Tamtam, też nie wyobrażam sobie życia bez tych rękawiczek. Używam ich do wszystkiego i wystarczy szybko przeprać, a są znów piękne, czyste i gotowe do pracy.

Poza tym ciężko byłoby bez sznurków sizalowo-syntetycznych (tych od siana). Robię z nich ogrodzenia w kwaterach, wieszam na nich pranie, mocuję drzwi, plotę liny, ściągam nimi wodę z konia itd..
Ja nawet z gumami mam problem z dociągnięciem popręgu...