Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Poidło. Jak nauczyc konia picia z poidła?
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
Autor
Wątek: Poidło. Jak nauczyc konia picia z poidła? (Przeczytany 3309 razy)
**Ola**
Barto Barto Barto!:*
«Start : Wrzesień 15, 2009, 10:30:48 »
Mam nadzieję, że takiego wątku nie było, a przynajmniej wyszukiwarka nic nie pokazała.
No więc mam problem z koniem, który za nic nie chce napić się z poidła. Próbowałam już chyba wszystkiego, wrzucałam mu tam smakołyki, pokazywałam na wszystkie sposoby i nic
Teraz nie poiłam go przez 24h i woda w poidle stoi jak stała, a nie mam serca zostawiać go bez wody
Może macie jakieś inne sposoby/doświadczenia w tym temacie?
#link
цок цок цок
guli
« #1 : Wrzesień 15, 2009, 10:33:35 »
O jakim poidle piszesz?
Bo ja instalowałam już dwa- spustowe, czyli napełnia się przez naciskanie językiem i automatyczne , które napełnia się jeśli poziom wody spada poniżej zadanego poziomu.
#link
montwiak
« #2 : Wrzesień 15, 2009, 10:41:35 »
Ja miałam podobny problem.... bo moja stała pierw w stajni bez automatyków i później jak ją przeniosłam to zrobiła wielkie oczy jak to ustrojstwo zobaczyła. Za każdym razem jak próbowałam jej pokazać "jak zrobić żeby leciało piciu" to się gamoń płoszył i wariował po całym boksie. Siedziałam z nią chyba przez 2h... załamana. Ale w końcu jak się pić zachciało.... to się cyrk skończył... i skorzystała z niego jakby robiła to codziennie
#link
**Ola**
Barto Barto Barto!:*
« #3 : Wrzesień 15, 2009, 10:45:35 »
Mówię o poidle, które napełnia się po naciśnięciu czyli z Twojej wypowiedzi wynika, że jest to spustowe (hehe, nawet nie wiedziałam, że tak to się nazywa).
montiwak
Ale z tego co zauważyłam to on się nie boi tego poidła, po prostu nie interesuje się nim, nie wiem ciężko jest sprecyzować jego zachowanie. Jestem pewna, że jest spragniony, bo jak mu dam wody (z dużego gumowego wiadra) to wypija je całe jednym łykiem
Dosłownie rzuca się na wodę.
#link
цок цок цок
vissenna
Małe dobre zło
« #4 : Wrzesień 15, 2009, 10:52:10 »
Ola
a może problemem jest woda? Może rury są zardzewiałe albo gdzieś się przedostaje smar/uszczelniacz?
Próbowałaś posmakować wody z tego poidła? Może wystarczy je umyć?
#link
guli
« #5 : Wrzesień 15, 2009, 11:06:24 »
Cytat:
**Ola**
Wrzesień 15, 2009, 10:45:35
Mówię o poidle, które napełnia się po naciśnięciu czyli z Twojej wypowiedzi wynika, że jest to spustowe
Mając dosyć noszenia wody do żłobu, najpierw kupiłam właśnie takie.
Jakoś nauczyły się pić szybko, aż kilkakrotnie rano zastałam zalaną stajnię.
Okazało się, że kuc wsadzał swój język pod spust i psuł blokadę.
Kupiłam więc napełniane automatycznie.
U mnie zawsze wódz-kuc próbuje wszystkiego.
Pił, aż zawór zaczął piszczeć.
A piszczącej wody przecież nie będzie pił
Drugi nawet nie spróbował, bo kuc zadecydował.
No i ponownie zainstalowałam żłób na ścianie, na wodę
Oczywiście mały pije z tego poidła, jak do niego wleję, ale napełnianie jest odłączone.
Niedługo znowu spróbuje podłączyć- może da się te odgłosy zlikwidować.
#link
repka
Skąd: Lisowice/dolny śląsk.
« #6 : Wrzesień 15, 2009, 12:16:37 »
A może być za silne ciśnienie puszczone i jak koń ma wrażliwy pysk to nie będzie chciał pić z poidła z którego za mocno leci woda. Może mu trochę przykręcić wodę? Mojej jednaj kobyle tak musiałam zrobić, bo inaczej nie chce pić.
A inna sprawa, że woda może być z jakimiś dodatkami niechcianymi, albo poidło czymś pachnie niebardzo.
#link
ms_konik
Skąd: z Archiwum X.
Две вечности сошлись в один короткий день...
« #7 : Wrzesień 15, 2009, 12:50:22 »
**Ola**
- założyliśmy poidła ok. 2 lata temu, szczęście wielkie
Większość dość szybko załapała, że fajnie jest pić wodę małymi łyczkami a nie na raz 12 l
.
Część zwierzaków miała z poideł prawdziwą uciechę, biegali nos stop do poidła i sobie popijali.
Trudne przypadki poiłam z poidła nalewając całe i pozwalając wypić, znowu nalane i wypite, później pod koniec picia jak już było niemal dno naciskałam i nalewałam, na początku odgłos był
przerażający ale kojarzenie odgłosu z wodą przychodziło dość szybko a wtedy samodzielnego naciśnięcia już tylko kroczek
.
Z jedną aparatką się poddałam, ma zawieszony żłób, nie jest w stanie nacisnąć języka poidła
,
nie boi się odgłosu, pije z poidła a nacisnąć nie chce-skapitulowałam po pół roku naciskania za nią.Cwaniara czekała zawsze przy poidle aż jej ponaciskam
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi Szacha-Szaracha-Szaragoni
Laguna
« #8 : Wrzesień 15, 2009, 13:38:40 »
Ja nauczyłam takiego delikwenta pić w sposób drastyczny. Nie dawałam innej wody. W końcu pragnienie samo go nauczyło.
Ale możliwe, że woda po prostu nie smakuje lub tak jak napisały dziewczyny jest zabrudzone i stojąca w nim woda przyjmuje nieprzyjemny smak dla Twojego zwierza.
A dla już bardzo opornych sztuk w nauce polecam piodła samopoziomujące. Jedynie na poczatku trzeba przełamać strach konia przed dźwiękiem jakie te poidła wydają przy napełnianiu (syczą)
#link
Wiem jak ułożyc rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył
kudłaty_durnowaty
Skąd: Mikołów.
« #9 : Wrzesień 15, 2009, 15:31:13 »
Ja też tyle co zainstalowałem poidła (narazie w połowie stajni) i mam ten sam problem.
Jedna kobyłka załapała całkiem szybko (jakieś 3 dni), a druga ciągle nie potrafi dość do tego, że "języczek" trzeba wcisnąć.
Przyjąłem metodę następującą: do kolacji nie dałem innej wody, tylko poidło. Napełniłem je przy nich wodą (troszkę się bały szumu). Po kolacji naciskałem im co jakiś czas języczek, dopuszczając wody, ale tak, żeby miały łeb przy poidle. W końcu jedna załapała, a druga czeka nadal, aż ja Jej nacisnę... :| Ale przypuszczam, że to kwestia czasu.
#link
In.
Skąd: Coventry, UK.
tęczowy kucyk <3
« #10 : Wrzesień 15, 2009, 17:39:55 »
Lask, nie gadajcie, że mam super konia geniusza, bo po 4 latach pastwiskowego chowu, gdzie wodę to sobie piły na pastwisku, a w stajni zimą z wiader to jak przyjechała do stajni gdie były autumatyczne poidła (spustowe ; ) ) to od razu wiedziała, jak pić ; P
#link
nakarzynka
Skąd: okolice Oświecimia.
« #11 : Wrzesień 15, 2009, 21:17:25 »
nawet nie sądziłam że mogą być takie problemy z automatycznym poidłem
ja kupiłam hucuły z "domowego chowu" gdzie chyba nikt o takim wynalazku nie słyszał
ale jeden z nich, od razu sam się zainteresował co to jest zanim zdążyłam mu pokazać i tak się sam nauczył, a drugi podchwycił od niego i na szczęście obyło się bez problemu
jednak nie ma to jak hucuły
#link
Monny
Skąd: Poznań.
bez odbioru .
« #12 : Wrzesień 15, 2009, 22:10:07 »
Moja też szybko załapała. Pare dni stajenny jej na bieżąco naciskał w poidle, a któregoś dnia po prostu załapała i przyłapałam ją jak sama sobie naciska. A też chów pastwiskowy, gdzie konie piły z jednego dużego koryta.
#link
Na siódmej obręczy piekieł zatańczyć chcę taniec chaosu doskonałego...
Dynamo
Skąd: Kielce.
Dynamicznie :))
« #13 : Wrzesień 16, 2009, 08:24:25 »
Moja ma poidło spustowe od jakiegoś tygodnia, nawet normalnie pije, ale nadal patrzy się na nie jakby miało się zaraz na nią rzucić..
#link
"Bawię się życiem i cóż cały w siniakach
Ale chodzić już umiem, teraz chcę umieć latać"
fin
Skąd: Lublin.
« #14 : Wrzesień 16, 2009, 13:30:54 »
U mnie, tak jak u Laguny, było na początku trochę drastycznie. Kobyła zawsze dostawała w wiadrze, a w nowej stajni było tylko poidło automatyczne. Pierwszego dnia napuściłam jej do pełna i zostawiłam z tym, żeby przemyślała. Nawet się nie obejrzałam, jak zaczęła pić bez problemów.
#link
Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości
- Terry Pratchett
kpik
Skąd: Białystok/warszawa.
kpik bo kpi?
« #15 : Wrzesień 16, 2009, 13:52:09 »
przy pierwszym spotkaniu z poidłem moj koń załapał sprawę od razu- ale że sprytna z niego bestia to i znalazł parę innych zastosowań tego urządzenia i tak zastaliśmy go pod fontanną wody po tym jak dobrał się jakoś do rurek- zrobił tak w dwóch stajniach.
#link
Adoration of a Question Mark
**Ola**
Barto Barto Barto!:*
« #16 : Wrzesień 16, 2009, 19:51:02 »
Woda jest w jak najlepszym porządku
Także to nie jest kwestia smaku. Postanowiłam nie poić konia z wiadra, zostawiałam zawsze pełne poidło przed wyjściem ze stajni. No i wczoraj przychodzę i poidło puste
Dzisiaj to samo. Z tym że nie widziałam go naciskającego języczek, kurcze żeby nie okazało się, że on wypija tylko tą wodę co stoi w poidle, chociaż z drugiej strony nie jest chyba możliwe żeby tak długo nie pił i normalnie się zachowywał, pewnie nie miał by apetytu, byłby zdenerwowany...
#link
цок цок цок
katija
Global Moderator
Skąd: za pewnym wzgorzem trzebnickim, w wawozie ciemnym ;).
K&H SQUAD
« #17 : Wrzesień 16, 2009, 23:54:32 »
szczypnij go- sprawdzisz czy nie jest odwodniony.
#link
guidam zza stodoly
GNIADY B/O !!!
gwaltownie spadla mi tolerancja na pociskanie pierdoletow i smazenie skwar...
Gość
« #18 : Październik 31, 2009, 19:24:19 »
Ola - ja mojego uczyłam tak samo jak piszesz. Czyli przychodziłam do niego i skupiałam jego zainteresowanie na poidle, naciskałam wode, zwilżałam chrapki i wtedy on sam wypijał ale nacisnąć juz nie umiał. Więc dociskałam mu i zachęcałam go tak długo aż stwierdzał, że już nie chce pić. Robiłam tak przez pare dni ale zawsze pokazując mu, że naciskam itd. Po 3 dniach zaskoczył i chyba z 10 minut pił jak się sam nauczył
Dodatkowo musiał się przyzwyczaić do tego, że jak naciska to mu troche strzela woda w pyszczek z nieszczelnej uszczelki...
Na pewno da sobie Twój rade tylko skupiaj jego uwage na poidle jak mu nalewasz
#link
arivle
Skąd: jestem?.
Rudy to nie kolor, to styl życia!
« #19 : Październik 31, 2009, 19:29:21 »
Moje zwierze, nie to ze nie umialo, ale balo sie same podejsc do poidla, i z niego sie napic.
uczyla ruda tak, odwracalam ja przodem do poidla, podprowadzalam najblizej jak sie dala, naciskalam 'jezyczek'. Na poczatku odskakiwala, albo poprostu bala sie podejsc. po kilkunastu takich sesjach zaczela sie interesowac poidlem i kiedy nalalam jej pojdlo do pelna wypijala to co bylo w srodku i nalewala sobie odrobine, od razu, do razu coraz wiecej. teraz pije z automatycznego poidla bez zadnego strachu.
oczywiscie kiedy nie pila z poidla dostawala wiadro z woda do boksu...
#link
Smoka zabić trudno, acz starać się trzeba.
Gość
« #20 : Październik 31, 2009, 19:35:20 »
A no własnie mój przez 1 dzień tez bał się samego szumu nalewającej się wody więc przy każdej okazji wchodziłam do boksu i gadając cos do niego czy cos robiąc jednoczesniej nalewałam mu żeby się oswoił
#link
Happiowa
Skąd: Polska Centralna :D.
córka grabarza
« #21 : Listopad 01, 2010, 11:15:44 »
Mam inny problem, a mianowicie...mój koń od pewnego czasu systematycznie robi do poidła
Rozumiem, że każdemu koniowi może się zdarzyć, ale on to robi codziennie, pare dni przerwy, i znowu codziennie...
Ma już 13 lat, ale nigdy się tak nie zachowywał.
Mieliście doczynienia z takimi przypadkami?
Co do nauczenia konia picia z poidła można posmarować ten "język" melasą albo miodem i konik raz dwa nauczy się go naciskać
#link
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.
« #22 : Listopad 01, 2010, 11:50:12 »
Myślę, że dobrym sposobem nauczenia konia picia z poidła takiego z 'języczkiem' jest drugi koń już umiejący pić
Kasta nigdy wcześniej nie miała do czynienia z takimi poidłami, więc nie wiedziała o co chodzi, ale ma obok sasiąda, który doskonale wiedział jak to działa, poidła są przy ścianie boksów i w tym miejscu jest tak jakby dziura, tzn. ściane działowe boksów nie dochodzą do tylnej ściany tylko zarówno jeden jak i drugi koń może pić z jednego poidła (mimo to, każdy ma swoje, nie jest tak, że jedno poidło na dwa boksy, więc w sumie nie wiem czemu to tak jest zrobione
), w każdym razie sąsiad Kasty, Siwy jakoś sobie upatrzył wkładanie głowy na akurat jej strone i picie, przy czym niejednokrotnie wypychał ją z poidła (On już jest taki pazerny, że jak ktoś ma to on też musi w tym samym czasie
) i naciskał przy niej to poidło i pił, także miała okazję to dobrze poodbserwować, na drugi dzień pobytu w nowej stajni wcale nie chciała wody z wiadra rano, ale dopiero wieczorem ją przyłapałam na samodzielnym piciu z poidła, więc załapała wszystko praktycznie od razu, myślę, że to w dużej mierze dzięki Siwemu
#link
no fate but what we make.
ushia
It's a kind o'magic
« #23 : Listopad 01, 2010, 19:23:41 »
Happiowa - mialam takie przypadki. Niestety zawsze oznaczalo to problemy z nogami - kon sie po prostu opieral o/obok poidla zeby odciazyc bolace nogi
#link
http://www.farmerama.com/?action=externalGarden&uid=1071271
maluch
« #24 : Listopad 03, 2010, 21:55:01 »
Też mam problem żeby nauczyć konia picia z poidła. Kiedyś pił z takiego, które trzeba przyciskać, potem przeniosłam się do innej stajni i poziom wody automatycznie sie regulował. Teraz znowu ma poidło do"przyciskania" i pije z niego tylko kiedy nacisne. Próbowałam wkładać mu tam jabłka, banany. Nie dawałam mu picia przez jakiś czas żeby sam spróbował, ale to sie na nic nie zdalo. Moze macie jakies pomysly?
#link
mtl
Skąd: trochę tu, trochę tam.
emocje są jak dzikie konie
« #25 : Listopad 03, 2010, 22:08:16 »
mój koń od kilku dni ma automatyczne poidło gdzie woda się sama nalewa jak jej poziom spada, i hmmm... pije jak pies/kot
#link
facebook.com/mtlphotograph
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.
Passat
« #26 : Listopad 03, 2010, 22:14:23 »
Mój ma automatyczne z języczkiem i na początku musiałam mu nalewać. Bał się szumu i całego poidła i pił tak boczkiem, żeby czasami nie nacisnąć języczka.
Potem po 3 dniach przestałam mu nalewać i jakoś nauczył się sam. Ale też nie do końca, bo naciska co prawda pyskiem na języczek, ale nie umie sobie nalać więcej niż jak na samo dno miski. Nigdy po jego piciu poziom wody nie przekracza tej poziomej części języka.
Pić pije, więc raczej nie zdechnie z pragnienia, ale żeby już umiał pić jak normalny koń, to nie powiem.
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą!
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.
« #27 : Listopad 04, 2010, 10:55:46 »
tunrida,
Poczekaj jeszcze chwilę, zaczai.
mój się dość szybko nauczył z poidła z języczkiem, ale w drugiej stajni, gdzie było poidło takie hmm... bez języczka, trzeba było mocniej nacisnąć nosem to bywało różnie. Z początku się bał, ale później się zorientował.
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
Kowusiasta
Skąd: Poznań.
« #28 : Styczeń 07, 2012, 10:33:46 »
Nie wiem czy to dobry wątek, aczkolwiek potrzebuję dość szybkiej odpowiedzi.
Wczoraj przyjechałam do stajni, a Kowu był nie swój.
Tak jakby oglądał się na boki, był ogólnie "przymulony". Niechętnie jadł siano i stał na długiej wyciągniętej szyi.
Stałam przy nim i cały czas go obserwowałam..
No i właśnie.
Podszedł do poidła *Wącha, wącha*, prychnął i odszedł. Podeszłam do poidła z myślą, że coś w nim jest. Codziennie sprawdzam je pod takim względem. Ale tym razem nic nie było, może kilka drobnych kamyszków (?). Wzięłam wiadro i przepłukałam porządnie poidło. W tym momencie Kowu podszedł i bez żadnego 'ale' się napił. Poobserwowałam go trochę, a tu patrze. Z krat na poidło wskakuje jeden z naszych, małych stajennych kotków. Napił się, umył jedną łapkę, potem drugą łapkę... pyszczek i wyszedł. I znów koń podchodzi, prychnął i odszedł... Z mojej strony taka sama reakcja wymycia i już było ok.
Czy koń jest aż tak 'brzydliwy', że nie napije się czując zapach kota? Czy objawy, które opisałam mogły być ostatnim dzwonkiem do kolki?.
Bardzo proszę o odpowiedź.
#link
BASZNIA
Skąd: ok.Poznania.
mleczna i deserowa
« #29 : Styczeń 07, 2012, 13:14:55 »
Kowusiasta,
dziwne, zeby nie pil, bo napil sie kot ( jakby nasikal, to co innego). Nie wiem, ale moze?
Moze da sie zalozyc wokol poidla na kraty siatke-tanio kupisz na metry np plastikowa-, zeby koty nie dochodzily?
#link
Strony:
[
1
]
2
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Poidło. Jak nauczyc konia picia z poidła?
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.043 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.