branzy robotam, ale dodam, ze po fil. polskiej pracuje i stac mnie naprawde na duzo. nie chce wyzywac nikogo do walki na przechwalki, ale po prostu smieszy mnie to, ze ludzie uwazaja, ze po polonistyce to mozna tylko w szkole uczyc. ja akurat wybralam inna droge. nie mam nawet 30tki na karku a powoli wspinam sie coraz wyzej. i to po 'glupiej filologii polskiej na uw'. smieje sie w twarz ludziom-znajomym, ktorzy pukali sie w czolo jak slyszeli gdzie studiuje. i teraz ci biedni biotechnolodzy, akedemiowcy medyczni- albo nie pracuja albo pracuja za smieszna kase i musza dorabiac.
oprocz wybranego kierunku studiow tzreba po prostu umiec sie w zyciu zakrecic. i miec glowe tam gdzie trzeba.
dodam, ze w kazdej rozmowie kwalifikacyjnej pytano mnie o tryb ukonczonych studiow.
#link
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.
« #26 : Listopad 28, 2008, 15:00:00 »
opolanka napisał:
Jest to kwestionariusz, który może ułatwić Ci określenie sowjego profilu zawodowego i może Ci pomóc znaleźć takie kierunki studiów (i tym samym przyszłą pracę), w których będziesz sie dobrze czuła.
Mnie ten kwestionariusz wcale nie pomógł bo... w każdej "dziedzinie" dostałam 6 albo 5 punktów.
Mnie też ciągnęło do prawa. Oojj.... i do weterynarii.... ale stwierdziłam, że z moim wrodzonym lenistwem i brakiem zorganizowania się będzie mi strasznie trudno się tam w ogóle dostać i później się utrzymać na TYCH kierunkach. Najchętniej bym sobie instruktorowała w jakimś przyjemnym ośrodku, ale nigdy nie wiadomo, co się w życiu zdarzy, więc lepiej mieć jakieś zaplecze...niekoniecznie rewelacyjnie płatne.
Stwierdziłam więc, że.... idę na studia dla przyjemności i z pasji. Zawsze chciałam być panią polonistką. Zobaczymy, jak pójdzie.
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #27 : Listopad 28, 2008, 15:23:00 »
zen- i jak tam było na UW? bo też myślałam o tej uczelni
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
zen
Will I ever find my way again?
« #28 : Listopad 28, 2008, 15:29:00 »
sympatycznie
#link
amazonka*
Skąd: się biorą dzieci?.
Szary Metallic
« #29 : Listopad 28, 2008, 15:54:00 »
zen napisał:
dodam, ze w razdej rozmowie kwalifikacyjnej pytano mnie o tryb ukonczonych studiow.
Tzn że tak dużą uwage zwracają czy studiowało się dziennie czy zaocznie?
#link
...
Strony:
[
1
]
2
3
...
64
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Towarzyskie
| Wątek:
Wybór kierunku studiów
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.048 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.