Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Koń śmierdzący amoniakiem i częste oddawanie moczu.

poprzednia następna
Strony: [1] 2 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Koń śmierdzący amoniakiem i częste oddawanie moczu.  (Przeczytany 3704 razy)
zabeczka17
Skąd: dolnyśląsk.


moja mała Iskierka .... nadziei :)


WWW
«Start : Lipiec 15, 2009, 10:05:30 »
Odpowiedz cytując
Kumpela ma 3 konie na stajni- w różnym wieku. Pracuja w Hipoterapi. Pół dnia spędzają na łące.  Karmione sa też owsem. Od jakiegoś miesiąca  wszystkie trzy wykazują dziwny syndrom.
Pocą się amoniakiem ( bardziej niz standardowo) , często oddaja mocz-praktycznie co chwilę ( ale  bez bólu), mają słaba kondycję i dużo piją.
Pytanie o co kaman?
Osobiście zastanawiam się nad :
a) ostatnio padało duzo, było wilgotno. Powinna sprawdzić owies i wodę czy przypadkiem nie dostały się jakieś grzyby i zabrudzenia H2O.
b) nażrły się jakiegos zielska na łące - a teraz oczyszcza się organizm i dlatego tak śmierdzą, (  z tego co wiem u ludzi amoniak w pocie jest oznaka  oczyszczania sie wątroby)
c) zapalenie nerek? pęcherza moczowego? - no ale nie odczuwaja bólu

Boksy są czyste i odkażane raz na rok. Słoma i Sianko  jest okey. Co wy na to?

ps. Weterynarz ma przyjechac pod koniec tygodnia. A tutaj pytam  Was raczej w kwestii informacyjnej.
 
#link
Konie nie są dla nas.... To my jesteśmy dla Nich....
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #1 : Lipiec 15, 2009, 14:59:17 »
Odpowiedz cytując
może przebiałkowane są? Łąka z samą koniczyną?
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
zabeczka17
Skąd: dolnyśląsk.


moja mała Iskierka .... nadziei :)


WWW
« #2 : Lipiec 15, 2009, 15:13:48 »
Odpowiedz cytując
Z tego co wiem to chyba nie... jesli chodzi o ta koniczyne.
#link
Konie nie są dla nas.... To my jesteśmy dla Nich....
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #3 : Lipiec 15, 2009, 16:42:06 »
Odpowiedz cytując
hmmmm, a konie nie maja czegos w rodzaju cukrzycy? tzn chodzi mi nie koniecznie o problem z cukrem, ale moze z innym skladnikiem pokarmowym, bo te objawy wygladaja na nieprzyswajanie czegos.... hmmm moze jakis forumowy wet tu sie nam wypowie?
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
opolanka
Skąd: Opole.


psychologiem przez przeszkody



« #4 : Lipiec 16, 2009, 06:42:29 »
Odpowiedz cytując
Ja podrzucę podobny kłopot ze stajni - koń po jeździe / treningu próbuje oddać mocz na stajni (zwykle robił to w boksie, zaraz po kupie), ale jakoś mu to nie wychodzi i sika pięknym strumieniem dopiero w boksie.
Ostatnio nawet próbował pod siodłem po treningu.
Mocz nie śmierdzi, jest normalny (że tak powiem).
Dopiero drugi dzień zaobserwowaliśmy takie objawy.
Nie było zmiany jedzenia, koń nie chodzi na pastwisko.

Czy może to być wynik wypłukanych elektrolitow? (troche glupie pytanie, ale koń jest w treningu więc sie poci dość).
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #5 : Lipiec 16, 2009, 07:20:45 »
Odpowiedz cytując
opolanka, a ile czasu kon spedza poza boksem? tyle samo co kiedys, czy treningi są dłuższe?

dajecie mu w ogóle elektrolity?

czy kon jest myty po jezdzie?
#link
Mazia
Skąd: warszawa.


wolność przede wszystkim



« #6 : Lipiec 16, 2009, 08:31:57 »
Odpowiedz cytując
Opolanka obejrzyj dokładnie "fraglesa" swojego konia, moze mu tam coś przeszkadzać, np. odczepiający się kawałek naskórka lub coś go tam udziabało.
Druga rzecz która przychodzi mi do głowy to ból jakiegoś nerwu... nie zmieniałaś siodła ostatnio? często takie są objawy jak jest ucisk siodła na jakiś nerw...
Trzecia możliwość to zachowanie spowodowane tą masakryczną pogodą, upał, parnotą, skoki ciśnienia...
#link
Czynię Cię zdolnym do latania bez skrzydeł...
Pegasuska
Skąd: z nikąd.




« #7 : Lipiec 16, 2009, 09:24:01 »
Odpowiedz cytując
A może poprostu koń potrzebuje boks żeby się wysikać? Hawana kiedyś potrafiła wysikać się wszędzie a na ostatnich zawodach zaczęła się kręcić, odstawiać ogon i ogólnie być nie spokojna więc pierwsze skojarzenie to kolka. Wstawiliśmy ją szybko do jakiegoś boksu, wysikała się i był już spokój. Zresztą to samo jest po powrocie z łąki gna do boksu żeby sobie ulżyć.
#link
ElMadziarra
Skąd: Ci to wezmę, skąd?.


nie ma jak długie nogi i figura modelki



« #8 : Lipiec 16, 2009, 09:39:35 »
Odpowiedz cytując
Mocz o zapachu amoniaku i częste oddawanie moczu może wskazywać na zapalenie bakteryjne pęcherza moczowego. Ja bym dała mocz do analizy i jeśli będą liczne bakterie wpw i jeszcze do tego azotyny (to chyba one dają taki zapach amoniaku) oraz leukocyty, to sprawa jest jasna.

Ponoć jest to rzadka przypadłość u koni - problemy moczowe - takie zdanie wyraził kiedyś wet podczas wizyty u mas w stajni, ale ja tam nie wiem.


A co do dziwnych upodobań kiblowych naszych kopytnych, u nas w stajni jest jeden koń, który potrafi niewprawnego jeźdźca wywieść do stajni do boksu, bo on chce siusiu.

#link
Koń jaki jest każdy widzi, a i tak darowanemu w zęby się nie zagląda.
Nazywa się Jeans, Blue Jeans.
Hiacynta
Skąd: Kraków.




« #9 : Lipiec 16, 2009, 09:56:07 »
Odpowiedz cytując
No wlasnie, ciekawa sprawa z tym oddawaniem moczu. W czerwcu podczas urlopu mialam okazje pojezdzic troche w teren na rekreacyjnych konikach. Za kazdym razem konie te w terenie oddawaly mocz. Co ciekawe, sikaly wylacznie na lace, zaden nie wysikal sie w lesie i robily to wylacznie walachy.
Zdziwilo mnie to niezmiernie, bo przez kilka lat mojej jazdy sportowej i obcowania z roznymi konmi nigdy nie spotkalam sie z tym, zeby kon sie wysikal pod jezdzcem - wszystkie zawsze czekaly, az wroca do boksu.
Czasem gdzies na zawodach widywalam konie (ale nigdy kobyly!) sikajace pod jezdzcem, lecz jednak byly to przypadki bardzo rzadkie - tak rzadkie, ze az nasuwaly przypuszczenia, ze cos z tymi konmi jest nie tak...
 
#link
"We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off."
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).


K&H SQUAD


Moje ogłoszenia
« #10 : Lipiec 16, 2009, 10:17:20 »
Odpowiedz cytując
moj ogolnie zawsze sika po wejsciu do boksu. choc czasami zdarzalo mu sie wysikac w pracy, ale widzialam tez kobyly sikajace pod jezdzcem.
#link
guidam zza stodoly wink

GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
opolanka
Skąd: Opole.


psychologiem przez przeszkody



« #11 : Lipiec 16, 2009, 10:34:20 »
Odpowiedz cytując
opolanka, a ile czasu kon spedza poza boksem? tyle samo co kiedys, czy treningi są dłuższe?

dajecie mu w ogóle elektrolity?

czy kon jest myty po jezdzie?

treningi są trochę intensywniejsze, niz praca przez ostatnie pół roku (ale kon nie należy do tych, ktore sie mega poca, poci sie wlasciwie tylko podczas treningow). teraz ma regularne, ale niebardzo ciężkie treningi, wprowadzany byl do treningow powoli i z glowa.

koń jest myty po jeździe - nogi i jajka mam myte codziennie.

Może to być wynik upałów, nie przeczę. Nie dostaje elektrolitow. Gdy sika w boksie, sika normalnie, pięknym czystym strumieniem, nawet sobie westchnie wink
Dziwi mnie to, że chciało mu sie ostatnio sikac po treningu pod jeźdźcem, wczoraj również od razu po jeździe.

Zazwyczaj sikał po jeździe w boksie, teraz ostatnio stawiam go na stajni, więc moze stąd wynikaja jego próby sikania na stajni, a sie wstydzi wink i woli w boksie.

Siodla nie zmieniałam, kupiłam podkładkę z mattesa, ale nie sądzę, aby to ona spowodowała takie zachowanie.

Nie niepokoi mnie to bardzo, ale zazwyczaj jak zauważam jakies zmiany, to wole to skontrolować.
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #12 : Lipiec 16, 2009, 10:38:27 »
Odpowiedz cytując
co do treningów to chodzi mi o CZAS - ile czasu mija od wyjscia z boksu do powrotu do boksu? tyle samo co kiedys? czy stepujesz dłużej, guzdrzesz się bardziej, etc.? wink
[pytam, bo z moim bywało podobnie - jeśli trzymam go poza boksem ponad 3-3,5 godziny to baaaaardzo chce sikać - gotów sikać na korytarzu czy na placu; teraz staram się pilnowac zeby czyszczenie, jazda i oporzadzenie po jezdzie nie trwały dłuzej niż pojemność jego pęcherza wink]

z rzeczy bardzo waznych - uwazać na przewianie nerek - nawet latem można konia przewiać, np. wieczorem wychodząc po treningu z hali.
druga mozliwość - przelać go po nereczkach chłodną wodą - kłopoty murowane - a objawy takie jak opisałaś.


edit1
ze względu na upały byłoby fair dać mu elektrolity - to taka uwaga ogólna wink
mój niby tez "tylko" wdrazany do pracy, a w dni upalne (kiedy od samego stania w boksie się poci) dostaje mała porcję elektrolitów "bo tak", po pracy - obowiązkowo (ja daję baileysa, dawkuje się je w relacji do czasu "spocenia" - co wg mnie jest bardzo wygodne wink)
...jesli ja po jezdzie czy przebywaniu na tym upale mam potrzebe uzupełnienia płynów i elektrolitów to i kon moze tego potrzebowac... zwlaszcza, ze on sie napracował więcej niż ja wink


edit2
jeszcze jedno co do upałów i sikania.
jest gorąco -> koń więcej pije = wiecej sika. wzięłaś to pod uwage? wink
« Ostatnia zmiana: Lipiec 16, 2009, 10:46:17 wysłane przez caroline » #link
opolanka
Skąd: Opole.


psychologiem przez przeszkody



« #13 : Lipiec 16, 2009, 10:47:00 »
Odpowiedz cytując
Dzieki Caro Ty mnie zawsze pocieszysz wink No wczoraj jeździłam dłużej , niż zwykle bo chciałam go dobrze występować, przedwczoraj trening, wiec też troche to trwało.

Też myślę o elektrolitach, ale zawsze mi sie wydawalo, ze koń chodzący sobie ot tak konkursy raz na ruski rok az tak ich nie potrzebuje. Nadrobie braki wiedzy.

I fakt, moze wiecej sikac bo na pewno wiecej pije - w stajni choć wietrzona, goraco...

Dzięki, jestem spokojniejsza.
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).


siwek złotogrzywek :)



« #14 : Lipiec 16, 2009, 10:52:08 »
Odpowiedz cytując
prosze bardzo uśmiech

No wczoraj jeździłam dłużej , niż zwykle bo chciałam go dobrze występować, przedwczoraj trening, wiec też troche to trwało.

plus to:

próbuje oddać mocz na stajni (zwykle robił to w boksie, zaraz po kupie), ale jakoś mu to nie wychodzi i sika pięknym strumieniem dopiero w boksie.
Ostatnio nawet próbował pod siodłem po treningu.

praktycznie na 100% jestem pewna, że to czynnik czasu wink
mój kon zachowywał się dokładnie tak samo - jakby pokazywał, ze "juz nie moge wytrzymaaaac!! do boksu! siku! JUZ!"
...długi trening, zagadałam się podczas stępowania, guzdralstwo przy oporzadzaniu wink

stara prawda - chłopaki mają mniejszy pecherz niż dziewczyny wink



a elektrolity należą się nie tylko sportowcom, prosze pani wink
#link
opolanka
Skąd: Opole.


psychologiem przez przeszkody



« #15 : Lipiec 16, 2009, 10:58:05 »
Odpowiedz cytując
Śliczne dzieki. Elektrolitów nigdy nie podawałam, teraz wiem, że to był błąd i zamierzam go naprawic (choć w tym miesiącu to przez tego konia z torbami chyba pójde :P )
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.



« #16 : Lipiec 16, 2009, 10:59:47 »
Odpowiedz cytując
Mój koń od zawsze sika kiedy ma na to ochotę. Nie ma da niego różnicy czy jest w terenie czy na hali. W terenie zwykle w czasie stępowania dryfował ze ścieżki  tam stawał. Na hali tak samo. Wykorzystuje moment gdy stajemy lub sam zatrzymuje się podczas stępa. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby szukać w tym podłoża chorobowego.
#link
Gillian
Skąd: Kołobrzeg.


four letter word


WWW Moje ogłoszenia
« #17 : Lipiec 16, 2009, 11:00:55 »
Odpowiedz cytując
kurcze, ile bym dała  żeby Kudlaty sikał kiedy ma ochotę gdziekolwiek jest...  a tak to na zawodach mamy problem smutek
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
opolanka
Skąd: Opole.


psychologiem przez przeszkody



« #18 : Lipiec 16, 2009, 11:02:53 »
Odpowiedz cytując
bera7, ja mam tendencję do paniki i kiedy coś sie dzieje, to zastanawiam sie, o co kaman. To, że dwa dni pod rząd sika na stajni lub pode mną mnie zastnanowiło. Zawsze to lepiej, że sika niż jak nie sika.
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.



« #19 : Lipiec 16, 2009, 11:27:15 »
Odpowiedz cytując
Opolanka jeśli to zachowanie inne niż zwykle to nie dziwię się, że szukasz przyczyn. U mojego konia to "norma" więc jakoś nie przyszło mi do głowy, że to coś innego jak jego przyzwyczajenie.
Jeśli podczas jazdy się nie wysikał, to lepiej jak najszybciej trzeba go wstawić "na siku" do boksu i dopiero później myjka, pielęgnacja. Inaczej miałam dodatkowe sprzątanie korytarza.
#link
Presja


Moje ogłoszenia
« #20 : Lipiec 16, 2009, 11:32:19 »
Odpowiedz cytując
żabeczka17 - Tak jak Ci radziłam, najbardziej będzie pewna gdy odda mocz do analizy i skonsultuje się z weterynarzem. Jeżeli to coś poważnego to raczej nie ma na co czekać.
#link
"Jeśli słyszysz tik tak w swej głowie to znak że słuchasz czasu który ucieka bezpowrotnie..."
Pegasuska
Skąd: z nikąd.




« #21 : Lipiec 16, 2009, 11:46:59 »
Odpowiedz cytując
Sikanie na jeździe to na jeździe, a jak nasze zaprzęgowce wszystkie oprócz jednego potrafią się wysikać korzystając z przerwy nawet stojąc na czerwonym świetle(bo jeździmy po Warszawie na śluby czy inne imprezy), oprócz jednego który całą karetę łącznie z kolegą obok potrafi wciągnąć na chociaż kawałek trawnika i może to być nawet pas zieleni rozdzielający ulice bo mu na betonie odbijające się kropelki przeszkadzają.

Co do elektrolitów ja leje je Hawanie po każdej jeździe a w duże upały nawet po powrocie z łąki. Robiłam badanie krwi i tak jak w zime jest wszystko oki tak przydużych upałach nawet przy braku pracy ma małe niedobory różnych mikroelementów.
#link
opolanka
Skąd: Opole.


psychologiem przez przeszkody



« #22 : Lipiec 20, 2009, 07:34:25 »
Odpowiedz cytując
No ja musze sie pochwalić, że te dwa dziwne dni były wyjatkowe. Koń zachowuje sie normalnie. Widocznie był to wynika upalow i czestszego picia.
#link
zabeczka17
Skąd: dolnyśląsk.


moja mała Iskierka .... nadziei :)


WWW
« #23 : Lipiec 27, 2009, 21:27:36 »
Odpowiedz cytując

U kolezanki byl wet nie stwierdził  jednak żadnych uchyłków od normy. Fakt krew i mocz zostało pobrane do analizy. Dodatkowo sprawdzono paszę i wodę. Zobaczymy jakie beda wyniki
#link
Konie nie są dla nas.... To my jesteśmy dla Nich....
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.



Moje ogłoszenia
« #24 : Lipiec 29, 2009, 14:08:23 »
Odpowiedz cytując
tak, się wtrącę do tematu.wink Spotkałam konia, który bardzo często sikał, ale to z powodu, ze miał chore nerki. Może pod tym względem warto by przebadać?
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
kpik
Skąd: Białystok/warszawa.


kpik bo kpi?



« #25 : Lipiec 29, 2009, 15:54:52 »
Odpowiedz cytując
ja po jeździe zawsze staram się najpierw szybko rozebrać konia i wrzucić go do boksu... miałam nauczkę kiedy za  długo przetrzymałam niemca i mi biedak nie wytrzymał i na korytarzu sie wysikał ...a ja własnie szłam w jego stronę zeby go odprowadzić

co do sikania poza boksem - koń musi czuć się naprawdę bezpiecznie i być wyluzowany żeby takie coś zrobić, kiedyś jezdżąc rekreacyjnie w tereny do lasu w zastępie konie zawsze zatrzymywały się na pewnym zakręcie i jak jeden mąż sikały na komende hehehe ot taka ic tradycja
#link
Adoration of a Question Mark                
bambi_77


« #26 : Maj 17, 2010, 18:22:41 »
Odpowiedz cytując
Podłączę się do tematu z taką sprawą:

Koń z tego co widziałam sika normalnie, dziś wszedł do boksu, oddał mocz, ale póżniej co kilka minut przyjmował pozycję jak do oddania kału, spinał się i w tym momencie oddawał mały strumyk moczu. Obejrzał się 2 razy na swoją słabiznę jakby coś go tam bolało, ale po chwili zachowywał się normalnie, jadł siano i wszystko wydawało się być oki. Cały czas jednak wypuszczał takie małe ilości moczu.

Nigdy wcześniej tego nie widziałam u niego, ale kilka miesięcy temu handlarz, u którego go znależliśmy z kolegą mówił nam, że koń przed oddaniem moczu strasznie się kręci, sprawia wrażenie jakby nie mógł się wysikać. Snuł przypuszczenia, że może ktoś mu nerki obił... (koń przez ponad rok wędrował od handlarza do handlarza, ponieważ był bardzo agresywny i chyba niejeden łomot dostał).
Od tych kilku miesięcy nigdy wcześniej nie zauważyłam u niego żadnych niepokojących objawów.

Oczywiście zamierzam skonsultować to z wetem, ale pytam tak informacyjnie, czy ktoś może spotkał się z przypadkiem takiego "posikiwania" przez konia co kilka minut i napinania przy tym lędżwi??
#link
deborah
Skąd: raj na ziemi.


koń by się uśmiał...


WWW Moje ogłoszenia
« #27 : Maj 17, 2010, 19:00:34 »
Odpowiedz cytując
bambi_77, mój koń zachowywał się w ten sposób przy kolce moczowej.
#link


"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
madzixx
Skąd: Poznan.



WWW Moje ogłoszenia
« #28 : Maj 17, 2010, 22:04:59 »
Odpowiedz cytując
bambi_77, mój koń zachowywał się w ten sposób przy kolce moczowej.
[/quo
można dowiedzieć sie deb coś więcej? jakie były działania veta? jak długo to trwało?
#link
deborah
Skąd: raj na ziemi.


koń by się uśmiał...


WWW Moje ogłoszenia
« #29 : Maj 18, 2010, 07:48:30 »
Odpowiedz cytując
oprowadzanie lub lonżowanie jak w przypadku zwykłej kolki, okrycie ciepłą derką i podanie nospy.
po kilku godzinach koń zachowywał się normalnie
#link


"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
Strony: [1] 2 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Koń śmierdzący amoniakiem i częste oddawanie moczu.

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.048 sekund z 18 zapytaniami.