Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Niezdatna do jazdy = zdatna do hodowli?

poprzednia następna
Strony: [1] Odpowiedz Drukuj
Ankieta
Pytanie: Czy niezdatną do jazdy klacz użyłbyś do hodowli?
TAK   -31 (66%)
NIE   -16 (34%)
Głosów w sumie: 47

Autor Wątek: Niezdatna do jazdy = zdatna do hodowli?  (Przeczytany 2176 razy)
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
«Start : Grudzień 19, 2008, 10:43:35 »
Odpowiedz cytując
Załóżmy że jest sobie kobyłka wykluczona z jazd/sportu ze względu na uraz/schorzenie.

Załóżmy że jest to uraz wskazujący na jej jakieś wady wrodzone czy wrodzone wydelikacenie - klacz ciągle ma coś z nogami, z kręgosłupem, ma czipy (OCD), czy OCPD (astma) itd. Bądź też charakterologicznie nie nadaje się do wykorzystania pod siodłem.

Czy taką klacz byście użyli do hodowli?

Czy ma dla was znaczenie jakim zdrowiem się cieszyła klacz? Żelazne zdrowie i nigdy nie chora mimo intensywnej pracy pod siodłem vs. słabowite zdrowie ciągle coś dolega.

#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
wawrek
Sułtan Kosmitów
Global Moderator



« #1 : Grudzień 19, 2008, 10:49:34 »
Odpowiedz cytując
przecież zdrowie przyszłej matki to podstawa. jeśli hodowla ma być na wysokim poziomie, a przecież celem jest jak największy postęp, to nie można używać do hodowli koni z wadami wrodzonymi. Oczywiście, jeśli klacz ma np. tylko uraz "kosmetyczny" nie wpływający na przebieg ciąży lub zdrowie źrebięcia, a papier wskazuje jednoznacznie, że warto hodować to spoko
#link
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #2 : Grudzień 19, 2008, 10:50:52 »
Odpowiedz cytując
Jeśli jest ryzyko, że dana kontuzja może być spowodowana wadami wrodzonymi to bałabym się dać taką klacz do hodowli. Natomiast często problemy z nogami spowodowane są złym użytkowaniem konia (prawdopodobnie mój koń był tak właśnie użytkowany zanim do mnie trafił..) i wtedy nie ma to moim zdaniem wpływu na zdrowie źrebaka i spokojnie można taką klacz przeznaczyć do hodowli.
No i jeśli byłaby taka sytuacja o której piszesz, że klacz CIAGLE na coś choruje, coś jej dolega to też wahałabym się czy ją zaźrebiać. Ale to wszytko zależy moim zdaniem od tego, czy możemy wykluczyć zaniedbania kiedyś tam u konia którego chcemy zaźrebić
#link
Znalazłam swoje miejsce na ziemi:)
szuffladka.blogspot.com
Karla:)
Skąd: Warszaw/Łódź.



Moje ogłoszenia
« #3 : Grudzień 19, 2008, 10:51:04 »
Odpowiedz cytując
z najnowszych badań nad RAO (stare COPD) przeprowadzonych w stanach i za nasza zachodnia granica wynika, ze nie ma przeslanek do tego by klacze z nieduzym zaawansownaiem tej choroby wykluczac z hodowli gdyz nie ma potwierdzonych przypadkow mowiacych  o przekazywaniu w linni prostej tego schorzenia lub sklonnosci do wystapienia tej choroby-z reszta to potwierdzil pewien niemiecki prof gdy go pytalam o to podczas wizyty w jednej ze stadnin u nas w kraju
co do OCR- czesc zwiazkow bada ogiery w tym kierunku i ...nie dopuszcza do dalszego rozrodu-co dla mnei jest bardzo sluszne- tak samo w przypadku dychawicy swiszczacej- niestety u nas czolowy hodowca z mazowsza operuje takie konie przed ZT i ogiery dostaja licencje bez problemu
Dla ciekawostki w jednej z najwiekszych hodowli koni sportowych za zachodnia granica klacze, ktore w trakcie kilkuletniej kariery mialy jakies problemy zdrowotne mimo wszystko wlaczane sa do stada matek i rodza zdrowe zrebieta-pierwsze zrebie "testowe" jest badane kilkunastoma metodami diagnostycznymi- lacznie z ekspresja niektorych genow i to ono jest wyznacznikiem czy dana klacz spelnia warunki by stac sie stala matka stadna
Mam nadzieje Elu, ze troszke Ci pomoglam:) kiedys juz dyskutowalysmy na ten temat:)
#link

nie udzielam porad wet via net
nitka



« #4 : Grudzień 19, 2008, 10:52:59 »
Odpowiedz cytując
Nie dałabym jej do hodowli. Słaby materiał genetyczny nie da mocnego.

Musiałbym zajrzeć do moich archiwów bo czytałam juz dawno temu o dziedzicznym charakterze skłonności do powstawania czipów. Prawdopodobieństwo przekazania choroby potomstwu oscylowało na poziomie 30% - to jest bardzo dużo.
Też gdzieś mi się obiło o uszy, że w Holandii np. ogiery z czipami sa wykluczane z hodowli.

Z drugiej strony to co mi siępo głowie kołacze to "żeński" charakter przekazywania tej choroby - czyli z matki.
#link
k_cian
Skąd: Białystok.


dorastając do jeździectwa..


WWW
« #5 : Grudzień 19, 2008, 10:57:08 »
Odpowiedz cytując
elu ja zdedcydowanie nie wzięłabym do hodowli konia który wiem, że ma jakąś chorobę, która przekazana może być na potomstwo dziedzicznie

co innego utrata odporności przez podawanie leków - np antybiotyków z jakiegoś tam powodu - a co innego organizm słaby z natury..
#link
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #6 : Grudzień 19, 2008, 10:59:01 »
Odpowiedz cytując
przyznam że od jakiegoś czasu zastanawiają mnie właśnie tego typu porady: nie nadaje się do jazdy - to na hodowlę dać.





#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #7 : Grudzień 19, 2008, 11:00:28 »
Odpowiedz cytując
Elu wszystko zalezy z jakiego powodu nie nadaje się do jazdy wink
#link
Znalazłam swoje miejsce na ziemi:)
szuffladka.blogspot.com
Karla:)
Skąd: Warszaw/Łódź.



Moje ogłoszenia
« #8 : Grudzień 19, 2008, 11:01:47 »
Odpowiedz cytując
bo to stare podejscie niektorych hodowcow i wetow-jest taki hodowca mlp w swietokrzyskim, ktory kryje 2 letnie kobylki zeby zahamowac im wzrost...albo klacz po przykurczach od matki po przykurczach i ojcu po ktorym sa konie z przykurczami kryje jakims tam ogierem- klacz ledwo lazi , bo zle byla leczona..ale co tam;)
u nas nie ma jeszcze pewnej swiadomosci - kultury hodowli- kryje sie wszystko co sie rusza i co ma macice-niewazne czy krzywe, czy nn, czy chore..przykre ale prawdziwe icon_mad
#link

nie udzielam porad wet via net
nitka



« #9 : Grudzień 19, 2008, 11:03:01 »
Odpowiedz cytując
Ja znam odwrotną sytuację - kobyła całe życie rodziła źrebaki i dlatego nie nadawała się do jazdy wink
a źrebole cud miód i malina.

ale to całkiem inna bajka niż to o co pyta Ela...
#link
nitka



« #10 : Grudzień 19, 2008, 11:04:46 »
Odpowiedz cytując
bo to stare podejscie niektorych hodowcow i wetow-jest taki hodowca mlp w swietokrzyskim, ktory kryje 2 letnie kobylki zeby zahamowac im wzrost...albo klacz po przykurczach od matki po przykurczach i ojcu po ktorym sa konie z przykurczami kryje jakims tam ogierem- klacz ledwo lazi , bo zle byla leczona..ale co tam;)
u nas nie ma jeszcze pewnej swiadomosci - kultury hodowli- kryje sie wszystko co sie rusza i co ma macice-niewazne czy krzywe, czy nn, czy chore..przykre ale prawdziwe icon_mad

taak albo dopuszczone do hodowli  ogry z arteritis ....
#link
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #11 : Grudzień 19, 2008, 11:05:52 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
Ja znam odwrotną sytuację - kobyła całe życie rodziła źrebaki i dlatego nie nadawała się do jazdy a źrebole cud miód i malina.

faktycznie, w przypadku matek co to tylko matkami były nie było szansy nawet wypróbowania jej pod siodłem i jak to znosiła.

Cytuj
albo klacz po przykurczach od matki po przykurczach i ojcu po ktorym sa konie z przykurczami kryje jakims tam ogierem

niezłe konie produkuje jednym słowem.
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
Karla:)
Skąd: Warszaw/Łódź.



Moje ogłoszenia
« #12 : Grudzień 19, 2008, 11:07:50 »
Odpowiedz cytując
generalnie  konie tego hodowcy i licencje hodowlane maja i czempionaty wygrywaja i na poziomie ogolnopolskim w skokach chodza...ale to sa pojedyncze wyjatki w jego duzej hodowli
#link

nie udzielam porad wet via net
paa
Skąd: Wawa.



WWW
« #13 : Grudzień 19, 2008, 11:31:20 »
Odpowiedz cytując
Zdrowie zdrowiem, ale co z charakterem? Jezdnością? Jak to się dziedziczy od strony matki?
#link
Fundacja Rozwoju Parajeździectwa CENTAURI
Dodofon
Skąd: mam włosy pod pachami?? Skoro golę?.




« #14 : Grudzień 19, 2008, 11:33:37 »
Odpowiedz cytując
zależy dlaczego NIEZDATNA do jazdy,
każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie ;-)
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #15 : Grudzień 19, 2008, 11:35:22 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
Zdrowie zdrowiem, ale co z charakterem? Jezdnością? Jak to się dziedziczy od strony matki?

moim zdaniem może się charakter dziedziczyć jak najbardziej po kobyle też.
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]


WWW
« #16 : Grudzień 19, 2008, 11:37:05 »
Odpowiedz cytując
brzmi wrecz jak epokowe odkrycie hihi
#link
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #17 : Grudzień 19, 2008, 11:41:29 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
brzmi wrecz jak epokowe odkrycie

czyli jesteś za a nawet przeciw?
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
rewir


Moje ogłoszenia
« #18 : Grudzień 19, 2008, 11:45:45 »
Odpowiedz cytując
Zależy co to byłby za uraz. Jeśli załóżmy jakaś kontuzja, zerwane ścięgno, zwyrodnienia stawów, cokolwiek nabytego, co nie kolidowałoby z ciążą. To owszem.

Ale jeśli klacz miałaby jakieś wady genetyczne, albo jej stan zdrowia mógłby spowodować komplikacje podczas ciąży i porodu to absolutnie nie.
#link
ElaPe

Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #19 : Grudzień 19, 2008, 13:28:14 »
Odpowiedz cytując
ale przcież obserwuje się np. konie które poddane są tym samym obciążeniom.

Jeden z nich jest caly czas zdrów a drugiemu ciągle coś dolega.

jest coś takiego jak słabowite zdrowie i nadmierna delikatność (nie wiem jak to nazwać w sumie - przeciwieństwo żelaznego zdrowia)  - które jak sądzę też może kobyła przecież przekazywać.

#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
sorajka
Skąd: Wrocław.




« #20 : Grudzień 19, 2008, 13:39:17 »
Odpowiedz cytując
niekoniecznie, słabsza wytrzymałość kości może być spowodowana np niezapewnieniem odpowiedniej ilośći witamn/subst. odżywczych/ ruchu szczególnie w młodości podczas intensywnego wzrostu i pewnie jeszcze tuzinem innych rzeczy nie związanych z genetyka
#link
777
Skąd: Białystok.




« #21 : Grudzień 19, 2008, 14:05:02 »
Odpowiedz cytując
myśle ze pytanie w ankiecie zmieniło sens
szkoda ze nie jest bardziej doprecyzowane
#link
wawrek
Sułtan Kosmitów
Global Moderator



« #22 : Grudzień 19, 2008, 17:58:34 »
Odpowiedz cytując
no właśnie, halo halo!!!!! a co to za zmienianie zasad gry w jej trakcie???? bardzo nieładnie rozga
#link
m.indira
Skąd: Jarosław i nie tylko....


407 ...


WWW
« #23 : Grudzień 19, 2008, 19:00:09 »
Odpowiedz cytując
tez odpowiedziałam zanim doczytałam...
wdg mnie wszelkie choroby genetyczne , lub z uwarunkowaniem do nich wykluczają konia z dalszej hodowli ...
kazda urazówka , to tylko przypadek ...
CDOP , jeden wet z zamojskiego , miał Dwie kobyły które znałam , zaawansowana choroba , matkami zostały , w dodatku z tego co sie orientuję , obie są zdrowe ...
czasami się zastanawiam nad tekstem takim jak słaby materiał genetyczny , uwarunkowany czym? rodowodem , pokrojem , czy może tym że koń przecietny ?
znam klacz , niepozorna , malutką , ze stromymi wąskimi kopytami , taki łach ... zero urody wdzięku , poprawności , pełna krewka po Jurorze z matki po Dakocie ... i jej córka po Autokracie , wysoka , ramowa , niezły ruch , dobry charakter , z tym czymś ...
czasami warto przecietniakom dać szansę ...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2008, 19:01:41 wysłane przez m.indira » #link
Laguna


Moje ogłoszenia
« #24 : Grudzień 19, 2008, 20:54:22 »
Odpowiedz cytując
Zależy.

A mianowicie zależy od tego co mamy w planach w stosunku do przychówku. Jeśli chcemy na tej hodowli zarobić, wyhodować dobrego konia i go spieniężyć to nie. Nie użyłabym jej w hodowli.

Jeśli jednak kierują nami inne pobudki to już nasza osobista sprawa.
A mówię tak na swoim przykładzie.

Moja Laguna Podczas pobytu na pastwisku naderwała ścięgno. Skoro nie mogła być użytkowana przez jakiś czas pod siodłem zdecydowałam się ją pokryć.
Jednak nie robiłam tego z chęci zapoczątkowania hodowli.
Poza tym klacz była NN, o delikatnie mówiąc wybujałym charakterze, z wiecznymi problemami z nogami (francuz na przodzie,pęknięcie trzeszczki, naderwania, opoje, kulawizny itd itp) i przewodem pokarmowym. W jeździe tez szału nie było.

Jednak był to mój ukochany, pierwszy własny koń i marzył mi się od niej źrebak. Nie na sprzedaż. Dla siebie.

No i tak w 2003 roku urodził się ogierek, który jest ze mną do tej pory. Żywa pamiątka po nieżyjącej już od dawna mamie.

I mimo, że możecie stwierdzić, że było idiotyzmem kryć klacz NN z takim charakterem i problemami zdrowotnymi.
Ale dla mnie to był strzał w dziesiątkę.

Nie dość, że mam pamiątkę po Lagunie, to jeszcze wyszedł z tego bardzo fajny koń.
Urodziwy, wypisz wymaluj matka, ale z poprawionym ruchem, spokojny i co najważniejsze-odpukać- zdrowy jak rydz

Matka


Synek

#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
Strony: [1] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Niezdatna do jazdy = zdatna do hodowli?

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.037 sekund z 19 zapytaniami.