Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
poprzednia
następna
Strony:
1
...
284
285
[
286
]
287
288
...
330
Autor
Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy (Przeczytany 363040 razy)
basia16816
« #8550 : Luty 04, 2012, 19:58:41 »
BASZNIA
dziękuję bardzo
Już rozumiem
#link
Rysia
« #8551 : Luty 05, 2012, 18:28:45 »
Nurtuje mnie jedna sprawa odnośnie źrebnych klaczy. Czy pierwotnie klacze miały jakiś instynkt macierzyński już będąc w ciąży? Czy i w jakim stopniu przetrwał on do dziś? Chodzi mi o większą płochliwość, niepokój, szukanie spokojnych miejsc, wypatrywanie niebezpieczeństwa etc., etc... Kiedy się ujawnia? Czy zależy od typu konia? Mógłby ktoś to wyczerpująco opisać?
Chciałabym zaspokoić ciekawość i przy okazji znaleźć przyczynę zachowania mojego zimnioczka (7 mies. ciąży) w niedawnym samotnym terenie... Wybrałyśmy się na spacerek (z założenia: spokojny, relaksujący) - niestety... Siedziałam na spiętej agrafce o spojrzeniu:
. M.in. śledziła nas niewidzialna czupakabra!
Głowię się nad przyczyną i jakoś mi się to nasunęło.
#link
"Bo chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko..."
Misskiedis
Skąd: Warszawa.
Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
« #8552 : Luty 06, 2012, 17:04:02 »
Foto skopiowane z wątku z twórczością fotograficzną z postu
Presji
Co ten koń ma na głowie, po co i jak to działa?
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku
LatentPony
Skąd: Warszawa.
Pretty Little Pony :)
« #8553 : Luty 06, 2012, 17:23:50 »
Ogłowie bezwędzidłowe sidepull. Działa na kość nosową konia, słabsze niż hackamore (bez dźwigni).
#link
Kiedy mały nie wie, że jest mały może dokonać wielkich rzeczy.
Misskiedis
Skąd: Warszawa.
Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
« #8554 : Luty 06, 2012, 17:26:21 »
Taki bardziej "klasyczny" bosal?
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku
Magda Pawlowicz
« #8555 : Luty 06, 2012, 19:40:46 »
Nie, zdecydowanie nie! Bosal i sidepull mają zdecydowanie inne działanie.
Na side-pullu jeździ się łatwo, to tak jakby chackamore bez czanki. Konie sie dobrze gną, prowadzą się. Ja na czymś takim ucze skakać:-)
A bosal wymaga specyficznej techniki jazdy:-) generalnie chodzi o nacisk albo udeżenie tego ciężarka który jest pod spodem:-)
#link
Misskiedis
Skąd: Warszawa.
Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
« #8556 : Luty 06, 2012, 20:03:20 »
Dziękuję za wyjaśnienie
edit, jeszcze jedno pytanie, czym się różni działanie side pulla od zwykłego ogłowia bezwędzidłowego (takiego że wodze idą pod pyskiem na krzyż do potylicy)?
«
Ostatnia zmiana: Luty 06, 2012, 20:12:19 wysłane przez Misskiedis
»
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku
Magda Pawlowicz
« #8557 : Luty 06, 2012, 20:15:21 »
Na takim przez potylice nie jeździłam więc nie wiem:-)
Jeździłam krzyżując pod brodą-działa trochę mocniej (w sensie że bardziej trzyma) ale gorzej na boki, miałam wrażenie bocznej sztywności konia. Najbardziej mi odpowiada właśnie taki najprostszy side-pull czyli każda wodza przypieta wprost po swojej stronie:-)
#link
LatentPony
Skąd: Warszawa.
Pretty Little Pony :)
« #8558 : Luty 06, 2012, 20:17:14 »
Te ogłowia wszędzie są podpisane jako side pull (np.
http://www.okser.pl/colorado-springs-oglowie-side-pull-p-2098.html
). W części nosowej (nachrapnikowej) może być sznurek, lub skórzany pasek.
#link
Kiedy mały nie wie, że jest mały może dokonać wielkich rzeczy.
Misskiedis
Skąd: Warszawa.
Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
« #8559 : Luty 06, 2012, 20:18:58 »
Chodzi mi o takie:
Jeździłam na takim ale koń dość specyficzny z którym się raczej kłóciłam i trudno mi porównać do jazdy na ogłowiu wędzidłowym, trudno to nawet było nazwać normalną jazdą, raczej przepychanką
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku
Magda Pawlowicz
« #8560 : Luty 06, 2012, 20:22:17 »
To na takim zdecydowanie nie jeździłam, więc nie będę się wypowiadać:-)
#link
szlachta
Skąd: Warszawa.
« #8561 : Luty 06, 2012, 21:05:20 »
Misskiedis,
miałąm okazję wsiąść na 2 konie w tym ogłowiu i dla mnie i koni tragedia! Konie chodzące bez problemu na "hmmm...nachrapniku hanowerskim" ( wodze podpięte do kółeczek nachrapnika a nie wędzidła) czyli czymś zbliżonym do sidepulla tylko łagodniejszym, na tym (jak dla nas) ustrojstwie wariowały i rzucały głową na najmniejsze sygnały wodzą.
w tym ogłowiu nazwijmy to krzyżowym największy nacisk jest na część spodnią łba, ganasze i to może niektórym koniom przeszkadzać.
#link
calore
Skąd: śląskie.
« #8562 : Luty 06, 2012, 21:12:09 »
mam pytanie wybitnie podstawowe. o wsiadanie na konia. w większości książek można wyczytać, że prawidłowo powinno się stanąć tyłem do głowy konia i wsiadać odwracając się i uważając, żeby nie szturchnąć konia czubkiem buta. no trochę bez sensu, po co się obracać? poza tym, pewna instruktorka, do której akurat mam zaufanie, twierdzi, że lepiej jest wsiadać "normalnie", czyli stojąc przodem do głowy konia. dlaczego? ano dlatego, że jeśli koń ruszy do przodu, to my nie polecimy na plecy. wydaje się sensowne. no i żadnego szturchania nie ma. jak to w końcu jest? pomijając oczywiście to, że najlepiej wsiadać z podwyższenia itd.
#link
howrse.pl i farma - calore
howrse.com - xofkate
Cytat: _Gaga
niestety najlepszą metodą nauki jazdy konnej jest.. jazda konna ;-)
armara
« #8563 : Luty 06, 2012, 21:15:11 »
Cytat:
calore
Luty 06, 2012, 21:12:09
mam pytanie wybitnie podstawowe. o wsiadanie na konia. w większości książek można wyczytać, że prawidłowo powinno się stanąć tyłem do głowy konia i wsiadać odwracając się i uważając, żeby nie szturchnąć konia czubkiem buta. no trochę bez sensu, po co się obracać? poza tym, pewna instruktorka, do której akurat mam zaufanie, twierdzi, że lepiej jest wsiadać "normalnie", czyli stojąc przodem do głowy konia. dlaczego? ano dlatego, że jeśli koń ruszy do przodu, to my nie polecimy na plecy. wydaje się sensowne. no i żadnego szturchania nie ma. jak to w końcu jest? pomijając oczywiście to, że najlepiej wsiadać z podwyższenia itd.
Stojąc tyłem do głowy konia latwiej zrobić zamach. Stojąc przodem, równolegle do konia trochę ciężko taki manewr przeprowadzić
#link
Teraz Polskie Konie
Misskiedis
Skąd: Warszawa.
Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!
« #8564 : Luty 06, 2012, 21:18:02 »
Wsiadając "tyłem do przodu" robisz nogą większy łuk nogą i konia nie szturchniesz a wsiadając "przodem do przodu" trzeba mieć ciut więcej wprawy żeby nie szturchnąć i żeby tą nogę przerzucić (przy obrocie masz większy "rozpęd" i noga się sama przerzuca
). Ja wsiadam stojąc przodem do boku konia, jak ruszy to mogę się szybko obrócić a noga nie jest tak blisko konia i łatwo ją przerzucić nie uderzając konia. Uff, się rozpisałam ale trudno mi wytłumaczyć o co mi chodzi
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku
calore
Skąd: śląskie.
« #8565 : Luty 06, 2012, 21:18:25 »
i tyle? nie wydaje mi się, żeby trzeba było się specjalnie zamachnąć, żeby wsiąść. gdyby tylko o to chodziło, to chyba nie robiłoby się z tego reguły?
ok, co do drugiego posta, to w sumie to samo, tylko szerzej opisane
dzięki dziewczyny! ja też wsiadam przodem do boku, ale nie pamiętam, żeby zdarzyło mi się szturchnąć konia prawą nogą. czyli to taka reguła "jak nie umiesz to rób jak napisali"? zawsze myślałam, że jest do tego jakieś drugie dno
«
Ostatnia zmiana: Luty 06, 2012, 21:21:08 wysłane przez calore
»
#link
howrse.pl i farma - calore
howrse.com - xofkate
Cytat: _Gaga
niestety najlepszą metodą nauki jazdy konnej jest.. jazda konna ;-)
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #8566 : Luty 06, 2012, 21:20:32 »
calore,
poza tym, przy takiej metodzie w momencie kiedy jestes juz "odbita" a kon ruszy, samo wsadza cie w siodlo.
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
żaczkowa
Skąd: Kraków.
gone with the wind.
« #8567 : Luty 06, 2012, 21:21:10 »
calore,
zamachnąć, żeby prawą nogę przerzucić nad grzbietem
#link
Piszę poprawnie po polsku
.
Kto nie miał siwego, ten nie zna brudnego. :P
Kto nie miał gniadego, ten nie miał dobrego. <3
GNIADO-SIWY MEGATEAM. <3
calore
Skąd: śląskie.
« #8568 : Luty 06, 2012, 21:22:49 »
bo ja wiem, przy wsiadaniu tyłem do głowy chyba dłużej jest się w powietrzu. tak sobie teoretyzuję, czy to jest bardzo ważne, czy tylko ma ułatwiać życie
#link
howrse.pl i farma - calore
howrse.com - xofkate
Cytat: _Gaga
niestety najlepszą metodą nauki jazdy konnej jest.. jazda konna ;-)
Magda Pawlowicz
« #8569 : Luty 06, 2012, 21:36:58 »
Jest też metoda wsiadania w taki sposób, że staje się przodem do głowy konia. Ma tą zaletę, że widzisz głowę konia, więc wiesz ewentualnie co się dzieje, zwłaszcza jeśli koń jest problemowy. Ja tak wsiadam na młode konie zawsze, na starsze to już różnie, najchętniej z murka przed domem:-) Drugą zaletą tej metody jest że właśnie NIE robisz tego ruchu obrotowego, więc jest mniej czynności do wykonania, mniej ruchów do zrobienia. I znacznie mniejsze ryzyko dziubnięcia konia nogą już włożoną w strzemię-bo można sobie tą noge ułożyć równolegle do konia i już żadnych ruchów nią nie robić. Tylko trzeba tą nogę ułożyć "kolanem do siodła".
Ale jak mam wleźć z ziemi na naprawdę dużego konia to wsiadam z obrotem bo faktycznie zamach ułatwia.
#link
calore
Skąd: śląskie.
« #8570 : Luty 06, 2012, 21:39:07 »
mniej więcej o tym właśnie pisałam
z tymi dużymi końmi to może być racja. czasem się męczyłam, możliwe, że przez brak tego zamachu. no ale w tej sytuacji chyba lepiej skorzystać ze stołka
#link
howrse.pl i farma - calore
howrse.com - xofkate
Cytat: _Gaga
niestety najlepszą metodą nauki jazdy konnej jest.. jazda konna ;-)
repka
Skąd: Lisowice/dolny śląsk.
« #8571 : Luty 06, 2012, 22:32:54 »
Najlepiej dla konia jest wsiadać z podwyższenia.
A to wsiadanie "tyłem do konia" to jest kolejny archaizm ze szkoły kawaleryjskiej. Ale owszem o wiele łatwiej wziąć zamach, łatwiej nie zgubić konia jak nagle ruszy, bo zabierze nas ze sobą, itp.
#link
Sonkowa
Skąd: Kołobrzeg.
« #8572 : Luty 09, 2012, 20:16:49 »
Ja się chciałam dowiedzieć czy jest jakaś możliwość aby oduczyć konia tarzania się w konkretnym miejscu. Jak puszczę konia na hali biegnie on od razu się wytarzasz. Zawsze biegnie w to samo miejsce - obok szczebelków. I tu właśnie pojawia się problem. Nie raz jak się tam tarzał uderzył się w nie nogami .. Boję się , że mu w nie wejdą nogi.. Zazwyczaj stoję w tym miejscu i go odganiam ale jak na chwilkę odejdę to od razu się tam tarza.. A taka zabawa w kotka i myszkę według mnie nie ma sensu. Jak mogę go zniechęcić do tego miejsca .?
#link
Życie jest rumakiem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca. ; )
lira
« #8573 : Luty 09, 2012, 20:32:59 »
Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy , to wylanie w tym miejscu płynu o zapachu , którego koń nie lubi ...
Albo wysypanie czegoś ...
Tylko takie coś może się sprawdzić u konia , który przed wytarzaniem wącha podłoże i chwilę się przymierza do tej czynności , bo jak od razu sru na ziemię , to może być dalej problem .... tak sobie głośno myślę ...
#link
żaczkowa
Skąd: Kraków.
gone with the wind.
« #8574 : Luty 09, 2012, 20:37:39 »
Ja bym zabezpieczyła te pręciki, niech się tarza do woli
#link
Piszę poprawnie po polsku
.
Kto nie miał siwego, ten nie zna brudnego. :P
Kto nie miał gniadego, ten nie miał dobrego. <3
GNIADO-SIWY MEGATEAM. <3
Sonkowa
Skąd: Kołobrzeg.
« #8575 : Luty 10, 2012, 12:59:17 »
To jest takie krótkie ogrodzenie , za którym leży siano.
To jest ten płotek co na zdjęciu. Więc raczej nie da się go zabezpieczyć ..
Na zdjęciu akurat nie tarza się przy samym płotkiem. Normalnie kładzie się pod samiutkim , tak , że jakby dawał radę się obracać podczas tarzania to by na niego wpadł..
#link
Życie jest rumakiem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca. ; )
Rysia
« #8576 : Luty 10, 2012, 20:47:18 »
Ponawiam moje pytanie - wyżej zapisane
#link
"Bo chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko..."
żaczkowa
Skąd: Kraków.
gone with the wind.
« #8577 : Luty 10, 2012, 21:21:46 »
Rysia,
spróbuj tu:
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,57.0.html
#link
Piszę poprawnie po polsku
.
Kto nie miał siwego, ten nie zna brudnego. :P
Kto nie miał gniadego, ten nie miał dobrego. <3
GNIADO-SIWY MEGATEAM. <3
Rysia
« #8578 : Luty 11, 2012, 23:10:51 »
uhuhuhu
dzięki
#link
"Bo chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko..."
żaczkowa
Skąd: Kraków.
gone with the wind.
« #8579 : Luty 12, 2012, 18:58:31 »
Ludu, a na co jest tak właściwie ten zaczep w popręgu z fartuchem?
chodzi mi o ten pod kółkiem - kółko jest do patentów, a to?
#link
Piszę poprawnie po polsku
.
Kto nie miał siwego, ten nie zna brudnego. :P
Kto nie miał gniadego, ten nie miał dobrego. <3
GNIADO-SIWY MEGATEAM. <3
Strony:
1
...
284
285
[
286
]
287
288
...
330
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.037 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.