Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Oszroniona trawa oraz inne zimowe prawdy i mity

poprzednia następna
Strony: 1 ... 4 5 [6] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Oszroniona trawa oraz inne zimowe prawdy i mity  (Przeczytany 4142 razy)
Ania L.

Moje ogłoszenia
« #150 : Listopad 21, 2011, 21:46:35 »
Odpowiedz cytując
mam pytanie dotyczące pojenia - zwłaszcza do zwolenników / praktyków chowu bezstajennego lub wiatowego, rozumiem że konie mają stały dostęp do siana - a jak jest z wodą w czasie mrozu? nosicie im ciepłą z domu? ile razy dziennie są pojone?
#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #151 : Listopad 21, 2011, 21:54:49 »
Odpowiedz cytując
Dla tych zamożniejszych jest jeszcze opcja kupienia podgrzewanego poidła:
http://animalia.pl/produkt,13096,GRENE_Poid%C5%82o_podgrzewane_Lakcho_(zewn%C4%99trzne).html
No ale to duży koszt, bo poza ceną samego poidła dochodzi jeszcze konieczność zakupienia transformatora i rur termoizolacyjnych.
#link
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #152 : Listopad 21, 2011, 21:55:35 »
Odpowiedz cytując
zima poje dwa razy, do oporu, letnia woda. na noc jeszcze zostawiam wiadro, ale i tak zamarza, jednak kon cos tam sie dopije, zanim calkiem wode zetnie. jesli jest snieg, to czesto jezdza snieg.
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
Wiwiana

szaman fanatyk


WWW Moje ogłoszenia
« #153 : Listopad 21, 2011, 21:58:42 »
Odpowiedz cytując
Wystarczy kran z kablem grzejnym - nie zamarznie. A wodę moim koniszczom daję w wiadrach oraz w wannie na padoku. Nauczyły się już rozbijać lód, żeby się napić.
#link

                                zołza.com.pl
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #154 : Listopad 21, 2011, 21:59:52 »
Odpowiedz cytując
moje maja staw i zrodelka, hersztu tez umie rozbijac lod. tylko jak mroz jest naprawde duzy, i dlugi to zamarzaja bardzo gruba tafla...
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
Tomek_J


« #155 : Listopad 21, 2011, 22:28:48 »
Odpowiedz cytując
,
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2012, 12:11:50 wysłane przez Tomek_J » #link
Wreszcie będę miał święty spokój ! uśmiech
horse_art
Skąd: zachodniopomorskie.



WWW Moje ogłoszenia
« #156 : Listopad 21, 2011, 23:06:20 »
Odpowiedz cytując
u mnie w jednej stajni wode dostają w boksach -rano i wieczorem jak wracają, (wanna dopiero od tego roku na pastwiskach, wiec niewem jak bedzie z nią jak beda mega mrozy), jak mocno zamarznie w złobach - ze nie ma jak dolać bo oblodzone) to lejemy ciepłą - zeby odmrozić lód po prostu,
jak nie zamarza aż tak mocno - to normalną zimną, -jak kran w stajni nie zamarznie... bo z domu to juz wszstko jedno czy zimną sie targa czy ciepła hhaha:P - tak czy siak letnią dostają, szczególnie jak taka "wymarzająca" pogoda.

w drugim "osrodku" dostają zimną, wiadra są co troche nalewane, czyszczone, bo stoją na podwórku i korzystają też z nich i inne zwierzaki uśmiech konie w trybie 24h na dworze +wiato-stajnia otwarta. i tak najchętniej robią sobie przeręble w rzeczce, jedzą snieg...

zeby w duzych zbiornikach nie zamarzało - np w wannach na padokach, mozna podłączyć grzałki elektyczne, takie jak do oczek wodnych, tylko trzeba zabezpieczyć zeby konie nie uszkodziły (porażenie prądem, szkło...)
testowałam narazie w oczku wodnym :P - tam sprawdza sie wink
#link
Horses can be very forgiving, but they never forget !!!!
- w sprawie pomocy materialnej, fizycznej czy finansowej dla spalonej stajni w Brzózkach - proszę o kontakt pw
hedonistka

Moje ogłoszenia
« #157 : Listopad 21, 2011, 23:25:44 »
Odpowiedz cytując
u mnie woda podgrzewana (bojler + rury termoizolacyjne). poidła mamy normalne uśmiech a na padoku jest stawik, i konie sobie też rozbijają. tylko jak jest gruba tafla to fajnie to wygląda, jak stajenny co rano z kilofem chodzi na łąkę  duży uśmiech
#link
_Gaga


WWW Moje ogłoszenia
« #158 : Listopad 22, 2011, 08:20:45 »
Odpowiedz cytując
Ja zimą wrzucam do wanny kawałek styropianu. Woda wówczas zamaraza wokół niego - ale pod samym styropianem już nie. konie aby się napić - naciskają nosem styropian. Działa :-)
#link
"zasadniczo koń może być każdej karej maści" ;-)
titina


« #159 : Listopad 22, 2011, 08:48:34 »
Odpowiedz cytując
-GAGA świetny patent, na pewno się przyda. wink Dzięki  duży uśmiech
#link
Być.
Skąd: Kamionki.


Jaaaa, aaaa, aaaaa!


WWW Moje ogłoszenia
« #160 : Listopad 22, 2011, 15:51:29 »
Odpowiedz cytując
Ja zimą wrzucam do wanny kawałek styropianu. Woda wówczas zamaraza wokół niego - ale pod samym styropianem już nie. konie aby się napić - naciskają nosem styropian. Działa :-)
Ten styropian nie był konsumowany? Obawiam się, że moja Młoda by go zjadła... Aczkolwiek bardzo fajny i trafny pomysł, wart zastosowania.
#link
<- wzmożona reakcja na głupotę

http://dwojeintrowertykow.blogspot.com/
Czardasz
Skąd: Kraków.



Moje ogłoszenia
« #161 : Listopad 22, 2011, 16:02:59 »
Odpowiedz cytując
Zamiast styropianu można wrzucić kawałek drewna, efekt będzie taki sam i mniejsze niebezpieczeństwo po konsumpcji wink
#link
Być.
Skąd: Kamionki.


Jaaaa, aaaa, aaaaa!


WWW Moje ogłoszenia
« #162 : Listopad 22, 2011, 16:20:27 »
Odpowiedz cytując
Dzięki. Drewno bardziej do mnie przemawia.  wink
#link
<- wzmożona reakcja na głupotę

http://dwojeintrowertykow.blogspot.com/
Anaan
Skąd: Mąkowarsko/Bydgoszcz.




« #163 : Listopad 23, 2011, 14:49:15 »
Odpowiedz cytując
Ja wypuszczam koniki na padoki codziennie bez względu na to, czy jest przymrozek, czy nie. Przebywanie na zewnątrz jest dla koni naturalne. Mają też cały dzień dostep do wody -jak zamarza potrafią ją po prostu lizać a nawet rozbijać lód uśmiech Trzymanie koni w boksach tylko dlatego, że jest mokro jest nie zgodne z ich naturą uśmiech
#link
:-))
Lily
Skąd: Wrocław.




« #164 : Grudzień 11, 2011, 09:46:36 »
Odpowiedz cytując
A ja powiem tak: wg. mnie to zależy też od konia. Ogólnie nic nie powinno się dziać jak koń zje oszronioną trawę, ale no własnie-  są konie badziej lub mniej wrażliwe, bardziej i mniej łakome. Mój wychodzi na wybieg, gdzie jest malutka trawa i jej nie je, woli korzonki. Natomiast nie odważę się go wypuścić na wybieg z mega dużą oszronioną trawą bo on jest cholernie łakomy i wrażliwy. Wole nie sprawdzać co się będzie dziać, gdy się tej trawy nawpycha. Przez 6 lat nigdy nie bywał na wybiegu z taką trawą i jej nie miał okazji jeść więc automatycznie nie jest też przyzwyczajony. Wystarczy, że pójdzie wiosną na pastwisko gdzie jest bujna, dobra gatunkowo roślinność i je na akord, a potem problemy pokarmowe mamy. A teraz jak widzi liście, albo swój wybieg trawiasty na który nie ma wstępu to kombinuje żeby tylko wlecieć i cokolwiek do paszczy wziąc. Taki z niego dziad wink  Dziękuje więc Bogu, że mam wybiegi piaszczyste.
#link
Wszystko co Rude jest piękne! <3
Być.
Skąd: Kamionki.


Jaaaa, aaaa, aaaaa!


WWW Moje ogłoszenia
« #165 : Grudzień 11, 2011, 12:43:46 »
Odpowiedz cytując
Siwa od ponad 6 miesięcy jest na dworze 24h/7 dni w tygodniu, a wcześniej stała u handlarza zamknięta na cztery spusty ponad 2 miesiące. Puszczona najpierw na ściętą trawę, parokrotnie z resztą, bo za nim koń przyszedł to już by dom nam zarosła.  wink I od razu na cały dzień. Młodej nic nie było, teraz również nic jej nie dolega. Pierwsze przymrozki, zero paniki, koń na dworze, bo ma być na dworze. I co? I nadal nic. Ani siwej w kopyta to nie poszło, ani w zdrowie ogólne. Najważniejsze, że walczyłam z przeziębieniem siwej już od handlarza ze skutkami różnymi, ale zazwyczaj to ucichało i wracała po pewnym okresie, a ona sama siebie wyleczyła, chociaż woda zimna z lodem nawet, plucha na dworze i super chłodny wiatr.  wink
#link
<- wzmożona reakcja na głupotę

http://dwojeintrowertykow.blogspot.com/
escada
Skąd: Wrocław.



WWW Moje ogłoszenia
« #166 : Luty 04, 2012, 22:00:29 »
Odpowiedz cytując
Ja wypuszczam koniki na padoki codziennie bez względu na to, czy jest przymrozek, czy nie. Przebywanie na zewnątrz jest dla koni naturalne. Mają też cały dzień dostep do wody -jak zamarza potrafią ją po prostu lizać a nawet rozbijać lód uśmiech Trzymanie koni w boksach tylko dlatego, że jest mokro jest nie zgodne z ich naturą uśmiech

jeżdżenie na koniu też jest niezgodne z jego naturą więc wg swoich teorii powinnaś zaprzestać  hihi
#link
Cariotka
Skąd: Kraków/ Nieszkowiece M..


Cariotkowa ostoja^^


WWW
« #167 : Luty 05, 2012, 08:36:39 »
Odpowiedz cytując
trzymanie koni za ogrodzeniem też jest niezgodne z ich naturą wysmiewa
#link
Justyna A.
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.



Moje ogłoszenia
« #168 : Luty 05, 2012, 09:00:53 »
Odpowiedz cytując
Ejno, trzymanie koni w ogóle jest niezgodne z ich naturą. Wypuśćmy konie na Wielkie Równiny! konik
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
escada
Skąd: Wrocław.



WWW Moje ogłoszenia
« #169 : Luty 05, 2012, 09:25:36 »
Odpowiedz cytując
apropo wątku

w poprzedniej stajni moja kobyła nie wychodziła na mokrą trawę, ani na oszronioną ani na deszcz, bałam się, że się przeziębi, z resztą nawet się to zdarzyło. Teraz po przeniesieniu się do nowej stajni stoi na łące czy to deszcz, czy śnieg, czy mokra trawa (tak, nadal mamy trawę, w lutym :P ) wciąga to co tam zarosło razem z wodą/lodem, i kompletnie nic jej nie jest, żadnych rewolucji żołądkowych, biegunek czy kolek. Chodzi derkowana ponieważ była na jesień ogolona (w stajni było zadaszenie do jazdy) inne konie są ubierane w przeciwdeszczówki jak pada, tak to chodzą gołe. Jeszcze starsze konie przy tych mrozach są ubierane w cienkie derki. Poza tym jest na tyle mało obrośnięta i nieotłuszczona ze zawsze marznie (trzęsie się, ma zimne uszy) więc dlaczego w imię wyżej pojmowanej natury mam jej dawać marznąć? Toż to nie prymitywny mustang z doliny a folglut, nie jest tak odporna jak konie w naturze bo jej rasa z naturą ma niewiele wspólnego. wink
#link
Cariotka
Skąd: Kraków/ Nieszkowiece M..


Cariotkowa ostoja^^


WWW
« #170 : Luty 05, 2012, 09:44:59 »
Odpowiedz cytując
pragnę zauważyć że współczesne rasy koni (tak nawet araby) to konie udomowione. Są to zwierzęta przystosowane do warunków narzuconych przez człowieka i wykazujące cechy porządne przez Niego.
#link
Justyna A.
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #171 : Luty 05, 2012, 12:07:30 »
Odpowiedz cytując
escada, ale sama mowisz, ze kon wczesniej nie byl hartowany, w dodatku byl ogolony. to jest zupelnie inna sytuacja niz derkowanie na sile konia obrosnietego, przyzwyczajonego to temperatury. w nastepna zime najprawdopodobniej twoja kobyla nie bedzie wymagala ubierania.
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
escada
Skąd: Wrocław.



WWW Moje ogłoszenia
« #172 : Luty 05, 2012, 12:13:46 »
Odpowiedz cytując
katija mam taką nadzieję bo w stadzie derki bardzo szybko się demolują i nie wyrobię finansowo. w przyszłym roku będę starała się nie ubierać jej, poza cienką przeciwdeszczówką, niestety nie wiem jak to wyjdzie bo mój koń nawet jak nie był golony to nie obrastał nazbyt i marzł, ale też nie był całymi dniami na padoku żeby odpalić system okłaczania wink
#link
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #173 : Luty 05, 2012, 17:04:37 »
Odpowiedz cytując
escada, wszystkie konie jakie u mnie byly przychodzily w trakcie roku, przed zima. w zaleznosci od cech indywidualnych mialy siersc krotsza, dluzsza, szorstka lub gladziutka. ZADEN z tych koni nie byl derkowany w zimie, zaden nie marzl i zaden nie byl przeziebiony. jedna zasada: musialy przyjsc najpozniej jesienia i przyzwyczaic sie do padokowania i temperatur.
ja tez uzywam derki przeciwdeszczowej ale dopiero jak jest ponizej 5 stopni i wieje. ale tez specjalnie jest to derka bez zadnego ocieplenia, nawet nie na polarze, a na cieniutkim polietrze. bo ona ma konia nie grzac.
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
Być.
Skąd: Kamionki.


Jaaaa, aaaa, aaaaa!


WWW Moje ogłoszenia
« #174 : Luty 05, 2012, 23:35:29 »
Odpowiedz cytując
Dajcie spokój, ja dziś się dowiedziałam, że mojemu zwierzakowi to musi być strasznie zimno, bo łazi bez "kurteczki" i nie wiadomo czy tym się straż miejska nie zainteresuje...  icon_rolleyes Pewnie bardzo krzywdzę konia tym, że go nie grzeje bądź nie zainstalowałam mu grzejnika na zadzie... Litości.
#link
<- wzmożona reakcja na głupotę

http://dwojeintrowertykow.blogspot.com/
dea
Skąd: Gdańsk.


parellioza vegetalis



« #175 : Luty 06, 2012, 13:53:30 »
Odpowiedz cytując
apropo wątku

w poprzedniej stajni moja kobyła nie wychodziła na mokrą trawę, ani na oszronioną ani na deszcz, bałam się, że się przeziębi, z resztą nawet się to zdarzyło. Teraz po przeniesieniu się do nowej stajni stoi na łące czy to deszcz, czy śnieg, czy mokra trawa (tak, nadal mamy trawę, w lutym :P ) wciąga to co tam zarosło razem z wodą/lodem, i kompletnie nic jej nie jest, żadnych rewolucji żołądkowych, biegunek czy kolek. Chodzi derkowana ponieważ była na jesień ogolona (w stajni było zadaszenie do jazdy) inne konie są ubierane w przeciwdeszczówki jak pada, tak to chodzą gołe. Jeszcze starsze konie przy tych mrozach są ubierane w cienkie derki. Poza tym jest na tyle mało obrośnięta i nieotłuszczona ze zawsze marznie (trzęsie się, ma zimne uszy) więc dlaczego w imię wyżej pojmowanej natury mam jej dawać marznąć? Toż to nie prymitywny mustang z doliny a folglut, nie jest tak odporna jak konie w naturze bo jej rasa z naturą ma niewiele wspólnego. wink

Wczoraj, godzina 22:30. Minus dwadzieścia osiem stopni. Nasz folglut (wraz z resztą) nie spieszył się do stajni  zły jak w końcu dały się zgonić kijem z wybiegu, obmacałam - uszy ciepłe, również u glutka. Wygladają jak pluszaki. Nie widują w zimie derek nawet na wieszaku. W zeszłym roku (pierwszy rok u nas) młody słabo wyglądał, bo był chudy i futro miał gorsze. Folbluty dają radę.
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią i praktyką. W praktyce jest." - Yogi Berra
Strony: 1 ... 4 5 [6] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Oszroniona trawa oraz inne zimowe prawdy i mity

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.107 sekund z 17 zapytaniami.