Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Jak to drzewiej bywało - fotoarchiwum

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 4 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Jak to drzewiej bywało - fotoarchiwum  (Przeczytany 9177 razy)
quantanamera
Global Moderator
Skąd: Warszawa.


konie z szopy


Moje ogłoszenia
«Start : Styczeń 18, 2009, 04:35:09 »
Odpowiedz cytując
Zbieram się do założenia wątku, zbieram, i jakoś zebrać nie mogę, a może się komuś spodoba.

Ponieważ maniakalnie buszuję po internecie, mam upolowanych kilka stronek z archiwalnymi fotografiami - przedwojennymi, z pierwszej połowy XX wieku, albo i nawet końca wieku XIX.
Wiele z tych zdjęć dotyczy mocno końskiej tematyki.
Jeśli wątek się Wam spodoba, mogę powklejać trochę fotek z krótką notką, o ich historii.

Na sam start macie trzy, zaczynamy w miarę zwyczajnie:


Rok 1911, płk. Alexander W. Chilton, z 15 oddziału kawalerii amerykańskiej. Fotka zrobiona w okolicach Waszyngtonu.
Zwróćcie uwagę na rząd, siodło, dosiad. Koń też się dosyć różni od nam współczesnych - nie za duży, niezbyt poprawnie jak na nasze obecne standardy zbudowany (na tej fotce tego nie widać, ale większość zdjęć ma jedną wspólną cechę - ogromna ilość wad postawy u koni, i to koni np. sportowych). Konie kawaleryjskie to z reguły te lepsze ówczesne egzemplarze (w sumie nasza cała przedwojenna polska reprezentacja skokowa jeździła na koniach oficerskich, wojskowych...)


My little pony... Nowy Jork, rok 1918. Na zdjęciu na kucyku Beauty dziedziczka bankowej fortuny. Czy wygląda na szczęśliwą? Jeździła tego kucyka, czy tylko przysiadła do zdjęcia, na co w sumie mógłby wskazywać jej strój...? W ramach mocnej puenty mogę napisać, że bohaterka zdjęcia została w przyszłości pielęgniarką... a w wieku 45 lat popełniła samobójstwo.


Na koniec coś pozytywnego. To zdjęcie mnie zaintrygowało - napisy przy przenośnych złobach głoszą "Free Horse Dinner" - darmowy posiłek dla konia. "Come in, all are wellcome" - chodźcie, zapraszamy wszystkich. Na budynku znajduje się logo Washington Animal Rescue League - taki ichni TOZ. I teraz uwaga - zaintrygowana poszukałam większej ilości danych i podobnych zdjęć. To fotka z akcji w stylu Bożego Końskiego Narodzenia - taka wigilia... dla bezdomnych koni. Organizowana przez schronisko, pod patronatem waszyngtońskiego TOZu i przygarniającego właśnie bezdomne (sic!) konie. Strasznie biedne i spracowane te koniki na zdjęciu, widać, że bardzo dużo w życiu przeszły... Dobrze, że ktoś zwrócił uwagę na ich los.
Link do zdjęcia w dużej rozdzielczości.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2009, 14:39:58 wysłane przez quantanamera » #link
.
Alvika
Skąd: Gdańsk.


W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!


WWW
« #1 : Styczeń 18, 2009, 07:24:49 »
Odpowiedz cytując
Się podoba, nawet bardzo.
Tylko linków do zdjęć niet, a ten podany tylko w IE się odpala  ke (albo ja już powinnam pójść spać)


Sznurka, Dzionka, Emaertea - poprawiłam zdjecia  icon_redface
Pierdoła ze mnie, idę na techniczne poćwiczyć  duży uśmiech - Quanta

« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2009, 14:40:29 wysłane przez quantanamera » #link
..:: Królewna z drewna i koń na kwadratowych biegunach ::..

~ Samozwańczy administrator Klubu Kucyka Tłuszczyka i jego Fokarium ~
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT.


Fantasmagoria



« #2 : Styczeń 18, 2009, 12:44:35 »
Odpowiedz cytując
Ja również nie widzę zdjęć. Link nie działa.

Szkolenie kawaleryjskie - CWK Grudziądz 1938r
http://pl.youtube.com/watch?v=B_CSgSw4oWo&feature=PlayList&p=52659F8E36186875&playnext=1&index=10

15-lecie CWK Grudziądz. 1936r.
http://pl.youtube.com/watch?v=wAqy1Z1bXVI
#link


Nie jestem wariatem. Jestem samolotem!
Burza
Skąd: Z Grzmiącej.


SDT


Moje ogłoszenia
« #3 : Styczeń 18, 2009, 18:48:49 »
Odpowiedz cytując
Coś cudownego, a ten filmik ze szkolenia- aż dech mi zaparło uśmiech
Więcej uśmiech
#link


"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
Anka

Dressage


WWW
« #4 : Styczeń 18, 2009, 18:54:38 »
Odpowiedz cytując
Quanta wlasnie trzeba by sie zastanowic, na jakich koniach kiedys sie medale olimpijskie wygrywalo!  ke Na dzien dzisiejszy zaden lepszy zawodnik by na takiego konia nawet czasu tracic nie chcial. Teraz to konie sie juz rodza piafujac i skaczac 160 wink
#link
margaritka
Skąd: Białystok - Sochonie.


Nerwina i Nathan Boy :)


Moje ogłoszenia
« #5 : Styczeń 18, 2009, 18:55:38 »
Odpowiedz cytując
uu szkolenie to fajne mieli
#link

Burza
Skąd: Z Grzmiącej.


SDT


Moje ogłoszenia
« #6 : Styczeń 18, 2009, 18:56:08 »
Odpowiedz cytując
Jak widzę te zeskoki w takiej gromadzie to  8|
#link


"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7 : Styczeń 18, 2009, 19:04:28 »
Odpowiedz cytując
Jakby ktoś w tym momencie zleciał, toby miał straszny peszek  zemdlal .

Te konie jedzące darmowy posiłek pewnie z czasu wielkiego kryzysu, kiedy wszyscy przejmowali się własnym przeżyciem i jakoś brakowało czasu dla kopytnych... Bo w innych czasach takie bezdomne konie są raczej mało prawdopodobne  wink
#link
kiełas
Skąd: Rumia.



« #8 : Styczeń 18, 2009, 19:05:06 »
Odpowiedz cytując
Jak kiedyś jeżdżono... Znalazłem ostatnio pokaz jazdy Kozackiej [dżigitówka]. Moim zdaniem waro zobaczyć uśmiech

http://www.youtube.com/watch?v=_cjx0aCpJyA duży uśmiech

#link
margaritka
Skąd: Białystok - Sochonie.


Nerwina i Nathan Boy :)


Moje ogłoszenia
« #9 : Styczeń 18, 2009, 19:05:49 »
Odpowiedz cytując
kurcze nie moge znalezc tego filmu gdzie jest cala historia przetlumaczona na angielski czy z angielskimi napisami o tym koniu co rekord skoku 247ustanowil.. moze ktos pomoze?
#link

Burza
Skąd: Z Grzmiącej.


SDT


Moje ogłoszenia
« #10 : Styczeń 18, 2009, 19:07:46 »
Odpowiedz cytując
Podziwiałam kozaków na Torwarze i byłam pod ogromnym wrażeniem.
Kiełas świetny film, i ten śpiew  kocham
#link


"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
armaquesse
Skąd: Poznań.


Dzień bez Kucki dniem straconym!



« #11 : Styczeń 18, 2009, 19:13:10 »
Odpowiedz cytując
Anka, dokładnie!!!! Przecież sam Picador por. Adama Królikowicza to szkapa od woza była wink a brzydkie toto i bez ogona wink



Pierwsza nasza duma i pierwszy olimpijski medalista!
#link

busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #12 : Styczeń 18, 2009, 19:15:34 »
Odpowiedz cytując
margaritka: http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=488 Nie tylko masz filmik, ale darmowo też krótką informację o całej sytuacji  wink

No Pikador raczej urodą nie grzeszył, dzisiejszy jeźdźcy z czołówki chyba by się posikali ze śmiechu, jakby zobaczyli ten jego wielki, garbaty łeb na zawodach Grand Prix  hihi
#link
kiełas
Skąd: Rumia.



« #13 : Styczeń 18, 2009, 19:17:17 »
Odpowiedz cytując
Podziwiałam kozaków na Torwarze i byłam pod ogromnym wrażeniem.
Kiełas świetny film, i ten śpiew  kocham
Razem ze znajomymi też się bawimy w taką jazdę :P Grupa kaskadersko- historyczna Dżigit uśmiech

#link
ciri
Skąd: z miłości.




« #14 : Styczeń 18, 2009, 19:21:24 »
Odpowiedz cytując
wiecie co, duzo bym dala, zeby chociaz przez chwile moc sie szkolic tak jak ulani duży uśmiech
naprawde, to jak ludzie kiedys jezdzili i co sie wymagalo od kursantow to kosmos w porownaniu z tym co sie teraz dzieje
mamy w stajni pana, ktory jezdzil w kawalerii ponoc, sporo o tym opowiada, a ja lubie go sluchac wink no i narzeka na nasz poziom wyszkolenia i "cackanie" sie z jezdzcami hihi
chyba nie do konca udalo mi sie przekazac to co chcialam, ale mam nadzieje, ze wiecie o co chodzi wink
#link
Manta
Skąd: Kraków.


Tyłkoklep leśny =)



« #15 : Styczeń 18, 2009, 19:25:07 »
Odpowiedz cytując
w koniu z pierwszej fotki się właśnie zakochałam =P

Na filmiku ze szkolenia mi łzy poleciały - jestem chyba chora psychicznie =P

A jak uda mi się zeskanować lub zrobić zdjęcie zdjęciu mojego pradziadka to też tu wstawie, bo konia miał jak dla mnie pięknego a i oczywiście w mundurze na nim  jest =)
#link
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #16 : Styczeń 18, 2009, 20:56:00 »
Odpowiedz cytując
super te stare zdjęcia wygrzebane przez Qantę. Wydaje mi sie że ten żołnierz na 1szym zdjęciu siedzi na folblucie. Amerykanie prze b. długi czas np. startowali wyłącznie na folblutach - bo innych koni nie mieli.

Filmik z trenignu z Grudziądza też świetny. Niezłe te treningi mieli. Zauważyłam że koniki całkiem ładnie się prezentowały, zgrabniutkie całkiem - a i widać że pozaplatane na okolicznośc filmowania były. Fajnie te cavaletti pokonywali no i zeskoki z bankietu i  zjazdy z tej olbrzymiej góry. Żołnierze raczej dosiad mieli fajny.

Co do Picadora: to całkiem ładnie zbudowany koń. To że mu ogon obcięli to nie jego wina. Szyjka bardzo ładna, zadek ogólnie bardzo proporcjonalny konik. A że nosek trochę garbaty to co. Lipicany też czasem takowe miewają i nikomu to nie przeszkadza.

#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
Mia
Skąd: pzn/słu.




« #17 : Styczeń 18, 2009, 21:22:33 »
Odpowiedz cytując
Ja znalazłam coś takiego:

Pierwsze zdjęcie podpisane było po prostu "stary chłop na koniu"
Drugie przedstawia kopalnię w Dąbrowie Górniczej.
#link
Lanka_Cathar
Skąd: Warszawa/Łajski/Kanie.


Rude to nie kolor, rude to chaRRRakter. :)


WWW
« #18 : Styczeń 18, 2009, 21:43:12 »
Odpowiedz cytując
Na stronie Jana Kowalczyka jest sporo starych fotek: http://www.jankowalczyk.home.pl/galeria_02.php .
#link
Szukaj mnie,
Cierpliwie dzień po dniu,
Staraj się podążać moim śladem.
Szukaj mnie, bo sama nie wiem już...
Bo nie wiem, kiedy sama się odnajdę.
Jun


Moje ogłoszenia
« #19 : Styczeń 18, 2009, 21:51:26 »
Odpowiedz cytując
bardzo fajny wątek. jak uda mi sie cos odkopac z napewno wstawię  wink
#link
orion.


« #20 : Styczeń 18, 2009, 22:59:14 »
Odpowiedz cytując
jak oglądnęłam filmik ze szkolenia ułanów z grudziądza to od razu przypomina mi się Pan Pruchniewicz który na naszym kursie wciąż sobie śpiewał

"Bo ułani z Grudziądza mają dupę z mosiądza.."

i teraz już wiem o co mu chodziło wink
#link
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT.


Fantasmagoria



« #21 : Styczeń 18, 2009, 23:59:35 »
Odpowiedz cytując
Hyhy...
I pomyśleć, że teraz w Grudziądzu jest w sumie kiepsko jak o konie chodzi...a taka piękna tradycja smutek
Przykro mi się przechodzi w miejscu, gdzie dawniej były koszary i stajnie widząc, że porobili tam mieszkania... :[
Ale obok stoi trajtek duży uśmiech
#link


Nie jestem wariatem. Jestem samolotem!
quantanamera
Global Moderator
Skąd: Warszawa.


konie z szopy


Moje ogłoszenia
« #22 : Styczeń 19, 2009, 05:52:24 »
Odpowiedz cytując
Dworcika, świetne te filmy z kawalerią! Ależ oni kiedyś jeździli...

Co do wyglądu koni... No właśnie, jak to się działo, że takie zwykłe koniki - zwykłe, bo przeważnie sportem zajmowali się po godzinach oficerowie w wojsku, którzy dostawali konie z przydziału (sic!) i często nie mogli się nawet zamienić na upatrzonego konia - potrafiły z podmiejskich koszar pojechać na Olimpiadę? Konie powyciągane z taboru zaprzęgowego? Który skoczek dzisiaj w ogóle raczyłby wsiąść na konia takiego jak Jasiek Królikiewicza (156cm) albo Picador (154cm?)?.
Może teraz szukamy konia idealnego, i za duża selekcja eksterierowa idzie w parze z użytkowością? Jakby nie patrzeć, wszystko "przedwojenne" konie pracowały, i to ciężko, nasze olimpijskie kopytne służyły normalnie w wojsku, żadnych tam solariów, kocyków, suplementów. Zresztą - co przykre - wiele, jak nie większość, fenomenalnych koni, straciło później życie podczas służby, jak wybuchła wojna... W wielu wypadkach te konie z parkurów pojechały prosto na front.


Powyżej Waszyngton, rok 1916. Zdjęcie wykonane podczas końskich pokazów - skok nad samochodem Rolls-Royce  cool
#link
.
Wiwiana

szaman fanatyk


WWW Moje ogłoszenia
« #23 : Styczeń 19, 2009, 08:31:37 »
Odpowiedz cytując
Koń rtm Kaweckiego - Bambino, poprzednio Narcyz wink (Nokturn - Mimoza) - urodził się w mojej wsi, w majątku hr.Steckich. Do dziś się zastanawiam gdzie stała ich stajnia, bo na teren pałacu się nie wejdzie i tylko przez płot można oglądać - miejscowy kacyk tu mieszka wink
#link

                                zołza.com.pl
Lanka_Cathar
Skąd: Warszawa/Łajski/Kanie.


Rude to nie kolor, rude to chaRRRakter. :)


WWW
« #24 : Styczeń 19, 2009, 09:04:10 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
Co do wyglądu koni... No właśnie, jak to się działo, że takie zwykłe koniki - zwykłe, bo przeważnie sportem zajmowali się po godzinach oficerowie w wojsku, którzy dostawali konie z przydziału (sic!) i często nie mogli się nawet zamienić na upatrzonego konia - potrafiły z podmiejskich koszar pojechać na Olimpiadę? Konie powyciągane z taboru zaprzęgowego? Który skoczek dzisiaj w ogóle raczyłby wsiąść na konia takiego jak Jasiek Królikiewicza (156cm) albo Picador (154cm?)?.
Może teraz szukamy konia idealnego, i za duża selekcja eksterierowa idzie w parze z użytkowością? Jakby nie patrzeć, wszystko "przedwojenne" konie pracowały, i to ciężko, nasze olimpijskie kopytne służyły normalnie w wojsku, żadnych tam solariów, kocyków, suplementów. Zresztą - co przykre - wiele, jak nie większość, fenomenalnych koni, straciło później życie podczas służby, jak wybuchła wojna... W wielu wypadkach te konie z parkurów pojechały prosto na front.

To już nieodżałowany generał Gutowski mówił, że przed wojną mieliśmy małe konie, które wygrywały potęgę skoku i zawody międzynarodowe, a teraz mamy konie po 170 cm w kłębie i nic. My chyba po prostu za bardzo kombinujemy. Pełno mamy teraz KWPNów i innych koni, które odpadły z rodzimej hodowli i się ich pozbyto, bo ktoś (czytaj: my) wzięliśmy je za ciężkie pieniądze z pocałowaniem ręki. A to są, przepraszam za wyrażenie, np. niemieckie odpadki hodowlane.
#link
Szukaj mnie,
Cierpliwie dzień po dniu,
Staraj się podążać moim śladem.
Szukaj mnie, bo sama nie wiem już...
Bo nie wiem, kiedy sama się odnajdę.
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #25 : Styczeń 19, 2009, 09:10:38 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
"przedwojenne" konie pracowały, i to ciężko, nasze olimpijskie kopytne służyły normalnie w wojsku,

może to po części wyjaśnia ich osiągnięcia sportowe. Te konie były naprawdę w regularnym, intensywnym - ale i robionym z głową (pamiętacie Instrukcję ujeżdżania koni z 1936 roku) treningu
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
Freddie
Skąd: Krakoff/świętokrzyskie.




« #26 : Styczeń 19, 2009, 09:24:25 »
Odpowiedz cytując
Super temat! Te konie kawaleryjskie, jakie one musialy byc dzielne i ile od nich zalezalo na froncie... mi tez sie plakac chce.
To ja wsadze moja Babcie kochana, zapalona koniare uśmiech Fotki z lat 30 i 40 XX w
To sa skany skanow, wiec wybaczcie za jakosc ale wszystkie trzy wisza na mojej scianie  kocham



I ta sama Babcia pod koniec zycia:
#link
Tania



« #27 : Styczeń 19, 2009, 11:03:53 »
Odpowiedz cytując
http://www.horsetalk.co.nz/features/overlanders-162.shtml
To jest fajna historia wędrówek konnych .
20 000 mil
Historia doprawdy niesamowita.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2009, 11:48:21 wysłane przez Tania » #link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
m.indira
Skąd: Jarosław i nie tylko....


407 ...


WWW
« #28 : Styczeń 19, 2009, 11:31:10 »
Odpowiedz cytując

to mój ojciec , były wojskowy , często zdarzało mu sie jeździć konno , bo nadzorując budowy inaczej dostać do nich się nie można było jak tylko konno ...
no i mój dziadek , koniarz z zamiłowania


wracając do szkolenia i historii , zastanawiam się ile z tych dzisiejszych koni , dało by rade tamtym ... malutkie koniki , biły na głowę skokowe rodowody , nie wpierdzielały wymyślnych paszy , nie żarły mikroelementów , witamin i innych pierdół , nie miały sauny , solarki i basenów , a jednak skakały , były zdrowe , i silne , a uroda? zależy co się komu podoba , ja wolę te poniżej 160 , bliżej starego wzorca konia małopolskiego ...
poszukam fot taty , bo miał ich kiedyś duzo własnie z wypraw na końskim grzbiecie , no i poskanuję swojego kruka , czyli hipologię grudziądzką ... tam sa dopiero fotki ... jakby ktoś miał dostęp do bodajże Jeźdźcy i hodowcy z przed II wojny , to dopiero kopalnia wiedzy ...
i tak OT , pytanie retoryczne , czy dalibyście radę bez strachu o siebie i konia oraz z taką odwagą  , tak pojeździć z waszymi rumakami , jak oni na tym filmie?
#link
McBetka
Skąd: Mazowsze.




« #29 : Styczeń 19, 2009, 11:42:10 »
Odpowiedz cytując
Freddie, piękne a zarazem wzruszające są te zdjęcia. Bije z nich jakieś wrażenie niesamowitego porozumienia, harmonii.

Można by tu zastosować powiedzenie "Lepsze jest wrogiem dobrego". My inwestujemy w konie duże pieniądze, jak powiedziała Quantanamera, w solaria, odzywki, inne cuda a tamte konie były zapewne okazami zdrowia na zwykłym i zapewne tylko ...owsie.

Takie jak wyżej osiągnięcia też świadczyły o świetnej formie psychicznej, im się po prostu chciało - powiem Wam, że daje to do myslenia, co tak naprawdę w tym całym jezdziectwie jest ważne, gdzie w tym wszystkim jest KOŃ, gdzie my, że niewiele koniom potrzeba aby sięgały coraz wyżej. Mam na myśli nasze ludzkie wszelakie "ulepszacze", tylko czy konie tak naprawdę tego wszystkiego potrzebują czy to nasza coraz większa ambicja nie idzie na czele tego zastępu?

#link
"Jak koń myśli to mruga, jak nie myśli odfruwa." Pat Parelli
Strony: [1] 2 3 4 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Jak to drzewiej bywało - fotoarchiwum

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.05 sekund z 18 zapytaniami.