Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Techniczne
|
Pomoc, uwagi, testy
| Wątek:
"Nie" dla wątków diagnostycznych
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
Autor
Wątek: "Nie" dla wątków diagnostycznych (Przeczytany 1022 razy)
Tomek_J
«Start : Wrzesień 30, 2011, 15:15:37 »
,
«
Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 11:35:57 wysłane przez Tomek_J
»
#link
Wreszcie będę miał święty spokój !
Notarialna
Skąd: Łódź.
Wystawowo-koci ciąg. :)
« #1 : Wrzesień 30, 2011, 15:21:39 »
Tomek_J,
A co ty myślałeś. Nie wiesz, że na wetach się oszczędza?
Jak dla mnie szczytem były te wątki:
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,68995.0/topicseen.html
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,67592.0.html
wniosek nasuwa mi się jeden: Jeśli nie stać nas na weta, to dlaczego kupuje się konia??
Cytat:
begonia
Wrzesień 15, 2011, 14:22:03
Wstawiłam te zdjęcia tutaj ponieważ nie stać mnie na konsultacje z innymi weterynarzami.
Po przeczytaniu tego opadło mi wszystko, dosłownie wszystko.
#link
''...stereotypy zazwyczaj sprawdzają się w większości przypadków - stąd ich popularność...'
bobek
« #2 : Wrzesień 30, 2011, 16:35:14 »
Przeciw. Oszczedza sie czy nie oszczedza, weterynaria nie jest wiedza tajemna i uwazam, ze nalezy o niej rozmawiac na konskim forum. Poziom weterynarii w Polsce nie jest jakis szczegolnie wysoki... wiec odsylanie do weterynarza bez mozliwosci skonsultowania ze swiatem zewnetrznym wcale nie gwarantuje idealnej sytuacji dla konia. Byly juz glosy na ten temat w kilku watkach. W watkach gdzie ktos chce diagnozowac konie przez internet i tak zawsze z 90% postow nakazuje wezwac weta i poszerzyc zakres badan, nie ma w tym nic zlego, jezeli obok pojawia sie opis doswiadczen forumowiczow.
#link
Ktoś
Skąd: 3Miasto.
Koń ze szrotu :-)
« #3 : Wrzesień 30, 2011, 17:07:41 »
Cytat:
Notarialna
Wrzesień 30, 2011, 15:21:39
Cytat:
begonia
Wrzesień 15, 2011, 14:22:03
Wstawiłam te zdjęcia tutaj ponieważ nie stać mnie na konsultacje z innymi weterynarzami.
Po przeczytaniu tego opadło mi wszystko, dosłownie wszystko.
a mi wręcz przeciwnie... jakoś mnie nie zbulwersowało,ba,nawet jestem w stanie zrozumieć jej sposób myślenia...
i zgadzam się z
bobek,
-idiotyczne prośby o porady same się zdemaskują,właściwe same się obronią...nikt tu wetów zastepować nie chce,ale jak wiadomo nie od dziś,są weterynarze i "weterynarze"...
#link
"Riding is not a sport, it is a passion. If you do not share the passion, you do not know the sport, and therefore are wasting your time"
dea
Skąd: Gdańsk.
parellioza vegetalis
« #4 : Wrzesień 30, 2011, 17:46:30 »
Tjaaa... najlepiej ufać weterynarzowi bezkrytycznie, a ten np. zdiagnozuje przecięty miesień pęciny... (autentyk z ostatnich dni). Weterynarze to też ludzie,
nie wszyscy byli prymusami
i IMHO wątek "wołam weta, a w miedzyczasie zbieram statystyczne informacje po okolicy co to może być" jest OK. Zwierzaki pod opieką wetów też zdychają, i zdychają też z powodu nieprawidłowego leczenia (albo mimo prawidłowego). Im szerzej zbiera się informacje na temat schorzenia, tym większa szansa na wybranie poprawnej ścieżki - po analizie zebranych danych.
Aha, zawołany wet może też zastosować strategię "podam diagnozę na odpiernicz, bo mi się ten klient nie podoba"
I tak, to też obserwowałam niejednokrotnie.
Ode mnie:
"Nie" dla zakazów, cenzury i ograniczania wolności słowa.
"Nie" dla prób myślenia za wszystkich ludzi i zakazu używania noży, by ktoś się nie skaleczył.
"Tak" dla kształtowania odpowiedzialności i myślenia.
To nie Twój koń,
Tomku
, zdechnie, po założeniu takiego wątku, to nie Twój koń,
Tomku
, zdechnie, jeśli w okolicy same konowały, a wątek nie zostanie założony (lub zostanie administracyjnie usunięty).
I jeszcze: "Nie" dla ograniczenia prędkości do 5km/h w strefie zabudowanej
bo to ten sam typ myslenia. Prowadzący absolutnie donikąd.
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią i praktyką. W praktyce jest."
- Yogi Berra
Tania
« #5 : Wrzesień 30, 2011, 17:55:00 »
Nie. Ja się wiele uczę o mentalności Klientów.
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
Tomek_J
« #6 : Wrzesień 30, 2011, 19:55:33 »
,
«
Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 11:36:04 wysłane przez Tomek_J
»
#link
Wreszcie będę miał święty spokój !
Tania
« #7 : Październik 01, 2011, 19:35:04 »
Tomek_ J - a takie wątki?
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,44076.0.html
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
Tomek_J
« #8 : Październik 02, 2011, 06:46:44 »
,
«
Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 11:36:11 wysłane przez Tomek_J
»
#link
Wreszcie będę miał święty spokój !
dea
Skąd: Gdańsk.
parellioza vegetalis
« #9 : Październik 02, 2011, 07:37:33 »
Nawet jeśli taki wątek zostanie założony
przed
wezwaniem weta, to w tym sprawa forumowiczów, żeby czlowiekowi, który słyszy od licznych szpecjalistów dokoła "przejdzie mu" powiedzieć własnie: wezwij weta. Albo: odpowiedź na pytanie "co to może być" - "to może być <coś poważnego>, wezwij weta." Bronię prawa ludzi do pytania się o wszystko, bo każdy ma prawo czegoś nie wiedzieć. Jeśli ktoś nie chce odpowiadać, jego wola, może ktoś inny się pochyli nad nieświadomą istotką. A weci to naprawdę nie nadludzie z nadania samego papieru - to tylko zawód, jak wiele innych. Dobrzy weci - to skarby prawdziwe, podobnie jak dobrzy przyjaciele i dobrzy mechanicy samochodowi - szczęśliwy kto takowych ma komplet
Cytat:
Tomek_J
Wrzesień 30, 2011, 19:55:33
A co do reszty Twej wypowiedzi - doskonale wiem, Ty zresztą też, że gdyby wątek założył ktoś inny, pisałabyś całkiem inaczej
Więc pozdrawiam serdecznie
Nie chcę tu rozgrzebywać wątków personalnych, ale mylisz się, o wyrocznio. Jak poobserwujesz moje dyskusje na rożne tematy z róznymi ludźmi tutaj, to zobaczysz, że nawet jesli z kimś się ostro zetnę, to na inny temat (albo i czasem ten sam, jak emocje opadną) potrafimy normalnie rozmawiać (nie namawiam Cię do robienia mi big brothera, bo to strata czasu IMHO - możesz zwyczajnie zacząć rozmawiać na temat i zobaczysz, czy taka ze mnie jędza). To wymaga pewnej dojrzałości dyskutantów - liczę na to, że i Ty przestaniesz być do mnie uprzedzony kiedyś - bo takie uprzedzanie się i tupanie nózką to raczej babska domena
pozdrawiam i kończę
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią i praktyką. W praktyce jest."
- Yogi Berra
pokemon
Skąd: podkarpackie.
« #10 : Październik 02, 2011, 08:25:48 »
Tomkowi myślę chodziło właśnie o to, że nie dość, że autorka czeka 4 dni z wezwaniem weta, to jeszcze rzuca się, jak jej "wypomniano" to zachowanie.
Że przecież zawoła, a potem, że już zawołała.
Oczekuje konkretnej podpowiedzi, a potem sobie pojedzie i leki kupi...najlepiej to podać takie dostępne w aptece bez recepty.
Na kretynów nie ma lekarstwa. Trzeba tylko umiejętnej psychologii, jak takiego klienta podejść, żeby w końcu przyznał się, jak już jest ze zdechlakiem w gabinecie, ile naprawdę trwa choroba. Bo, że trwa kilka dni to łatwo zauważyć.
Ale zazwyczaj stało się nagle, przed godziną, a w ostateczności wczoraj wieczorem.
BTW - a propos innego wątku, w którym
Tania
"brała do siebie" nagonkę na wetów.
Ja też biorę. Bo to jest
nasz
zawód. I nic nie poradzę na to, że niektórzy koledzy mają to w dupie.
«
Ostatnia zmiana: Październik 02, 2011, 08:27:27 wysłane przez pokemon
»
#link
bobek
« #11 : Październik 02, 2011, 08:36:45 »
Mysle, ze nie powinnyscie brac tego do siebie bo nagonka jest na tych "baranow". Popatrzcie na to z tej strony: na im wiecej"baranow" trafil czlowiek tym Wy jestescie lepiej postrzegane.
Co do
dea,
, kiedys wykazala sie podobna postawa w watku, ktorego nie zalozyl
Tomek_J,
i sie w nim nawet nie wypowiadal wiec ja powiedzialabym, ze postawa
dea,
jest jak najbardziej spojna. I nie pozostaje mi nic innego jak sie z nia zgodzic.
#link
duunia
Skąd: Kraków/Radziszów.
zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)
« #12 : Październik 02, 2011, 12:12:45 »
a ja uważam ze zawsze można zapytać, poradzić się doświadczonych...ale nie pyskując w takiej formie:
Cytuj
Nauczcie się czytać ze zrozumieniem a nie pierdzielić mi o swoich wymysłach!
Kase na konia mam i nie wzywałam najgorszego weta tylko czekałam na przyjazd właśnie tego najlepszego z mojej okolicy, i ile razy ku***a można Wam jedno i to samo w kółko powtarzać?!
od tego jest forum żeby sobie pomagać w końcu a nie dawać się wyzywać przez dziewuchę tupiącą nóżką, bo jej przez internet nie chcemy powiedzieć co jej koniu dolega, a ona weta nie woła od kilku dni
różne rzeczy się w życiu dzieją, nie zawsze można weta natychmiast dopaść, nie zawsze dojedzie, nie zawsze jest transport...itp
przez net można się dowiedzieć jak ranę zdezynfekować do przyjazdu weta lub dostarczenia zwierzaka do niego
można konsultować się z osobami, ktorych zwierzaki są w podobnej sytuacji; ale jednoczesnie znajdują się pod opieką weta na miejscu
zresztą po cholerę taki watek zakładać skoro po weta juz zadzwoniła, będzie potem podważała diagnozę bo jej przez net ktoś powiedział że to konował?
#link
"- Zabłądziliśmy do strefy o wysokim indeksie magicznym. Nie pytaj, w jaki sposób. Dawno temu ktoś musiał tu generować naprawdę silne pole magiczne, a teraz odczuwamy efekty wtórne.
- Właśnie - zgodził się przechodzący obok krzaczek."
T. Pratchett
Tomek_J
« #13 : Październik 02, 2011, 19:00:30 »
,
«
Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 11:36:22 wysłane przez Tomek_J
»
#link
Wreszcie będę miał święty spokój !
_Gaga
« #14 : Październik 03, 2011, 08:20:57 »
Tomku - zawsze znajdą się "miłośnicy konisiów" , którzy będą leczyć konia wirtualnie, trenować wirtualnie, w końcu wychowywać, żywić, ba nawet sprzęt dobierać wirtualnie (na zasadzie: "mam konia rasy młp 160 cm - jakie powinnam kupić wędzidło?"). Nie wiem czy dałoby radę zabronić tego typu postępowania... lepiej - moim przynajmniej zdaniem - próbować uświadamiać ludzi, ze nie tędy droga... czasem działa...
#link
"zasadniczo koń może być każdej karej maści" ;-)
Tania
« #15 : Październik 03, 2011, 08:38:09 »
Tomku_J dałam przykład innego wątku żeby rozłożyć równo na szali.
Bo są takie niemądre, ale są i przydatne.
Sam podałeś kolejny.
Można się wiele dowiedzieć .
Mnie śmieszą nieraz rady laików, ale coż.
W ludzkiej przychodni, w poczekalni też się takie słyszy.
Zatem przychylam się do opinii z pierwszego postu, że naganne jest zastępowanie lekarza przez forum,
ale temu można /i trzeba dać odpór w dyskusji . Tak jak to zrobiłeś.
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
Tomek_J
« #16 : Październik 03, 2011, 11:52:00 »
,
«
Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 11:36:30 wysłane przez Tomek_J
»
#link
Wreszcie będę miał święty spokój !
Tania
« #17 : Październik 03, 2011, 12:00:42 »
"no co zrobisz, Dusiu? no nic nie zrobisz"
#link
Грива ветра, грива дыма,
Грива бури и огня
_Gaga
« #18 : Październik 03, 2011, 12:05:57 »
Cytat:
Tomek_J
Październik 03, 2011, 11:52:00
Gaga, wątki o wpływie rasy i maści na rozmiar wędzidła są po prostu głupie, ale nie szkodzą. Wątki zastępujące weterynarza są natomiast moim zdaniem karygodne z uwagi na dobro zwierzęcia. Stąd ten wątek.
widziałam pysk konia chodzącego w wędzidle o 2 rozmiary za małym... bo "przecież małopolaki chodzą w 11 , max 12,5 cm" a ten miał pysk na 14,5 cm wędzidło... a że ranki siew pysku robiły to oj tam oj tam - on tak ma
ale w pełni zgodzę siez Tobą - wirtualne leczenie jest karygodne
#link
"zasadniczo koń może być każdej karej maści" ;-)
dea
Skąd: Gdańsk.
parellioza vegetalis
« #19 : Październik 03, 2011, 12:13:22 »
Co do wkurzającego tupania nóżką dodam jeszcze, że
agresja budzi agresję
.
Ktoś przychodzi i pyta: powiedzmy, że chodzi o to, że od 4 dni coś konikowi dolega. Jeśli usłyszy: "
kurka, to może byc coś poważnego, na przykład X. Weź lepiej wezwij weta, bo może się to skończyć Y, znam taki przypadek!
" To pewnie "dziewucha" powie: "
serio?? nie wiedziałam, cholercia, to zadzwonię wieczorem/jutro
" - odpowiedź sugerowana: "
wiesz, ja bym nie czekała do wieczora, ale decyduj...
" - to może spowodować zadzwonienie od razu. Tupania nóżka raczej nie sprowokuje.
A teraz inaczej: "
ty idiotko, taka siaka i owaka, każdy kto nie trzyma mózgu w odwłoku, już by pięć dni temu wezwał weta! ach ta dzisiejsza młodzież, a my to tacy mądrzy jesteśmy, nie będziemy leczyć przez internet, zawsze wołamy wetów i nasi nigdy się nie mylą
" - to sprowokuje tupanie nóżką. Sama bym tupnęła
bo nie lubię agresji.
Zresztą w tych wątkach widać dzielenie na obozy i odruchy linczowania.
Zwykła psychologiczna reakcja. To samo można powiedzieć na kilka sposobów. Nawet jesli wyjdzie zbyt gresywnie, to można się zreflektować i powiedzieć - "
spoko, nie chcę Ciebie urazić, po prostu mówię, wezwij weta lepiej TERAZ, bo Twojemu zwierzęciu coś poważnego grozi
- rzadko się widzi takie SPOKOJNE sprostowania. Często za to obserwuję eskalację agresji i knucie wielowątkowych (nomen omen) intryg.
Sama jak zobaczyłam zmianę na oku swojej kobyły (w piątek wieczorem czy w sobotę - początek weekendu), to w rozmowie z koleżanką powiedziałam, że zadzwonię do weta w poniedziałek (halo, koń żyje, nawet je i pije
a weci też ludzie i mają prawo do weekendu czasem!) a ona mnie naprostowała, że takie zmiany mogą pójść szybko i lepiej jednak olać prawo doktora do weekendu
Nie należę do oszczędzajacych na wetach i olewających swoje konie :P a jednak też nie zadzwoniłam natychmiast. Przyznaję, ze zwyczajnie zgłupiałam, w konfrontacji z kolejną dolegliwością.
Do przemyślenia
Bo IMHO lepiej się nie odezwać, jak wątek podniesie ciśnienie, a jeśli akurat wzięliśmy magnez i ogrania nas buddyjski spokój (autobus mnichów tybetańskich), to odpowiedzieć spokojnie i stawiając się po stronie
nieświadomego
- zakładając NIEŚWIADOMOŚĆ właśnie, a nie od razu złą wolę, oszczędzanie na zdrowiu konia i takie tam.
Łatwiej przyjąć rady od kogoś nastawionego przyjaźnie niż od agresora z syndromem miszcza śfiata (choćby ów syndrom był poparty kolekcja medali na ścianie). Jeśli naprawdę chodzi wam o te konie, a nie o zgnojenie mniej kumatych włascicielek - to milczenie albo rzeczowe i przyjazne rady.
Tomku
- masz problem jakiś
ale ja go nie rozumiem, przykro mi. Pozwolisz, że nie będę kontynuować tego wątku.
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią i praktyką. W praktyce jest."
- Yogi Berra
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #20 : Październik 03, 2011, 12:26:33 »
o
dea,
poruszyla wazny temat. sposobu przekazu a nie jego tresci. i to sie tyczy tez tematow kopytowych.
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
Tomek_J
« #21 : Październik 04, 2011, 05:32:20 »
,
«
Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 11:36:53 wysłane przez Tomek_J
»
#link
Wreszcie będę miał święty spokój !
Strony:
[
1
]
Re-Volta.pl
|
Techniczne
|
Pomoc, uwagi, testy
| Wątek:
"Nie" dla wątków diagnostycznych
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.053 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.