Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Rehabilitacja po kontuzjach
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
Autor
Wątek: Rehabilitacja po kontuzjach (Przeczytany 993 razy)
Tania
«Start : Grudzień 11, 2008, 10:26:27 »
Taki znam przypadek-
stan przewlekły, stwierdzony lekki szpat i jeszcze być może jakieś naderwanie mięśnia czy ścięgna.Jutro USG będzie.
Koń stoi już ponad dwa miesiące.
Czy radzicie /ja tak myślę/ troszkę rozgrzewać, zawijać,hydroterapię robić - lekko ale systematycznie ruszać w trosce o pozostałe nogi,dawać glukozaminę doustnie etc?
Czy czekać na ostateczną diagnozę i zdać się na zalecenia weta?
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
jur
« #1 : Grudzień 11, 2008, 10:39:45 »
stan przewlekły - to znaczy? już to trwa od jakiegoś czasu? Z moich małych doświadczeń wynika że jeżeli jest to ściegno to czy będzie stał czy chodził stepem czy będziesz mu robiła okłady czy zawijała czy na rzęsach stawała to gojenie ściegna trwa około roku (im starszy koń tym dłużej) i nic nie chce tego skrócić niestety. ważne żeby koń chodził po twardym.
#link
Tania
« #2 : Grudzień 11, 2008, 11:59:14 »
Cytat:
jur
Grudzień 11, 2008, 10:39:45
stan przewlekły - to znaczy? już to trwa od jakiegoś czasu? Z moich małych doświadczeń wynika że jeżeli jest to ściegno to czy będzie stał czy chodził stepem czy będziesz mu robiła okłady czy zawijała czy na rzęsach stawała to gojenie ściegna trwa około roku (im starszy koń tym dłużej) i nic nie chce tego skrócić niestety. ważne żeby koń chodził po twardym.
Martwi mnie pewna potencjalna sprzeczność w postępowaniu - szpat wymaga ruchu ,uszkodzone ścięgno mniej .
Dobrze,że kurom się rzadko kontuzje zdarzają- najwyżej zalecam i rosół .
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
karolinag4
Skąd: Warszawa.
« #3 : Grudzień 11, 2008, 13:49:45 »
mój koń jak miał naderwane ścięgno to przez jakiś czas miał robione wcierki (to u poprzedniej właścicielki), u mnie kontynuacja leczenia polegała na zapewnieniu koniowi małego wybiegu, tak aby nie mógł się rozpędzić. I tak jak napisał jur - wszystko trwało około roku...
#link
"Móżdżku, co będziemy robić dzisiaj w nocy?"
"To samo co każdej nocy Pinky. Spróbujemy zawładnąć światem!"
****
"You got to lose to know how to win"
****
Miszka
Skąd: Łódź.
« #4 : Grudzień 11, 2008, 15:34:09 »
Taniu, czyli koń o którym piszesz nie został jeszcze zdiagnozowany? Dlaczego zatem o d 2 miesięcy stoi w boksie?
Cytat:
Tania
Grudzień 11, 2008, 10:26:27
Czy radzicie /ja tak myślę/ troszkę rozgrzewać, zawijać,hydroterapię robić - lekko ale systematycznie ruszać w trosce o pozostałe nogi,dawać glukozaminę doustnie etc?
Co do rehabilitacji po urazie, wcierek itp. to jak najbardziej zdałabym się wyłącznie na zalecenia weta. Oczywiście takiego, który potrafi dopasować odpowiedni sposób postępowania do konia jego wieku/temperamentu itp., a nie stosuje jedną sztampę, że jak np. zerwanie to 3 tygodnie stania w boksie, potem 3 tygodnie oprowadzani i już można wsiadać.
Mój koń po zerwaniu stał wogóle nie wyprowadzany z boksu chyba ze 2 dni, potem wychodził chociażby na 2 kółka, dlatego, że w boksie strasznie się denerwował i dlatego też, ze na zewnątrz przy takim oprowadzaniu zachowywał się bardzo spokojnie i bez szaleństw. Nie wyobrażam sobie natomiast co by wyczyniał gdyby wyszedł z boksu po 2 miesięcznym staniu. To czego ja się bałam najbardziej i na czym mi zależało to właśnie żeby koń miał jednak tę minimalna dawkę ruchu, bo ma swoje lata, a poza jedną kontuzjowana to jeszcze trzy inne nogi. Ale to wszystko po konsultacji z weterynarzem, który zna konia.
Co do preparatów dopaszczowych to na pewno jak najbardziej - na świeży uraz bardzo dobre jest MSM, bo działa też przeciwzapalnie.
#link
Klami
Skąd: Trójmiasto.
BHT
« #5 : Grudzień 11, 2008, 17:37:21 »
Ja mam takie pytanie. Dlaczego ten kon stoi w boksie od dwoch miesiecy bez diagnozy?? Takie stanie na szpata to moglo zaszkodzic. Zreszta sciegno rowniez juz pare dni po podaniu lekow wymaga raczej sapcerowania aby tkanki byly ukrwione i ladnie sie goily i takie tam. Po takim czasie bez ingerencji to w sciegnie porobily sie prawdopodobnie brzydkie zrosty a nie takie jak byc powinny. Sciegno po takim "zagojeniu" jest jeszcze slabsze. Stanie jest tez nieporzadane ze wzgledu na kopyta. Sa zle ukrwione i dochodzi kolejna rzecz do leczenia.
W ogole stanie w boksie dwa miesiace i to bez diagnozy to jakies nieporozumienie. Tyle to stoja po zlamaniu i tez po pewnym czasie musza zaczac spacerowac (tutaj cza to zalezy juz od zlamania).
Moj kon po operacji stawu stal 3 tygodnie a potem bezwzglednie spacery.
#link
Tania
« #6 : Grudzień 11, 2008, 17:58:27 »
Opisałam przypadek na podstawie maila od znajomej.
Też mnie opis zdziwił-stąd mój wątek.
Myślałam,że może to jakiś nie znany mi,a obowiązujący sposób postępowania.
Ale widzę,że nie.
Zatem dzięki. Myślę podobnie jak Wy.
A co do diagnozy- nie zawsze jest to takie proste.
Chocby na tym forum były setki wątków,wpisów o kłopotach z diagnozą schorzenia ortopedycznego.
Komu koń solidnie okulał ten wie jak to bywa czasami.
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
k_cian
Skąd: Białystok.
dorastając do jeździectwa..
« #7 : Grudzień 11, 2008, 18:17:58 »
u nas na ścięgno poszły lekkie wcierki vetisolonem i spacery po twardym - bardzo ostrożne i krótkie raczej - zaś potem coraz dłuższe spacery a w dzień na małym deptaczku mając kolegów jedynie w zasięgu wzroku
na pewno nie trzymałabym ciurkiem aż tak długo w boksie bez diagnozy, ściągnęłabym innych wetów albo zawiozła konia do kliniki jakiejś na kompleksowe badania
#link
korsik
« #8 : Grudzień 11, 2008, 19:36:01 »
u nas tak samo, kobyłka miała tylko naciągnięte, tydzień wcierki vetisolanem (cały dzień miała stać w opatrunku, miałam ściągać na 2,3h i założyć nowy) 3 tygodnie stania w boksie, codziennie wychodziłyćmy na spacery, po 1,5 tyg, zczynałam wsiadać na stępa, znowu jakieś 2 tyg stępa i kłus, kłusowałam praktycznie miesiąc, bez żadnego galopu (jak kłus to na nogę, która jest zdrowa, żeby tą chorą jeszcze odciążyć) trener mówił, że koń jego kolegi miał naderwane albo naciągnięte (już nie pamiętam) ściągno, długo kłusował, od kontuzji minęło pół roku a koń chodzi czysto, mój też chodził czysto do dzisiaj
naszczęście dzisiaj coś kulała trochę na tył
#link
Klami
Skąd: Trójmiasto.
BHT
« #9 : Grudzień 11, 2008, 19:59:51 »
Cytuj
3 tygodnie stania w boksie, codziennie wychodziłyćmy na spacery, po 1,5 tyg,
Odroznijmy prosze stanie w boksie (ja tu mialam na mysli totalne zamkniecie w boksie) od po prostu wychodzenia tylko na chwile na spacerki.
#link
Strony:
[
1
]
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Rehabilitacja po kontuzjach
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.036 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.