Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
"sportowe wakacje" z koniem
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
3
...
17
Autor
Wątek: "sportowe wakacje" z koniem (Przeczytany 32930 razy)
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
«Start : Listopad 15, 2008, 01:24:00 »
Do wakacji wprawdzie jeszcze długo, ale już mnie wzięło na planowanie
Chciałabym się wybrać ze swoim koniskiem na skokowe doszkalanie i teraz zastanawiam się gdzie. Głównie dwa miejsca rozważam- Rakowiec i Annopol. Może się rozpiszę jak to mniej więcej wygląda, komuś się pewnie przyda.
Rakowiec:
Godzinny trening to 80-100 zł
Mieszkanie i wyżywienie to ok. 60 zł
Boks konia to 30 zł za dobę.
Wyjazd na tydzień bez transportu konia, z 2 jazdami dziennie: 1820 zł.
Plusem na pewno jest to, że jazdy są indywidualne, a więc 100% skupienia na koniu i na mnie. Minus- nie wiem jak tam jest z ludźmi i ich wiekiem, ale może nie będzie ekipy do spędzania czasu poza treningami.
Annopol:
2,5 godziny dziennie (2 jazdy) w grupie kilku osób
Cena razem z wyżywieniem, boksem i treningami to 1000 zł za tydzień.
Plusy: to, że jazdy są nagrywane i omawiane, to że będą ludzie w moim wieku (wyjazd studencki planuję).
Minusy: Jazda w dużej grupie, większe rozproszenie trenera na innych.
O obu trenerach (Krukowski i Lipczyński) słyszałam świetne opinie, więc tutaj ciężko zrobić z tego kryterium.
Co radzicie? Jakie są argumenty za i przeciw? Każda informacja na wagę złota
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Gość
« #1 : Listopad 15, 2008, 01:44:00 »
to ja może trochę ponażekam na Annopol:
jak przyjeżdżałam tam pierwsze kilka razy było ok, dużo się nauczyłam
ale jest że np: p.Jan standardowo nie przychodzi na 1 jazdę bywalców bo pokazuje innym co i jak, spóźnia się na jazy czasem 30min, np. mi ostatnio mówił tylko "bardzo ładnie" i nic oprucz tego się nie dowiedziałam, teraz jeżdże z trenerem i to jest terner! i wcale nie jest bdb bo jest wiele do zrobiania i ze mną i z koniem.
Na skokach p.Jan nie chce podwyżach przeszkód (ile można skakać 60-80cm??-ostatnimi czasy takie parkury tam stały), częste olewanie prywatnych koni: przeciąganie z wywalaniem gnoju, nie ma miejsca na wypuszczanie prywatnych koni, p.Jan często wkurzał się jak dościelałam koniowi świerzą słomą ;/
jeszcze jedno, teraz jest basen, jest fajnie, ale jest też jedno "ale":
wiadomo jest dużo osób na turnusie i w różnym czasie się kąpią, to p.Jan i jego żona się wkurzają że "za długo się kąpiemy" potem w basenie były glony, śliskie dno, nikt basenu nie wyczyścił i już nikt nie chodził...
na treningach uj. bardzo mało ćwiczeń, czasem p.Jan na całym turnusie skupia się na jednym koniu-wtedy tylko pomarzyć żeby od czasu do czasu na ciebie popatrzył ;((
może się dołączę z pytaniem, ale ja szukam czegoś na zimę, z halą (dolnośląskie, wielkopolskie) treningi uj i skokowe, zastanawiam się nad aromerem ale cięgle nie padła decyzja czy będzie zgrupowanie czy nie ( i nie wiem czy skoki czy uj.)
#link
Gość
« #2 : Listopad 15, 2008, 01:46:00 »
aha, jeszcze jedno, nagrywane są tylko skoki i wcale nie są omawiane,
na stronie jest napisane że skoki w grupach 4-osobowych, naprawde czasem nawet 6 osób jest i przez to czasem tylko 1 parkurek można przejechać
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #3 : Listopad 15, 2008, 01:56:00 »
Kurcze, nie brzmi to tak dobrze... A o Aromerze nic nie wiedziałam, jak to jest z tym zgrupowaniem? Bo bym blisko miała! Można przyjechać z koniem na każdym poziomie? Bo mój pewnie do wakacji będzie jako-tako Lki dopiero śmigał...
Może znacie jeszcze inne miejsca, gdzie można zabrać konia i naprawdę dużo się nauczyć? Najchętniej w miarę blisko od Warszawy. W zeszłym roku byłam u Uchwatów i widziałam, że się przykładali do treningu ludzi na swoich koniach, ale jednak za daleko na wycieczkę na tydzień-dwa.
Dzięki też za PW
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Gość
« #4 : Listopad 15, 2008, 11:04:00 »
To ja też się podłącze-do wakacji daleko,ale ferie powoli sie zbliżają.Też czekam na pomysły na spędzenie ferii z własnymi końmi na treningach głównie pod kątem skoków.Najlepiej,żeby w miarę blisko Warszawy.
#link
kujka
Skąd: ogolnie rzecz biorac warszawa.
new better life mode: on
« #5 : Listopad 15, 2008, 11:44:00 »
KS ja na wakacje chcialabym wybrac sie z koniem na Mazury do siebie na dzialke (200 km od Warszawki, to chyba jeszcze nie tak daleko nie?
). jakies 4 km dalej znajduje sie stadnina (stadnina?) w Jęczniku i rozmawialam z Panem Henrykiem w to lato o opcji przyjechania do nich z koniem w trening. Powiedzial ze jedyny problem jest taki, ze moze nie byc boksu bo to jednak raczej kameralne miejsce. Powiedzial jednak ze ostatecznie moga wywalic w lato jakies swoje dzieciaki na pastwiska na noc (a maja piekne pastwiska!!). Dla mnie to nie problem bo mam obok siebie stajnie i moglabym po prostu do nich wierzchem przyjezdzac
Glownie specjalizuja sie w skokach, ale jakims ogolnorozwojowym treningiem tez pewnie by sie zajeli
maja swoja hale, ladna stajnie, parkur z porzadnymi przeszkodami, polozenie na granicy lasu, z kilkoma jeziorami w okolicy, ogolnie miejsce bardzo fajne
jesli sama nazwa Ci nic nie mowi to moze wymienie takie konie jak Loxley, Bumerang (i w ogole wiekszosc koni z czlonem Loxley w imieniu
)
stajnia nie ma strony ale w internecie znalazlam czyjes zdjecia stamtad:
http://www.qnwortal.pl/modules.php?name=galeria2&g2_itemId=9084&g2_page=2&g2_GALLERYSID=bacc3fd451909fb61d74dc196abbc1ae
#link
GILU GILU NA BADYLU FEEL THE GIL
aurelia
Skąd: Mordor.
« #6 : Listopad 15, 2008, 11:48:00 »
Chyba najlepiej brzmi Kuźnia Nowowiejska i treningi z Romanem Rucińskim. Cena nie jest jakaś bardzo niska, ale myślę, że warto.
#link
Gość
« #7 : Listopad 15, 2008, 11:52:00 »
Był ktoś na tych zeszłorocznych zgrupowaniach w Aromerze?
#link
Gość
« #8 : Listopad 15, 2008, 11:56:00 »
kurcze, miałam na myśli Absolut a nie Aromer, sorry za pomyłkę
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #9 : Listopad 15, 2008, 12:00:00 »
kujka, jasne że Jęcznik mi sporo mówi, byłam tam nawet na próbie klaczy trakeńskich
Z twojego opisu wygląda to naprawdę dobrze... A orientujesz się ile p. Henryk bierze za trening? No i w terenty byłoby gdzie pojechać...Podoba mi się
Opowiedz mi coś więcej! Na ile ty byś chciała tam z Pablutkiem jechać? Ja też mam zaprzyjaźnioną stajnię na Mazurach i pewnie tam pojadę z koniem na relaks, jeśli nic z treningami sensownego nie znajdę.
aurelia byłaś w Kuźni z koniem? Napisz coś więcej- jakie warunki i trener?
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
kujka
Skąd: ogolnie rzecz biorac warszawa.
new better life mode: on
« #10 : Listopad 15, 2008, 12:11:00 »
no wlasnie nie pytalam (wtedy to w ogole konia szukalam jeszcze
).
pamietam ze kiedys kiedys za przygotowanie np klaczy do proby dzielnosci razem z pensjonatem chcieli 1400 zl. aktualnego cennika nie znam w ogole...
ale pewnie daloby sie zalatwic
z reszta jak chcesz to dysponuje telefonem na pw
#link
GILU GILU NA BADYLU FEEL THE GIL
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #11 : Listopad 15, 2008, 12:14:00 »
OK, to ja poproszę o PW
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
aurelia
Skąd: Mordor.
« #12 : Listopad 15, 2008, 12:34:00 »
KS
nie byłam, ale dzwoniłam, dowiadywałam się i osobiście rozmawiałam z Panem Romanem.
Oglądałam też trening amazonki na młodym koniu i muszę przyznać, że bardzo mi się to podobało. Spokój, opanowanie, przemyślane ćwiczenia, dobre rady dla amazonki co uznawać za poprawne wykonanie ćwiczenia konia-skoczka. Rozprężenie ujeżdżeniowe też fajne i ambitne.
Myślę, że jeśli wszystko pójdzie z planem, to skorzystam z konsultacji w przyszłym roku
#link
Angeel
Skąd: Gdynia moje miasto :)).
Mery & Marian :)
« #13 : Listopad 15, 2008, 14:00:00 »
Rakowiec - bylam 2 tyg, na jazdy 2 razy dziennie raczej nie ma szans, Jurek ma tyle koni do jazdy ze bywa tak ze zaczyna rano a konczy o 22. generalnie oprocz tego ze jezdzisz to jest tam co robic
trzeba pomagac Jurkowi ;] jak jego nie ma to sie wsiada albo lonzuje jego konie,no i wypady do sklepu tez troche czasu zajmuja
ale szczerze mowiac to najwiecej czasu spedza sie lezac w pokoju do gory brzuchem i odpoczywajac
ja jechalam z moja kumpela a na miejscu spotkalam jeszcze swojego kolege wiec nam sie nie nudzilo
oprocz tego nie bylo tam nikogo wiecej
ogolnie - gdybym tylko miala w pelni sprawnego konia i wystarczajaco gruby portfel - siedzialabym tam na treningach przez cale wakacje
jednym zdaniem - polecam
#link
Próbując dogonić marzenia.
xgosiekx
Skąd: Piotrków./Łódź..
...Batomowa...
« #14 : Listopad 16, 2008, 18:00:00 »
A ja ogólnie nie polecam żadnych obozów. Według mnie trochę strata pieniędzy, gdyż w sumie za 2 tygodnie wakacji płacę tyle samo, co teraz za miesięczny codzienny trening ujeżdżeniowy konia/mnie razem z pensjonatem ;]
#link
Batomowy GosieX ;]
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #15 : Listopad 16, 2008, 19:32:00 »
No tak, ale zawsze to fajnie gdzieś z koniem pojechać, w nowe miejce, poznać nowych ludzi i w ogóle samemu się porelaksować
Ja wiem, że finansowo to porażka, ale coś za coś:) Przyznam szczerze, że po małym rekonesansie najbardziej kusi mnie opcja połączonej agroturystyki (a więc tereeeny!!) i treningów. Szkoda tylko, że do wakacji tak daleko... gosiek, gdzie trzymasz konia, że ci tak tanio (relatywnie) wychodzi?
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Libella
Skąd: warszawa.
« #16 : Listopad 16, 2008, 19:41:00 »
Ja zdecydowanie polecam Rakowiec. Jest dość drogo ale warto. I tak jak pisze Angeel- nie ma szans na 2 treningi dziennie. Jak tam byłam to trener był na placu od rana do wieczora a każdy miał po 1 godzinie.
Co do ludzi- ja poznałam w Rakowcu kilka bardzo fajnych osób z którymi teraz regularnie spotykam się w Warszawie
Więc można i potrenować i miło spędzić czas.
A i tereny w Rakowcu- Bajka
#link
Znalazłam swoje miejsce na ziemi:)
szuffladka.blogspot.com
deborah
Skąd: raj na ziemi.
koń by się uśmiał...
« #17 : Listopad 16, 2008, 20:31:00 »
ja też podpisuję się pod Rakowcem. takiego trenera przede wszystkim to ze świeca można szukać. place do jazdy super, hala "w drodze"
tereny bajeczne
naprawdę dla mnie po Jurku zaden trener nie jest wystarczająco dobry, żaden nie poświęca uczniowi tyle uwagi i żaden nie zmierza w treningach w takim kierunku jak on.. jestem pozytywnie zakręcona, spotkało mnie objawienie jeździeckie i w 2 miesiące nauczyłam się bardzo bardzo dużo. wracamy do Rakowca wiosną
#link
"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
ogurek
Skąd: Słupca.
« #18 : Listopad 16, 2008, 20:37:00 »
a coś jeszcze w Wielkopolsce lub okolicy?
#link
Cytuj
Jakby można było dać przez neta w ryj, to byłoby tu o wiele spokojniej.
xgosiekx
Skąd: Piotrków./Łódź..
...Batomowa...
« #19 : Listopad 17, 2008, 10:54:00 »
KS napisał:
gosiek, gdzie trzymasz konia, że ci tak tanio (relatywnie) wychodzi?
Tak tanio mi wychodzi, bo nie płaciłam nic za swój nocleg i wyżywienie, ale też nie zawsze tam spałam, bo to tylko 40 km ode mnie. Coś do jedzenia się przywiozło, konie się nakarmiło, wyczyściło, ruszyło. ;] Teraz przyjeżdżam do kobyły na weekendy i zostaje tam na te 3 dni. Trzymam ją w Łodzi w stajni Las Pegaz u p. Karoliny Gogolińskiej. Szczerze miałam tam być tylko na wakacje, ale za bardzo pokochałam ludzi i póki co zostaję na czas bliżej nieokreślony ;]
#link
Batomowy GosieX ;]
Mia
Skąd: pzn/słu.
« #20 : Listopad 25, 2008, 21:52:00 »
Szukam ciekawej oferty (w woj. pomorskim i okolicach: zachodnio-pomorskim, kujawsko-pomorskim) zimowisk lub treningów (ja na własnym koniu + kumpela na klubowym). Chodzi mi o dobrego trenera faktycznie umiącego czegoś nauczyć ujeżdżeniowo i podstaw skoków, możliwość noclegów na miejscu, dobre warunki (najlepiej z halą) i niezbyt wysoką cenę. Może ktoś ma coś godnego polecenia?
#link
Angeel
Skąd: Gdynia moje miasto :)).
Mery & Marian :)
« #21 : Listopad 25, 2008, 22:12:00 »
Mia - moze bialogóra ? bo w rakowcu suuuuuper, ale dosyc drogo i nie maja hali
#link
Próbując dogonić marzenia.
Libella
Skąd: warszawa.
« #22 : Listopad 26, 2008, 01:33:00 »
I z tego co wiem to nie ma czegoś takiego jak konie klubowe w Rakowcu
#link
Znalazłam swoje miejsce na ziemi:)
szuffladka.blogspot.com
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #23 : Listopad 26, 2008, 13:36:00 »
Ja się już "prawie na pewno" zdecydowałam na Rakowiec. Mam już załatwiony transport z Warszawy po kosztach i potrzebuję drugiego konia do przyczepy- na 2 tygodnie na początku wakacji
Chętnych zapraszam na priv
(co z tego, że jeszcze grudnia nawet nie ma...)
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
deborah
Skąd: raj na ziemi.
koń by się uśmiał...
« #24 : Listopad 26, 2008, 13:44:00 »
KS jak już mówiłam nie będziesz żałowała
#link
"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
feno
Skąd: Bydgoszcz..
głos wolności
« #25 : Listopad 26, 2008, 17:34:00 »
Ja też w przyszłym roku wybieram się do Rakowca, z kumpelą, która była w zeszłym roku i bardzo sobie chwaliła pobyt tam. ; )
#link
gdyby płacono za marzenia, byłbym na liście Forbesa
Gość
« #26 : Listopad 26, 2008, 19:14:00 »
Cytuj
ja też podpisuję się pod Rakowcem. takiego trenera przede wszystkim to ze świeca można szukać
dokładnie . z czystym sumieniem polecam Rakowiec
i oczywiście w przyszłym roku też jade
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #27 : Listopad 26, 2008, 19:19:00 »
Wow, ilu z was już było w Rakowcu!! Opowiadajcie, a nie tylko piszecie, że jedziecie
! Co tam jest do roboty poza swoją jazdą? P. Jurek chętnie zgadza się na gapienie się na jego treningi z innymi osobami/jego końmi? Myślicie, że dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą swojej połówki czy zbyt końsko i będzie się nudzić?
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Libella
Skąd: warszawa.
« #28 : Listopad 26, 2008, 19:32:00 »
Jerzy nie ma nic przeciwko "gapiom", my często pół dnia na placu spędzałyśmy na oglądaniu treningów
A wieczorem też sobie zawsze jakoś czas organizowałyśmy
Czasami film na kompie, czasami wypad do Kwidzyna, czasami w inny ciekawy sposób...
Bywało, że wieczorem siedzieliśmy i Jerzy męczył nas naszymi zdjęciami z treningów (on nam je robił, potem były omawiane błędy itp.)
Feno a jak się nazywa koleżanka? Może być na PW
#link
Znalazłam swoje miejsce na ziemi:)
szuffladka.blogspot.com
Dzionka
Skąd: Warszawa.
The time of my life
« #29 : Listopad 26, 2008, 19:36:00 »
Libella a ty byś jechała w wakacje czy w innym terminie? Brzmi to wszystko b. ciekawie, poproszę o więcej pikantnych szczegółów
#link
"Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości"
Strony:
[
1
]
2
3
...
17
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
"sportowe wakacje" z koniem
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.038 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.