Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Ustawienie głowy.
poprzednia
następna
Strony:
1
2
3
[
4
]
5
Autor
Wątek: Ustawienie głowy. (Przeczytany 12823 razy)
Klami
Skąd: Trójmiasto.
BHT
« #90 : Marzec 05, 2009, 07:27:02 »
ushia
, na tym zdjeciu w rozu faktycznie byl przelamany, zle wybralam. Pozwolilam sobie je podmienic na jedno z pozostalych zdjec z tej samej jazdy.
Co jak co (wiele pracy do zrobienia i wiele nieprawidlowosci jeszcze), ale schowany/przelamany to on nie chodzi. Zebym to raz slyszala zarzuty "starej szkoly", ze pozwalamy mu robic z glowa co chce, nwet niesc ja "gdzies tam", nie dajemy mu porzadnego oparcia na wedzidle, wiec na pewno sie urwie albo cos w tym guscie (serio takie rzeczy slysze) i takie tam....
Prosze jeszcze kilka fotek, ktore dziela doslownie ulamki sekund/sekundy od tych poprzednich. Wiecej juz mi sie z filmiku wycinac po prostu nie chce.
«
Ostatnia zmiana: Marzec 05, 2009, 08:30:41 wysłane przez Klami
»
#link
ushia
It's a kind o'magic
« #91 : Marzec 05, 2009, 08:51:37 »
Klami, spokojnie, wiadomo ze ze zdjecia to takie "gdybanie" - tamto ujecie mi sie nie podobalo i tyle, to raczej jako ilustracja "jak ja lubie", a na pewno nie "bo Ty zle jezdzisz konia"
zen, a Ty go chcialas do "kiełbasa factory"
#link
http://www.farmerama.com/?action=externalGarden&uid=1071271
Klami
Skąd: Trójmiasto.
BHT
« #92 : Marzec 05, 2009, 08:57:58 »
ushia
,
Wybacz, ze sie tak rzucilam, ale stwierdzenie o "przelaniau w szyi" mnie zdecydowanie uderzylo, bo jest to zdecydowane przeciwienstwo tego czego chce pracujac z koniem wlasnie w ten a nie w inny sposob.
Mowisz o tamtym w rozu, ktore teraz podmienilam?? Tam faktycznie byl w szyi nieladnie przelamany.
Dla mnie w pracy z nim najwazniejsze jest, zeby szedl pod gore (co chyba widac na zdjeciach, z galopu dosc wyraznie), byl luzny i elastyczny. No i zebym mogla chociazby skracac i wydluzac tylko dzialaniem dosiadu.
«
Ostatnia zmiana: Marzec 05, 2009, 08:59:43 wysłane przez Klami
»
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.
« #93 : Marzec 05, 2009, 09:10:48 »
Klami: wsio taki konina ma tendencje do gięcia szyi koło 4-5 kręgu, co ideałem nie jest
i najczęściej od razu informuje, że ktoś "nadinterpretował" czarną
Mnie to u Twojego o tyle nie dziwi, że on ma taką a nie inną budowę szyi; musiałby baaardzo długo chodzić na długiej szyi, żeby się w końcu udało uzyskać ugięcie 100% poprawne: w potylicy. Nastąpiłoby to dopiero przy przechodzeniu do mocnego zebrania, a takowe przy "uruchamianiu" konia jest niemożliwe.
Niskie zgięcie szyi (także drugie zdjęcie zen), choć bardzo częste, jest o tyle niebezpieczne, że jeżeli z jakiegoś powodu zabraknie "drivu" (np. niechęć konia) to jeździec często traci kontrolę. Konie potrafią "zwinąć się w kulkę" - i zapomnij
Dooki drive będzie - wszystko będzie OK - chociaż nie idealnie. Elastyczności "ogona" - gratuluję
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #94 : Marzec 05, 2009, 20:04:15 »
aurelia, lets-go, ushia, Anka- dziękuję
Po prostu trafiłam na pobłażliwego konia, a i z tym ktoś inny poradziłby sobie dużo lepiej. Ja się tylko cieszę, że mimo braku trenera nie cofam się w jeździeckim rozwoju
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
Klami
Skąd: Trójmiasto.
BHT
« #95 : Marzec 05, 2009, 21:31:50 »
halo
, merci.
Co do nadinterpretowania czarnej. Na moment kiedy byly robione te zdjecia kon nawet nie wiedzial co to jest czarna. Byl zdecydowanie zbyt zielony zeby go na niej wypinac.
W sumie teraz zastanowilo mnie dlaczego "sklada" sie wlasnie w tym miescu. Myslisze, ze budowa szyi? Jak pisalam, ja nie ingeruje reka w to co robi z glowa, on "wybiera" sobie pozycje.
#link
martika
Skąd: Lublin.
« #96 : Marzec 05, 2009, 21:41:36 »
a co sądzicie o naszej głowie?
tzn ja wiem, że to teraz nie jest dla nas najważniejsze ale jak już jest taki wątek
skupiamy się raczej na ogólnym rozluźnieniu i pracą zadku
i w sumie jak nie myślę o tej głowie to ona sama zaczyna sie ustawiać, chyba w miarę przyzwoicie?
dodam, że jestem totalną rekreacją, jeżdżę konno 2 lata na jaskrze 4 miesiące
peace!
http://i111.photobucket.com/albums/n143/Martikaa/27_luty_2009147.jpg
za wielkość zdjęcia niezgodną z regulaminem. wygasa 13 III 09
«
Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2009, 09:56:42 wysłane przez MODERATORKI
»
#link
m.indira
Skąd: Jarosław i nie tylko....
407 ...
« #97 : Marzec 05, 2009, 22:09:43 »
wiecie co , Buscha znam jeszcze z V , i patrząc na jej rozwój widze , że przebywanie w towarzystwie forumowiczów i chęć pracy może zdziałać cuda , gratuluję kobieto postępów , bo wyrosłaś na kogoś , kto wie czego chce , a na dodatek , wie jak to zrealizować !!!
#link
www.pedigreequery.com/indira17
www.allbreedpedigree.com/iluzja3
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #98 : Marzec 05, 2009, 22:35:36 »
m.indira -
ja jeszcze pamiętam tego trolla-mnie, który wkleił zdjęcia z książkowym kiblowym dosiadem i zastanawiał się, dlaczego go nie chwalą
. I jeszcze był mój-pierwszy-własny-wątek-na-"konie" o otyłym koniu, który właściwie nie był otyły, a nawet jeśli był, to nic nie zamierzałam z tym zrobić
. Ehh... piękne czasy
Chęć pracy i zawzięcie to moje dwie naczelne cechy charakteru, cała reszta to nieistotny dodatek
martika- jak na kogoś, kto się skupia na pracy zadku, to coś mało masz tego konia pod sobą. Tzn. jak tak patrzę na tę fotę, to "dużo" jest tego przodu, a zad jest jakby skurczony.
Z drugiej strony- jak na dwa lata jeździeckiego stażu, to obraz naprawdę miły dla oka.
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
martika
Skąd: Lublin.
« #99 : Marzec 05, 2009, 22:45:46 »
bush
a całkiem możliwe, czasem nam lepiej wyjdzie czasem gorzej, dzięki za komenta
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.
« #100 : Marzec 06, 2009, 00:43:32 »
Klami
ale i
Martika
Jak się jutro sprężę, to spróbuję narysować, o co chodzi. Wasze konie mają z natury nisko osadzoną szyję. U Klami mniej widać, bo jeszcze ma szeroką u nasady, ale popatrz na dolny punkt - jest nisko. Z takimi końmi 100% poprawnie pracuje się dłużej. Jak pisałam, do prawidłowego ugięcia w potylicy dochodzi dopiero w fazie zbierania (po c.nm. roku
ciągłego
treningu), gdy wszystkie mięśnie grzbietu już są porządnie wzmocnione (w tym mięsień najdłuższy, sięgający od kości biodrowej i krzyżowej do kości potylicznej). U koni z niską szyją część szyjna mięśnia najdłuższego IMO rozwija się wolniej niż przeciętnie. I gdy próbujemy z niskiego ustawienia przejść troszeczkę wyżej - koniki się "garbią". Ale kto z nas ma cierpliwość (i umiejętności), żeby ponad rok jeździć sztywnawego konia, którego roznosi energia? Jeździć konsekwentnie albo - albo: albo w pozycji "w dół do przodu", albo w sylwetce naturalnej (wysoka szyja, nos mocno do przodu)?
Nie pozwalając
koniowi ustawić nosa w pionie?
Ale, jak pisałam, u skoczka, o ile ma "drive", to nie szkodzi. U skoczka w ogóle nie chodzi o to, jak jest ustawiona głowa
I mała errata: chodzi oczywiście o zgięcie między 3-4 kręgiem (a nie 4-5, jak omyłkowo wpisałam).
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #101 : Marzec 06, 2009, 00:44:48 »
Tak mnie zastanawia, dlaczego ludzie z uporem maniaka powracają do kwestii ustawienia głowy, skoro wszyscy tak trąbią, że w istocie rzeczy to nie ma znaczenia.
Bo gdyby miało, to byłoby bez sensu- kto by mierzył kąt ustawienia głowy do podłoża? Koń ma w toku treningu stawać się coraz bardziej atletyczny, silny, rozluźniony i rozciągnięty, a nie coraz bardziej zganaszowany. To jest logiczne- jeździec nie widzi ustawienia głowy ale za to czuje tyłkiem pod sobą konia i ręką monituje sytuację wewnątrzpyskową. Zwracać uwagę powinno się na nacisk końskiego pyska na naszą rękę, na energię konia pod sobą i na jakość wykonywanych ćwiczeń. Doprawdy, nie wiem, gdzie tu jest miejsce na rozważanie kąta utworzonego pomiędzy linią końskiego nosa, a podłożem. Zalatuje mi to wręcz podziałem konia na kilka niezależnych części ciała, na które oddzielnie się wpływa.
Nawet już późniejszą zabawę w obniżanie i podnoszenie ustawienia rozumiem bardziej jako wpływanie na całą sylwetkę konia, na jego motorykę, niż jako osadzanie sobie końskiej głowy i szyi w odpowiednim miejscu.
«
Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2009, 00:49:43 wysłane przez busch
»
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.
« #102 : Marzec 06, 2009, 01:35:41 »
Bush
Dla skoczka - ustawienie głowy nie ma znaczenia. Dla ujeżdżeniowca: wyjedź na czworobok z nosem konia w chmurach - to
Jeździectwo jest w dużej mierze "sztuką wizualną",
ocenianą
wg tego , co
widać
(długo nie mogłam się z tym pogodzić, bo przecież bogactwo odczuć etc.)
Nawet w skokach: jak
nie widać
(sędziowie nie zauważą), że spadł drąg, to błędu nie ma!
I w tym sensie ustawienie głowy, owszem, ma znaczenie. Jest jednym z elementów
obrazujących
przebieg i rezultaty pracy z koniem. I wyobraź sobie, że tak, sędzia ujeżdżeniowy dość dokładnie ocenia kąty - nie tylko nosa, ale także równoległość pracy odpowiednich kończyn, skątowanie grzbietu. Liczy też foule w piruetach i przy zmianach nogi.
Problem w tym, że wielu jeźdźców, w rezultacie, zaczyna się zajmować
tylko
tym co widać! Cieszę się, że Ty do nich nie należysz.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #103 : Marzec 06, 2009, 20:52:46 »
halo- rzeczywiście "coś" w tym jest, co piszesz. Widocznie odseparowanie od zawodów zmieniło moje spojrzenie na jeździectwo
Mimo to jednak myślę, że w czasie treningu powinno się bardziej zwracać uwagę na parametry niewidoczne gołym okiem, a mierzenie kątów pozostawić sędziom- IMHO wyjdzie to na dobre i jeźdźcom, i im dzielnym konikom
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
Doti
« #104 : Marzec 07, 2009, 00:18:56 »
Cytat:
busch
Marzec 06, 2009, 20:52:46
myślę, że w czasie treningu powinno się bardziej zwracać uwagę na parametry niewidoczne gołym okiem
Przepraszam, nie rozumiem: czyli na jakie parametry? Skoro niewidoczne golym okiem? Czyli jak i co mamy zauwazac?
«
Ostatnia zmiana: Marzec 07, 2009, 00:27:09 wysłane przez Doti
»
#link
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #105 : Marzec 07, 2009, 01:53:46 »
lekkość/stabilność kontaktu, energię, którą czuć pod sobą jak koń jest podstawiony, subtelność pomocy, które trzeba użyć by koń zareagował, w jakim ustawieniu czuć najlepsze rozluźnienie konia itp. itd.
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
Doti
« #106 : Marzec 07, 2009, 09:18:48 »
Wydaje mi sie, ze to jest akurat zauwazalne - wystarczy zajrzec do kryteriow ogolnych w arkuszach sedziowskich w ujezdzeniu.
Cytat:
busch
Marzec 06, 2009, 00:44:48
dlaczego ludzie z uporem maniaka powracają do kwestii ustawienia głowy, skoro wszyscy tak trąbią, że w istocie rzeczy to nie ma znaczenia.
Kto tak trabi?
#link
darolga
Skąd: Jelcz k.Wrocka/Rzeszów.
Indywidualistka i LP Ekstrawertyk
« #107 : Marzec 10, 2009, 21:54:52 »
Lipiec 2008...
Było tak...
Jest tak...
(z góry przepraszam za jakość fot i za moje przedziwne ułożenie ręki na 2 focie - nie wiem co ja tam wyprawiałam)
Miło byłoby usłyszeć jakieś komentarze i cenne rady
#link
We're the best,
fuck the rest.
Hanna Team :-)
rewir
« #108 : Marzec 10, 2009, 22:06:41 »
darolga,
jak ona się super rozbudowała! rewelka! ustawienie, bardzo fajne, okrągłe, nie za wysokie
#link
kare_szczescie
Skąd: Rydułtowy.
« #109 : Marzec 10, 2009, 22:09:03 »
lekki
darolga,
o kurczę, ale zmiana, wstawiałaś kiedyś zdjęcia do zmian w treningu ale przedostatnie zdjęcie
#link
korsik
« #110 : Marzec 10, 2009, 22:13:50 »
juz pomijając ustawienie głowy, które wydaje mi się jest bardzo dobre, kobyłka super się rozbudowała
pamiętam jak wstawiałaś fotki do tematu o przytyciu konia, a tu proszę taki pączuś, szyja, zad super sie rozbudowały, jak nie ten sam koń
#link
darolga
Skąd: Jelcz k.Wrocka/Rzeszów.
Indywidualistka i LP Ekstrawertyk
« #111 : Marzec 10, 2009, 22:20:25 »
rewirku - dziękuję
miło słyszeć
stopniowo planujemy przechodzić w wyższe ustawienie, ale póki co niech kobylsko wyrabia mięśnie grzbietu, bo jeszcze nie ma ich za wiele
ale dziękuję raz jeszcze
pewnie można było to wszystko osiągnąć szybciej, bez spięć, wzlotów i upadków, ale jeżdżę sama, bez trenera, więc efekty są jakie są... Ale już niedługo startujemy z treningami z naszą trenerką, która po sezonie halowym wraca do nas
kare_szczescie - dziękujemy
ano wstawiałam, wstawiałam, ale na tamtej focie było chyba widać większy wpływ żywienia niż samego treningu, bo w zasadzie wtedy to jeszcze woziłyśmy dupcię, a teraz można powiedzieć, że całkiem ambitnie pracujemy
dziękujemy raz jeszcze
korsik - jak miło słyszeć
(btw - na której focie Twoim zdaniem lepsze ustawienie?) jeszcze mięśnie grzbietu musimy wyrobić ładnie i w końcu nie będzie wstydu się gdziekolwiek pokazać
dziękujemy
#link
We're the best,
fuck the rest.
Hanna Team :-)
tyskakonik
Skąd: Kraina marzeń....
Marzenia się spełniają!
« #112 : Marzec 10, 2009, 23:04:04 »
darloga- kawał dobrej roboty! gratuluję!
#link
darolga
Skąd: Jelcz k.Wrocka/Rzeszów.
Indywidualistka i LP Ekstrawertyk
« #113 : Marzec 10, 2009, 23:10:44 »
tyskakonik - dziękuję
"Przenoszę" do wpływu treningu na wygląd - do adekwatnego wątku...
Tutaj wstawiłam tylko jako przykład cierpliwej pracy na poprawę ustawienia - idąc w ślady Busch i Klami.
#link
We're the best,
fuck the rest.
Hanna Team :-)
xyz
« #114 : Marzec 15, 2009, 16:32:22 »
a co sądzicie o seri półparad, nie w celu ustawienia samej głowy, tylko w celu większego zaangażowania zadu i "napchnięcia" konia na wędzidło, ustawienia go na nim?
«
Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2009, 21:09:23 wysłane przez aurelia
»
#link
Anka
Dressage
« #115 : Marzec 15, 2009, 16:39:50 »
Cytat:
xyz
Marzec 15, 2009, 16:32:22
w celu większego zaangażowania zadu i "napchnięcia" konia na wędzidło, ustawienia go na nim
po to sa polparady.
Ustawienie glowy wynika z prawidlowej pracy zadu (przechodzacych polparad) , nie na odwrot.
#link
vissenna
Małe dobre zło
« #116 : Maj 18, 2009, 09:59:33 »
Odświeżam wątek, bo mam problem.
Przy posyłającym do przodu działaniu łydek i dosiadu Łaciat ostatnio zaczął się "chować" za wędzidło.
Wygląda to mniej więcej tak: jedziemy kłusem zebranym, chciałabym dodać, więc zamykam konia w łydkach, posyłam ciałem do przodu i lekko otwieram rękę. Koń zamiast dodać pozostaje w tym samym tempie ale momentalnie chowa łeb za wędzidło. Dodatkowo towarzyszy mi wtedy dziwne uczucie "podniesienia się konia" z totalną utratą kontaktu. Tak jakby "nie miał z czego iść do przodu". Ciężko to określić. Zdarza się to tylko w kłusie przy dodaniach w pracy na wyższym ustawieniu głowy.
Oczywiście reaguje wtedy mocniejszym posłaniem konia do przodu przy pomocy łydek (naprzemiennie lewej i prawej) i lekkim oddaniu wodzy. Czasem gdy to nie skutkuje lekkie działanie bata za łydką.
Koń nie ma w żadnym innym momencie problemu z kontaktem czy zaangażowaniem zadu, wszelkie kontuzje wykluczone już.
I teraz pytania:
Czy to cwaniactwo konia i jego leń?
Czy to ja robię coś nie tak?
A może jeszcze za szybko na krótszy kontakt dla niego?
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).
siwek złotogrzywek :)
« #117 : Maj 18, 2009, 10:15:07 »
jesli otwierasz reke, to ja sie troche nie dziwie, ze on nie ma z czego iść do przodu - mnie tłumaczono, że najgorsza rzecz jaką mogę zrobic to otworzyc/oddac rękę przy dodaniu - bo kon sie wtedy rozwlecze/rozpadnie i nic z tego dodania nie wyjdzie.
i faktycznie - tak działa mój kon -> wziąć na mocniejszy kontakt, podstawić zad, podniesc przód, zebrać energię, skupic sie na tym zeby nie puscic reki do przodu, lekki impuls i... poszedł
tak robiłam kłus pośredni i przy zachowaniu dobrej ręki z dobrą energią i podstawionym zadem zawsze wychodził. jesli oddałam rękę - nie wychodził :P
#link
vissenna
Małe dobre zło
« #118 : Maj 18, 2009, 10:21:52 »
caroline
problem w tym,że koń się "nie rozpada" tylko ucieka za wędzidło (wygląda to jak rollkur) a ręka nie jest otwarta na zasadzie rzucenia wodzy tylko w ramach przyzwalającego ruchu na przód.
Łaciat się chowa i mam wrażenie, że w ten sposób udaje, że poszedł do przodu podczas gdy tylko wyżej podnosi i angażuje giry zamiast dodać. Może dziś będę miała z tego foty bo strasznie ciężko oddać wrażenia z siodła słowami
#link
Burza
Skąd: Z Grzmiącej.
SDT
« #119 : Maj 18, 2009, 10:23:42 »
vissenna,
z tego co kojarzę zdjęcia które wstawiałaś to koń w ogóle nie jest aktywny ani kroczący więc ciężko go z tego wyjechać do jakiegokolwiek dodania, najpierw powinnaś zaangażować mu mocniej zad, a dopiero wtedy próbować poprosić go o dodanie.
#link
"Burza jak Lenin- wiecznie żywa."
Strony:
1
2
3
[
4
]
5
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Ustawienie głowy.
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.041 sekund z 17 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.