Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
bez czego nie da sie żyć! a może się da, ale co to za życie... ;)
poprzednia
następna
Strony:
1
2
3
[
4
]
5
Autor
Wątek: bez czego nie da sie żyć! a może się da, ale co to za życie... ;) (Przeczytany 8267 razy)
przeztysiacmorz
Skąd: jastrzębie.
wciąż w pogoni za lepszej jakości życiem
« #90 : Styczeń 16, 2010, 13:45:11 »
ja wielbię siatkę na siano . przydatna w boksie i na padoku, bo moja wyrzuca z paśnika siano, rozwala na ziemi i się marnuje, a tak przynajmniej wszystko zje .
#link
Teoretyk
« #91 : Styczeń 16, 2010, 13:51:09 »
Cytat:
katija
Styczeń 12, 2010, 15:45:59
przeje..
to jest wtedy jak ta zima te wiaderka z woda z wlasnej lazienki nosisz ;P wiecie jak wtedy wyglada podloga???
Ja używam butelek z netto woda 5l, z rączkami po 1,70zł a butelki już3 rok służą i nic się nie rozlewa, wrzucam przed domem na taczkę, wiozę do stajni wylewam i wracam , wiadrami nosiła na poczatku i po 2 dniach można się zabić na lodzie
#link
kolorwiatru
Skąd: zza winkla.
Pani władczyni imperatorka
« #92 : Styczeń 16, 2010, 14:06:35 »
Ja noszę w wiadrach i doprowadza mnie do szału targanie sie z tym ale nic nie poradze... o tej porze roku poidełka zamarzają, a raczej woda w rurkach na zewnątrz....
#link
Teodora
wu wei ;-)
« #93 : Styczeń 20, 2010, 19:14:09 »
Bardzo się przyzwyczaiłam do długiej liny (tzn. 3,7 m). Zwykły uwiąz wydaje mi się teraz krótki i nieporęczny.
#link
YMMV
“Perfection is achieved, not when there is nothing more to add, but when there is nothing left to take away.” - Antoine de Saint-Exupéry
Gość
« #94 : Styczeń 20, 2010, 19:31:33 »
A ja nie wyobrazam sobie jazdy z siodłem majac popreg bez gum... nie jestem w stanie tego dociagnac i zawsze sie gdzies zsunie.
Królestwo dla tego kto wymyslił gumy w popregach
#link
branka
Skąd: Wrocław.
« #95 : Styczeń 20, 2010, 20:40:47 »
Ja termobuty mam, ale rzadko używam, popręgi wolę bez gum, z hali mogę korzystać, ale wolę las i pola, ogona nie czeszę, czasem tylko przebiorę(nie wiem o jakim rozwiązaniu mówisz katija w 1 poście? chodzi o taką szczotkę z zagiętymi pazurkami?), poideł u nas nie ma(na szczęście nie ja musze zimą wodę nosić - latem sie leje z węża wode, zimą wąż zamarza), czapraki mam 2(Tania pisała, że z 10 jest potrzebnych
), ogólnie jak czytam bez czego nie moglibyście żyć, to wychodzę na jakaś nieżyciowa albo zacofana ciwilizacyjnie
Ale tak jak Teo, lubię dłuższe liny - dla mnie to dużo poręczniejsze, niż krótki uwiąz, choć bez wątpienia bez liny bym przezyła
Ale nie wyobrażamm sobie życia w stajni bez wideł i taczki, nie byłoby jak boksu sprzątać
«
Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2010, 20:43:09 wysłane przez branka
»
#link
'Whatever you are, be a good one'
xxagaxx
Skąd: 3miasto.
« #96 : Styczeń 20, 2010, 20:41:29 »
Cytat:
Hypnotize
Styczeń 20, 2010, 19:31:33
A ja nie wyobrazam sobie jazdy z siodłem majac popreg bez gum... nie jestem w stanie tego dociagnac i zawsze sie gdzies zsunie.
Królestwo dla tego kto wymyslił gumy w popregach
amen
#link
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #97 : Styczeń 20, 2010, 20:52:46 »
branka
jak ja zaczelam prace, mam do obslugi znacznie wieksza ilosc koni niz mojego i znacznie wiecej rzeczy do zrobienia w jeden dzien, to te rozwiazania, o ktorych pisze po prostu robia mi polowe pracy. do tej listy musze dorzucic super sheena- konia czyszcze 5 min zamiast 15. prawda jest taka, ze ja nie mam ostera do ogona w domu, czy wlasnie sheena, ale tu, w pracy te rzeczy, bardzo mi pomagaja.
co do gum w popregu to sie zgadzam, bez gum nie moge dociagnac.
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
branka
Skąd: Wrocław.
« #98 : Styczeń 20, 2010, 21:03:20 »
No tak, ja jak pracuje też używam rozwiazań, które pozwalają na szybsze wyczyszczenie koni itp. Jak pracuje z connemarami co roku, to wszystkie są siwe i nie wyobrazam siebie pracy bez wiadra i szamponu, konie ta zyją w nocy na torfowiskach, rano są czarne.. bez dobrej kąpieli sie nie da - i choć nie jestem zwolenniczką używania szamponu dzień w dzień, to czasem sie nie da inaczej
Tak samo jak pracuje z końmi trekingowymi, które chodzą po 6-8h dziennie, musze mieć dobre mydło do sprzętu - bo codziennie jest w opłakanym stanie, trzeba go czyscić codziennie, a chociaż co drugi dzień.
Czyli jednak nie jestem taka nieucywilizowana
#link
'Whatever you are, be a good one'
Cejloniara
« #99 : Styczeń 20, 2010, 22:50:29 »
Ja bym nie mogła już żyć bez końskich "forumów"
przyadten wszędzie. Ale mój, tzn. mojego konia, weterynarz żył by bez nich szczęśliwiej hihi
No i lina 3,7 ... zaczynam mieć wrażenie, że jest częścią mnie
#link
Gdzie kończy się przemoc, zaczyna się współpraca.
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]
« #100 : Styczeń 21, 2010, 07:31:20 »
Cytat:
katija
Styczeń 12, 2010, 15:45:59
przeje..
to jest wtedy jak ta zima te wiaderka z woda z wlasnej lazienki nosisz ;P wiecie jak wtedy wyglada podloga???
pal szesc podłoga, ja mam co drugi dzien brodzik słomą zapchany
Cytat:
Asia87
Styczeń 15, 2010, 08:37:20
bez światła w stajni
tez da się
ja popieram wawrka, wiadra, widły, taczka
bez reszty da rade
«
Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2010, 07:34:41 wysłane przez sznurka
»
#link
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #101 : Styczeń 21, 2010, 08:07:16 »
Cytat:
sznurka
Styczeń 21, 2010, 07:31:20
Cytat:
katija
Styczeń 12, 2010, 15:45:59
przeje..
to jest wtedy jak ta zima te wiaderka z woda z wlasnej lazienki nosisz ;P wiecie jak wtedy wyglada podloga???
pal szesc podłoga, ja mam co drugi dzien brodzik słomą zapchany
ha, to normalka. albo, ze sie kapiesz, a kawalek buraczka przeplywajac robi ci "haaaj".
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]
« #102 : Styczeń 21, 2010, 08:53:08 »
katija,
o nie, wysłodkami ostatnio tak zapchałam zlew w kuchni ze trezeba było go rozkręcac
pod prysznicem tylko woda
3xdziennie po 60 l
u nas w stajni nie dalo by sie zyć bez pickupa
#link
kolorwiatru
Skąd: zza winkla.
Pani władczyni imperatorka
« #103 : Styczeń 21, 2010, 09:59:34 »
Zdecydowanie nie da się żyć bez lonży... Skarby świata dla tego kto to wymyślił... Szczęgólni gdy kogoś zbytnio energia rozpiera
#link
dorotkado
« #104 : Styczeń 21, 2010, 12:09:20 »
Heh a ja na zamarzniety kran znalazłam sposób
Kupiłam opalarke
Zaopatrzyłam się w wate szklaną, styropian... tata porzadnie ocieplił rury, które są na zewnatrz a jak mróz złapie to opalarka w ruch i skończyło się noszenie 4 x dziennie po 100 litrów wody w konewkach.
Mniej mycia podłogi w korytarzu, szpagatów na płytkach już nie trenuje, zlewu odpychać nie trzeba.
O jedną glebe przed stajnia zawsze mniej... i w butach wode przestałam nosić
(poślizg... i to chlup z wiadra/konewki - z reguły prosto do buta
)
Zdecydowanie nie umiałabym żyć bez ciepłej czapki, rękawiczek i grubych rajstop pod spodniami
Termobutów nie posiadam - zwykłe ocieplane gumiaki,
nie umiałabym funkcjonować bez przyczepy na siano i wiaty- stodołe mam 400 metrów dalej
i pamietam czasy kiedy dzień w dzień woziłam z siostra siano na taczkach
Latem nie umiem zyć bez traktora (odciski od grabi są wspaniałe a przez ostatnie trzy lata siano recznie przetrzasaliśmy
).
Zgrzebło gumowe musi być.
A ogólnie to nie wyobrażam sobie życia bez koni
#link
Burza
Skąd: Z Grzmiącej.
SDT
« #105 : Styczeń 21, 2010, 12:19:11 »
katija,
a się uśmiałam z tego buraczka!
#link
"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
azhael
« #106 : Styczeń 21, 2010, 12:46:27 »
Ja sobie cenię te śmieszne gumki w popręgach Kieffera. Same dociskają bolec do przystuły i nie trzeba celować
Jak mam z konia dopiąć jakiś zwykły popręg to już sobie nie radzę
#link
Cariotka
Skąd: Kraków/ Nieszkowiece M..
Cariotkowa ostoja^^
« #107 : Styczeń 21, 2010, 13:40:50 »
dla mnie nie da się żyć bez kantarka sznurkowego, bez ciepłych rękawiczek i bez zgrzebła sprężynowego.
#link
Justyna A.
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.
« #108 : Styczeń 21, 2010, 15:31:57 »
Cytat:
Burza
Styczeń 21, 2010, 12:19:11
katija,
a się uśmiałam z tego buraczka!
ja też
Dobre hasło.
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #109 : Styczeń 21, 2010, 23:55:47 »
ej, tu sie nie ma co smiac. powiaznie tak robia... z reszta- wy nie wiecie co robia moje gile, ale juz nie powiem
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
stella
Skąd: Kraków.
« #110 : Styczeń 22, 2010, 16:10:41 »
Żyć to sie nie da bez tysiąca golfików, sweterków i bluz często pozszywanych w różnych miejscach w których sie wygląda jak bezdomny ale co tam z wyglądem jak jest cieplutko przynajmniej:p i min 2 par rękawiczek bo jak na jednym palcu jest dziura to sie drugą na nią zakłada i jest git:)
#link
incognito
Skąd: okolice Wrocławia/Sobótka.
Wszystko co piekne rodzi się w bólu.
« #111 : Styczeń 22, 2010, 20:16:59 »
siodło ujeżdzeniowe :emoty327:bo uwielbiam miec dlugie pusliska żeby miec prawie proste nogi
#link
Koń koniowi nie równy
więc nie mierzcie każdego swoją miarą
"Nie ma koni z problemami - są tylko jeźdźcy, którzy je mają" -exactly
Dorotheah
Skąd: ważniejsze dokąd....
मेरी प्यारी घोड़ी
« #112 : Styczeń 22, 2010, 21:18:01 »
o taaaak siodło ujeżdzeniowe, bez niego chyba już bym nie dała rady przy koniach.
A moja najszczęśliwsza jak na razie z obecnej bezterlicowki, nie zauważa często dokładnego momentu, kiedy jej położe te 3,5 kg na grzbiecie
Więc bez niej życie byłoby ciężkie
#link
"... nocą uwielbia samotne spacery, kiedy poświata księżyca oblewa ją całą. ... Gatunek: koń Płeć: klacz Wiek: dorosła Charakter: dobra, ale kłótliwa."
Gość
« #113 : Styczeń 22, 2010, 23:10:09 »
Cytat:
dorotkado
Styczeń 21, 2010, 12:09:20
Heh a ja na zamarzniety kran znalazłam sposób
Kupiłam opalarke
A jak byś kupiła spawarkę elektryczną, to szybko i bez męczarni mogła byś, w parę sekund, rozmrozić kilka metrów rury.
Sprawdzone - działa. Na metalowe rury, oczywiście.
#link
agniecha930
Skąd: Kostrzyn nad Odrą.
Rekreant dupoklep
« #114 : Styczeń 23, 2010, 19:01:36 »
Dla noszących wodę w wiadrach-znaleźliśmy niedawno nowe rozwiązanie!
Bo woda w rurach zamarzła..
Taka plastikowa (albo coś w tym, stylu) taczka. Mniej więcej coś takiego:
Wlewasz do niej wody, nie na maxa, bo ciężka się robi, wody wystarcza na mniej więcej 9 koni ;]
I nie trzeba latać 150m w tą i z powrotem, do jedynego nie zamarzniętego kranu w drugiej stajni ;P
I od niedawna- jak większość- termobuty
#link
furmanka
Skąd: znad rzeczki.
zawsze pod górkę...
« #115 : Styczeń 24, 2010, 13:33:41 »
Ja bez fajek robię się groźna dla otoczenia (głównie mojego Starego).
W stajni musi być kotka (najlepiej po sterylizacji), niedawno znalazłam swój ideał.
Latem nie wyobrażam sobie pracy przy koniach bez czapki z daszkiem.
WIDŁY - ostatnio marzę o takich firmy Fiskars
podobno samo się ładuje...
#link
http
el_Bandito
No bez jaj!
« #116 : Styczeń 24, 2010, 20:24:55 »
Mamy Fiskars szpadle i widly. Szpadle super, widly wydawaloby sie, ze tez, ale stajenni ich nie uzywaja. Wola zwykle, z drewnianym trzonkiem.
Fiskars robi solidny sprzet, ale cos za cos- jest ciezszy, bo trzonek wykonany jest z jakiegos stopu. Znajdz widly z dobrym trzonkiem i je naostrz na szlifierce stolowej - gwarantuje, ze beda 2x lepsze.
Szpadle moge polecic z czystym sumieniem, bo sa neico wieksze od np szpadli firmy MOCNY (tez fajne, ale za male). Od mocnego fajne sa grabie. Znowu grabie od Fiskarsa sa chyba za mocno wyprofilowane. Co kto lubi
Jezlei chodzi o pojenie z taczki to chyba lepsze sa 200-300 litrowe (prostokatne, dwukolowe). koszt ok 500zl.
Ciezko zyc bez zegarow w roznych czesciach osrodka.
#link
Louis, i think this is the beginning of a beautiful friendship.
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]
« #117 : Styczeń 25, 2010, 12:23:19 »
agniecha930,
ja woziłam kiedys wodę w taczce i jak dla mnie to nieporozumienie na trawie, chyba ze się ma idealny chodnik z polbruku
swoja droga jaka ma pojemnosc ze piszesz ze wody starcza dla 9 koni?
#link
agniecha930
Skąd: Kostrzyn nad Odrą.
Rekreant dupoklep
« #118 : Styczeń 25, 2010, 16:51:17 »
Nie wiem dokładnie, ale jest spora.
Po stajni normalnie taczką da się jeździć, a z jednej stajni do drugiej, można przejść tak, że tylko ok 20 metrów po śniegu i dziurach idziemy. Dla mnie super rozwiązanie, zaoszczędzona przynajmniej godzina czasu.
#link
Tamtam
Skąd: Kraków.
« #119 : Marzec 14, 2010, 10:35:59 »
A jak dla mnie juz wcześniej wspomniane krótkie grabie do liści (i nie tylko!!!) ... nie wyobrażam sobie teraz żeby mogło ich nie być , tanie i dobre
i unowoczesniona wersja wampirków
do brudnej roboty jak znalazł
«
Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2010, 10:37:52 wysłane przez Tamtam
»
#link
One-One was a racehorse; Two-Two was one, too.
When One-One won one race, Two-Two won one, too
Strony:
1
2
3
[
4
]
5
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
bez czego nie da sie żyć! a może się da, ale co to za życie... ;)
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.04 sekund z 17 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.