Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: "Dzień konia" czyli rumaki na urlopie

poprzednia następna
Strony: 1 [2] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: "Dzień konia" czyli rumaki na urlopie  (Przeczytany 3152 razy)
marysia550
Skąd: Mam dość RV i koni, ale nie umiem z tym nic zrobić.




« #30 : Lipiec 15, 2010, 10:43:42 »
Odpowiedz cytując
"moje rekreanty" pracuja jedną godzinę dziennie. Z reguły 3-5 dni w tygodniu. Zawsze niedziela wolna, tak jak u mnie i jeden - dwa dni , ale różne, to już zależy od moich i jeźdźców spraw osobistych.
#link
"Miłość jest tylko jedna skacze koń przez bruzdy,
Słychać wiatr koło uszu, chrząst kąsanej uzdy.
Koń biegnie na przełaj. Zna drogę na pamięć.
Noc płatami po oczach uderza jak zamieć"
J. Wilatowski
Ascaia
Ostrzeżony
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #31 : Lipiec 15, 2010, 10:54:03 »
Odpowiedz cytując
Czyli w skali krajowej nie jest tak źle, jak mi się wydawało. Może mam pecha, albo może mój region znowu pokazuje swoją "ciemną stronę".

Moi osobiście podopieczni mają trzy dni wolne w tygodniu, bo tyle wynika z moich możliwości czasowych. Gdybym mogła doszedłby pewnie jeszcze jeden dzień. Ale zawsze tam gdzie pracowałam był jeden dzień luzu dla zwierzaków.
#link

Gość

« #32 : Lipiec 15, 2010, 11:09:30 »
Odpowiedz cytując
Jak jeździłam  do stajni 7 razy w tygodniu, to koń miał zawsze jeden dzień wolnego. Jako ze nie byl wypuszczany na pastwisko, to był to dzien kiedy robiłam mu kompleksowe SPA i zabieralam na długi popas na trawie. Aktualnie biorac pod uwage to ze codziennie jest wypuszczany na dwór, nie czuje potrzeby przyjezdzania codziennie i zakłocania mu spokoju. Ma powoli emeryture a ja bywam w stajni 3-4 razy w tygodniu. Z czego tylko 3 chodzi pod siodlem. jeden dzien poświecam na SPA, jakies zabawy i porzadki w siodlarni. Koń zadowolony. Zreszta aktualnie widze ze jesli jexdzimy wiecej niz 3-4 razy w tygodniu to robi sie bardzo ospały i nie chetny do roboty. Ma wrecz focha ze duzo pracuje wink najchetniej chodzil by pod siodłem raz w tygodniu i dawał z siebie wszystko... wink
#link
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).



Moje ogłoszenia
« #33 : Lipiec 15, 2010, 11:10:12 »
Odpowiedz cytując
Ascaia, 3 dni? hmm, ja bym chyba aż tyle wolnego nie robiła, jak tu rozplanować sensownie pracę? No i koń chodzący co 2 dzień to nie jest koń gotowy na obciążenia. Chyba, że jakoś inaczej Cię rozumiem.

Dla mnie koń dostaje wolne, jak widzę, że mu potrzebne - zazwyczaj wypada raz w tygodniu. Czasem zdarza się nieplanowane, ale ogólnie to nie wyobrażam sobie dawać i koniowi i sobie dwa dni luzu, a za 2 dni koń na ciężką jazdę.
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
Ascaia
Ostrzeżony
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #34 : Lipiec 15, 2010, 11:16:53 »
Odpowiedz cytując
Dobrze mnie rozumiesz - konie chodzą 4 razy w tygodniu, wt i śr, wolny czwartek, pt i sob, nd i pon wolny. Może nie jest to układ idealny, ale inaczej po prostu nie ma możliwości.
Inna sprawa, że moja Tajemnica póki była jeżdżona przez te 10 lat użytkowania była jeżdżona 3-4 razy w tygodniu i nie przeszkadzało nam to przygotowywać się zawodów i mieć frajdy z pracy.
#link

Gość

« #35 : Lipiec 15, 2010, 11:18:39 »
Odpowiedz cytując
epk
Ja tez jak jeździłam 6 razy w tygodniu na koniu to czułam ze kon jest mniej chetny i robi mniej postepów niz aktualnie. Tyle ze ja nie przygotowywuje sie do zawodów i nie trenuje intensywnie. teraz dopiero czuje ze i ja i koń mamy z roboty pod siodłem frajde.
#link
Ruda_H
Skąd: Wrocław.


Istanbul elinden öper



« #36 : Lipiec 15, 2010, 11:27:22 »
Odpowiedz cytując
właściwie od września 2009 Heban ma niekończący się "dzień konia" przerywany drobnymi incydentami typu spacer.
Słodkie życie konia na emeryturze  wink

Jak jeszcze był na chodzie, miał przynajmniej 1 dzień wolny. Czasami więcej bywało różnie.
W naszym przypadku nie było mowy o jakimś konkretnym treningu więc dłuższa przerwa nie była taka straszna.

Nie wiem jak było w czasach jego głębokiej rekreacji bo ten okres który pamiętam, nie można było nazwać regularną pracą



#link
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).



Moje ogłoszenia
« #37 : Lipiec 15, 2010, 11:37:35 »
Odpowiedz cytując
Nie no ja trochę z innej beczki - jak robię dzień wolnego, to np. dzień następny jadę w spokojny teren na rozruszanie organizmu. Jeśli mam treningi (a nie samodzielne poruszanie się na odwal się, jakie czasem stosuję wink), to koń przed takim treningiem musi być rozruszany, to nie może być koń po dwóch dniach lenienia się na padoku. Tak samo na drugi dzień nie zostawię go tylko na padoku, bo trzeba mięśnie ruszać. Dlatego jakbym miała dawać 3 dni w tygodniu to brakowałoby mi dni, bo ciągle koń chodziłby trening-wolne-trening-wolne, a nie sądzę żeby dla jego samopoczucia mięśniowego to było fajne. A z kolei nie po to płacę ciężkie pieniądze za treningi, żeby robić sobie na nich lajtowe jazdy - w związku z czym muszę mieć konia na coś takiego gotowego.

Mój koń też pewnie byłby szczęśliwszy nic nie robiąc wink, ale tu by trzeba wypośrodkować między jego szczęściem a moim lol
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
korsik


Moje ogłoszenia
« #38 : Lipiec 15, 2010, 11:45:38 »
Odpowiedz cytując
w moim wypadku to zależy od tego ile mam czasu, zazwyczaj mają 2 dni wolne

teraz w wakacje jak ja mam wolne, ale jednocześnie jest upał, kobyly dostają wolne jak czyje ze są już podmęczone 1-2 razy w tyg.
#link
karesowa
Skąd: Jura...Zawiercie!.


Rude jest piękne!


Moje ogłoszenia
« #39 : Lipiec 15, 2010, 12:37:48 »
Odpowiedz cytując
W stajni rekreacyjnej z którą niegdyś miałam wiele wspólnego, konie miały zawsze wolny poniedziałek i tak jest po dziś dzień, po pracowitym zwykle weekendzie rumaki odpoczywają na padoczkach. U mnie w stajni, wszystko prywatne więc nie ma wytyczonego dnia wolnego, ale właściciele zwykle nie jeżdżą często-rekreacyjnie 2-3 razy w tygodniu, podczas tych upałów praktycznie nikt nie wsiada, chyba że bardzo wczesnym rankiem lub późnym wieczorem...a więc konie mają częściej dzień wolny, niż dzień "pracy" duży uśmiech
#link
Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem... Kares uśmiech
Ascaia
Ostrzeżony
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #40 : Lipiec 15, 2010, 12:50:14 »
Odpowiedz cytując
epk, u nas rytm jest taki, że we wtorki i piątki jest jazda po płaskim, gimnastycznie, w środy i soboty praca w kierunku podskoków.
A moim zdaniem, ruch na wybiegu czy pastwisku to jednak też ruch, więc nie jest tak, że mięśnie nie mają wtedy pracy. Ba! niektóre zwierza potrafią być aktywniejsze na "wolności" jak pod siodłem.
#link
PP33



« #41 : Lipiec 15, 2010, 13:04:50 »
Odpowiedz cytując
Znam stajnię w której konie zawsze w pn. mają wolne od ludzi wink Myślę,ze to całkiem dobry pomysł uśmiech
#link
budyniowa
Skąd: Warszawa.


Gniade szczęście.



« #42 : Lipiec 15, 2010, 16:08:02 »
Odpowiedz cytując
W wielu stajniach poniedziałek jest dniem konia.
Dlatego ,że zazwyczaj w weekendy w rekreacji mają dużo pracy.
#link
-Berdysz !
-Tander !
-Tara !
Trzy najlepsze galopujące szczęścia.!
Karmelita
Skąd: Warszawa.


Poszukiwana.



« #43 : Lipiec 15, 2010, 16:43:12 »
Odpowiedz cytując
Nie no ja trochę z innej beczki - jak robię dzień wolnego, to np. dzień następny jadę w spokojny teren na rozruszanie organizmu. Jeśli mam treningi (a nie samodzielne poruszanie się na odwal się, jakie czasem stosuję wink), to koń przed takim treningiem musi być rozruszany, to nie może być koń po dwóch dniach lenienia się na padoku. Tak samo na drugi dzień nie zostawię go tylko na padoku, bo trzeba mięśnie ruszać. Dlatego jakbym miała dawać 3 dni w tygodniu to brakowałoby mi dni, bo ciągle koń chodziłby trening-wolne-trening-wolne, a nie sądzę żeby dla jego samopoczucia mięśniowego to było fajne. A z kolei nie po to płacę ciężkie pieniądze za treningi, żeby robić sobie na nich lajtowe jazdy - w związku z czym muszę mieć konia na coś takiego gotowego.

Mój koń też pewnie byłby szczęśliwszy nic nie robiąc wink, ale tu by trzeba wypośrodkować między jego szczęściem a moim lol
Podpisuje się pod tym w 100%, nie wyobrażam sobie pracy z koniem jeżdżąc 4 razy w tygodniu.
#link
'Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć.'
Strony: 1 [2] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: "Dzień konia" czyli rumaki na urlopie

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.03 sekund z 17 zapytaniami.