Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: PROSZĘ O POMOC po ekstremalnym wypadku jeździeckim..

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 11 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: PROSZĘ O POMOC po ekstremalnym wypadku jeździeckim..  (Przeczytany 32210 razy)

Gość

«Start : Luty 09, 2011, 14:07:22 »
Odpowiedz cytując
Wagary i ucieczka do koni. Dni spędzone w stajni, na pastwisku, placu. Obozy, szkolenia, zawody, treningi, wszystko w gronie wspaniałych ludzi połączonych pasją, tworzenie więzi ze swoimi kopytnymi partnerami. Sposób życia.

http://annes.wrzuta.pl/film/27mqiQX2CbV/a.n._fotos

Zapewne wielu z was zna ten obraz doskonale.

Nie byłam wyjątkiem. Mam 20 lat, od 10ciu konie były moją jedyną pasją. Zaczynałam jak każdy, rekreacyjna stajnia. Z czasem powstawały dziecięce marzenia o wielkich jeździeckich podbojach, podziw gracji i techniki zawodowców. Pierwsze końskie miłości, codzienne odkrywanie nowych horyzontów, poznawanie ludzi, letnie obozy. Przyjaźnie na całe życie, z czasem rosnące ambicje. W wieku 13 lat podjęłam się trenowania skoków na koniu prywatnym, gdzie bardzo szybko doszłam do wysokości kl N. Później powrót do amatorskiej sekcji ujeżdżeniowej, w wieku 15 lat wstąpiłam w szeregi AZS Olsztyn. W międzyczasie zaczęłam szkolenia WKKWistyczne oraz podjęłam się pracy dorywczej w stajni agroturystycznej, oraz przygotowywałam konie do czempionatów.
Nastąpił rozłam w towarzystwie, większa część odeszła z klubu. Sama podjęłam się jeżdżenia koni prywatnych, zajeżdżania młodych, korekcji trudnych, szkolenie ujeżdżeniowe i podstawowe skokowe. Wtajemniczanie w metody naturalne. Mając 17 lat trafiłam również do stajni Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie zajmowałam się całą organizacją.
Pół roku przerwy z przyczyn niefizycznych.
Parę miesięcy spędziłam jako jeździec wyścigowy w prywatnym ośrodku treningowym.
Później rozpoczęłam ukierunkowaną pracę ujeżdżeniową ze świeżym, 3 letnim ogierkiem arabskim. W tym czasie na sezon halowy wróciłam do stajni akademickiej, gdzie odzyskałam dawną iskrę i rozpoczęłam zupełnie nowy rozdział. Wtedy też akurat skończyłam edukację w Szkole Mistrzostwa Sportowego. Po maturze zdecydowałam się wyjechać do pracy do Niemiec, w nadziei na rozwój swoich umiejętności. Zaczęło się tournee.

Na pierwszy ogień przeszłam egzaminy w stajni ujeżdżeniowej pod Neubrandenburgiem i dostałam się na stanowisko berajtra młodych koni.

http://annes.wrzuta.pl/film/4YjQqy2SHYT/a.n._dressur
http://annes.wrzuta.pl/obraz/1Rzc7fDSCwz/ref_835694_135682

 Później przez Holandię i UK, do Irlandii, gdzie spędziłam 2 miesiące. Poznałam pracę jeźdźca zawodowego, szaleństwo od 6 do 18, do 12 koni dziennie. Powrót do Polski, gorące powitania w jeździeckim gronie. Wtedy też dostałam propozycję współtworzenia ośrodka treningowego dla koni ujeżdżeniowych pod Olsztynem, tuż przy moim domu. Postanowiłam wyjechać po raz ostatni, do prestiżowej stajni pod Hannoverem aby jeszcze się doszkolić. Wtedy pierwszy raz od wielu lat, trafiłam na wspaniałego, konkretnego trenera, który planował mi już „karierę” ujeżdżeniową w Niemczech. Tamtejsze konie były z światowej czołówki, cenione na setki tysięcy. Moja bajka toczyła się.
Do czasu..

22 listopada 2010 uległam wypadkowi. Nie jestem w stanie powiedzieć co się stało. Mam kompletny zanik pamięci nawet z paru dni przed. Z relacji świadków spadłam i dostałam centralnego strzała kopytem w twarz. Helikopterem zostałam przetransportowana do jednej z najlepszych europejskich klinik. Tam stwierdzono praktycznie zmiażdżone kości twarzoczaszki. Wiele ran otwartych, ekstremalne wykrwawienie, do tego podejrzenie wylewu krwi do mózgu. Wpadłam w śpiączkę i śmierć kliniczną. Obudziłam się tydzień poźniej w stanie krytycznym na Hannoverskim OIOMie, z dokumentacji wyczytałam, że w tym czasie przeszłam 4 operacje. Dalej tygodniowe męki wychodząc ze środków narkotycznych. Chirurdzy potrzebowali czasu na komputerowe przygotowanie operacji, kiedy byli gotowi, mój stan nie pozwalał na zabieg. Trzeba było czekać.
8 grudnia 2010 w końcu nadszedł czas. Operacja trwała ok. 15 godzin. Usunięto wolne szczątki kości oraz stworzono rekonstrukcję całej twarzy na tytanowych implantach oraz przeszczepie immunologicznym z czaszki. Ponownie parę dni na OIOMie. Obudziłam się kilka dni później.

http://annes.wrzuta.pl/obraz/22yYroXdFH5/cctmittelgesicht

Nieszczęść nie był koniec. Okazało się, że przez złamanie oczodołu, gałka wpadła w dół i uległa uszkodzeniom. Cudem zachowały się nerwy wzrokowe i widzę na nie mimo wszystko.

21 grudnia 2010 przeszłam kolejną, 5 godzinną operację naginania siatek tytanowych, oraz określenia przyczyny zaburzeń ruchomości oka. Niestety nic nie zostało stwierdzone.

http://annes.wrzuta.pl/obraz/23Om210nRaP/titanfolie

W dokumentacji napisane jest, że podstawowym tego czynnikiem jest ekstremalna opuchlizna, jednak możliwe są stałe uszkodzenia mięśni i nerwów okoruchowych, co jednak będzie można zbadać dopiero po wygojeniu ran poooperacyjnych.
Święta spędziłam w Hannoverskim szpitalu, jako jedyna osoba oddziału, która nie została wypisana. Dopiero 29 grudnia 2010 (akurat moje urodziny) wróciłam ambulansem do Polski.

Na miejscu trafiliśmy do rzekomo najlepszej specjalistki twarzowo-szczękowej w Olsztynie. Kobieta wykazała się skrajną niekompetencją, chcąc usuwać śruby, które – o zgrozo – są rusztowaniem całej tytanowej konstrukcji. Po wysłuchaniu kolejnych setek bzdur i dowodów głupoty, stwierdziła, że chce natychmiast zoperować oko, nie mając żadnych informacji ani badań, podczas gdy niemieccy chirurdzy, kazali czekać i nic nie robić parę miesięcy. W międzyczasie odstawiła mi przedwcześnie antybiotyk, po czym przebiła przetokę w ustach, co zapoczątkowało serię infekcji i stanów zapalnych w całym ciele. Wyżeniliśmy powrót do antybiotyku i uciekliśmy od niej czym prędzej. Obecnie wszelkie medykamenty przypisuje mi lekarz rodzinny.

Po miesiącu użerania się z ubezpieczeniem i robotą papierkową, nadszedł czas na kolejny problem. Część elementów tytanowych zespalających kości jest do wyjęcia w ciągu 9 miesięcy. Zbieraliśmy informacje, czy jakikolwiek chirurg w Polsce się tego podejmie. Konsultowaliśmy się z najlepszymi w kraju i niestety – zachodnia technika dopiero zaczyna u nas raczkować. Nikt nie wyjmie ze mnie tych elementów.
Zgodnie z ogólnoprzyjętymi zasadami powinny one zostać usunięte tam, gdzie były wkładane. Niestety NFZ jak zwykle zawodzi, nie chce mnie odesłać na koszt państwa. Pozostaje zrobić to na własną kieszeń.

Zajmują się mną obecnie rodzice. Zajmują się rynkiem nieruchomości, niestety jak wiadomo trwa kryzys w tej dziedzinie. Toniemy w długach. Do tego akurat wczoraj, 8.02.2011, mój ojciec wylądował niespodziewanie na stole operacyjnym z perforacją żołądka, ledwo uchodząc z życiem. Moja matka została sama z upadającą firmą, śmiertelnie chorym mężem i córką kaleką...
Koszty mojego leczenia w Niemczech, przekroczyły 200 tys zł, na szczęście ściągnięte dzięki karcie E-111 z kasy krajowej. W Polsce wciąż wychodzą kosmiczne sumy na leki oraz lekarzy. Przede mną jeszcze ok. 3 operacje, dużo zabiegów, konsultacji oraz długa rehabilitacja, a jesteśmy na finansowej krawędzi.

Zwróciliśmy się o pomoc do fundacji „Połączeni pasją”:

„Potrzeba założenia Fundacji „Połączeni Pasją" zrodziła się w środowisku artystów, sportowców, kaskaderów filmowych - osób, dla których realizacja własnych pasji wiąże się z nieustannym balansowaniem na krawędzi ryzyka. Niestety, zdarzają się wypadki czy inne nieprzewidziane okoliczności, które powodują, że ci tak wspaniali i silni ludzie wraz z rodzinami stają w obliczu choroby, kalectwa, bezradności.” [www.polaczenipasja.pl]

Dzięki ich pomocy, można przekazać 1% swojego podatku, na moje leczenie.

Niepełna, ale oficjalna diagnoza:

S01.85x3 - 3 otwarte rany głowy
S02.1 - Złamanie podstawy czaszki
S02.4 - Złamanie kości jarzmowej i szczęki
S02.2 - Złamania kości nosa
S02.3x2 - złamania dna obu oczodołów
S06.0 - Wstrząs mózgu
G96.0 - Wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego
R40.2 - Śpiączka
J96.0 - Ostra niewydolność oddechowa
Z93 - Tracheostomia
Z99.1 - Zależność od respiratora
J90 - Wysięk opłucny
J93.8 - Odma opłucna
D62 - Ostra niedokrwistość pokrwotoczna
E87.1 - Hipoosmolarność i hiponatremia
D68.8 - Zaburzenia krzepnięcia krwi spowodowane wycieńczeniem organizmu
F13 - Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane przyjmowaniem substancji narkotycznych
R63.3 - Trudności w karmieniu i nieprawidłowe karmienie
K59 - Zaburzenia jelit spowodowanie karmieniem infuzyjnym

Reszty nie udało mi się rozszyfrować z niemieckiego, tłumacz przysięgły zawołał sobie 800zł za przetłumaczenie dokumentacji medycznej więc odpada.


I tu zwracam się z prośbą właśnie do Was. Nie licząc oka, którego stan pozostaje pod znakiem zapytania, choć wciąż jest możliwy jego powrót to pełnej sprawności, rokowania dla mnie są dobre. Możliwe, będę mogła po tym wszystkim wrócić do normalnego życia, a nawet do koni. Jednak jest to kwestia dalszej walki o zdrowie, długiej i mozolnej. W najlepszym wypadku do sprawności wrócę za ok pół roku.

Jednak potrzebna jest do tego pomóc osób z zewnątrz, inaczej po prostu sobie nie poradzimy z nawałnicą kosztów związanych z leczeniem. Wierzę, że uda mi się wrócić do tego co zaczęłam, bo tak naprawdę bez koni po prostu nie istnieję i nie chcę istnieć..




Aby przekazać podatek, należy wpisać KRS fundacji: KRS 0000264171 z dopiskiem:  na leczenie Anny Nalazek.

Można również dokonywać darmowych wpłat charytatywnych na konto fundacji z tym samym dopiskiem:

BRE BANK S.A. OBD MultiBank 88 1140 2017 0000 45020587 7313

Bądź prywatne, co pozwoli nam szybciej skorzystać z pomocy i poddać się być może niektórym zabiegom już w marcu:

Anna Nalazek
ul. Dębowa 26
11-034 Stawiguda
PEKAO SA 87 1240 1590 1111 0010 3274 1970



Dziękuję ogromnie wszystkim, którzy zdecydują się na  jakąkolwiek pomoc. Takie nieszczęście może trafić każdego koniarza, bo takie są niestety prawa tej niebezpiecznej pasji.

Pozdrawiam..

A. Nalazek
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2011, 15:55:02 wysłane przez A.Nalazek » #link
figaro2046
Skąd: MAZURY.




« #1 : Luty 09, 2011, 15:43:49 »
Odpowiedz cytując
  Myślę że warte przejrzenia dla zainteresowanych.

http://www.photoblog.pl/annes/83578280/nalazek-avenue.html
 http://www.photoblog.pl/annes/84830725
  http://www.photoblog.pl/annes/84830725

 Trzymaj się dziewczyno kwiatek . Na mój procent możesz liczyć.
#link
UWAGA !!! WROTKI POKAŻE uśmiech !!!
duunia
Skąd: Kraków/Radziszów.


zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)


Moje ogłoszenia
« #2 : Luty 09, 2011, 15:56:58 »
Odpowiedz cytując
pomogę co mogę, mnie a konkretnie małżonkowi też pomogli  kwiatek
#link
"- Zabłądziliśmy do strefy o wysokim indeksie magicznym. Nie pytaj, w jaki sposób. Dawno temu ktoś musiał tu generować naprawdę silne pole magiczne, a teraz odczuwamy efekty wtórne.
- Właśnie - zgodził się przechodzący obok krzaczek."
T. Pratchett
rtk
Skąd: Wrocław.



Moje ogłoszenia
« #3 : Luty 09, 2011, 16:16:15 »
Odpowiedz cytując
ja również! Trzymaj się!
#link
emade



« #4 : Luty 09, 2011, 16:25:50 »
Odpowiedz cytując
Aniu, ja również postaram się pomóc.  kwiatek
#link
maybe. maybe not. maybe fuck yourself.
Moon
Skąd: Kurort.


Jeździectwo przypadkowe


WWW Moje ogłoszenia
« #5 : Luty 09, 2011, 16:41:21 »
Odpowiedz cytując
Przeczytałam, siedzę przed monitorem i patrzę jak ciele na malowane wrota, nie wiem co napisać...
Aniu, musisz być bardzo, bardzo dzielną i twardą osobą, podziwiam Cię, że walczysz.
Również postaram się pomóc na tyle ile będę mogła.
Trzymaj się ciepło.
#link
Uodpornienie na Dasz radę, alergia na będzie dobrze, wstręt do wszystko się ułoży, awersja na nie martw się.
Matinka


Moje ogłoszenia
« #6 : Luty 09, 2011, 16:44:57 »
Odpowiedz cytując
Ja też się dołączę !
To banalne co napiszę - ale szczere - życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia !
#link
horse_art
Skąd: zachodniopomorskie.



WWW Moje ogłoszenia
« #7 : Luty 09, 2011, 16:50:30 »
Odpowiedz cytując
moje i znajomych firm procenty tez będziesz mieć uśmiech
trzymaj się i nie martw....a strach przed zagrożeniem, przed końmi minie w końcu - taka mieszanka checi kontaktu znów, a zarazem panicznego leku z palpitacjami serca. to normalne, nawet u mnie tak bylo, a mialam "tylko" obrzęk mozgu i bylam poobijana.
trzymam zatem kciuki za twą dalszą karierę !
#link
Horses can be very forgiving, but they never forget !!!!
- w sprawie pomocy materialnej, fizycznej czy finansowej dla spalonej stajni w Brzózkach - proszę o kontakt pw
iga07
Skąd: Schleswig-Holstein/Starogard Gdański.




« #8 : Luty 09, 2011, 16:52:58 »
Odpowiedz cytując
Na mnie też możesz liczyć kwiatek
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #9 : Luty 09, 2011, 16:59:32 »
Odpowiedz cytując
Pomogę na tyle, na ile będę w stanie. Bardzo mnie poruszyła ta historia.

A.Nalazek, trzymaj się! Masz wolę walki, to najważniejsze, żeby stawił czoła przeciwnościom losu.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje
parolowa



« #10 : Luty 09, 2011, 17:04:13 »
Odpowiedz cytując
aniu wszystcy jestesmy z toba dasz rade
#link
yegua
Skąd: Wrocław.



Moje ogłoszenia
« #11 : Luty 09, 2011, 17:16:22 »
Odpowiedz cytując
Aniu, możesz liczyć na mój 1%. Mocno trzymam kciuki!!!
#link
Nat
Skąd: obecnie Warszawa.




« #12 : Luty 09, 2011, 17:27:22 »
Odpowiedz cytując
...
tak właściwie jeszcze sie zbieram po tym co przeczytałam.
Dziewczyno jesteś WIELKA, twoja chęć i wola walki powinna być wzorem dla innych.Na mnie na pewno możesz liczyć i jak nie masz nic przeciwko link jest u mnie na ścianie na FB inni wśród moich znajomych wiedzieli i też pomogli

trzymaj się
#link
<br /><br />

Gość

« #13 : Luty 09, 2011, 17:38:06 »
Odpowiedz cytując
Postaram się pomóc.
Zaszokowało mnie to co przeczytałam.
życzę powrotu do zdrowia!, na pewno dasz radę!
#link
kasbeg
Skąd: Starogard Gdański.




« #14 : Luty 09, 2011, 17:48:35 »
Odpowiedz cytując
No ludki w końcu jedną wielką rodziną jesteśmy no nie?? A rodzina sobie pomaga, więc i Ania da rade dojść do siebie i my damy rade jej w tym pomóc.

Aniu możesz liczyć na mnie, postaram sie nagłośnić sprawę wśród moich znajomych, szkoda, że bloga nie mam bo też umieściłabym tam linka...
#link
rtk
Skąd: Wrocław.



Moje ogłoszenia
« #15 : Luty 09, 2011, 17:49:15 »
Odpowiedz cytując
ja wrzuciłam na facebooka uśmiech
#link
Nat
Skąd: obecnie Warszawa.




« #16 : Luty 09, 2011, 17:53:21 »
Odpowiedz cytując
me toooooo !!! !!!
i po pracy i na inne prywatne adresy...i niech no pomyśle gdzie jeszcze sie da
#link
<br /><br />
monia
Skąd: Dolnośląskie.



WWW Moje ogłoszenia
« #17 : Luty 09, 2011, 18:00:27 »
Odpowiedz cytując
Ja mogę tylko trzymać kciuki ,finansowo nie mogę pomóc bo sama ledwo co wiąże koniec z końcem a na leczenie wiem, że idzie bardzo dużo kasy .Sama właśnie przechodzę ciężkie chwile rehabilitacji .

Chciałam tylko się dowiedzieć co na to właściciel stajni gdzie stał się wypadek ,powinien mieć on OC i ono powinno pokryć koszty twojego leczenia i rehabilitacji .
#link


02.05.2012
slojma

I was born with a silver spoon!



« #18 : Luty 09, 2011, 18:03:22 »
Odpowiedz cytując
jestem z Tobą i postaram się pomóc
#link


Stare przyjaźnie są ja stare ubrania:
szafa się nimi zapełnia,
a koniec końców
nie masz co na
Samba Bati

...jeszcze słychać śpiew i rżenie koni...



« #19 : Luty 09, 2011, 18:15:24 »
Odpowiedz cytując
Możesz liczyć na procent z podatku mojej i męża firmy.Bądz dzielna i trzymaj się! kwiatek
#link
zabeczka17
Skąd: dolnyśląsk.


moja mała Iskierka .... nadziei :)


WWW
« #20 : Luty 09, 2011, 18:22:30 »
Odpowiedz cytując
Rozgonię tą informację na cztery wiatry po znajomych.. trzymam za ciebie kciuki!
Obyś wyzdrowiała szybko, bądź dzielna.
Życze ci aby ta cała sprawa dobrnęła do szczęśliwego końca.  kwiatek
#link
Konie nie są dla nas.... To my jesteśmy dla Nich....
aniaagre
Skąd: mazowieckie/łódzkie.


"... w grzywie wiatr... w kopytach magia... "


Moje ogłoszenia
« #21 : Luty 09, 2011, 18:30:02 »
Odpowiedz cytując
Masz procent też ode mnie uśmiech postaram się coś jeszcze wyskrobać~ kwiatek
Trzymaj się, wszyscy jesteśmy z Tobą wink
#link
"... jedno wiem, nie poddam się,
galopem noc pokonać chcę !!! ..."
Faza



« #22 : Luty 09, 2011, 18:35:30 »
Odpowiedz cytując
aź się popłakałam.Dziewczyno trzymaj się dzielnie. Ten 1% przekazę, oprocz tego przeleję w tym miesiącu pół swojej wypłaty.Trzymaj się dzielnie
#link
esef


WWW
« #23 : Luty 09, 2011, 18:43:56 »
Odpowiedz cytując
 8| nie wsiadam więcej na konia....
#link
wirtualnie hodujemy psiaki na www.doggi-game.pl uśmiech
nagana
Skąd: Warszawa.


always...


WWW Moje ogłoszenia
« #24 : Luty 09, 2011, 18:46:10 »
Odpowiedz cytując
Ode mnie masz na pewno 1%, postaram się namówić kogo się da do tego samego.
#link
Zaczynamy od nowa
Serock z siodła

Nasze rodzinne strony
Ziemia Łomżyńska z siodła
Jun


Moje ogłoszenia
« #25 : Luty 09, 2011, 18:49:55 »
Odpowiedz cytując
Trzymaj się, ja też coś dorzucę
#link
kucyk


WWW
« #26 : Luty 09, 2011, 18:51:52 »
Odpowiedz cytując
Nie powiem, lektura Twojego pb podziałała mi mocno na wyobraźnię...
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wytrwałości. Trzymam kciuki, informację przekażę dalej, gdzie tylko będę mogła. Wszystkiego dobrego!
#link
Nie gardź sobą, że przegrałeś walkę.
Trzeba znacznej siły, by się zapędzić aż tam,
gdzie walki się przegrywa.

~ Henryk Elzenberg
dudoslaw
Skąd: wiesz ?.



Moje ogłoszenia
« #27 : Luty 09, 2011, 18:53:42 »
Odpowiedz cytując
ja też pomogę, znajomi również uśmiech
#link
Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej!
Sio
Skąd: Tomaszów Mazowiecki.


nowe wcielenie marchewki


WWW
« #28 : Luty 09, 2011, 19:05:54 »
Odpowiedz cytując
8| nie wsiadam więcej na konia....
O mamo!!taki sobie sport wybraliśmy..jesteś zdziwiona?? :S

a jeśli chodzi o pomoc, to zaraz coś wymyślę...Trzymaj się i szybkiego powrotu do zdrowia i do koni  kwiatek
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2011, 07:48:48 wysłane przez wawrek » #link
Czym się różni koń od koniaku??
Tym samym co rum od rumaka!!
emade



« #29 : Luty 09, 2011, 19:24:23 »
Odpowiedz cytując
nie wiem czy pytanie na miejscu, ale możnaby założyć na facebooku wydarzenie tam umieścić całą informacje zaprosić ludzi ze środowiska konskiego i nie, wtedy więcej ludzi się dowie niż przez tablice.
#link
maybe. maybe not. maybe fuck yourself.
Strony: [1] 2 3 ... 11 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: PROSZĘ O POMOC po ekstremalnym wypadku jeździeckim..

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.055 sekund z 18 zapytaniami.