Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Gnicie strzałek, zapalenia ropne strzałek
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
3
...
9
Autor
Wątek: Gnicie strzałek, zapalenia ropne strzałek (Przeczytany 12369 razy)
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.
by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
«Start : Grudzień 18, 2008, 01:53:26 »
co stosowaliście w takich przypadkach? z jakimi skutkami?
«
Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2011, 22:16:05 wysłane przez katija
»
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
m0niSka
Skąd: Szczecin.
Małymi kroczkami.. :))
« #1 : Grudzień 18, 2008, 01:55:58 »
gnicie strzałek? siarczan miedzi z wazelinką...
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.
by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
« #2 : Grudzień 18, 2008, 01:58:43 »
coś innego?
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #3 : Grudzień 18, 2008, 02:01:17 »
Najpierw myłam kopyta, potem dokładnie suszyłam. Następnie nakładałam na watę siarczan miedzi rozrobiony w wazelinie. Watę wtykałam do dziury w kopycie, następnie zasmarowywałam ją z wierzchu dziegciem żeby nie wypadała.
Siarczan kupiłam w sklepie internetowym z różnymi chemicznymi odczynnikami. Kilogram za jakąś śmieszną cenę, już nawet nie pamiętam, jaką. Wazelina do kupienia w każdej aptece, a dziegieć zamówiłam w weterynarii, też po perwersyjnie niskiej cenie- takie litrowe wiaderko.
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
klaus
Skąd: Kraków.
« #4 : Grudzień 18, 2008, 02:07:47 »
Płyn na gnijące strzałki firmy Absorbine, doskonały!
O taki:
http://animalia.pl/produkt,8136,Absorbine_Hooflex_Thrush_Remedy.html
W mniej skrajnych przypadkach to siarczan, najlepszy jest z Decathlonu, konsystencja gluta a kosztuje 19zł na watkę i do dziury, również bardzo dobry.
#link
m0niSka
Skąd: Szczecin.
Małymi kroczkami.. :))
« #5 : Grudzień 18, 2008, 02:10:45 »
No ja tak samo robiłam to jak bush, tylko bez tego dziegciu... Dziegieć zapobiega, a nie leczy więc nie widzę sensu... no chyba, że po to, aby się lepiej trzymało, chociaż czy to ma takie właściwości to nie wiem... nie sprawdzałam:D
#link
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #6 : Grudzień 18, 2008, 02:32:17 »
dziegieć "zapycha" całość, tzn przestaje tam dochodzić powietrze, woda, piach itd.
oprócz tego robi też niezmywalne ciapy na wszystkim, czego dotknie (nawet ze skóry to zmyć jest trudno), pomijając już interesujący zapaszek, który się do nas przykleja
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.
by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
« #7 : Grudzień 18, 2008, 02:33:34 »
o tak, zapaszek i plamy.
kiedyś był taki fajny preparat antybiotkowy chyba a hurtowni wet. tylko nie pamiętam jak sięnazywał.
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
m0niSka
Skąd: Szczecin.
Małymi kroczkami.. :))
« #8 : Grudzień 18, 2008, 02:35:44 »
Jak rozlałam dziegieć na korytarzu w stajni pół roku temu, to do teraz jest plama... i nie zamierza schodzić.
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.
by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
« #9 : Grudzień 18, 2008, 02:41:10 »
a ja do tej pory mam plame na kasku i bryczesach.
strasznie się go spiera!
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
m0niSka
Skąd: Szczecin.
Małymi kroczkami.. :))
« #10 : Grudzień 18, 2008, 02:45:37 »
na kasku? o nie:D jak Ty to zrobiłaś?:>
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.
by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
« #11 : Grudzień 18, 2008, 02:54:14 »
wrzyciłam dziegieć do paki. i lekko rozlał się na kask, naszczescie od spodu.
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]
« #12 : Grudzień 18, 2008, 06:46:21 »
dziegiec, preparat z absorbine, z hippiki dla mnie wszystkie były beznadziejne
jedynie co było fajne to preparat z leoveta
ogolnie najlepiej robi czysty boks i dbanie o kopyta choc wiadomo ze czasem nie wystarczy
słyszałam tez o specyfiku poł na poł tribiotic + clotrimazol ale nie stosowalam jeszcze
#link
Bacoma
« #13 : Grudzień 18, 2008, 07:42:27 »
Dobrym preparatem jest Kubatol dostępny w hurtowniach weterynaryjnych. U mojego konia z chronicnie gnijącymi strzałkami nawet tyły zaczęły wyglądać przyzwoicie.
#link
Alvika
Skąd: Gdańsk.
W sercu pingwin, w życiu foka. Ale niebieska!
« #14 : Grudzień 18, 2008, 07:51:11 »
"Boberowa" VELVET pasta.
Wieki temu dostałam do pracy wałka z totalnie zaniedbanymi kopytami, wszystkie 4 gnijące. Pasta - chociaż skład jak w połowie wymienionych specyfików - była najwygodniejsza w użyciu. I skuteczna.
sznurka, chodzi ci o leovetowski Strahlsan? Ten ze szczoteczką?
#link
..:: Królewna z drewna i koń na kwadratowych biegunach ::..
~ Samozwańczy administrator Klubu Kucyka Tłuszczyka i jego Fokarium ~
wawrek
Sułtan Kosmitów
Global Moderator
« #15 : Grudzień 18, 2008, 07:59:03 »
u mnie Ruda jak przyjechała to miała problemy strzałkowe. Zbawieniem okazał się preparat na gnijące strzałki z RWL. Fakt - drogi jak cholera, ale naprawdę skuteczny, więc z czystym sumieniem mogę go polecić. Jeśli chodzi o dziegieć czy cuso4 to stosuje się raczej profilaktycznie. u mnie teraz co 3-4 dni używany jest dziegieć i tak aż do wiosny. Kopytka mają się świetnie.
A jak jest mróz i sucho to widzę, ze kopyta dość szybko robią się bardzo suche, wówczas puszka jest traktowana prep. nawilżającym.
#link
nakarzynka
Skąd: okolice Oświecimia.
« #16 : Grudzień 18, 2008, 08:26:03 »
ja kupiłam konia z wrodzonym gniciem strzałki w prawym tyle, koń ma 10 lat i podobno próbowano wszystkiego, pokazałam to mojemu wetowi, wystarczył siarczan miedzi wymieszany z maścią tranową, smarowane codziennie, po ok 2 tyg podczas strugania kowal oznajmił iż koń jest wyleczony z "wrodzonego gnicia strzałki", teraz tylko czasami smarujemy tak profiliktycznie, więc ja jak najbardziej polecam tą mieszanke
#link
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.
Passat
« #17 : Grudzień 18, 2008, 08:37:40 »
Moim zdaniem nie ma nic lepszego niż CTC na gnijące strzałki. (jakby ktoś nie wiedział to jest to preparat z antybiotykiem w sprayu). Po dokładnym wypsikaniu wszystkich miejsc i odczekaniu kilkunastu minut czasami zakładałam jeszcze tamponik z dziegciu. Ale sam CTC by wystarczył.
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą!
MoniaaA
Skąd: Lublin.
« #18 : Grudzień 18, 2008, 08:38:23 »
Bardzo dobry jest też niebieskie żel z decatlona z siarczanem miedzi.
#link
Od dziś kontakt TYLKO meilowy
Najlepszym przyjacielem jest ten kto nie pytając o powód twojego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość...
Laguna
« #19 : Grudzień 18, 2008, 08:39:05 »
Mnie kiedyś lostak poleciła świetny środek. Stosuję go z powodzeniem już prawie 3 lata i nie miałam jeszcze przypadku aby nie pomógł. Działa bardzo szybko, jest wydajny, stosuje się go nie częściej niż raz na 2-3 dni. Jedyna jego wada to cena. Maleńka buteleczka kosztuje powyżej 50 zł. Jednak ja mam jedną od 3 lat, a używam jej każdej zimy i ubyła dopiero połowa
Nazywa się TRUSH BUSTER firmy MUSTAD
http://www.drsfostersmith.com/product/prod_display.cfm?pcatid=16003
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
alona
« #20 : Grudzień 18, 2008, 09:55:59 »
Cytat:
Laguna
Grudzień 18, 2008, 08:39:05
Mnie kiedyś lostak poleciła świetny środek. Stosuję go z powodzeniem już prawie 3 lata i nie miałam jeszcze przypadku aby nie pomógł. Działa bardzo szybko, jest wydajny, stosuje się go nie częściej niż raz na 2-3 dni. Jedyna jego wada to cena. Maleńka buteleczka kosztuje powyżej 50 zł. Jednak ja mam jedną od 3 lat, a używam jej każdej zimy i ubyła dopiero połowa
Nazywa się TRUSH BUSTER firmy MUSTAD
http://www.drsfostersmith.com/product/prod_display.cfm?pcatid=16003
PODTWIERDZAM! jest naprawde dobrym preparatem, stosuje sporadycznie, jest wspanialy. Wlewam w gnila strzalke, nie wkladam wacika i tak przez 2 dni.
#link
danon
« #21 : Grudzień 18, 2008, 10:06:56 »
TRUSH BUSTER firmy MUSTAD dobry srodek ale działa jak gencjana i nawet ten sam zapach wiec mysle ze ta firma sobie podróbe zrobiła i nieżle nabija w butelke
dobra jest masc siarczanowa hipovet , zel hipika , spray CTC
na zaawansowane gnicie kreolina
#link
wawrek
Sułtan Kosmitów
Global Moderator
« #22 : Grudzień 18, 2008, 10:21:45 »
a ciekawy bardzo jestem, gdzie znajdziesz kreolinę...?
#link
silverstar
Skąd: Olsztyn.
« #23 : Grudzień 18, 2008, 10:36:07 »
Ja stosuję rivanol w tabletkach... rozpuszczam w szklance wody, biorę strzykawkę i wstrzykuję ... efekt jest naprawdę super, oczywiście wcześniej myję całe kopyto bardzo dokładnie i wycieram ręcznikiem. Oprócz tego koń został przestawiony na trociny
#link
danon
« #24 : Grudzień 18, 2008, 11:44:56 »
wawrek u weta ,w hurtowni,na allegro tez bywa tak jak i formalina
bo mozna zastąpic tez formaliną ale to juz gdy nic innego nie pomaga lub slabo
gnicie glownie bierze sie z braku higieny w boksach i nieproporcjonalnych kopytach
#link
wawrek
Sułtan Kosmitów
Global Moderator
« #25 : Grudzień 18, 2008, 11:52:47 »
a figa! kreolina została wycofana ze sprzedaży po wejściu Polski do UE. Legalnie nie kupisz, chyba, że na Ukrainie albo Białorusi.
#link
opolanka
Skąd: Opole.
psychologiem przez przeszkody
« #26 : Grudzień 18, 2008, 12:00:43 »
gnicie bierze się też stąd, że ktoś nie dba o higienę kopyt lub koń am tendecje vs słabe kopyta.
mojemu siarczan nigdy nie pomógł. Stosowałam rivanol oraz chyba tendosan - o ile nie myle nazwy z czymś innym (oczywiście nie razem).
Kiedyś też formalinę z jakimś takim żółtym proszkiem, ale to troche na inne schorzenie, ale miało wysuszac, więc myślę, że też pomoże.
Nie stosuje dziegcia, bo sie slimaczy.
«
Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2008, 12:23:25 wysłane przez opolanka
»
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).
siwek złotogrzywek :)
« #27 : Grudzień 18, 2008, 12:05:28 »
Cytat:
opolanka
Grudzień 18, 2008, 12:00:43
gnicie bierze się też stąd, że ktoś nie dba o higienę kopyt lub koń am tendecje vs słabe kopyta.
no wlasnie. ze wszystkiego najbardziej pomogla rozmowa ze stajennym
na drugim miejscu - wzmocnienie kopyt (biotyna, lepsza pasza)
na trzecim - specyfiki do kopyt. korzystalam z tego zelu z decathlonu - moim zdaniem jest rewelacyjny. zapobiegawczo - hoof&sole (naf)
z innych sposobow, ktore pomagaja - czyscic koniowi kopyta nie tylko przed i po jezdzie, ale w ciagu dnia rowniez - zeby nie stal z gnojem/blotem powbijanym w kopyto.
no i oczywiscie regularne rozczyszczanie - ale to podstawa podstaw
#link
danon
« #28 : Grudzień 18, 2008, 12:17:17 »
Cytat:
wawrek
Grudzień 18, 2008, 11:52:47
a figa! kreolina została wycofana ze sprzedaży po wejściu Polski do UE. Legalnie nie kupisz, chyba, że na Ukrainie albo Białorusi.
a figa! a gdzie pisze ze wycofano? u weta dostaniesz jak nie u jednego to u innego , poza tym wolą stosowac kreoline niz formaline i jak juz to formaline nie polecają
zapytaj tez faceta z netu ktory sprzedaje formaline czy nie ma kreoliny
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).
siwek złotogrzywek :)
« #29 : Grudzień 18, 2008, 12:21:35 »
kreoline podobno wycofano z obrotu jako środek silnie rakotwórczy.
czyli jak w reklamie: wybór nalezy do ciebie
#link
Strony:
[
1
]
2
3
...
9
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Gnicie strzałek, zapalenia ropne strzałek
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.048 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.