Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: PROSZĘ O POMOC po ekstremalnym wypadku jeździeckim..

poprzednia następna
Strony: 1 ... 9 10 [11] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: PROSZĘ O POMOC po ekstremalnym wypadku jeździeckim..  (Przeczytany 32210 razy)
Gillian
Skąd: Kołobrzeg.


four letter word


WWW Moje ogłoszenia
« #300 : Luty 28, 2011, 12:37:07 »
Odpowiedz cytując
mój błąd zatem, nadinterpretacja  kwiatek
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
darekZtych
Skąd: Tychy.



« #301 : Luty 28, 2011, 14:14:16 »
Odpowiedz cytując
Masz mój 1%, powodzenia!
#link
pointure
Skąd: Sz-n.


Free like the wind.


Moje ogłoszenia
« #302 : Marzec 03, 2011, 21:43:15 »
Odpowiedz cytując
Z tego co czytałam to byłaś tam hmm, że się tak wyrażę "skierowana" przez p. Gotza, tak ? To przez niego miałaś załatwianą tę pracę ?
#link
marysia550
Skąd: Mam dość RV i koni, ale nie umiem z tym nic zrobić.




« #303 : Marzec 03, 2011, 22:07:41 »
Odpowiedz cytując
Ja jestem pozytywnie nastawiona do Ani i jej historii, po prostu wierzę w to co sie stało ot, co.

Mam tylko jedno pytanie, bo nie rozumiem > jak to jest z tym ubezpieczeniem OC? Bo do tej pory myślałam (opierając się na Ani przypadku), że odszkodowanie to można byłoby otrzymać gdyby Ania osobę objętą tym ubezpieczeniem podała do sądu.
Skoro tak nie jest, to jak to działa?

Przecież to nie działa tak, że jestem trenerem mam OC, spadła jedna druga czy trzecia osoba a ja mówię: dobra poodaję Wam z mojego OC, bo to z mojej winy (!) się stało.
#link
"Miłość jest tylko jedna skacze koń przez bruzdy,
Słychać wiatr koło uszu, chrząst kąsanej uzdy.
Koń biegnie na przełaj. Zna drogę na pamięć.
Noc płatami po oczach uderza jak zamieć"
J. Wilatowski
ms_konik
Skąd: z Archiwum X.


Две вечности сошлись в один короткий день...


WWW Moje ogłoszenia
« #304 : Marzec 03, 2011, 22:48:22 »
Odpowiedz cytując
marysia550- nie chodzi o winę, tylko o (jak sama nazwa wskazuje) odpowiedzialność cywilną. Coś stało się podczas opieki (trener np. ma pod opieką ucznia) lub na terenie czyimś lub coś co należy do osoby ubezpieczonej uczestniczyło w jakimś zdarzeniu (np. koń kopnął w samochód itp.).
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #305 : Marzec 04, 2011, 00:10:17 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, nie wprowadzaj w błąd. Gdy nie ponosi się winy - nie ma mowy o odpowiedzialności. Za zwierzęta (i własne dzieci  diabeł) ponosi się odpowiedzialność z automatu.
Sprawowanie opieki + wypadek nie równa się odpowiedzialności za wypadek. Wypadek musiałby być zawiniony, przez np. niedopatrzenie, pomyłkę, niezachowanie zasad bezpieczeństwa.
Wg mnie OC ma jedną ogromną zaletę. Gdy "ktoś" "coś" ode mnie chciałby - odsyłam go do prawników ubezpieczyciela, a nie martwię się i kombinuję sama.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
ms_konik
Skąd: z Archiwum X.


Две вечности сошлись в один короткий день...


WWW Moje ogłoszenia
« #306 : Marzec 04, 2011, 09:47:57 »
Odpowiedz cytując
Hmm, biorę przykład z sytuacji własnej. W całej dokumentacji nie było nawet słowa o winie a jedynie zanotowano fakt, że takie zdarzenie miało miejsce na moim terenie.Wynika z tego, że moją winą jest wpuszczenie na teren gospodarstwa osoby.Po całym zajściu taka konkluzja mi się narodziła: nie wpuszczać nikogo duży uśmiech
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

nakarzynka
Skąd: okolice Oświecimia.



WWW Moje ogłoszenia
« #307 : Marzec 04, 2011, 11:00:03 »
Odpowiedz cytując
sorry za  offtopic
ale u mnie pokopały się dwa konie ja jeździe, dziecko spadło tak fatalnie że przeszło 3 operacje łokcia, długa rehabilitacja itp
Mam OC,ale wg towarzystwa ubezpieczeniowego nie było mojej winy więc nie wypłacą odszkodowania
no i mamy problem

no ale TU to temat rzeka a na pewno nie tutaj

przy okazji życzę Aniu powrotu do zdrowia i koni uśmiech
#link
Dramka
Skąd: Warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #308 : Marzec 04, 2011, 11:23:14 »
Odpowiedz cytując
Aniu  kwiatek  kwiatek

Ostatnio moje koleżanka w pracy dostała kopa w kolano od konia..nie miała ubezpieczenia  zemdlal Pomagam jak moge.

Nie doceniamy co mamy, a to co spotkało Anie może każdego z nas spotkać.

Np. Ja wczoraj spadłam z betonowych oblodzonych schodów. Dobrze że skończyło się tylko naciągnieciem i stłuczonymi plecami.

Wrotki No comment..
#link
Nie osiągnie nigdy championatu blasku
kto się wraz z koniem nie tarzał w piasku.
m.indira
Skąd: Jarosław i nie tylko....


407 ...


WWW
« #309 : Marzec 04, 2011, 12:00:18 »
Odpowiedz cytując
rozpetałam aferę ze złym tłumaczeniem , uwierzyłam osobie która tyle lat spedziła na zachodzie(prawie 10) i język miała opanowany w stopniu doskonałym...
pojawiły sie nieścisłości, wątpliwości, nie tylko moje, które towarzyszyły mi od pierwszego momentu przeczytania tego tematu, tym bardziej tłumaczenie dało mi do myślenia, zaufałam i sie pomyliłam...
ale pytania się pojawiały i będą, moje też
#link
JARA
Skąd: Zdolny Śląsk.


Co mnie nie zabije to mnie boli


WWW Moje ogłoszenia
« #310 : Sierpień 28, 2011, 16:00:28 »
Odpowiedz cytując
Wiadomo jak wszystko się dalej potoczyło ?
#link

Ocal życie. Adoptuj TTB.
Wrocławskie bulle do adopcji
Cierp1enie
Skąd: Jaroszówka.


Konie, dumne konie...


Moje ogłoszenia
« #311 : Sierpień 28, 2011, 22:43:42 »
Odpowiedz cytując
Jara - annes prowadzi swojego fotobloga
choć niewiele w nim pisze http://www.photoblog.pl/annes/102079905
#link
JARA
Skąd: Zdolny Śląsk.


Co mnie nie zabije to mnie boli


WWW Moje ogłoszenia
« #312 : Luty 25, 2012, 15:39:16 »
Odpowiedz cytując
Znów odkopuję temat. Widzę, że jej PB został usunięty. Ktoś się orientuje jak się potoczyły jej losy?
#link

Ocal życie. Adoptuj TTB.
Wrocławskie bulle do adopcji
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #313 : Luty 25, 2012, 17:41:14 »
Odpowiedz cytując
Jeszcze do niedawna Ania pisała w swoim blogu ale od jakiegoś czasu nie pisze nic i wykasowała wszystko co do tej pory było. Ostatnie informacje jakie pamiętam z tego blogu to to że jednak miala mieć tą operację wyjęcia tych siatek w Niemczech przeprowadzoną, pojechała tam jakoś chyba przed świętami i się okazało że jakieś problemy są i jednak póki co operacji nie było i zdaje się na późniejszy termin ją przepisali.
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
Dementek
Skąd: Mazury Garbate.



« #314 : Marzec 10, 2012, 16:48:48 »
Odpowiedz cytując
Ja wierzę w tą historię od samego początku, jak tylko przypadkiem trafiłam na nią w internecie. Były apele o pomoc m.in w AZS Olsztyn (sekcja jeździecka). Czytałam jej bloga, oglądałam zdjęcia. I pierwsza myśl- w Polsce by jej nie uratowano, a tak ma szansę na w miarę normalne życie i powrót do swojej pasji- koni.
#link
,,Miłość i nienawiść to dzieci niewoli
  wydane na świat dla lepszej kontroli
  nad ludźmi, którzy muszą mieć podziały,
  bo bez nich świat zrobi się zbyt szary..."
Strony: 1 ... 9 10 [11] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: PROSZĘ O POMOC po ekstremalnym wypadku jeździeckim..

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.04 sekund z 17 zapytaniami.