Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Lonżowanie na czambonie

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 13 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Lonżowanie na czambonie  (Przeczytany 28935 razy)
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #30 : Grudzień 02, 2008, 12:57:00 »
Odpowiedz cytując
                 
mleko napisał:
przy jednostronnym nacisku samej liny, a co dopiero jeśli zaczyna ją napinać trener.

w lonzowaniu nie chodzi chyba o szarpanie sie z koniem i przeciąganie liny... chodzi o to, zeby konia nauczyc chodzic na lonzy a potem z nim na tej lonzy pracować.
i po to, miedzy innymi, zapina sie lonze tak jak ma moneczka plus zewnetrzny wypinacz (jesli potrzeba) - kon chodzi po kole, a lonza NIE jest w stałym napięciu. tylko jest i tyle.

wiec z calym szacunkiem do Monty'ego (ktorego bardzo szanuje) - wszystko to OK, ale nie znajduje zastosowania do kazdego lonzowania konia.

                 
mleko napisał:
niszczy więzadła, ścięgna i mięśnie.

to, to jest efekt lonzowania samego w sobie. lonzowanie NIE jest zdrowe dla koni, bo nie jest dla nich zdrowe chodzenie ciągle po małym kole. raz na jakiś czas nie wyrzadzi wielkich szkód, ale doskonale widać co się dzieje kiedy kon jest troche starszy albo zaczyna miec klopoty z nogami. lonze mu wtedy szkodza. nie bez powodu lepiej na lonzy widać ze kon kuleje (wieksze obciazenia zwlaszcza na wew konczynach) niz na prostych.
z reszta - najlepszy przyklad - na bardzo dobrym podłozu kon mi sie ostatnio potknął na lonzy (na tym samym podlozu, w tym samym miejscu podczas jazdy pod siodlem nie zdarza mu sie w ogóle potykac...). nie przewrócił sie, ale ratując się od przerwrócenia tak niefortunnie stanął, ze skręcił sobie nogę.
i nie jest to jedyny kon, ktorego znam, ktoremu lonzowanie nie pomogło a jedynie załatwilo kulawizne.

i to nie o to chodzi, ze jestem przeciwnikiem lonzowania. nie, nie jestem przeciwnikiem lonzowania samego w sobie. jestem jedynie przeciwnikiem skrajnych osądów - lonzowanie to nie jest najgorsze co sie moze twojemu koniowi przytrafić, ale nine jest to tez najlepsze rozwiązanie, ktore mozna stosować w sposob ekstensywny. Wystarczy z głową i nie za długo i nie za czesto. No i moze nie kazdego konia wink
#link

Gość

« #31 : Grudzień 02, 2008, 13:08:00 »
Odpowiedz cytując
ja odkad zaczełam lonzowac na podwójnej lonzy wiedze duzą roznice na plus przede wszystkim dla konia i tez dla mnie
poczytaj sobie

hippika.pdm-promo.pl/prasa-lonzowanie_na_pojedynczej_linie.htm
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #32 : Grudzień 02, 2008, 13:11:00 »
Odpowiedz cytując
moj kon nie bedzie już lonzowany. za bardzo mu to szkodzi.
#link

Gość

« #33 : Grudzień 02, 2008, 17:56:00 »
Odpowiedz cytując
najbardziej szkodzi koniom głupota ludzka.
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #34 : Grudzień 02, 2008, 17:59:00 »
Odpowiedz cytując
                 
mleko napisał:
najbardziej szkodzi koniom głupota ludzka.

i jezdziectwo Razz

koniec OT Cool
#link
Zuziasta
Skąd: 3City.


Zakupoholik na odwyku...



« #35 : Grudzień 02, 2008, 18:31:00 »
Odpowiedz cytując
caroline przypomniał mi się temat z oryginalnej volty p.t. "Konie na wolności" Hahaha
#link
-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek  wieczorem?

                                   
                                              — Woody Allen
m0niSka
Skąd: Szczecin.


Małymi kroczkami.. :))



« #36 : Grudzień 02, 2008, 18:33:00 »
Odpowiedz cytując
Ja jeśli chodzi o lonżowanie lubię pracę na czambownie - przynosi najfajniejsze efekty:) Na wypinaczach koń szedł spięty, zdenerwowany... gum nawet nie próbuję - mam jakąś urazę z przeszłości i nie akceptuję tego patentu:) Skoro dobrze jest na czambonie - nie zamierzam tego zmieniać:)
#link

Gość

« #37 : Grudzień 02, 2008, 21:10:00 »
Odpowiedz cytując
Lonżować tak jak jeździć trzeba się nauczyć, dlatego polecam gorąco wszystkim uczestnictwo w takim kursie lonżowania, które dużo wyjaśnia. Osoby z Wawy mają pod nosem Aromer, tam są chyba takie kursy.A propos lonza nigdy nie powinna "dyndać"uśmiech. Jeżeli chodzi o czambon to jest to dobry patent plus wypinacze po bokach np dla młodego konia aby miał obustronne oparcie. A najważniejszy w lonżowaniu jest bat i to nie taki jak w sklepach bo jest za krótki, musi być na tyle długi zebym dosięgła konia.
#link
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).



Moje ogłoszenia
« #38 : Grudzień 02, 2008, 21:14:00 »
Odpowiedz cytując
                 
kasia&figa napisał:
A najważniejszy w lonżowaniu jest bat i to nie taki jak w sklepach bo jest za krótki, musi być na tyle długi zebym dosięgła konia.


Jaką długość bata masz na myśli? Ja szukam obecnie patentu na przedłużenie bata - niestety moj kon nie jest z typu panikujących przed batem wink Twisted Evil
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...

Gość

« #39 : Grudzień 02, 2008, 21:20:00 »
Odpowiedz cytując
cala dlugośc bata powinna miec min 7 metrów, tzw bat teleskopowy
 wielkośc avatara
#link
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.



Moje ogłoszenia
« #40 : Grudzień 02, 2008, 21:33:00 »
Odpowiedz cytując
moje najładniej chodzi bez bata. Nie, żeby się bał bata, do wypłochów nie nalezy, ale o wiele fajniej chodził ładnie reagując tylko na głos, więc jak na razie stwierdziłam, że nie będę mu machać batem... Pracę na chambonie zaczniemy jak czambon raczy przyjść pocztą, wtedy zobaczymy jak pójdzie praca...
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."

Gość

« #41 : Grudzień 02, 2008, 21:46:00 »
Odpowiedz cytując
a ja dzis lonzowalam na lonzy zapietej tak jak na fotkach moneczki. rzeczywiscie inaczej. podobalo mi sie jak mała pracowala i pewnie bede jeszcze to stosowac raz na jakis czas. narazie jestem pozytywnie nastawiona:)

a tak na marginesie to zauwazylam, ze gorzej nam idzie w lewa strone. myslalam ze to Lilka ma ta strone gorsza, ale od jakiegos czasu bardziej sklanialabym sie ze to ja lewa reke mam mniej sprawną i gorzej mi sie lonza operuje:/
#link

Gość

« #42 : Grudzień 02, 2008, 23:39:00 »
Odpowiedz cytując
ja dzis za to lonzowałam na dwóch lonżach z chambonem i powiem wam, że to wspaniały sposób. Koń nie należy do pieniących się z pysku, a po dzisiejszej lonży był cały opluty wink super sie lonżował, miał wspaniałe galopy czego nigdy nie miał(jak pisał/a mleko próbował krzyżować na jednej lonży), super elastyczny, można było porobić wygięcia jak w siodle. dzis chodził wprost cudownie. ciekawe jak Jutro pod siodłem będzie.
#link
k_cian
Skąd: Białystok.


dorastając do jeździectwa..


WWW
« #43 : Grudzień 06, 2008, 10:01:36 »
Odpowiedz cytując
e tam, takie baty są ale i kosztują  wink ja wciąż wzdycham do fleck'a...może kiedyś
#link
abc
Uciszony


« #44 : Grudzień 06, 2008, 17:58:16 »
Odpowiedz cytując
Dzisiaj było pierwsze zapoznanie z czambonem, wyglądało to tak:









jak narazie za dużych zmian w pozycji głowy nie ma  wink
#link
armaquesse
Skąd: Poznań.


Dzień bez Kucki dniem straconym!



« #45 : Grudzień 06, 2008, 18:41:01 »
Odpowiedz cytując
mam małe pytanko techniczne. czy ktoś ma może w domu chambon i może mi wymierzyć sznureczki od kółka do sprzączki? będę wdzięczna uśmiech
#link

margaritka
Skąd: Białystok - Sochonie.


Nerwina i Nathan Boy :)


Moje ogłoszenia
« #46 : Grudzień 09, 2008, 09:29:02 »
Odpowiedz cytując
ostatnio mierzylam dla KS i wyszlo mi ze ta linka bez wypinacza mia 1,50m
#link

Kabbi
Skąd: Białystok.




« #47 : Grudzień 09, 2008, 10:36:33 »
Odpowiedz cytując
armaquesse ja mogę zmierzyć jak będę wieczorem w stajni ( o ile nie zapomnę hihi )
#link
armaquesse
Skąd: Poznań.


Dzień bez Kucki dniem straconym!



« #48 : Grudzień 09, 2008, 11:03:51 »
Odpowiedz cytując
super! będę bardzo wdzięczna uśmiech

margaritka kwtk
#link

Laguna


Moje ogłoszenia
« #49 : Grudzień 09, 2008, 17:20:48 »
Odpowiedz cytując
ssandraa- ja bym ten chambon trochę skróciła. Bo on ma pokazywać koniowi drogę na dół i w porzód, a ten na Twoim zdjęciu jest tak luźny, że po prostu nie działa wcale
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
dobby
Skąd: Kraków.




« #50 : Grudzień 09, 2008, 17:24:19 »
Odpowiedz cytując
Laguna, ale Sandra napisała, ze to pierwsze lonżowanie na czambonie.
#link
Laguna


Moje ogłoszenia
« #51 : Grudzień 09, 2008, 17:34:54 »
Odpowiedz cytując
Dobby- i dlatego poczyniłam tą uwagę  icon_rolleyes .
Bo dzięki niej na drugim lonżowaniu już będzie dobrze. A tak jak wszyscy przemilczą, że ten chambon nie działa, to ssandraa będzie myślała, że jest ok i będzie nadal w ten sposób lonżowała
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
dobby
Skąd: Kraków.




« #52 : Grudzień 09, 2008, 17:57:54 »
Odpowiedz cytując
Nie wiem ile koń ma, ale ja bym na początek tak zostawiła (od reakcji konia zależałoby na ile) tak aby koń się przyzwyczaił, że w ogóle coś ma i dopiero zaczynała pomału ściągać tak, że koń by nie czuł, ze w ogóle coś było ściągane.
#link
Laguna


Moje ogłoszenia
« #53 : Grudzień 09, 2008, 18:03:27 »
Odpowiedz cytując
Dobby- po pierwsze napisałam aby trochę skróciła, a nie tyle ile fabryka dała. A po drugie- aby koń się przyzwyczaił to musi mieć do czego. A skoro on W OGÓLE nie działa to tak jakby go nie było. To tak jakbyś Ty się chciała przyzwyczaić do noszenia paska od spodni w ogóle go nie zapinając.
Oczywiście, że należy konie do nowych rzeczy przyzwyczajać stopniowo i spokojnie, ale ten koń poza faktem, że coś mu "dynda" między nogami nie jest wogóle przyzwyczajany do DZIAŁANIA chambonu
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
abc
Uciszony


« #54 : Grudzień 09, 2008, 18:09:58 »
Odpowiedz cytując
Dobby koń ma 13 lat

Laguna tak był założony tylko na to pierwsze lonżowanie, teraz go poskracałam, już tak nie wisi  powoli zaczynamy się do niego przyzwyczajac :wink:
#link
Laguna


Moje ogłoszenia
« #55 : Grudzień 09, 2008, 18:12:29 »
Odpowiedz cytując
To powodzenia w dalszej pracy uśmiech
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
rtk
Skąd: Wrocław.



Moje ogłoszenia
« #56 : Grudzień 09, 2008, 18:13:11 »
Odpowiedz cytując
Moj tak pracował:

Czambon zalecony przez weta, by budowały się mięsnie przykręgosłupowe. Ale po lonży pod siodłem był dużo gorszy.
#link
abc
Uciszony


« #57 : Grudzień 09, 2008, 18:37:33 »
Odpowiedz cytując
Laguna dzięki wink

Dzisiaj była 3 lonża na nim i zapięty był na taką długośc:
http://i258.photobucket.com/albums/hh278/ssandraa/Rozne/DSC01474.jpg

Już zaczął nieco działac i kobyle niezbyt się to spodobało :wink:

Na następną jeszcze nieco bardziej go skróce
#link
Laguna


Moje ogłoszenia
« #58 : Grudzień 09, 2008, 18:43:47 »
Odpowiedz cytując

Już zaczął nieco działac i kobyle niezbyt się to spodobało :wink:

Normalne. Jak załapie o co chodzi i że jak opuści głowę to jej będzie wygodniej to przestanie się buntować. Narazie nie skracaj go bardziej. Niech najpierw dojdzie do tego o co w tym chodzi
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
abc
Uciszony


« #59 : Grudzień 09, 2008, 18:49:26 »
Odpowiedz cytując
czyli ta długośc narazie jest wystarczająca?  wink
#link
Strony: 1 [2] 3 4 ... 13 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Lonżowanie na czambonie

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.043 sekund z 17 zapytaniami.