Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Towarzyskie
| Wątek:
Wybór kierunku studiów
poprzednia
następna
Strony:
1
...
31
32
[
33
]
34
35
...
64
Autor
Wątek: Wybór kierunku studiów (Przeczytany 67202 razy)
Gość
« #960 : Czerwiec 12, 2010, 20:40:03 »
Sprzedawca w sklepie nie potrzebuje wyższego wykształcenia
można sobie poradzić bez studiów, ale trzeba łapać doświadczenie, mieć głowę na karku i znać języki
Poza tym, ręka do góry kto pracuje w wyuczonym zawodzie
u mnie się na to nie zanosi
#link
Likier
« #961 : Czerwiec 12, 2010, 20:44:48 »
szepcik,
100% racji, znam mnóstwo osób bez studiów, które pracują i są zadowolone ze swojej pracy i do biednych nie należą.
Ale teraz, dla niektórych brak studiów to wstyd. Niby tak, bo można skończyć cokolwiek, ale czy trzeba? To już nasza sprawa:]
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).
Życzliwościowy Przodownik Pracy
« #962 : Czerwiec 12, 2010, 20:45:58 »
szepcik,
studiujesz?
Likier,
skończyłaś studia?
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester
Cytat:
JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje
sei
Skąd: Warszawa / Łódź.
. let's grow old together & die at the same time .
« #963 : Czerwiec 12, 2010, 20:47:16 »
ja znam masę ludzi bez studiów którzy pracują i zarabiają (wydaje mi się) przyzwoicie bo koło 2-3 tysięcy. i nie są to osoby posiadające własne firmy. inna kwestia że ja np. liczę na więcej (nie od razu wiadomo
)
a studiuję informatykę i ekonometrię. od przyszłego roku albo za 2 lata planuję podczepić coś jeszcze powiązanego. albo hobbystycznie zootechnikę
strzyga może się mylę. ale odnoszę wrażenie że skoro tak kurczowo trzymasz się studiów. to po prostu nie masz innego pomysłu na siebie... ja np. miałam dwa (lepsze lub gorsze) plany awaryjne 'co jeśli nie studia'.
«
Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2010, 20:49:21 wysłane przez sei
»
#link
Gość
« #964 : Czerwiec 12, 2010, 20:48:29 »
Studiuję i pracuję. W zasadzie w żadnej mojej pracy nikogo zbytnio nie interesowało co studiuję
Czy licencjat zawsze trwa 3 lata? Czy jest opcja jakichś krótszych studiów?
«
Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2010, 20:51:22 wysłane przez szepcik
»
#link
Lotnaa
Skąd: dokąd?.
I'm lovin it! :)
« #965 : Czerwiec 12, 2010, 21:02:26 »
szepcik
, no krócej się nie da
sei
, lepiej nie mieć na siebie pomysłu studiując niż nie studiując, cokolwiek by to miało być. Takie czasy, czy nam się to podoba czy nie.
#link
Well I don't know what I'm looking for
But I know that I just wanna look some more
And I won't be satisfied
'Till there's nothing left that I haven't tried
http://www.youtube.com/watch?v=-HP1Cvjmdio&feature=related
Likier
« #966 : Czerwiec 12, 2010, 21:02:51 »
Strzyga, studiuje, ale w tym roku zmieniam kierunek studiów, bo poszłam na ten, bo nie dostałam się na wymarzony
Nie mówię o sobie, mówię o bliskich mi osobach z otoczenia, które mają pomysł na coś i zarabiają, wiadomo, studia mogą pomóc, na pewno nie zaszkodzi;]
#link
Gość
« #967 : Czerwiec 12, 2010, 21:04:44 »
Cytat:
Lotnaa
Czerwiec 12, 2010, 21:02:26
szepcik
, no krócej się nie da
a podyplomowe ile trwają?
bo w sumie jak dotrwam do magisterki, to wtedy mogę sobie coś jeszcze strzelić, coś z zarządzania
może się przydać, jak zostanę dalej w tej branży pracy
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #968 : Czerwiec 12, 2010, 21:07:18 »
Mój współlokator złapał pracę dorywczą na budowie. Ludzie tam zarabiają po 3 tysiące, a liceum, to oglądali tylko przez płot. Owszem, jest to ciężka praca fizyczna, ale w Macu też mam co najmniej 4 osoby z wyższym wykształceniem. Cóż, robią kanapki.
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
Lotnaa
Skąd: dokąd?.
I'm lovin it! :)
« #969 : Czerwiec 12, 2010, 21:11:41 »
szepcik
, podyplomówki są roczne, niektóre możesz już robić po licencjacie, bez magisterki.
#link
Well I don't know what I'm looking for
But I know that I just wanna look some more
And I won't be satisfied
'Till there's nothing left that I haven't tried
http://www.youtube.com/watch?v=-HP1Cvjmdio&feature=related
sei
Skąd: Warszawa / Łódź.
. let's grow old together & die at the same time .
« #970 : Czerwiec 12, 2010, 21:13:59 »
Cytat:
Averis
Czerwiec 12, 2010, 21:07:18
Mój współlokator złapał pracę dorywczą na budowie. Ludzie tam zarabiają po 3 tysiące, a liceum, to oglądali tylko przez płot. Owszem, jest to ciężka praca fizyczna, ale w Macu też mam co najmniej 4 osoby z wyższym wykształceniem. Cóż, robią kanapki.
takie życie. mam ludzi którzy męczą się na studiach. nie idzie im albo nie studiują tego co ich interesuje. a oprócz tego kolege który skończył liceum i wyjeżdża co jakiś czas do norwegii. pracuje przy remontach domów (maluje, tynkuje inne prace budowlane) i na brak gotówki nie narzeka. zarabia tyle że po 2-3 miesiącach tam wraca do polski na pół roku i nie musi nic robić...
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).
Życzliwościowy Przodownik Pracy
« #971 : Czerwiec 12, 2010, 21:16:57 »
No widzicie, czyli studiujecie. Ty Likier, nawet to, co jest pomyłką. Studiujesz. Taki jest świat. Albo trzeba mieć mega pomysł na siebie, albo papiery.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester
Cytat:
JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #972 : Czerwiec 12, 2010, 21:18:35 »
sei,
ja studiuję polonistykę. I wcale nie mam zamiaru być nauczycielką. Same studia dają tylko start, liczy się doświadczenie, zaangażowanie i zwyczajny spryt. Ja po moim kierunku mam zamiar być milionerką
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
Likier
« #973 : Czerwiec 12, 2010, 21:25:25 »
Każdy chce być milionerem, tylko jak?
Znaleźć męża milionera lub urodzić się taka Paris Hilton, co nic nie robi, a fortunę ma po dziadkach
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #974 : Czerwiec 12, 2010, 21:26:38 »
Likier,
rozumiem, że opcja 'mam pomysł na siebie i ciężko pracuję' nie wchodzi w grę? To, że innym nie wychodzi nie znaczy, że mi ma nie wyjść.
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
Likier
« #975 : Czerwiec 12, 2010, 21:28:14 »
Wchodzi, ale cóż nam wtedy z tych milionów jak tylko pracujemy i pracujemy,a kiedy to wydawać?;P
Oczywiście żartuję sobie
Jasne, każdy może osiagnąć sukces, wystarczy tylko CHCIEĆ
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #976 : Czerwiec 12, 2010, 21:29:56 »
Wolę opcję 'kiedy to wydać', niż 'czego mam sobie dzisiaj odmówić'
edit: Nie wystarczy chcieć. Trzeba czasami wypruć z siebie wnętrzności i zjeść je na obiad, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
sei
Skąd: Warszawa / Łódź.
. let's grow old together & die at the same time .
« #977 : Czerwiec 12, 2010, 21:31:48 »
Averis
, trzymam kciuki. powodzenia! ja może nie będę milionerką ale dwa szczeble wyżej w hierarchii społecznej liczę
przy czym już tak mam że stawiam bardziej na spryt. 'sprzedanie siebie' niż tyranie 24/24
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #978 : Czerwiec 12, 2010, 21:33:57 »
sei,
no jasne, spryt jest bardzo ważny. O tym ogromnym wysiłku mówiłam w kontekście początków każdej kariery. Jak uda nam się je przetrwać, to potem jest coraz lepiej
Osobą, którą szczersze podziwiam jest Kaprioleczka. Mamy bardzo zbliżone poglądy na życie.
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
Likier
« #979 : Czerwiec 12, 2010, 21:34:42 »
Averis,
trzeba trzeba, ale dobra praca, to taka, że tak na prawdę nie pracujesz, bo robisz to co lubisz, sprawia Ci to frajdę i jesteś spełniony, a przy tym zarabiasz spore pieniądze. Tak powinno się żyć i mieć jeszcze przy tym czas na wakacje, spotkania z rodziną i przyjaciółmi..
Szkoda tylko, że u nas tak nie jest, mnie nie rajcuje pracowanie 24/24 i wypruwanie sobie żył, w dodatku w pracy, która mnie wkurza/drażni, tyranie dla samych pieniędzy...
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #980 : Czerwiec 12, 2010, 21:39:08 »
Likier,
owszem, ale zakładanie, że już na starcie będzie łatwo, miło i bogato, to zaklinanie rzeczywistości. Myślę, że dlatego tylu studentów jest rozczarowanych po zakończeniu edukacji. Trzeba wierzyć, że kiedyś praca będzie taka, jak w pierwszej części Twojego postu, ale trzeba mieć świadomość, że nie stanie się tak od razu . Żaden prezes wielkiej firmy nie został nim po skończeniu gimnazjum.
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
Likier
« #981 : Czerwiec 12, 2010, 21:43:01 »
Masz racje, dużo ludzi myśli, że po studiach to znajdą prace za 10 tys miesięcznie i to taką, gdzie będą siedzieć i nic nie robić
Niektórym tak się udaje od razu hehe, ale to trzeba mieć farta :P
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #982 : Czerwiec 12, 2010, 21:45:05 »
Likier,
dlatego ja wolę wziąć sprawy we własne ręce. Bo fart to podejrzany typ
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
sei
Skąd: Warszawa / Łódź.
. let's grow old together & die at the same time .
« #983 : Czerwiec 12, 2010, 21:47:33 »
jest jeszcze coś. trzeba mieć determinację. wiarę w siebie. chęć osiągnięcia sukcesu etc. mnie się marzą większe pieniądze żebym wreszcie mogła na spokojnie realizować swoje marzenia (w tym te jeździeckie). dodatkowo kiedy przyjdzie czas na staż niezależnie od wyników jakie będę miała w indeksie zamierzam pukać do drzwi firm które naprawdę mnie interesują. firm dużych. o już ugruntowanej pozycji na rynku. takich gdzie trudno się dostać. ale będę próbować. może źle to zabrzmi ale... szybko się uczę i mam charakter. i tym mam zamiar sobie całe życie pomagać (czasami też szkodzić :P)
tym optymistycznym akcentem kończę na dziś wywody i idę dalej nurkować w roli państwa w gospodarce oraz inflacji i bezrobociu
mam już szczerze dość. ale łatwiej mi zacisnąć zęby i pchać to dalej bo mimo wszystko jest to dla mnie ciekawe
#link
Averis
Skąd: Warszawa.
Semper invicta
« #984 : Czerwiec 12, 2010, 21:48:55 »
sei,
i dobrze. Ja wiem, że Ci się uda. Tak jak wierzę w te swoje miliony
#link
'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'
remendada
Skąd: Kraków.
« #985 : Czerwiec 12, 2010, 21:56:36 »
A ja uwazam,ze studia sa wazna rzecza w zyciu czlowieka.
Czlowiek po studiach jest innym czlowiekiem niz bez tego "durnego papierka".
Mowcie co chcecie, ale studia daja jednak cos czlowiekowi.Widze to po moich znajomych,ktorzy rzucili, albo studia ich rzucily.
Czlowiek sie troche zatraca.
Studia czegos ucza,Dyscypliny, odpowiedzialnosci,napewno tez pokory.Nie sa to stracone lata.
Pewnie,ze po wiekszosci kierunkow w Polsce, nie ma co obic.
Ale wic polega na tym,zeby sobie sprawe jasno przemyslec, a studiowanie dla przyjemnosci odstawic na potem lub robic jako drugi kierunek, albo chociaz studiowac, cos co w jakims stopniu sie nam przyda.
Jasne, gdy mamy juz w wieku 20 lat pomysl, na rozkrecenie wlasnego interesu, studia wydaja sie zbedne,ale ile osob jest w takiej sytuacji?
Chyba niewiele.
#link
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #986 : Czerwiec 13, 2010, 00:09:29 »
Cytat:
szepcik
Czerwiec 12, 2010, 19:07:05
Cytat:
wrotki
Czerwiec 12, 2010, 00:31:28
studiowanie bez zamiłowania to chodzenie do szkoły wyższej a nie studiowanie...
dla pieniędzy to się idzie pracować w burdelu albo na platformę wydobywczą, studiować powinno się tylko z zamiłowania.
popieram, absolutnie mądre słowa
Bush
jak się nie możesz zdecydować, to nic na siłę. Rok przerwy spędzony na pracy, jakichś stażach, szkoleniach, szlifowaniu języków, podróżowaniu - jeśli finanse pozwolą to nie powód do wstydu.
Zwłaszcza, że mądra z Ciebie kobita i aż żal, żebyś się zmarnowała na jakimś byle czym.
Ehh, no nic, pooglądam sobie wyniki mojej matury, jeśli będą zadowalające, to na coś na pewno złożę papiery, zawsze mogę zrezygnować np. w październiku, prawda?
A w międzyczasie na pewno nie będę leżeć do góry brzuchem
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
baba_jaga
« #987 : Czerwiec 13, 2010, 08:19:52 »
Cytat:
szepcik
Czerwiec 12, 2010, 20:48:29
[...]
Czy licencjat zawsze trwa 3 lata? Czy jest opcja jakichś krótszych studiów?
Licencjat mozesz skonczyc szybciej niz w 3 lata.
'Wystarczy' zlozyc podanie u dziekana, ze chcesz np. 2 rok zrobic w 1 semestr, pozniej powtorzyc myk z 3 rokiem et voila masz go w 2 lata
(ale to raczej dla zaocznych i wieczorowych, gdzie rok studiow zaczyna sie i od pazdizernika, i od lutego ; w razie co 'dla chcacego ...').
#link
Gość
« #988 : Czerwiec 13, 2010, 12:56:52 »
No raczej to odpada, bo ja chcę jeszcze pracować w międzyczasie - najwyżej sobie zrobię kiedyś podyplomowe, jak uda mi się wytrwać do magisterki
Cytat:
remendada
Czerwiec 12, 2010, 21:56:36
A ja uwazam,ze studia sa wazna rzecza w zyciu czlowieka.
Czlowiek po studiach jest innym czlowiekiem niz bez tego "durnego papierka".
Mowcie co chcecie, ale studia daja jednak cos czlowiekowi.Widze to po moich znajomych,ktorzy rzucili, albo studia ich rzucily.
Czlowiek sie troche zatraca.
Studia czegos ucza,Dyscypliny, odpowiedzialnosci,napewno tez pokory.Nie sa to stracone lata.
a ja się nie zgadzam
dyscypliny nauczyła mnie praca
najwięcej dała mi praca społeczna (wolontariaty) - właśnie pokory, empatii, pomagania
a pomyślałby ktoś, że to są właśnie wartości, które powinnam wynieść ze studiów psychologicznych... a gdzie tam
jak patrzę na znajomych, którzy właśnie będą robić magisterkę, to nie widzę, żeby byli jakoś szczególnie mądrzy czy dojrzali
jak ktoś jest głupi, to choćby i pięć kierunków skończył to głupi pozostanie
jak sobie w życiu nie radzi, to dalej taki będzie
#link
remendada
Skąd: Kraków.
« #989 : Czerwiec 13, 2010, 13:09:34 »
szepcik
, ale mysle,ze lepszy glupi po studiach niz glupi bez nich.
Nie wiadomo jaki by byl gdyby ich nie mial
Napewno nie jest to regula, ale w wiekszosci przypadkow mysle,ze studia jednak cos daja.
#link
Strony:
1
...
31
32
[
33
]
34
35
...
64
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Towarzyskie
| Wątek:
Wybór kierunku studiów
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.044 sekund z 17 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.