Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
"Dzień konia" czyli rumaki na urlopie
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
Autor
Wątek: "Dzień konia" czyli rumaki na urlopie (Przeczytany 3152 razy)
Ascaia
Ostrzeżony
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.
«Start : Lipiec 14, 2010, 21:12:07 »
Kiedy zaczynałam przygodę z jeździectwem standartem w każdej stajni, podczas każdego obozu jeździeckiego, półkolonii itd był "dzień konia". Dzień, podczas którego konie miały wolne od jazd. Czasami był to czas na super dokładne czyszczenie, na kąpiele. Ale najczęściej był to moment spokoju od człowieka - wybieg lub pastwisko od rana do wieczora. Tak było wszędzie i było to dla każde oczywiste, że "koń też człowiek" i potrzebuje jednego dnia spokoju i relaksu. I chociaż najważniejsze było przestrzeganie tego zwyczaju względem koni szkółkowych, to i wielu prywatnych właścicieli, ba!, nawet zawodowych jeźdźców, zawodników też postępowało zgodnie z tą niepisaną regułą.
Czy to jest nadal żywa tradycja?
W sumie nie mam kontaktu z wieloma szkółkami, ale wydaje mi się, że chyba nie ma już "dnia konia". Konie rekreacyjne pracują 12 miesiący w roku przez 7 dni w tygodniu. Względy ekonomiczne? Tak dużo właściciel straciłby na takim urlopie wierzchowców?
Podobnie chyba teraz panującym trendem wśród prywatnych właścicieli jest praca z koniem przez pełny tydzień. Miałam okazję usłyszeć opinię, że koń po jednym dniu wolnego jest "diabłem wcielonym" i gotów jest conajmniej zabić człowieka w siodle.
Czy koń ma prawo do tego jednego dnia wolnego od dwunogów?
#link
Ktoś
Skąd: 3Miasto.
Koń ze szrotu :-)
« #1 : Lipiec 14, 2010, 21:15:49 »
ma...u nas ostatnio w szkółce zdarzył się nawet "tydzień konia"...
#link
"Riding is not a sport, it is a passion. If you do not share the passion, you do not know the sport, and therefore are wasting your time"
Koniczka
Skąd: Warszawa.
Latam, gadam, pełny serwis! :D
« #2 : Lipiec 14, 2010, 21:16:54 »
W stajni gdzie stoję WSZYSTKIE konie (a jest ich 32) mają przynajmniej 1 dzień wolnego w tygodniu.
#link
“Choose a job you love and you will never have to work a day in your life.”
- Confucius.
maxowa
Skąd: Wrocław.
« #3 : Lipiec 14, 2010, 21:17:53 »
mój ma aczkolwiek nie jest to poniedziałek - ma wtedy cały dzień padoku a jak gorąco to rano i wieczorem
i mamy od siebie spokój
mój przeważnie ma 2 takie dni ( co 3 dni pracy )
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #4 : Lipiec 14, 2010, 21:20:26 »
W gospodarstwie agroturystycznym, z którego mam Dzionka ta zasada dalej obowiązuje. W szkółce pracuje ponad 20 koni, gości jest o każdej porze roku mnóstwo i tak - czy bogaty Niemiec (bo ich tam większość) czy dziewczynka jeżdżąca za pracę (tak jak ja całe dzieciństwo) musi pamiętać - w poniedziałek nie zbliżamy się do koni, chyba że z marchewką
Raz nawet dostałam ochrzan za zabranie konia z pastwiska i czyszczenie go
Dla mnie zasada super i miło popatrzeć sobie na te wszystkie szkółkowe tuptusie rozkoszujące się słoneczkiem cały dzień na trawie
Co do mojego prywatnego konia, to ma wolne co najmniej jeden dzień w tygodniu i zazwyczaj nie wynika to z żadnej zasady tylko z moich ograniczeń czasowych
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Vuko
Skąd: Neiße/Breslau.
KNIFE!
« #5 : Lipiec 14, 2010, 21:28:04 »
Mój obowiązkowo ma dzień wolny. Konie rekreacyjne w mojej stajni mają wolną niedzielę, jak właściciel
edit: literówka
«
Ostatnia zmiana: Lipiec 14, 2010, 22:06:52 wysłane przez Vuko
»
#link
Don't ever think it´s too much - too much!
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #6 : Lipiec 14, 2010, 21:29:26 »
Vuko,
w ramach OT- co oznacza twój znaczek pod postem
? No bo pies kupę robić musi, ale nie rozumiem przeciwko czemu protestuje autor znaczka
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Vuko
Skąd: Neiße/Breslau.
KNIFE!
« #7 : Lipiec 14, 2010, 21:35:05 »
Dzionka
ja też nie wiem co miał na myśli autor znaczka
Spodobał mi się ten symbol i dlatego się tu znalazł:] nie znaczy nic, przynajmniej dla mnie
#link
Don't ever think it´s too much - too much!
maxowa
Skąd: Wrocław.
« #8 : Lipiec 14, 2010, 21:36:28 »
powinien w stajniach wisieć tam gdzie pełno psów lata
#link
budyniowa
Skąd: Warszawa.
Gniade szczęście.
« #9 : Lipiec 14, 2010, 21:40:15 »
W Agmaji wszystkie rekreacyjne konie mają poniedziałki wolne
#link
-Berdysz !
-Tander !
-Tara !
Trzy najlepsze galopujące szczęścia.!
Dramka
Skąd: Warszawa.
« #10 : Lipiec 14, 2010, 21:56:03 »
Przez te ostatnie upały mój koń też ma wolne i korzysta z padoku..
#link
Nie osiągnie nigdy championatu blasku
kto się wraz z koniem nie tarzał w piasku.
nine
In love with the ordinary
« #11 : Lipiec 14, 2010, 21:58:11 »
Cytat:
Vuko
Lipiec 14, 2010, 21:28:04
Konie rekreacyjne w mojej stajni mają wolną niedzielę, ja właściciel
Nie tracisz klientów przez wolną niedzielę ?
Z ciekawości pytam, bo dzień nietypowy.
#link
MY FACEBOOK
Vuko
Skąd: Neiße/Breslau.
KNIFE!
« #12 : Lipiec 14, 2010, 22:06:14 »
Cytat:
ninevet
Lipiec 14, 2010, 21:58:11
Cytat:
Vuko
Lipiec 14, 2010, 21:28:04
Konie rekreacyjne w mojej stajni mają wolną niedzielę, ja właściciel
Nie tracisz klientów przez wolną niedzielę ?
Z ciekawości pytam, bo dzień nietypowy.
Ups
literówka. Miało być 'jak właściciel'
Może i klientów traci, ale tak jest od wielu lat i ten dzień to dzień, który właścieciel spędza z rodziną. I czy to w tygodniu, czy w weekend jazdy są najwcześniej o 14.00, gdy konie sa po obiedzie i pastwisku.
#link
Don't ever think it´s too much - too much!
azhael
« #13 : Lipiec 14, 2010, 22:07:55 »
ninevet
, jeżdżę w tej samej stajni co Vuko i nie jest ona właścicielem stajni, więc klientów nie traci (tak jej się napisało, ot literówka).
Wydaje mi się, że to akurat kwestia przyzwyczajenia. Na początku też byłam zdziwiona, że wolna jest akurat niedziela, ale okazuje się, że klient po początkowym szoku ("Jak to nie ma jazd jak ja chcę jeździć!") znosi to bardzo dzielnie. Po prostu na niedzielę rekreacyjne jazdy nie są umawiane. I na prawdę ludzie potrafią znaleźć czas w tygodniu, a niedzielę spędzają np. nad jeziorem.
To trochę tak jak pomysł zamykania supermarketów w niedzielę, czyż nie?
Eee, napisałam prawie to samo co Vuko
#link
Magdzior
Skąd: Trzebinia.
Bo małe jest piękne;)
« #14 : Lipiec 14, 2010, 22:10:05 »
U nas też się przyjęło, że konie rekreacyjne mają wolne w niedziele i z reguły nie umawia się wtedy jazd rekreacyjnych. Wakacje żyją trochę innymi prawami, ale wtedy w niedzielę z reguły są tereny, a koniom stara się robić wolne rotacyjnie nie wszystkim w jeden dzień, a raczej na zamianę żeby jednak obozowicze mieli jazdy.
#link
Burza
Skąd: Z Grzmiącej.
SDT
« #15 : Lipiec 14, 2010, 23:04:29 »
Mój koń ma dwa dni wolne w tygodniu, kiedyś jeden.
#link
"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
Vuko
Skąd: Neiße/Breslau.
KNIFE!
« #16 : Lipiec 14, 2010, 23:05:57 »
Mój ma raz wolne i raz teren spacerowy, więc to prawie jak dwa dni wolne
#link
Don't ever think it´s too much - too much!
Angeel
Skąd: Gdynia moje miasto :)).
Mery & Marian :)
« #17 : Lipiec 14, 2010, 23:12:34 »
w szkolce w ktorej spedzilam pol zycia konie mialy wolne najpierw tylko poniedzialki, a pozniej tez i czwartki. i wakacje na pastwiskach
a moj tez ma zawsze chodziaz dzien wolnego. nie zawsze jest to poniedzialek, ale wolne musi byc.
#link
Próbując dogonić marzenia.
MissTake
Skąd: Tarnów.
BazyLove ;)
« #18 : Lipiec 14, 2010, 23:23:51 »
mój ma podobnie jak konik Vuko - jeden dzień wolny (byczenie się na pastwisku), jeden terenowo-spacerowy. jeżeli jest bardzo gorąco, to często zamiast normalnej pracy pod siodłem też jedziemy w teren, często na oklep, żeby popływać, a przynajmniej pobrodzić dla ochłody w rzece
#link
Limits, like fears, are often just an illusion. /MJ/
MoniaaA
Skąd: Lublin.
« #19 : Lipiec 15, 2010, 07:01:14 »
O matko.. Z wypowiedzi wynika, że mój to ma wolne przez całe życie
U mnie jednak wynika to z problemów z dojazdem (minimum godzina w jedną stronę), więc w roku szkolnym jestem tylko w weekend...
#link
Od dziś kontakt TYLKO meilowy
Najlepszym przyjacielem jest ten kto nie pytając o powód twojego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość...
majeczka
Skąd: Warszawa.
Galopem przez życie!
« #20 : Lipiec 15, 2010, 07:11:39 »
Moje konie (te osobiste) mają wolne jak potrzebują, znam je na tyle dobrze że wiem kiedy który potrzebuje odpocząć i widzę czy ma to być jeden dzień czy mają być trzy dni, wszystko zależy od intensywności treningu i warunków pogodowych. Konie szefa, które jeżdżę mają wolne niedziele
#link
do 18.05.2012 jestem za granicą, mam utrudniony dostęp do neta i moge nie odpowiadać na wiadomości, nadrobie po 26
monia
Skąd: Dolnośląskie.
« #21 : Lipiec 15, 2010, 07:13:29 »
Moje konie też mają wolne w porównaniu do waszych wypowiedzi ,zanim je obrządzę i ogarnę wszystko nie mam siły już jeździć .
Nakarmić 8 gęb i wyczyścić wszystko ,pościelić i różne takie to jak mi się uda to raz w tygodniu ruszę jednego konia .Teraz doceniam pensjonaty, zapłaci się parę stówek ale za to czas jest na jazdę i przebywanie z koniem
#link
02.05.2012
Muffinka
Skąd: Piaseczno.
« #22 : Lipiec 15, 2010, 07:43:46 »
jak jeżdziłam regularnie to mój koń miał dzień, czasem dwa wolnego w tygodniu. Takiego wolnego-zaplanowanego
Bo wiadomo że czasem zdażało się że mi coś wyopadło i przyjechać do stajni nie mogłam.
Teraz ma więcej wolnego
#link
Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś mój świat cały, a ja...Twoja mama:)
Livia
Skąd: Śląsk.
...z innego świata
« #23 : Lipiec 15, 2010, 07:48:30 »
Mój koń ma średnio wolne 2-3 dni w tygodniu. Zależy to od mojej pracy i od pogody. Ale koń nie narzeka, za to łazi sobie na pastwisku do woli
#link
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost;
The old that is strong does not wither,
Deep roots are not reached by the frost...
Wiwiana
szaman fanatyk
« #24 : Lipiec 15, 2010, 07:53:41 »
Cytuj
Moje konie też mają wolne w porównaniu do waszych wypowiedzi ,zanim je obrządzę i ogarnę wszystko nie mam siły już jeździć .
Nakarmić 8 gęb i wyczyścić wszystko ,pościelić i różne takie to jak mi się uda to raz w tygodniu ruszę jednego konia .Teraz doceniam pensjonaty, zapłaci się parę stówek ale za to czas jest na jazdę i przebywanie z koniem
Amen.
I o siano się człowiek nie musi martwić....
Dzień konia to ja mam jak mi się uda raz w tygodniu na któregoś wsiąść.
#link
zołza.com.pl
Karmelita
Skąd: Warszawa.
Poszukiwana.
« #25 : Lipiec 15, 2010, 07:59:50 »
Moje młode konie- 4 i 5cio latki mają wolny jeden dzień w tygodniu i jeden dzień lonży.
Natomiast jeśli chodzi o konie starsze, w bardziej zaawansowanym treningu nie mają dni wolnych, chyba, że coś mi wypadnie. Wynika to z tego, że już dwóch specjalistów od pleców powiedziało mi, że takie stanie bez pracy, nawet jeden dzień źle robi na mięśnie kręgosłupa i na plecy w ogóle. Wobec tego nawet po zawodach idą na pessoa, chociaż na 15 minut. I obowiązkowo do karuzeli.
#link
'Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć.'
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #26 : Lipiec 15, 2010, 08:50:02 »
nie uzytkuje mojego konia na tyle intensywnie, zeby MUSIAL miec dzien wolny. aczkolwiek, podobnie jak majeczka, obserwuje i widze kiedy trzeba zrobic mu wolne. poza tym, czesto ma wolne, bo mi sie nie chce. a niezaleznie od tego czy ma wolne czy nie, i tak spedza caly dzien na padoku.
w niektorych szkolkach ta zasada obowiazuje nadal. w przypadku koni rekereacyjnych, moim zdaniem, to konieczne.
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
Solina
Skąd: krakow.
Wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy hej hej la la
« #27 : Lipiec 15, 2010, 09:39:08 »
pracuje jako instruktor i w większości stajni gdzie pracowałam czy po prostu znam konie rekreacyjne maja wolne poniedzialki
jest to bardzo fajne rozwiązanie bo konie nawet po tym jedym dniu urlopu regeneruja siły na cały tydzień, szególnie jest to fajne po weekendzie gdzie jednak sporo pracuja.
moje prywatne konie mają 3 dni wolnego w tygodniu bo nie jestem w stanie częściej do nich przyjeżdżać
#link
ciri
Skąd: z miłości.
« #28 : Lipiec 15, 2010, 10:09:35 »
znam kilka szkolek, w kazdej z nich konie maja co najmniej 1 dzien wolny, najczesciej poniedzialek
zdarzylo sie, ze w jednej z nich nie bylo ustalonego dnia, tylko na bierzaco wg grafiku, czesc koni mialo wolne, reszta pracowala, pozniej zmiana
#link
Flondra
Skąd: Pruszków.
Blondynka na koniu :)
« #29 : Lipiec 15, 2010, 10:14:35 »
Mój zwierz ma także trzy dni wolne w tygodniu, nie jestem w stanie częściej jeździć głównie przez pracę
A jak pracujecie z końmi w te upały, też mają "dni konia"? Bo mój tak
#link
Strony:
[
1
]
2
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
"Dzień konia" czyli rumaki na urlopie
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.048 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.