Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Boję się koni ale jeżdżę
poprzednia
następna
Strony:
1
2
3
[
4
]
Ankieta
Pytanie:
Czy boisz się koni i mimo to jeździsz?
Tak, boję się ale jeżdżę
30 (11.5%)
Nie, nie boję się i jeżdżę
231 (88.5%)
Tak, boję się i nie jeżdżę
0 (0%)
Głosów w sumie: 259
Autor
Wątek: Boję się koni ale jeżdżę (Przeczytany 6438 razy)
Vivi
« #90 : Czerwiec 02, 2010, 11:20:47 »
A poza tym prawdziwa odwaga to robic rzeczy pomimo strachu.
Wydaje mi sie ze kazdy jezdziec sie boi - mniej lub wiecej, tylko sobie radzi z tym uczuciem....wlasnie chyba o to chodzi, jak kazdy z nas sobie radzi ze strachem,wydaje sie ze go nie ma, ale on tam jest w zakamarkach i sie czai
Druga sprawa to, ze boimy sie rzeczy nieznanych...w miare poznawania i obcowania z nimi strach sie znacznie obniza....Ela wiec moze powiedziec, ze wcale sie nie boi swojego konia....ale jakby ten kon nagle sie wystraszyl i ja poniosl odczulaby pewien strach...nieduzy pewnie ale by byl, jakby spadla ze swojego konia i zlamala cos, miala wstrzas mozgu.....wtedy nie wiem co by sie stalo przy okazji nastepnej jazdy ale na pewno by byl strach w to wmieszany....ale pomimo strachu by jezdzila dalej i to sie nazywa ODWAGA
ElaPe jak sie wcale nie boisz to po co w kasku jezdzisz? Bo cos sie moze stac....
«
Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2010, 11:24:58 wysłane przez Vivi
»
#link
ElaPe
Radosne Galopy Sp. z o.o.
« #91 : Czerwiec 02, 2010, 11:41:23 »
Vivi - zastanów się o czym ty mówisz w ogóle do mnie.
Kask jest metodą na zapobieganie poważnym urazom gdyż wiadomo spaśc można i w stępie.
I ja to wiem i wielu ludzi to wie.
Co nie znaczy że wsiadamy na konie sztwyni ze strachu.
Cytuj
Ela wiec moze powiedziec, ze wcale sie nie boi swojego konia....
ale jakby ten kon nagle sie wystraszyl
i ja poniosl odczulaby pewien strach...nieduzy pewnie ale by byl, jakby spadla ze swojego konia i zlamala cos,
miala wstrzas mozgu.....
wtedy nie wiem co by sie stalo przy okazji nastepnej jazdy ale na pewno by byl strach w to wmieszany....ale pomimo strachu by jezdzila dalej i to sie nazywa ODWAGA
no i co z tego że sie nagle wystraszy. Mało to razy się czegos wystraszy - np kuropatwy nagle startującej z furkotem spod kopyt. I co z tego że spadam np w takim momencie bo kon odskoczy? No spadam i tyle. Nie znaczy to że nie wsiadam i nie jade dalej "bo się boję" .
Owszem wsiadam i jadę dalej i dalej podziwioam krajobrazy.
a na wstrżąs mózgu kask jest właśnie.
poza tym koń własny jest poznany dogłębnie i wyszkolony tak że nie ponosi.
#link
Brylant Dyskusji Wszelakiej
Fanfan
« #92 : Czerwiec 02, 2010, 11:51:35 »
Cytat:
ElaPe
Czerwiec 02, 2010, 09:39:37
mimo wszystko nigdy tego nie pojmę jak można odczuwać przyjemność z wykonywania czynności jeśli się boje tej czynności.
ElaPe po co założyłaś ten wątek
Nie rozumiem, skoro od razu założyłaś, że osoby bojące się koni nie powinny jeździć to po co zadałaś pytanie:
Tak, boję się ale jeżdżę
po to by pojeździć po tych osobach
tak jak napisała KarolaLiderowa
Cytat:
KarolaLiderowa
Maj 31, 2010, 23:06:44
No chyba ze to watek ktory ma na celu zdolowanie itak juz zdolowanych bojacych sie ludzi.
Cytat:
kenna
Maj 19, 2010, 11:27:07
A mi brakuje opcji takiej, że ktoś jeździ, natomiast jest strachliwy jeśli chodzi o sytuacje NA koniu (tzn. oj bo bryknie, nie galopujmy tak szybko, strach przed wszystkimi nowymi sytuacjami, wyzwaniami).
Mi podobnie, bo na żadne z powyższych pytań nie odpowiem bo mnie nie dotyczy.
Nie boję się koni, ale często boję się czegoś już siedząc na koniu. I co, to koniec świata?
ElaPe
po co ten wątek?
#link
Vivi
« #93 : Czerwiec 02, 2010, 11:55:15 »
i o tym mowie....sa rozne stopnie strachu......nie mowie, ze jestes sztywna ze strachu ale na pewno troche sie boisz ale mimo to wsiadasz i jezdzisz dalej....kazdy jest troche wstrzasniety upadkiem i sie troche boi....a kask jest po to, bo boisz sie ze spadniesz i bedzie problem.....I ja uwazam, ze kazdy powinien nosic kask....bezwzglednie jak dobry jest itd.
#link
ElaPe
Radosne Galopy Sp. z o.o.
« #94 : Czerwiec 02, 2010, 11:56:38 »
Celem niniejszego wątku było dowiedzenie się jaki procent forumowiczów jeździ pomimo strachu przed końmi jako takimi.
I co nimi kieruje że w ogóle jeżdżą skoro się boją.
np. ja koni się nie boję - ale boję się np skakać - i tego nie robię gdyż strach skutecznie mnie zniechęca do skoków i osobiście nie jest to dla mnie przyjemne w związku z tym.
«
Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2010, 11:58:24 wysłane przez ElaPe
»
#link
Brylant Dyskusji Wszelakiej
Forta
Skąd: Warszawa.
« #95 : Czerwiec 02, 2010, 12:04:43 »
Vivi
postaraj sie ograniczyć wielokropki, hm?
#link
Vivi
« #96 : Czerwiec 02, 2010, 12:12:14 »
masz problem z wielokropkami????? moze za duzo znakow zapytania wstawilam tez...wielokropki to sposob expresji na internecie....nie wiem czemu cie szlak trafia z tego powodu....take it easy!
«
Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2010, 12:17:55 wysłane przez Vivi
»
#link
Forta
Skąd: Warszawa.
« #97 : Czerwiec 02, 2010, 12:20:49 »
jakie uczucia wyrażasz tymi wielokropkami? czemu mają służyć? Piszesz rozsądnie,ale ciężko się takie posty czyta.
#link
budyń
Skąd: Warszawa.
« #98 : Czerwiec 02, 2010, 12:27:22 »
Jeśli się, za przeproszeniem, sra po gaciach po wejściu na konia, to rozumiem, że z tego przyjemności nie ma. Ale jeśli jest lekka obawa, bo koń nowy, bo nowe miejsce, bo nowi ludzie, którzy gapią się i oceniają, ale mimo to robi się swoje i nie jest to jakaś histeria - wtedy, mimo wszystko, jakaś przyjemność może być, chociażby taka, że z tym koniem obcujesz. Poza tym jak ktoś ma swój strach przełamać, bo chce jeździć, bo lubi itd., jeśli mówisz "to nie wsiadaj na konia skoro się boisz". Niestety, aby się przełamac, trzeba praktykować, a ty zamiast kogoś wesprzeć, to masz swoją mantrę "nie pojmuję nie pojmuję", tudzież, j/w, "nie wsiadaj skoro się boisz". Leczysz tym swoje kompleksy, czujesz się lepsza, że ktoś się boi wejść na konia, a ty możesz zaszpanować, bo siedzisz w siodle? Pomyśl trochę nad sobą, bo kozaczyć w internecie to może każdy, jednak nie jest to wcale przyjmowane za coś fajnego i godnego podziwu.
#link
Vivi
« #99 : Czerwiec 02, 2010, 12:27:52 »
to tak jakbym mowila i robila przerwy na myslenie, nie wiem, taki mam styl mowienia i pisania wiec prosze nie czepiaj sie tego, bo to nie jest przyjemne
#link
ewik
« #100 : Czerwiec 02, 2010, 12:28:00 »
W sumie ciekawy wątek, tylko wydaje mi się, ze trudno tu ustalić wyczerpujący zakres odpowiedzi. Bo ja na przykład jestem takim przypadkiem, który się boi, ale jeździ już na tyle długo, że konie zaskakują mnie dość rzadko (chociaż i tak częściej niż bym sobie tego życzyła
i w sumie niewiele jest już takich sytuacji, kiedy wsiadam na konia i zastanawiam się czy przypadkiem w glebę nie przydzwonię
- staram się minimalizować ryzyko i po prostu nie doprowadzać do sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. Co nie zmienia faktu, że ileś tam koni w życiu ujeździłam, na ileś tam "dzików" wsiadałam, ale zazwyczaj jednak starałam się stwarzać takie warunki, żeby w razie W, mogla sobie powiedzieć, że dopilnowałam wszystkiego.
Natomiast nie rozumiem, czemu ElaP nie może zrozumieć
Znam wypowiadająca się w tym wątku Kenne osobiście, też miałam fazę zaprzeczenia(skoro się boi to czemu jeździ), ale widzę, że strachy też są różne. Są osoby, które: A) boją się nieracjonalnie("o boże, ten koń się rusza, zaraz poniesiebryknierzucisienaglebe....
!) i B) takie, które potrafią uzasadnić czego konkretnie się w danej chwili boją ("tam za trajlerem czai się jakiś bachor, no i czego się cholero czaisz, no zaraz mi wyskoczy zza budy, a koń odpali wrotki...ufff nie odpalił"). Kenna należy do kat B
Osoba kat B zazwyczaj nie przestaje się bać tak never ever, ale zmieniają jej się strachy(galop-galop po kole- galop bez strzemion- galop po całym maneżu- galop na otwartej przestrzeni...itd)
Wiem tez jak reaguje na rożne hopsztosy- jak się jej Egonik czegoś spłoszy, to wie po prostu, że nie należy tego miejsca unikać po wsze czasy, tylko właśnie podjechać i oswoić konia.
Mi się wydaje, że jeździć nie powinno się, gdy strach przed jazda jest zdecydowanie większy niż chęć jazdy. Jeśli człowiek się boi, ale pomimo strachu rozwija się jeździecko, pokonuje swoje strachy i ma do tego radochę z jazdy- to nie rozumiem czemu miałby rezygnować.
Pracuję jako instruktor i widzę jak różne są dzieciaki- jedne boją się zawsze wszystkiego nowego, po glebie wsiąść itp, inne to małe szatany na koniu i ja bardziej się o nie boje i hamuję zapędy, niż one o sobie. A wniosek taki- że i jedne i drugie mają radochę z jazdy
#link
ElaPe
Radosne Galopy Sp. z o.o.
« #101 : Czerwiec 02, 2010, 12:51:32 »
Cytuj
Natomiast nie rozumiem, czemu ElaP nie może zrozumieć
no a ja z kolei nie rozumiem że ty nie rozumiesz, że ja nie jestem w stanie zrozumieć
budyń - jeśli to do mnie - do daj se siana vide odczep się ode mnie raz na zawsze jak nie masz nic innego do powiedzenia jak tylko jakieś idiotyczne zaczepianki. Rozumiesz czy inaczej cię jakos objaśnić ?
#link
Brylant Dyskusji Wszelakiej
budyń
Skąd: Warszawa.
« #102 : Czerwiec 02, 2010, 13:03:56 »
Ojoj, trafiłam w czuły punkcik?
Durne to one nie są, taką postawę tutaj prezentujesz i po prostu wpycham ci ją pod nos, żebyś zastanowiła się nad nią, bo jeśli ten temat ma na celu głównie twoje pastwienie się nad kimś, to sobie odpuść.
A, i jeśli masz zamiar mi pyskować, to zły adres - szczeniackimi odzywkami jak twoje przejmuję się w stopniu tak nikłym, że nie dojrzysz pod mikroskopem. Dlatego zaparz sobie meliski, albo idź leżakować. A nuż obudzisz się i schowasz pyskówę i wielce-dojrzałe-emotki do kieszeni?
Z mojej strony koniec, z zacietrzewionymi dziećmi nie dyskutuję.
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).
Życzliwościowy Przodownik Pracy
« #103 : Czerwiec 02, 2010, 13:08:25 »
Cytat:
Vivi
Czerwiec 02, 2010, 12:27:52
to tak jakbym mowila i robila przerwy na myslenie, nie wiem,
chyba niewiele dają te przerwy, co?
Na prawdę wystarczy jeden pytajnik i jedna kropka. Wierz mi.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester
Cytat:
JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje
Forta
Skąd: Warszawa.
« #104 : Czerwiec 02, 2010, 13:14:41 »
o nareszcie ktoś mnie poprał
#link
ElaPe
Radosne Galopy Sp. z o.o.
« #105 : Czerwiec 02, 2010, 14:17:34 »
budyń - widzę że jest twoim konikiem uporczywe zanieczyszczanie dyskusji.
Jesli nie zrozumiałaś mojego poprzedniego postu to jeszcze raz ci napiszę: proszę uprzejmie o zaprzestanie ciągnięcia osobistyk wtrętów nie mających żadnego związku z tematem.
#link
Brylant Dyskusji Wszelakiej
budyń
Skąd: Warszawa.
« #106 : Czerwiec 02, 2010, 18:15:32 »
No popatrz, leżakowanie pomogło, od razu spuściłaś z tonu.
#link
Moon
Skąd: Kurort.
Jeździectwo przypadkowe
« #107 : Czerwiec 02, 2010, 18:47:49 »
Cóż jak ktoś sie boi jeździć, myślę, że powinien się zająć naturalem.
Sukces gwarantowany.
#link
Uodpornienie na Dasz radę, alergia na będzie dobrze, wstręt do wszystko się ułoży, awersja na nie martw się.
Mistral
Skąd: Wrocław, czasem opolskie....
killer kitten
« #108 : Czerwiec 02, 2010, 19:25:17 »
Jestem w stanie zrozumieć ludzi jeżdżących, ale mających lekkiego stracha, z powodu jakiejś traumy np. wypadku, z którego wyszli z urazami ciała. Sama to przeżyłam w 2008 roku, gdy glebłam w terenie i czego efektem było wstrząśnienie mózgu + uraz szyi. Już po tygodniu od wyjścia ze szpitala, mimo zakazu lekarzy, wsiadłam na półgodzinnego "stępo-kłusa" po ujeżdżalni ("pogratulujcie" mi głupoty- naprawdę nie polecam nikomu!), ale być może dzięki temu wyzbyłam się wszelkich oporów.
Lecz powtarzam, nie bierzcie ode mnie przykładu z tą jazdą
#link
jest na Ziemi jedno moje małe miejsce...
Strony:
1
2
3
[
4
]
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Boję się koni ale jeżdżę
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.048 sekund z 19 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.