Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Jeździcie w te mrozy??

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 50 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Jeździcie w te mrozy??  (Przeczytany 59588 razy)
madryt

Las jest zawsze piękny :)



« #30 : Styczeń 25, 2010, 10:12:10 »
Odpowiedz cytując
ja odpuściłam...od 20.12 nie siedziałam na żadnym z moich koni... najpierw mnie zmogła choroba, potem zrobiło mi się szkoda koni, które na długiej sierści miały wzorki duży uśmiech spocone włosy (golenie odpada) plus mróz... nie zachwyca mnie to wink potem schną pod derkami, ale żal mi ich... derkowane w ostatnie, wybitnie mroźne noce zaczęły być...  chodzą na padoki, trochę gorsze robią się im sylwetki, ale nie chcę za mocno szaleć w te mrozy... choć pewnie od przyszłego weekendu, gdzie będę mieć trochę więcej czasu, zaczne jeździć znowu... bo już mi tęskno do ruszenia, jak niew celu robienia czegoś konkretnego, to chociaż do lasu uśmiech
#link
Idiots are fun!That's why every village wants one! duży uśmiech


Ktoś
Skąd: 3Miasto.


Koń ze szrotu :-)



« #31 : Styczeń 25, 2010, 10:12:21 »
Odpowiedz cytując
mój niestety tydzień temu złapał jakiś lekki kaszel - stał przy samych drzwiach,bywały przeciągi,golony jest,trochę spanikowałam...dostał lekarstewko,szybko przeszło,ale od piątku na noc dostaje drugą derkę z kapturem...gdzie jest Al Gore!?
#link

"Riding is not a sport, it is a passion. If you do not share the passion, you do not know the sport, and therefore are wasting your time"
ElMadziarra
Skąd: Ci to wezmę, skąd?.


nie ma jak długie nogi i figura modelki



« #32 : Styczeń 25, 2010, 10:12:39 »
Odpowiedz cytując
My se hulamy po lesie, bo tylko tam są jako takie warunki do jazdy. konik

Hala maleńka, a do tego podłoże zmarzło na kość, jeździ się tam gorzej niż po betonie i ślisko, a na maneżu mój delikat odmawia współpracy, bo on księżniczka na ziarnku grochu, nawet pod warstwą śniegu każdą grudeczkę wyczuje.

Przy tych mrozach kopytny długo się rozgrzewa, więc pierwsze pół godziny jazdy to jest pchanie, pchanie, pchanie - pod kurtką puchową jestem cała zgrzana, choć gęba mi zamarza.

Ale już po 3-4 nawrocie na galopopędną koń już jest tak napalony na dzikie galopy, że zaczynają się problemy z wyhamowywaniem. Wtedy to już nawet w twarz mi ciepło, aż wypieków dostaję  hihi
#link
Koń jaki jest każdy widzi, a i tak darowanemu w zęby się nie zagląda.
Nazywa się Jeans, Blue Jeans.
Kaprioleczka
Skąd: Raj na ziemi - Lublin/ tymczasowo dziura Southampton.


Out of the darkness into the sun...


WWW
« #33 : Styczeń 25, 2010, 10:15:49 »
Odpowiedz cytując
ale ile konie jestes w stanie polonzowac? uśmiech albo pojezdzic na sniegu... to jest wlasnie najwiekszy problem smutek jednego, moze dwa wytrzymasz, pozniej zamarzasz... moje konie od soboty wolne, poddalam sie przy -16

Katka - ile JA jestem w stanie polonzowac nie wiem, nie posiadam takiego szczescia juz od kilku lat  zemdlal ale kiedys 2 bralam spokojnie, czasami zdarzalo sie np. wziac tez cudzego konia czy 2 albo i 3 pamietam w jedne ferie, razem z moimi mialam na lonze, jazde itp. 5 i dawalam rady (na dworze, bez hali; halowa jestem od bardzo niedawna)
#link
Rzucano już w nas kamieniami, teraz samemu czas porzucać nimi trochę!



Lublin: Europejska Stolica Kultury 2016 Kandydat
Severus
Skąd: z 11. Dywizji.


Die first, then admit defeat!


Moje ogłoszenia
« #34 : Styczeń 25, 2010, 10:22:53 »
Odpowiedz cytując
Jeździmy, jeździmy...  duży uśmiech Wczoraj się tylko nie udało bo autko zamarzło na amen emot4
#link
Sanity? Worthless things like that, I never had them for as long as I can remember!
majek
Skąd: już nie Czerwińsk Nad Wisłą.


czarne jest czarne, białe jest w hreczkę



« #35 : Styczeń 25, 2010, 10:24:37 »
Odpowiedz cytując
ja nie jeżdżę. Pi*dzi u mnie jak nie wiem, do lasu daleko...
#link
Angeel
Skąd: Gdynia moje miasto :)).


Mery & Marian :)


Moje ogłoszenia
« #36 : Styczeń 25, 2010, 10:25:54 »
Odpowiedz cytując
jezdzimy !  konik

baa, nawet skaczemy ! :P
#link
Próbując dogonić marzenia.
madryt

Las jest zawsze piękny :)



« #37 : Styczeń 25, 2010, 10:27:37 »
Odpowiedz cytując
gdyby mi nie zamarzały palce u rak i nóg, to pewnie byłaby większa motywacja wink ale przez krążenie słabe mam kłopoty palcowe smutek najlepszy był teren pod wieczór właśnie 20.12 uśmiech czuć było, że chwyta mocniejszy mróz...straciłam czucie w nosie duży uśmiech ja go dotykam, a on jakby był z drewna... dopiero obwiązany szaliczkiem postanowił wrócić uśmiech

Severusie, współczucia uśmiech mój jak narazie nie odmawia współpracy... az dziwne duży uśmiech
#link
Idiots are fun!That's why every village wants one! duży uśmiech


Ktoś
Skąd: 3Miasto.


Koń ze szrotu :-)



« #38 : Styczeń 25, 2010, 10:29:40 »
Odpowiedz cytując
mi też zamarzają palce u rąk smutek wczoraj dopiero jak zaczęłam stepowac na koniec,to poczułam palce na nowo smutek
#link

"Riding is not a sport, it is a passion. If you do not share the passion, you do not know the sport, and therefore are wasting your time"
Severus
Skąd: z 11. Dywizji.


Die first, then admit defeat!


Moje ogłoszenia
« #39 : Styczeń 25, 2010, 10:35:23 »
Odpowiedz cytując
Mam tyle ciuchów na sobie, że na konia wsiąść nie mogę... Ale zawzięta zawsze byłam, zwłaszcza jeśli chodzi o konie. I dopiero w zeszłym roku pierwszy raz w życiu jeździłam w hali  !!! (właśnie zdałam sobie z tego sprawę) - a tak od ładnych 7 lat zawsze pod gołym niebem...

madryt - dziękuję za wyrazy współczucia  kwiatek Mam nadzieję że autko szybko dojdzie do siebie
#link
Sanity? Worthless things like that, I never had them for as long as I can remember!
Cejloniara


« #40 : Styczeń 25, 2010, 10:40:14 »
Odpowiedz cytując
Uważajcie dziewczyny na te paluszki, bo może być mało fajnie. Moja koleżanka poginała 2 km z przystanku do domu z zakupami w rękach i przestała te palce czuć. Jak zaczęły w domu odmarzać to ból przez kilka godzin nieziemski.
#link
Gdzie kończy się przemoc, zaczyna się współpraca.
ciekawska



« #41 : Styczeń 25, 2010, 10:43:01 »
Odpowiedz cytując
dlatego nie wiem, czy zdajecie sobie sprawe, jak ciezko jest w takich mrozach rozgrzac konia, zeby wszystko sprawnie mu dzialalo. mam na mysli tutaj skoki, ktore urzadzacie w takich mrozach. o kontuzje wtedy nie trudno.
#link
ovca
Skąd: Wrocław/Kiel.


Per aspera donikąd


Moje ogłoszenia
« #42 : Styczeń 25, 2010, 10:44:59 »
Odpowiedz cytując
Konie od rana do 16 na dworze-hali brak, jeźdżę tak jak zawsze (tylko ubieram się w trzy swetry i wyglądam jak ludzik Michelin  hihi ). W sumie przy -25 już nie czuć zimna  wysmiewa

najgorsze są nocne kuligi- jak przy takiej temp przez godzinę siedzi się bez ruchu, nie sposób nie zmarznąć.
#link
Nigdy nie wywołuj zerwanego filmu.
Severus
Skąd: z 11. Dywizji.


Die first, then admit defeat!


Moje ogłoszenia
« #43 : Styczeń 25, 2010, 10:46:25 »
Odpowiedz cytując
ciekawska - ja raczej unikam skoków na śniegu, zwłaszcza że kobyłka biega na bosaka i jak śnieg przymarznie to się robi nieciekawie
#link
Sanity? Worthless things like that, I never had them for as long as I can remember!
Forta
Skąd: Warszawa.




« #44 : Styczeń 25, 2010, 10:47:45 »
Odpowiedz cytując
już pisałam to w wątku o rękawiczkach,ale odkryłam rekawiczki, w których ręce na prawdę nie zamarzają:

http://sprzetjezdziecki.com/pl,product,261994,rekawiczki,wind,stopper.html
(jest też jeszcze jeden cieplejszy model)

Myslę, że warto zainwestować, jest w nich ciepło,a przy tym nie ma sie wrażenia jazdy w rękawiczkach narciarskich
#link
anetakajper
Skąd: tam gdzie asfalt się zwinął.


Dolata i spółka


Moje ogłoszenia
« #45 : Styczeń 25, 2010, 10:51:10 »
Odpowiedz cytując
Mrozy idzie przeżyć, ale ten paskudny wiatr przy -20 to już przesada  marze. Co do skoków też raczej nie skacze.
#link
...walczyć mogę tylko o coś, co miłuję. Miłuję tylko to, co szanuję, a szanuję jedynie to, co rozumiem!
Nirv
Skąd: Kobyłka.


:)


Moje ogłoszenia
« #46 : Styczeń 25, 2010, 10:54:53 »
Odpowiedz cytując
ej, kurcze, ale tak się zastanawiam...

biorąc wdech głęboki na takim mrozie na powietrzu można zdechnąć - aż płuca bolą... a koń przecie ma delikatniejszy układ oddechowy - nie szkoda wam koni? wczoraj bardzo chciałam wsiąść, no, ale ze względu na powietrze, mróz i to, że koń mi lekko pokasływał ostatnio nie wsiadam...

czy może nie mam racji? i jak jest troche cieplej niż te dzisiejsze -25 stopni można wsiadać?  oczy2
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #47 : Styczeń 25, 2010, 10:56:57 »
Odpowiedz cytując
jeżdżę, bo koń chodzić musi, ale baaaardzo delikatnie - co najmniej 20 minut stępa, kłus ledwo tuptany aż kon się nie rozgrzeje - więc w sumie wychodzi mi co najmniej 30-40 minut "rozgrzewki", a samej jazdy - moze z 10 minut: zagalopowanie przez nóżkę, odrobinka kłusa, ot tyle żeby koń nie zapomniał co to jeździectwo wink
ale faktycznie- ja mam tylko jednego konia do ruszenia, to się mogę tak bawić wink jakbym miała więcej koni do ruszenia w tę pogodę to poszłyby tylko na spacer w ręce lub krótką lonżę wink

#link
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #48 : Styczeń 25, 2010, 10:57:10 »
Odpowiedz cytując
ja nie jezdze... w domu zeby wychechac, musze jchac po zmrozonej drodze wiec odpada, w pracy konie niepewne na takie wycieczki. w domu padokowane  7-20 i nic im nie jest, w pracy 8 - 18, czsem nieco krocej, bo mam w towarzystwie zrebaki i ze wzgledu na nie spedzam czasem wczesniej.
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
zen

Will I ever find my way again?



« #49 : Styczeń 25, 2010, 10:58:47 »
Odpowiedz cytując
Jeździmy zły Ale zaliczyłam przy okazji piątkowego śmigania anginę zły zły Jednak jak się nałykam chłodniejszego powietrza, to jest dramat rozga
Może uda mi się powrócić do jazd pod koniec tygodnia lub dopiero w przyszłym..
Poza tym nie jest mi specjalnie zimno, dzięki radom Forty nabyłam magiczne rękawiczki i jest mi ciepło w dłonie emoty327
#link
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]


WWW
« #50 : Styczeń 25, 2010, 10:59:00 »
Odpowiedz cytując
caroline, boski masz podpis
mało poprawny politycznie ale fajny
#link
ciekawska



« #51 : Styczeń 25, 2010, 10:59:51 »
Odpowiedz cytując
jakbym miała więcej koni do ruszenia w tę pogodę to poszłyby tylko na spacer w ręce lub krótką lonżę wink

i wtedy na pomoc przychodzi cudowne urzadzenie zwane karuzela i ...padoki  konik
#link
Sierra
Skąd: z Mafii.



Moje ogłoszenia
« #52 : Styczeń 25, 2010, 11:03:17 »
Odpowiedz cytując
Jeździmy, trenujemy, terenujemy i padokujemy się. Z małymi modyfikacjami związanymi z pogodą, temperaturą i naszym niestety zamarzającym podłożem na hali, ale dajemy radę. Oboje, tfutfu, w dobrym zdrowiu uśmiech

Acha, Forta mój francuski samochód rzeczywiście odmówił mi posłuszeństwa  diabeł - ale było nie -5 a -22, a moja kochana rodzicielka zapomniała wyłączyć światełko po stronie pasażera. No i samochód (po 8h w takich warunkach) powiedział: basta! po czym zapadł w śpiączkę...  hihi
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2010, 11:05:22 wysłane przez Sierra » #link
"Demon, nie koń!"  ♥ ♥ ♥
katka
Skąd: lubuskie.



WWW Moje ogłoszenia
« #53 : Styczeń 25, 2010, 11:04:29 »
Odpowiedz cytując
Kaprioleczko nawet jesli polonzuje 2 czy 3 nadal wieksza czesc nie bedzie pracowala wink ale nic, przekonaliscie mnie... ide walczyc z zimnem duży uśmiech
#link
powiedziała co wiedziała
Nord
Skąd: Kraków.


-"Bryknąć Cię?"-zapytała Łoza


Moje ogłoszenia
« #54 : Styczeń 25, 2010, 11:07:08 »
Odpowiedz cytując
Ja jezdze, ale nie za długo, bo jak tylko kobyła zaczyna sie pienic, wszytsko jej na paszczy zamarza i sie złości...Z reszta nie ma sie co dziwić każdego irytowałaby zamarznięta buzia:)
Dorcysia, golicie konie nie mając hali? respect
#link
Forta
Skąd: Warszawa.




« #55 : Styczeń 25, 2010, 11:08:53 »
Odpowiedz cytując
ciekawe czy wyginęli już Jamajczycy  duży uśmiech

Sierra nie przebiłam się w KR,ale piekne zimowe zdjęcia!
#link
enklawa
Skąd: Kraków.



WWW
« #56 : Styczeń 25, 2010, 11:19:47 »
Odpowiedz cytując
Ja nie jeżdżę ale moje konie nie sportowe to wystarczy ,że się padokują. Wczoraj i dziś poszły pod derkami. Nie jeżdżę bo jak mnie pokręci to nie będzie kto się końmi miał zająć. Wczoraj rzuciłam sie na wyrzucanie obornika mimo niedzieli ale przynajmniej było ciepło... Raz przy -15 pojechałam dorożką na zamówiona jazdę. Termobuty zdały egzamin ale chyba dla tego ,że miałam trzy pary skarpet. Ręce dramat . Zamarznięte pół biedy ale ból przy odmarzaniu jest okropny a lejc puścić nie można. Wszystko trwało cztery godziny jakoś przeżyłam ale dziękuje. Powyrzucam obornik duży uśmiech
#link
T&N


Moje ogłoszenia
« #57 : Styczeń 25, 2010, 11:23:12 »
Odpowiedz cytując
My właśnie mieliśmy jeździecko powrócić do życia po 2 miesiącach przerwy i można powiedzieć, że siłą odciągnęli mnie od osiodłania konia. Na powietrzu było ok. -21, więc stawiam na to, że na hali tak z -18.... Odpuściłam, boje się, że zacznie chłopak kasłać. Mi się ciężko oddycha w taką pogodę, a co dopiero koniowi, który biega i ma przyspieszony oddech. Trudno, poczekamy do jakiejś bardziej normalnej temperatury, parę  dni nas nie zbawi.
#link



WWW
« #58 : Styczeń 25, 2010, 11:26:40 »
Odpowiedz cytując
nie jeździmy :P
wymiękam już przy -15 ręce i stopy mi odpadają, pozatym rozpraszam się wycieraniem gilów z nosa  lol

ogólnie z domu nie wychodzę jak nie trzeba...
konia się padokuje, oczywiście bez dereczki, niech sie hartuje kobieta!
na noc jak jest koło - 20 idzie do stajni
#link
"Myśl o rozwiązaniu, nie o problemie!" - The Slayers
Nirv
Skąd: Kobyłka.


:)


Moje ogłoszenia
« #59 : Styczeń 25, 2010, 11:32:44 »
Odpowiedz cytując
ja chyba zaczne powoli lonżować, na początek stępa dużo+kłus, po kilku dniach jakieś małe galopki i później zacznę wsiadać, jak trochę cieplej będzie. albo... poszukam stajni z halą...  icon_rolleyes
#link
Strony: 1 [2] 3 4 ... 50 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Jeździcie w te mrozy??

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.04 sekund z 17 zapytaniami.