kaktusowe

Konto zarejstrowane: 03 października 2014
Ostatnio online: 23 maja 2020 o 12:14
"Na końcu zawsze jest dobrze, jeśli nie jest to znaczy że to jeszcze nie koniec"

Najnowsze posty użytkownika:

Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 07 lipca 2018 o 08:44
Zgadzam się z Tobą zielona stajnia minimum 10 cm i pełna wegetacja,ale rośliny 1-5 - 2 m to nie pełna wegetacja. To już susz. Rośliny zdrewniałe oprysku nie pochłoną, ale opryskiwacz nie rozróżni gdzie suche, a gdzie zielone. Pełna dawka pójdzie na całą powierzchnię.
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 04 lipca 2018 o 16:58
Miesiąc temu robiłam restart takiej właśnie łąki. Od orki do gleby upłynęło u nas dwie godziny, efekt - zatrzymana w glebie wilgoć i eleganckie, równe wschody. Niestety nie zgodzę się, że nie trzeba skosić. Powinno się skosić, bo rundap najlepiej działa na szybko rosnące chwasty, a po drugie takie uschnięte wysokie trawsko będzie się bardzo źle orało. Wśród takich wysokich chwastów mogą się trafić rośliny które są już zdrewniałe i niepotrzebnie pochłoną oprysk, lepiej skosić i opryskać to co odbija. My zrobiliśmy tak: koszenie, oprysk, orka głęboka, uprawa gleby (np. bronowanie), siew i ewentualnie nawożenie.
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 13 czerwca 2018 o 06:34
Zboże młóci się jak jest już bardzo bardzo suche więc nie ma sensu żeby leżało i schło, my zbieramy dzień, dwa po kombajnie.
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 09 czerwca 2018 o 09:35
u Was susza, a u nas od tygodnia codziennie pada, siano na łąkach już zgniło 🙁
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 06 lutego 2018 o 08:09
tajnaa przepraszam za ot, ale chcę zakupić takową lizawkę dla moich dwóch kucy, uważasz że powinnam im to jakoś dawkować jeśli się tak rzucą na nią jak Twoje?
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 04 stycznia 2018 o 19:36

kaktusowe, ciekawy pomysł. My sprzątamy pastwiska i to jest syzyfowa praca. Jeśli cena byłaby ok, to jak najbardziej moglibyśmy to podzlecić🙂 A wycena wg mnie od areału w połączeniu z ilością koni.

Dzięki 🙂 póki co czekam na wycenę sprzętu. Dopiero wtedy będę mogła zrobić jakieś kalkulacje
Śląsk
autor: kaktusowe dnia 02 stycznia 2018 o 16:00
Waham się miedzy Yaris a Chevroletem Aveo. Oba z 2012, z podobnym wyposażeniem (tylko Toyota ma kamere cofania a Avek czujniki), z porównywalnym przebiegiem no i Aveo dodatkowo w gazie. Aveo zarejestrowany etc. A z Toyotą ten problem że sprowadzana (Włochy) niezarejestrowana etc. Więc problem nawet z tym żeby na stację diagnostyczną podjechać, czy na jazdę próbną... I teraz mam zagwozdkę


Z tych dwóch wybrałabym toyote, zgarnąć ją na lawecie i do ASO, pare stówek pewnie zapłacisz, ale autko będzie sprawdzone. Oczywiście zależy jak daleko masz serwis.
Śląsk
autor: kaktusowe dnia 31 grudnia 2017 o 18:09
Najlepszy wybór  😉 😀
Śląsk
autor: kaktusowe dnia 31 grudnia 2017 o 09:17
Nasza toyota jest z 2003 roku i nie było żadnego problemu. teraz może być ciutek drożej, no my korzystaliśmy z jakiejs promocji
Śląsk
autor: kaktusowe dnia 30 grudnia 2017 o 20:18
Polecam autoryzowany serwis, myśmy niedawno kupowali toyote, pojechaliśmy do aso Toyoty, zapłaciliśmy 150 zł i mamy autko sprawdzone od A do z. Taka usługa trwała 3 godziny więc trzeba sobie jakoś zagospodarować czas :-)
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 15 grudnia 2017 o 19:19
No widzisz i dlatego pomyślałam o takich jak Ty  😉
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 15 grudnia 2017 o 17:46
kaktusowe, zwykle walą gdzie popadnie, taka specyfika koni 😉

Dlaczego uważasz, że rozrzucanie kup to zło? Naturalny obornik to jeden z lepszych nawozów. Jedynie trzeba zwracać uwagę na profilaktykę odrobaczania. Ale ja robię od lat 2 razy w roku badanie kału z losowych kup i albo wychodzi czysto albo śladowe ilości, a konie i tak odrobaczamy regularnie. Zresztą zbieranie kup nawet raz w miesiącu nie zmienia faktu, że jak jajo trafi na ziemię to je zbierzesz 😉 Ja nie widzę możliwości codziennie przeczesywać duże pastwisko w poszukiwaniu kup z kilku czy kilkunastu koni. Co innego małe kwatery.

Pozostaje sprawa kosztów. Robiłaś kalkulację takiej usługi?

Nie wiem, może gdybym miała paredziesiąt hektarów łąk i pastwisk to robiłabym podobnie, a że mam hektar to lubię mieć czysto, ot cała filozofia  😉 Konie odrobaczam i tak.
Kalkulacji nie robiłam, rzuciłam hasło, bo taki mi wpadł pomysł. Chcę założyć działalność, która zadba o trawniki i działki przy domowe, a przy okazji o pastwiska i wybiegi.

Ja myślę, że mało dochodowy biznes, choćby ze względu na przetransportowanie maszyny.

Transport maszyny to nic innego jak przyczepka za samochodem z wywrotką lub osobówką 🙂 Oczywiście zasięg usługi w promieniu ok 50-80 km
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 15 grudnia 2017 o 10:11
kaktusowe, wg mnie koszty byłyby jednak wysokie dla przeciętnej stajni. Nawet te kilka stów kilka razy w sezonie to przy niskich dochodach z koni trochę fanaberia. Sens może być np. pod W-wą gdzie jest trochę droższych stajni i pewnie dla nich taki wydatek łatwiej wpleść w koszty.

Ja sprzątam na bieżąco tyko padok piaskowy na jednej części + wiaty oraz na drugim pastwisku wiatę i okolice, bo tam jak robią to jest na 500 mkw konkretnie nawalone. Resztę kup sąsiad rozwala kilka razy w sezonie bronami. Dzięki temu pastwisko jest na bieżąco nawożone ale nie ma takich kawałków z niedojadami. Rozwalone kupy + deszcz szybko idą w glebę. Koszt bronowania 2 ha pastwiska 80 zł.

Kurcze, ale ja wcale nie chcę żeby to kosztowało kosmicznie dużo, a rozrzucanie kup po łąkach niestety, bądź stety, uważam za zło. Jakby tak ktoś przyszedł do mnie i powiedział, że np. raz w miesiącu przyjedzie, pozbiera i jeszcze zabierze ten gnój to poważnie bym się nad tym zastanowiła. Ale znam stajnie gdzie konie walą gdzie popadnie i takie sprzątanie faktycznie zabierałoby dużo więcej czasu a tym samym pieniędzy.
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 15 grudnia 2017 o 07:40
Dzięki za wszystkie opinie 🙂  :kwiatek: zembria myślałam raczej o sprzątaniu raz na tydzień lub dwa. Oczywiście wszystko zależy od powierzchni pastwisk. LSW teraz są takie maszyny, że nawet rozmoczone kupki jesteś w stanie wysprzątać. Ja swoim koniom sprzątam kilka razy w sezonie i jest super. Tylko moje mają swoje WC, nie walą gdzie popadnie.
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 14 grudnia 2017 o 13:51
Przetarłem oczy, uszczypnąłem się, sprawdziłem się alkomatem - jestem trzeźwy, a jakieś dziwactwa widzę...
Kaktusowe, 13 grudnia to nie 1 kwietnia !
Wpuszczać koparkę na pastwisko ? Żeby trawę niszczyła gąsienicami i łyżką ? I jeszcze za to płacić ?
Cena godziny takiego sprzętu to jest powiedzmy 80-100 złotych  - jak sądzisz, w ile czasu objedziesz statystyczny hektar w poszukiwaniu końskich odchodów ?
Jesteś w tak desperackiej sytuacji finansowej, że aż takich głupich pomysłów się chwytasz ?...

Ojej, myślisz że jestem taka głupia żeby wjezdzac koparką na łąkę, z gąsienicami i ładować to jeszcze łyżką??!!  nie wiesz to się po prostu nie odzywaj.
[quote author=_Gaga link=topic=5973.msg2739391#msg2739391 date=1513257609]
Na Wyspach sprząta się pastwiska specjalnymi odkurzaczami...
Wygląda to tak: odkurzacz i zbieracz
[/quote]
Dokładnie o takim czymś myślałam, za małego avanta.
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 14 grudnia 2017 o 09:14
Oczywiście chodzi mi kompleksową usługę. Od zebrania w kopczyki do wywiezienia.
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 13 grudnia 2017 o 13:11
Koleżanki i Koledzy, chodzi mi po głowie pomysł otwarcia firmy świadczącej usługi sprzątające. Czy ktoś z Was byłby zainteresowany usługą sprzątania kup po koniach w terenie?  (padoki, pastwiska) ile bylibyście w stanie zapłacić za taką usługę? I jakiś sposób rozliczenia jest według Was najbardziej odpowiedni? Od czasu, powierzchni? Usługa byłaby wykonywana mini ładowarką z ręcznymi poprawkami.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 21 listopada 2017 o 14:44
Korzystając z okazji, że wypłynął temat - czy miał ktoś styczność z tym ochraniaczem?
https://www.horse-trade.pl/pl/p/Ochraniacz-na-kopyto-BUSSE-leczniczy/1812
Potrzebuje czegoś, co nie dopuści do przemoczenia opatrunku i zastanawiam się czy to miałoby szanse dać rade? Przy założeniu oczywiście, że nie spadnie. Raczej zastanawia mnie czy materiał nie przemaka?
Walczę i ja z infekcją  😵


ja mam taki ochraniacz, używałam na kucu felińskim przez ponad 10 dni cały czas, nic się nie przetarło, fajne jest bo można wyprać i wygląda jak nowy 🙂 Jedyny u mnie minus za nietrzymanie się na miejscu. Opatrunek po prostu zjeżdżał, ale to pewnie kwestia dopasowania do kopyta. Problem się rozwiązał jak dowiązałam pod pęciną tzw. tryntytką.
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 16 listopada 2017 o 17:12
ja mam taką https://www.budujesz.pl/wozek-gospodarczy-dwukolowy-300l-159861/ i jest super, podobnie jak tajnaa wożę nią wszystko, wymieniłam tylko opony na nasze polskie, bo były chińskie i szybko zrobiły się w nich dziury. Ciągnę ją tyłem po górkach, błocie, wodzie i świetnie sobie radzi 🙂
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 07 października 2017 o 18:14
kaktusowe- owce mogą chodzić razem z końmi, jeśli o to akurat Ci chodzi  🙂

Tak, właśnie o to mi chodzi 🙂 dzięki wielkie  :kwiatek:
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 06 października 2017 o 19:54
Czy ktoś z Was ma owce kameruńskie i trzyma je z końmi na jednym pastwisku?
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 26 lipca 2017 o 09:17
mam jednego chochoła, którego nie ścięłam i wyrósł na jakieś 2 metry  🤣 na stronce piszą, że dorasta do 2,5m. Ja mam obsadzone w lini prostej jakiej 100m i przynajmniej raz w roku ścinam, ale tylko dlatego żeby to jakoś wyglądało, bo w centrum wsi mieszkam  😉
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 26 lipca 2017 o 08:10
Wierzba tez jest przewidziana na inna czesc pastwiska.
Tak samo i brzozy które sadzic bede na jesień. 🙂  jednak dookola pastucha chodzi glownie o krzaczor. Zapora naturalna która szybko rosnie 🙂
Ale dziękuję :kwiatek:

Z krzaków szybko rosnących polecam wiąz turiestanu, posadzony w dwóch rzędach, potrzebuje jednego sezony żeby się zagęsicic. Może być przycinany choć nie musi, ale dobrze go zaraz po posadzeniu ściąć o 2/3 żeby się rozkrzaczył. Jedyny minus - jesienią zrzuca liście.  Jest super tani i rośnie wszędzie! 

Rok po posadzeniu wyglądał tak:


Dwa lata po posadzeniu i bardzo mocnym przycięciu
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 10 lipca 2017 o 06:35
Dzięki dziewczyny, jestem umówiona i czekam na Adę  :kwiatek:
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 09 lipca 2017 o 19:49
Dzięki tajnaa, przeprosiny przyjęte  :kwiatek: wyobrażam sobie jak to wygląda z punktu widzenia doświadczonego strugacza, dlatego bije się w pierś bo wiem, że to absolutnie moja wina. Z pomocy chętnie skorzystam, tylko muszę się doczekać weterynarza z rtg 🙂
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 09 lipca 2017 o 13:34
Tylko oto, że przy kopytach ZAWSZE trzeba mieć koncepcję. Każdy Twój ruch do czegoś prowadzi, coś zaczyna albo kończy. Bierzesz nóż i musisz wiedzieć co chcesz nim zrobić. Tak jakbyś malowała obraz. Jak nie masz koncepcji to wyjdzie gniot. Jak strugasz dla samego strugania to robisz krzywdę własnemu kopytnemu. Kopyto jest elastyczne jak np. plastelina, co zrobiłaś miesiąc temu może wyjść w kopycie w każdej chwili. Ono świetnie współpracuje jak wie się co robić.
tajnaa chce dobrze tylko się nieco zirytowała.  😉

tajnee znam z opowieści, widziałam jaką robotę odwala, że konie skreślone przeżywają drugą młodość, nic do niej nie mam 🙂 ja się odniosłam do wypowiedzi gacka. Nie mam takiej koncepcji jak Kasia, bo praktycznie z dnia na dzień zostałam sama z kopytkami. Ne zamierzam koniom szkodzić, dlatego przyszłam tu i proszę o pomoc. Dostałam namiary na, mam nadzieję, świetną babeczkę więc myślę, że dalsze rozmowy nie mają sensu.
Apropo strugaczy, niestety ciągle jest ich za mało. W moich rejonach nie ma kursów, szkoleń. Nie ma gdzie się edukować w tym temacie.
Dziękuję raz jeszcze wszystkim zainteresowanym  :kwiatek:
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 09 lipca 2017 o 12:06
A później jest nagonka na naturalnych strugaczy. Jak tak sie kopyta struga to nie dziwota.

ale, że o co chodzi? 🤔
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 08 lipca 2017 o 18:44
[quote author=gacek 🙂 link=topic=1384.msg2695071#msg2695071 date=1499535656]
kaktusowe, jak tylko będe miała dostęp do facebooka to Ci podeśle jedną dziewczyne, Myśle że coś poradzi, bo Twoja koncepcja wystrugania trochę sie rózni od tego co promuje Kasia 🙂
[/quote]
ja nie mam niestety żadnej koncepcji, chcę zdrowego konia, ot, cała filozofia  😡 Kasia była nieoceniona w tej kwestii 🙁
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 08 lipca 2017 o 18:25
szczerze? Weź Ty kogoś poproś, żeby Ci wytłumaczył na żywo co i jak z tym struganiem. ZWŁASZCZA tych kopyt, które pokazujesz. Bo krzywdę zwierzakowi robisz i nadal będziesz robić. Przepraszam, że tak wprost i surowo, ale taka jest prawda. W tym kopycie kość wygląda na pikującą w dół, a Ty tam jeszcze wycinasz podeszwę???  😲
Tunrida, dzięki, nie mam Ci za złe szczerości. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że byłam na kursie strugania, konsultowałam się z moją dotychczasową strugaczką, do tej pory nie było żadnego problemu, ale niestety Kasia się przeprowadziła i jest du*a 🙁  i faktycznie, muszę poprosić kogoś doświadczonego w tej kwestii.
Kopyto poochwatowe. Trudne do strugania, raczej dla bardziej doświadczonej osoby. Tak, jak radzi Tunrida -znajdź kogoś w poblizu z mapki naturalnych werkowaczy. Dla dobra konia.To nie są kopyta do nauki werkowania 😉

Dzięki, a może znacie i polecacie kogoś z okolic Gliwic, Rybnika? województwo opolskie lub śląskie
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 08 lipca 2017 o 16:21
ahh, żeby do nas ktoś chciał zawitać....temat rzeka 🙁
edit: jak tak patrze na te kopytka to też mi się nie podobają, ale ochwacik z tylko jednym takim czułym kopytkiem? i w dodatku z miękką punktowo podeszwą?
edit 2: tak teraz moje nieszczęscie spaceruje
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 08 lipca 2017 o 16:03
Prawdę powiem jak na spowiedzi. Kucynka zaczęła kuleć po moim struganiu, ale dla wytłumaczenia dodam, że wcześniej podbił mi się drugi koń bo za mało wystrugany, dostałam polecenie, żeby zbierać więcej podeszwy. Widocznie tym razem zebrałam za dużo 🙁 Strugam sama od 3 miesięcy co 2-3 tygodnie, żeby nie zebrało się za dużo naraz.
Tak wyglądają kopytka sprzed chwili:




We wtorek jeszcze chodziła tak jakby dwie nogi ją bolały, miała problem z wyjściem z boksu, teraz naprawdę dużo lepiej. Mam filmik, postaram się go jakoś wgrać 🙂
Dzięki za wszystkie opinie
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 07 lipca 2017 o 20:29
Ja bardziej obstawiam podbicie niż krwiak, ale mam tak niewielkie doświadczenie że nie mogę być pewna. Chciałam więcej wybrać przy linii białej, ale zwykłe przyciśnięcie nożem już ją bardzo bolało. Poczekam, póki co nosi bucik i chodzi z nim dużo dużo lepiej.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 07 lipca 2017 o 16:24
Dzięki Tajnaa  :kwiatek: w takim razie co robić? moczyć dalej? dziwi mnie, że to tak pod palcem się ugina.
naturalna pielęgnacja kopyt
autor: kaktusowe dnia 07 lipca 2017 o 13:45
Przyszłam do Was z moim zmartwieniem. Mój kucyk kuleje na prawy przód.Podejrzewam podbicie, ale czy możliwe że ropa znajduje się w całym zaznaczonym obszarze? Podeszwa w zaznaczonym miejscu ugina się pod palcem, miejsce jest bardzo bolesne, bo kucynka nogę momentalnie zabiera. Kopytko w rivanolu od środy. Strugam sama od ok 3 miesięcy.
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 12 marca 2017 o 17:35
Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć na ile starczy 1 balot siana dla 1 konia?  😉

powiesz coś więcej, co to za koń?? znacznie uprościsz 🙂
Śląsk
autor: kaktusowe dnia 12 marca 2017 o 17:29
A widzisz, zależy 😀 Mieszkam jeszcze w woj. Opolskim, ale to do woj. Śląskiego mam najbliżej, ot, takie zawiłości 😀  😁
Śląsk
autor: kaktusowe dnia 11 marca 2017 o 19:22
Hej, nie wiem czy w dobrym temacie piszę, ale spróbuję. Chciałabym przypomnieć sobie jak się prawidłowo jeździ konno. Do szkółki jeździeckiej chodziłam jako dziecko, później odpuściłam. Teraz mam swoje konie, jeżdżę na nich niestety sporadycznie, bo czuję się cały czas niepewnie. Chciałabym to zmienić. Czy znacie i możecie polecić jakąś dobrą szkołę jazdy konnej dla osoby dorosłej? 😡 Interesowałyby mnie okolice Gliwic, Rybnika.
Siatka na siano - z małymi oczkami
autor: kaktusowe dnia 28 lutego 2017 o 11:37
Wczoraj dotarły do mnie dwie siatki z ramką od Piece Of Hay. Na moje życzenie powiększone aby zmieściły około 3 kostek siana w każdej.  Konie na początku średnio zadowolone bo przecież przyjemniej rozpirza się siano z paśnika niż skubie po trochu z siatki. Ale ogólnie nie mają problemów z jedzeniem, siatki wydają się wytrzymałe i mocne. Za jakiś miesiąc powiem coś więcej 😉

Szukam właśnie takich siatek z ramką, na stronie producenta widziałam tylko siatki bez takiej ramki. Zamówienie specjalne, czy sama sobie takie coś zrobiłaś?
Kuce - wszystko o
autor: kaktusowe dnia 07 stycznia 2017 o 22:38
Tusia2012 Dzięki 🙂  :kwiatek:
Kuce - wszystko o
autor: kaktusowe dnia 07 stycznia 2017 o 12:54
Jak się mają Wasze kuce? u nas dzisiaj o 7 rano było -30, a moja gwiazda zamiast iść do boksu, do świeżego sianka, stała na dworze i wyglądała tak:
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 28 lipca 2016 o 09:00
siano jako podstawowa pasza objętościowa
autor: kaktusowe dnia 08 czerwca 2016 o 21:55
Monikimiki jeśli zdjęcie jest z dzisiaj to ziarna jeszcze nie są "nalane" i nie ma się w nich co psuć, im szybciej to skosisz tym lepiej. Oczywiście skoszone zielone musi porządnie wyschnąć i odpocząć 🙂
Kuce - wszystko o
autor: kaktusowe dnia 10 maja 2016 o 19:31
Moje kucynki są na sianie cały czas, pastwisko im ograniczam bo mają problemy z kopytkami. Jeśli chodzi o wyposażenie boksu to wszystko mam niżej, lizawkę na odpowiedniej wysokości, drzwiczki mają wycięte miejsce na głowę, żeby mogła sobie zaglądać. Wcześniej nie mogłam na nią patrzeć jak tak wyciągała szyję jak żyrafa, teraz jest super. Chociaż moje mają wybieg otwarty i rzadko kiedy korzystają z tych "udogodnień".
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 03 maja 2016 o 08:11
oj tam, takie szczegóły  😉
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 02 maja 2016 o 10:06
No to faktycznie uczciwy rolnik i nie ma co go opierniczać 🙂  u nas bardzo często zdarza się przypalone zboże, albo rzepak właśnie dlatego, że ktoś mądry robi opryski nie w pogodę.
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 02 maja 2016 o 07:41
Dlaczego od razu wroga? nie uważam, żeby zwrócenie uwagi w kulturalny sposób zmieniło nastawienie o 180stopni
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 01 maja 2016 o 20:14
Klaudia777 Po pierwsze idź do sąsiada, podziękuj mu serdecznie, że Ci powiedział, a potem opiernicz go z góry do dołu, bo powinien pryskać przy bezwietrznej pogodzie i ani kropelka nie powinna przelecieć na Twoją łąkę. Po drugie mój Mąż mówi, że parę lat temu na środku ochrony roślin składem bardzo podobnym do Huzara pamięta informację, żeby nie wypasać bydła przez 4 tygodnie, ale to się tyczy powierzchni, która była bezpośrednio opryskiwana tym środkiem, więc przy umiarkowanym wietrze znieść mogło jakieś 10 do 20% cieczy roboczej, dlatego te kilka dni najlepiej nie wypasaj.
Pastwisko,padok
autor: kaktusowe dnia 26 kwietnia 2016 o 16:27
Pan farmerek 🙂 rano zamawiam, a na drugi dzień mam już w domu 🙂
własna przydomowa stajnia
autor: kaktusowe dnia 23 kwietnia 2016 o 15:24
Szamakna, zaropowanie jest średnio ekologiczne, górale swoje pastwiska ogradzają palikami okopconymi. Polecam dużo bardziej niż taplanie się w starym oleju czy ropie.