KuCuNiO

Dressurponyreiter

Konto zarejstrowane: 03 grudnia 2008

Najnowsze posty użytkownika:

Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 27 maja 2013 o 18:17
Ja nie jeżdżę już 2,5 roku, właściwie od tego czasu chyba nawet nie dotknęłam żadnego konia. Nie żałuję swojej dycyzji, jest mi dobrze z tym, co teraz mam, czuję się mniej ograniczona. Kiedyś myślałam, że bez koni świat nie istnieje, że jakbym musiała zrezygnować to prędzej chyba skoczę z mostu, że nie chce robić niczego innego. A jednak pewnego dnia zapakowałam mojego konia do przyczepy i już go nigdy nie zobaczyłam, wszystko się skończyło. Właściwie miło wspominam jeździectwo, dużo mnie to nauczyło. Teraz wiem, że bez koni nie zaszłabym nigdy tak daleko, dlatego nie żałuję też, że jeździłam, ale wszystko ma swój koniec.
Dużo osób namawiało mnie (i namawia) żebym wróciła do koni, może kiedyś, jak będę już stara i skończę moją karierę, będę cieszyć swoje oczy, ale na razie mam zbyt wiele planów i rzeczy, których chciałabym doświadczyć i zobaczyć.
W oczach większości osób z tego środowiska rezygnacja z jeździectwa oznacza błąd, coś złego, ale ja nie uważam aby to było złe. Myślę, ze w moim przypadku to była bardzo dobra decyzja, ja się całkiem zmieniłam i cieszę się z tego.
Pozdrawiam😉
Stara Volta - co i kogo pamiętacie ?
autor: KuCuNiO dnia 23 maja 2013 o 13:42
Hey,
Martva mnie podkusiła żeby tutaj zajrzeć;-), tak jak wcześniej już ktoś napisał ja jestem obecnie w USA, nie jeżdżę już 2,5 roku i raczej nie planuję w najbliższym czasie, ale mam się dobrze, jakoś ciągnę do przodu chociaż czasami ciężko. I w sumie to byłoby na tyle🙂, a Was zawsze miło wspominam, praktycznie prawie wszystkich z tego wątku pamiętam🙂
Pozdrawiam,
N.
Podróże
autor: KuCuNiO dnia 25 sierpnia 2012 o 22:46
A ja jutro wylatuje do USA:-)
Z przesiadkami z Amsterdamie i Detroit;-)
W sumie podróż taka sobie, ale zawsze coś!
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 13 sierpnia 2012 o 07:12
Bo to jest taki czas, gdzie się najbardziej tyje. Pamiętam moje koleżanki z LO, które do 1-szej klasy przyszły jak patyki a 3 kończyły ze sporą nadwagą. Ja też miałam okres, kiedy przytyłam bardzo, to było jakoś w 1-szej klasie LO, ale musiałam od razu się wziąć za siebie i skończyłam LO 10 kg. szczuplejsza.
Czasami tak jest, że nagle się tyjei nie ma się na to wielkiego wpływu (właśnie w okresie dojrzewania czy innych zmian hormonalnych).

A ja się zastanawiam co będę jeść w USA żeby wyglądać dobrze. Tam prawie wszystko jest na hormonach, z chemią etc.
Wiem, ze ananasy i melony są dobre i świeże, ale poza tym... no idea.
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 12 sierpnia 2012 o 21:04
Ochhh ja też mam podobnie. Co z tego, że ćwiczę cały dzień jak czasami zjadam jakieś 7000 kcal dziennie! I z jednej strony czuje, że to spalam i że potrzebuje tego jedzenia, a z drugiej strony tyje powoli. Nie byłoby źle gdybym jadła same zdrowe rzeczy, ale oprócz normalnego jedzenia zajadam się muffinami, ciastami, pancakes, Oreo, Amaretti, tonami masła orzechowego i och... To jest straszne co ja wyprawiam, chyba nikt normalny tyle nie je. A jak nie ćwiczę (np. teraz) to myślę, że ledwo dobijam do 1200 kcal dziennie, ale nie chudnę, bo nic nie robię🙂
Ach..od jutra mam 2 tygodnie do rozpoczęcia szkoły i planuję tam wrócić z maximum 51 kg. na wadze. Nie wiem jak to zrobie, ale musi być jakiś sposób🙂
Grejpfruty są, herbata też jest 🙂
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 12 sierpnia 2012 o 12:25
Ja tylko słyszałam, że generalnie zielona i czerwona herbata wspomagają odchudzanie, a w połączeniu z grejpfrutem ich działanie jest jeszcze silniejsze, ale to tylko przeczytane/zasłyszane nigdy aż tak bardzo się tym nie interseowałam.
Ale bardzo lubie herbate i duzo jej pije więc pasuje mi taka dieta🙂
Tylko jeszcze ważne jest co się je oprócz tego no i ćwiczenia.
Ja dopiero we wtorek zaczynam powoli wracać do formy i pracy po 2,5 tygodnia przerwy (na odpoczynek i wyleczenie kontuzji) i naprawde mam nadzieję, ze jak zacznę znów ćwiczyć to szybciej schudne, bo marnie to teraz widzę...
Ale oczywiście znając mnie jak będę ćwiczyć tak dużo to zacznę więcej jeść🙁
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 12 sierpnia 2012 o 11:03
No właśnie jem 3 x dziennie po 1/2 grejpfruta, ale oczywiście ZAWSZE zjem później coś z cukremalbo wysokim IG 🙁
Aww...muszę się wziąć za siebie!!
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 11 sierpnia 2012 o 22:52
Ja też muszę przejść na dietę, bo przez ostatnie 2 tygodnie wakacji i odpoczynku mi się trochę przytyło (3 kg..aa!) więc od jutro zaczynam moją dietę grejpfrutowo-herbacianą (uwielbiam!), pora wziąć się za siebie🙂😉
KLUB "STAREJ GWARDII" forum
autor: KuCuNiO dnia 10 sierpnia 2012 o 17:38
USA -> kierunek Maine :-)
piękny stanswoją drogą, ale ponoć jedyny taki.
KLUB "STAREJ GWARDII" forum
autor: KuCuNiO dnia 10 sierpnia 2012 o 15:05
A ja się delektuję ostatnimi dwoma tygodniami wakacji i Polski, bo lada chwila wybywam i nie wiem kiedy wrócę. Ale z drugiej strony też cieszę się wyjazdem🙂
No i wreszcie mam więcej czasu żeby tutaj posiedzieć między załatwianiem wszystkich spraw wyjazdowych🙂
telefony komórkowe
autor: KuCuNiO dnia 10 sierpnia 2012 o 14:54
Ostatecznie padło na HTC Evo 3D :-)
Podobno ma bardzo dobre opinie jako telefon. Z tego co czytałam to jakość 3D nie jest jeszcze perfekcyjna, ale można zawsze przejść na tryb 2D. No i będzie działał w amerykańskim T-mobile i AT&T :-)
Teraz pozostaje tylko czekać na paczkę i liczyć, ze przyślą mi go przed wyjazdem, bo kupiłam przez Internet (cena o wiele niższa niż w salonach). Naszczęście nowy i na gwarancji więc mam nadzieję, że nie będzie to jakaś klapa.
telefony komórkowe
autor: KuCuNiO dnia 07 sierpnia 2012 o 16:20
Potrzebuję pomocy z telefonem, może ktoś mi coś doradzi🙂
Muszę kupić telefon, powiedzmy chciałabym zmieścić się w 600-800zł, nie musi być nowy, ale działający i nie zepsuty.
Musi być też bez simlocka i być androidem działającym w sieciach USA.
Zastanawiam się nad kupnem używanego Iphone 3 (chciałabym 4, ale niestety chyba mnie na niego nie stać).
Poszukałam trochę na Allegro, ale boję się, ze kupię uszkodzony albo coś..
Czy możecie polecić jakieś sprawdzone miejsce w Warszawie lub Internecie gdzie można niedrogo kupić telefon?
Ew. coś innego niż Iphone, ale zeby na 100% działało w USA.

W sumie Iphone mogłabym kupić w USA, ale przy obecnym kursie dolara wcale nie wychodzi taniej, a z używanym to tym bardziej boję się, że kupię uszkodzony.
Zdjęcia Re-Voltowiczów & Voltopirów! ;)
autor: KuCuNiO dnia 09 kwietnia 2012 o 17:56
achh mało bywam na forum ostatnio, brak czasu itd. ale pochwalę się jednym nowym zdjęciem od kolegi, które mi się w miarę podoba:-)
Z wariacji Odetty z II aktu "Jeziora...":
wypieki i słodkości domowej roboty
autor: KuCuNiO dnia 09 kwietnia 2012 o 17:45
Muffiny:

i tort czekoladowy:

Wszystko sama piekłam ^^
KLUB "STAREJ GWARDII" forum
autor: KuCuNiO dnia 07 stycznia 2012 o 15:22
Ja dziś zjadłam dwa duże kawałki ciasta, które zrobiła moja mama (ptasie mleczko na biszkopcie zalane galaretką i z malinami na wierzchu)..mniamm..
Ale zazwyczaj też nie mam nic w domu, bo wszystko wyjadam od razu. Sama siebie przerażam ile ja jem!
(a w szafce leżą 3 czekolady Lindta: gorzka z jagodami, biała w wanilią i biała nadziewana tak jak kluki lindory🙂😉
Ale chyba na dziś muszę się już opamiętać^^
KLUB "STAREJ GWARDII" forum
autor: KuCuNiO dnia 07 stycznia 2012 o 15:10
Tak, dziś wszystko jest czynne normalnie:-)
(chyba, ze są jkieś wyjątki)
KLUB "STAREJ GWARDII" forum
autor: KuCuNiO dnia 07 stycznia 2012 o 14:45
Tak, coraz więcej i wicej:-)

Ja się muszę wziąć za nauke do mikro, ale ekonomii, bo mam test w czwartek, a tak mi się nie chce, że nawet nie wiem jak to opisać ;-)
To samo z projektem na technologie, muszę zrobić na wtorek, a jeszcze nie mam nic. Dobrze, że dziś mam wolne, a jutro też w miarę mało zajęć to może jakoś się zmuszę, ale tak bardzo tego nie lubię, że szkoda gadać:P

Kenna, ja też trochę żałuję (szczególnie, że chyba niekoniecznie dobrze wybrałam:-)), ale takie życie, czasami wszystko się odwraca o 180* 🙂
KLUB "STAREJ GWARDII" forum
autor: KuCuNiO dnia 07 stycznia 2012 o 14:26
Ja jestem na volcie pewnie jakoś od 2003/2004, ale przez ostatni rok to bywam tutaj bardzo rzadko, prawie wogóle. Na koniu nie siedziałam jakiś rok z kawałkiem i raczej już nigdy nie będę, ogólnie z końmi kontaktu nie mam. Moja przyszłość jest w tym momencie jedną wielką zagadką, która pewnie niedługo się rozwiążę, ale do jeździectwa już pewnie nie wrócę. Tak czy siak, wszystkich Was doskonale pamiętam i miło wspominam:-)
Sesja/Studia i t d ;)
autor: KuCuNiO dnia 18 lipca 2011 o 09:48
Mam ważne pytanie do tych, którzy w tym roku brali udział w rekrutacji na studia,
ile czasu czekaliście na weryfikację zdjęcia do ELS?
Dopiero dziś wieczorem będę je miała i  mogła wstawić na stronę, a do jutra do 14 muszę złożyć dokumenty w tym wydrukowane podanie i dowód wpłaty, której nie mogę zrobić bez wysłania zdjęcia do ELS..
Nie wgrałam zdjęcia wcześniej bo sądziłąm, że i tak sie nigdzie nie dostanę, a trochę głupio odpaść ze studiów dlatego, ze nie wgrałam zdjęcia:P
matura
autor: KuCuNiO dnia 17 lipca 2011 o 18:51
Maracuja to zależy od szkoły, czasami wystarczy list, dokładne CV, rekomendacja od nauczyciela/szkoły, zdjęcia, jednak większość szkół wymaga jeszcze nagrania video (piszą co konkretnie chcą na nagraniu). Można też osobiście przyjechać na audycję (ale jest to raczej droga impreza wiec się nie opłaca) lub przyjechać na summer intensive czyli letni kurs, ktory trwa od 2-6 tygodni i po takim kursie dyrektor artystyczny oraz nauczyciele decydują o ewentualnym przyjęciu na "year-round program". Dyplom nie jest potrzebny wogóle za granicą:-)

Zazwyczaj jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany szkoła daje mu szansę (są to szkoły płatne), ale nigdy nie ma się garancji, ze po takiej szkole będzie można dołączyć do teatru i znaleźć pracę. Prawda jest taka, że szkoły oferują naprawdę dobry trening i da się z nich naprawdę wiele "wyciągnąć" więc jeśli ktoś rzeczywiście ciężko pracuje i mu zależy to zazwyczaj i miejsce w kompanii się znajdzie - mówię o szkołach przy teatrach:-)
matura
autor: KuCuNiO dnia 16 lipca 2011 o 20:24
Ja z mojej matury jestem całkiem zadowolona. Chociaż raczej się do niej nie przykładałam, bo tak naprawdę nie wiem co chciałabym studiować, za rok wyjeżdżam prawdopodobnie z kraju, chodzę do dwóch szkół równocześnie (nie miałam na nic czasu, na naukę też nie + ciągłe zmęczenie), ale dostałam się na dzienne, bezpłatne na ekonomię, czekam jeszcze na dalsze rekrutacje na UW, być może się dostanę i tam.
Wogóle wybrałam raczej kierunki, które mnie średnio interesują, ale prawda jest taka, że idę na te studia na rok tylko po to żeby cokolwiek robić, moze się czegoś nauczyć, bo wiem, że i tak ich nie skończę.

Zastanawiam się raczej co zrobić za rok. Może ktoś z Was się orientuje jak wygląda studiowanie w USA lub Kanadzie, ale nie w trybie dziennym, raczej coś typu zaocznego, jako dodatkowa szkoła. Dostałam się na razie do dwóch szkół baletowych w USA (będę jeszcze próbować do innych, także w Kanadzie), ale chciałabym oprócz baletu móc jeszcze uczyć się czegoś innego. Wiem, że trzeba mieć egzaminy (SAT, TOEFL...), ale nie zdążyłam się jeszcze zorientować szerzej🙂
Gdyby ktoś miał jakieś doświadczenie w tej sprawie to byłabym wdzięczna za wszelkie informacje🙂😉
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 14 stycznia 2011 o 22:11
Tajna, niestety on u mnie też najtrudniej się spala:-(
Ale po prostu trzeba cierpliwości i wytrwałości na diecie + ćwiczenia i efekty na bank siępojawią tylko trzeba trochę dłużej poczekać niestety.
Zdjęcia Re-Voltowiczów & Voltopirów! ;)
autor: KuCuNiO dnia 14 stycznia 2011 o 22:08
Moje nowe, baletowe:-)


KOCHAM KINO :)
autor: KuCuNiO dnia 14 stycznia 2011 o 22:01
Ale super, ze turysta jest dobry! Ja bardzo chcę iść na ten film, na pewno się wybiorę jak będę miała chwilę wolnego czasu:-) Może nawet w ten weekend😀
Jeszcze niedawno byłam na "Poznaj naszą rodzinkę" w sumie cąłkiem śmieszny, przyjemnie się oglądało, dobry na poprawę humoru, ale nie żeby coś ekstra🙂
KOCHAM KINO :)
autor: KuCuNiO dnia 28 grudnia 2010 o 20:50
Nie🙁 Do kin wchodzi 21 stycznia, ale nie wytrzymałam i obejrzałam na Novamov z polskimi napisami:-)
KOCHAM KINO :)
autor: KuCuNiO dnia 28 grudnia 2010 o 20:34
Obejrzałam dziś Black Swan i polecam bardzo!
Historia mnie nie poruszyła, ale świetnie ukazany jest sposób myślenia tancerki, w sumie to jakbym oglądała film o sobie. Może momentami trochę przerysowany, ale i tak bardzo fajny, nie tylko dla tańczących:-)
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 28 grudnia 2010 o 08:38
To zależy od Twojej budowy, genów itd. Mi niestety najciężej jest zrzucić z ud i pupy:-(
Strasznie mnie to irytuje, bo góra wygląda jak szkielet, widać mi wszystkie żebra, nawet na plecach a dół jest nadal nie taki jak bym chciała. A jak tylko zaczęłabym więcej jeść to od razu poszłoby mi w uda i pupę, moge się założyć:P

A jeszcze jak jeździ sie konno to te uda jest o wiele trudniej odchudzić i wymodelować, bo u jeżdżących osób polegać to ma na wydłużeniu (czyli rozciągnięciu) mięśni, które w czasie jazdy są zbijane czyli skracane i wtedy ma się bardzo umięśnione uda i optycznie krótsze nogi. Ja miałąm z tym straszny problem, bo jak jeszcze jeździłam to non stop je rozciągałam a potem odwrotnie przez co miałam naderwane dwa przyczepy przywodzicieli i sporo kontuzji. Jak przestałam jeździć to jest o wiele łatwiej (hehe oczywiscie nikomu nie polecam zaprzestania jeżdżenia:P).
To też zależy jaką masz sylwetkę, z tego co wiem to najtrudniej jest schudnąć z tych okolic osobom o sylwetce gruszki, dość szerokich biodrach itp.
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 27 grudnia 2010 o 10:07
No prawie:-)
Jeszcze nie jestem z tytułu, ale bardzo bym chciała być:P
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 27 grudnia 2010 o 08:35
Ja nie mam nadwagi tylko niedowagę, ale muszę ważyć tak mało (według tabelki ok. 45 kg. przy 170 cm.) dlatego nie mogę jeść więcej kalorii albo być na diecie, która zawiera ich więcej. W sumie to muszę uważać na wszystko co jem i piję. Teraz przy dobrych wiatrach ważę 48/49 kg. i wcale nie wyglądam jakoś bardzo chudo, normalnie raczej, ale moja mama mówi, że taka moja uroda. Ona sama jak ważyła 50 kg. to nikt jej nie wierzył, dlatego chciałabym zejść do tych 43-45 kg.
Wiem, że dla większości ludzi to dziwne, niezdrowe i chore, ale nic na to nie poradzę. Ja czuję się w miarę dobrze, nie mam problemów ze zdrowiem. Nauczyłam się jeść wszystko tylko w małych ilościach i sobie chudnę powoli (nie muszę się spieszyć). Czasami nawet potrafię zjeść na raz pół czekolady. Dużo ćwiczę i dlatego nie tyję, ale nadal muszę uważać na jedzenie jednak. Nie widzę nic złego w jedzeniu małej ilości kalorii (na codzień, bo tak jak pisałam wyzej to zdarzają się wyjątki😉) jeśli to mi wystarcza i zapokaja moje potrzeby. Jak widać taki mam organizm.
Wiele moich koleżanek ze szkoły też je podobnie. Zarówno te chude z natury jak i normalne i zapewniam Was, że nikomu nic się nie dzieje😉
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 18 grudnia 2010 o 18:08
Ja też mam podobnie jak Escada - nie mogę dużo jeść żeby chudnąć. Teraz jem tak około 700 kcal dziennie i wtedy chudnę, na około 1000 kcal waga mi się zatrzymuje tylko, że ja dodatkowo bardzo dużo ćwiczę dlatego mogę zjeść więcej. A jak od czasu do czasu zjem coś mega kalorycznego (np. pół czekolady, którą dostalam na mikołajki^^) to w sumie nic się nie dzieje.
Tylko ja niestety nie zawsze dobrze się czuje z takim odżywianiem, tzn. ostatnio, kiedy prawie wogóle nie śpię (uczę się) i dużo ćwiczę to jestem czasami bardzo zmeczona, śpiąca i wogóle nie do życia, ale to chyba niekoniecznie wina diety tylko trybu życia (byle do matury...).
Na razie udało mi się schudnąć do 48 kg. ale jeszcze nie jest tak idealnie jak bym chciała.. 🙂
matura
autor: KuCuNiO dnia 04 grudnia 2010 o 06:43
U mnie bez żadnego przygotowania 70% polski, matma też 70%, angielski podstawowy 84%, rozszerzony 67%.
W sumie moglam dostac wiecej punktów, srednio mnie zadowalajaja te wyniki, ale jak na to, ze nic sie nie uczylam to bez tragedii:P
Za to matma z CKE poszla mi fatalnie, jeszcze nie ma wyników, ale pewnie dostane bardzo malo %
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 03 grudnia 2010 o 06:10
Hehe:-) to jest wszystko do zrobienia generalnie. Tylko trzeba sobie niestety odebrać trochę innych przyjemności (no cóz, raczej nie ma się zbyt wygodnego życia przy takim układzie) i to jest zazwyczaj problemem, bo niektórzy np. nie potrafią wykreślić choć części imprez, faktu, ze muszą po szkole wrócić do domu na obiad itp. a wiadomo, że to zabiera czas. Ja się odpowiednio ułoży plan dnia to znajdzie się też czas wolny.
Np. ja nie narzekam poza tym, że muszę czasami wstawać nawt o 4 rano a wracam dopiero o 22 wieczorem (w przerwie wpadam na chwilę, czasami godzinę, dwie a w sumie często więcej), niestety o imprezach bez okazji muszę zapomnieć, bo wieczór wolny mam tylko w niedzielę i czasami sobotę (a i to nie zawsze). Nie nastawiam się na oglądanie jakiś programów w tv (a w sumie w mojej klasie wszystcy coś oglądają (seriale itp.) - a wiadomo traci się na to czas). Generalnie jestem nastawiona na tryb szkoła-balet i trochę czasu dla przyjaciół, siebie i naukę. A jakieś rarytasy typu imprezy, zakupy itp od święta:P
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 02 grudnia 2010 o 13:25
VII LO im. Juliusza słowackiego:-)
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 02 grudnia 2010 o 05:35
Jeśli chodzi i naukę to mogę się wypowiedzieć, że wszystko jest możliwe.
Ja jestem w klasie maturalnej, teraz akurat odeszły mi konie, ale i tak oprócz tego, że 5 dni w tygodniu jestem w szkole to 6 dni w tyg. chodzę do szkoły baletowej gdzie spędzam kilka godzin (więcej niż przeznaczałam na konie). jeszcze na początku roku oprócz baletu i szkoły jeździłam 5 razy w tyg. do konia. Fakt, że mam bardzo mało lekcji w szkole, moze nie jestem jedynm z kujonów czy wybitnych talentów jeśli chodzi o naukę (ale cóż..kiepsko jest być dobrym w czymś czego się nie lubi tudzeż nie interesuje a niestety mam tego pecha, że wybrałam profik klasy, który kompletnie nie uderza w moje zainteresowania). Uczę się bardzo mało, ale intensywnie - próbne matury napisałam powyżej średniej klasy (a była dość wysoka bo pow. 70% z większości przedmiotów), do ostatecznych mam jeszcze masę czasu i wierzę, ze spokojnie je zaliczę na 90% z kawałkiem. Także - da się. Trzeba tylko umieć dobrze wykorzystać czas na naukę i nauczyć się szybko chłonąć wiedzę (mam jeszcze w sumie sporo czasu wolnego, dla siebie) i nie nastawiać się na wykuwanie na pamięć, bo to nie ma sensu. Tzn. w minimalnym stopniu, bo wiadomo, ze jakąś wiedzę na pamięć tez trzeba mieć.
Wiem, że nie każdy tak daje radę, bo nie każdy umie się zmobilizować zeby np. wstać o 4 rano i zrobić coś do szkoły czy uczyć się pomimo tego, że jest się już naprawdę zmęczonym. Każdy też potrzebuje innego czasu na naukę.
Ja przez całe życie ciągnęłam konie i szkołę na w miarę obrym poziomie. Nigdy nie byłam najlepsza w szkole (no moze w podstawówce:PP), ale nigdy nie miałam też takich ambicji. Generalnie oceny mam średnie, ale jak widać nie ma to zbyt dużego odzwierciedlenia w posiadanej wiedzy;_)
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 21 listopada 2010 o 12:00
To nie jest takie proste do końca. Konie były super, fajnie się jeździło tylko ja teraz przez to nie umiem żyć. Właściwie nie żyje i nie funkcjonuje normalnie - tak to się odbiło na mojej psychice..
moda, ciuchy etc...
autor: KuCuNiO dnia 21 listopada 2010 o 11:54
Mam pytanie odnoście butów emu:-)
Kupiłam sobie takie bardzo wysokie w wersji premium, niby wodoodporne (chyba model hi hipper, za kolana) i chciałabym je jeszcze jakoś dodatkowo zabezpieczyć przez przemakaniem, brudzeniem i niszczeniem, bo fajnie by było gdyby wyglądały ładnie przez dłuższy czas i długo mi służyły.
Wcześniej miałam high hip, ale w zwykłej wersji i to co się z nimi stało... cóż:-)
I teraz nie wiem czy lepiej kupić ten preparat do emu specjalny i nim je zaimpregnować czy może jakieś inne sprawdzają się lepiej?
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 21 listopada 2010 o 11:46
Myślę, że nie do końca mnie zrozumiałyście..
Tak, pamiętam radość z jazdy i właśnie dlatego wolałabym tego nie zaczynać zeby teraz sobie tego nie przypominać. Bardzo chciałabym jeździć dalej, ale nie jestem już w stanie. Może kiedyś, dla własnej przyjemności, ale nie wiem czy to będzie możliwe. Wątpie.
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 20 listopada 2010 o 22:03
Ja w sumie mogłabym jeździć dalej, trenować itd. ale wybrałam balet. W sumie długo ciągnęłam jedno i drugie, ale teraz wiem, ze nie wytrzymałabym psychicznie i fizycznie. Poza tym przez połączenie tego miałam przez pół roku kontuzje i nie mogłam ćwiczyć na 100%. Nie wyrobiłabym się czasowo, a przede wszystkim nie dałabym rady. Teraz chodząc do zwykłej szkoły + codziennie ćwicząc 4 godziny lekcyjne (jak nie więcej...) ledwo wracam do domu.
Z drugiej strony obserwuję siebie w momencie kiedy nie jeżdżę i nie tańczę i niestety, ale wiem, że tak jak przestałam jeździć tak przestałam żyć. Gdyby nie balet to już nie miałabym nic na tym świecie, dla czego warto byłoby żyć. Może to głupio zabrzmi, ale ja dosłownie nie istnieje poza tańcem.

Beattle, ja się z Tobą zgadzam, ale niestety to co mówisz nie wiąże się z moim przypadkiem. Ja po prostu już nie mogę jeździć.
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 20 listopada 2010 o 21:22
Ja też nie potrafię bez tego żyć tylko, że ja praktycznie to juz nie bardzo żyje..
I właśnie dlatego żałuję, ze zaczęłam.
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 20 listopada 2010 o 21:00
Cieszę się, ze rozumiesz, bo niestety tego nie zrozumie nikt, kto nie doświadczył na własnej skórze..
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 20 listopada 2010 o 20:42
Żałuję, bo mogłam ten czas poświęcic na coś innego. Kocham konie, kocham ujeżdżenie, ale żałuję, że zaczęłam. Dlatego, że gdybym nie zaczęła jeździć nie starciłabym tak wiele, a czuje, że już jeździć nie będę nigdy.
Koniec z jeździectwem?
autor: KuCuNiO dnia 20 listopada 2010 o 18:30
Jakieś kilka stron wcześniej ktoś się pytał co ze mną, nie wchodziłam tutaj ostatnio więc dopiero teraz odpowiadam:-)
Nie jeżdżę już, sprzedałam mojego kuca, został mi tylko jeden duzy koń, na którego nie wsiadałam od jakiś 2 lat i nie planuje w najbliższym czasie. Czy do tego wrócę? Nie wiem. Szczerze mówiąc to o wiele lepiej się czuję jak nie jeżdżę i nie mam tylu obowiązków na głowie. Poza tym moja jazda od dłuższego czasu nie sprawiała mi przyjemności i cieszę się, że zrezygnowałam. Moze czasami mam ochotę wsiąść, ale czy ja wiem.. to nie jest rzecz, której byłabym w stanie podporządkować całe życie. I jedyne czego żałuję to tego, ze wogóle wsiadłam na konia i zaczęłam jeździć.
wypieki i słodkości domowej roboty
autor: KuCuNiO dnia 12 listopada 2010 o 19:54
Super! Bardzo Ci dziękuję! Spróbuję zrobić najpierw na próbę zeby zobaczyć jak wyjdą a później już na konkretną okazję :-))
Właśnie o taki przepis mi chodziło, jeszcze raz dziękuję🙂😉
100dniowka
autor: KuCuNiO dnia 12 listopada 2010 o 17:51
A ja w sumie wogóle nie myślałam nad studniówką, ale do lutego jeszcze dużo czasu.
U nas koszt za parę to 500zł (250 zł/ os.) a mamy w hotelu Sobieski w Wwie i to chyba tyle co wiem na ten temat.
I tez trzeba już teraz podać imię, nazwisko i pesel os. towarzyszącej a są jeszcze w sumie niecałe 4 miesiące..:/
Nad sukienką itp. wogóle jeszcze nie myślałam, ale wybiorę raczej coś do kolan w stonowanym kolorze także skromnie:-)
wypieki i słodkości domowej roboty
autor: KuCuNiO dnia 12 listopada 2010 o 11:59
Poszukuję sprawdzonego przepisu na piernikowe ciasteczka. Chciałabym zeby były smaczne a jednocześnie nadawały się do powieszenia na choince - czyli w miarę twarde i nie kruszące się. Chodzi o takie w róznych kształtach wycinanych foremkami, planuję jeszcze je ozdobić pisakami, lukrem itp.
Przeszukałam trochę internet, jest tam dosyć sporo przepisów, ale prosiłabym o taki dokładny i sprawdzony (po ostatnich próbach pieczenia babeczek z przepisów z jakiegoś forum trochę mam wątpliwości:-))
moda, ciuchy etc...
autor: KuCuNiO dnia 29 października 2010 o 21:06
Ja mam bluzę S Adidasa i jest sporo za duza, a noszę tak jak poprzedniczka 34/36 .. Może to zależy gdzie została wyprodukowana..?
Odchudzanie - wszystko o ...
autor: KuCuNiO dnia 08 października 2010 o 09:58
Naboo gratulacje:-)
Ja niestety nie wytrzymuje na jakiś określonych dietach więc tym bardziej podziwiam:-)
Chciałam się jeszcze zapytać czy znacie jakieś sprawdzone soki bez cukru?
Takie, które można kupić w sklepie. Znam Marvit, ale zazwyczaj jak potrzebuje to nie mogę go nigdzie kupić:P  A np. te Tymbarki ("sok 100%"😉 są rzeczywiście dobre czy to tylko pic na wodę?
KOŃSKA REWIA MODY cz. IV (sezon 2010)
autor: KuCuNiO dnia 06 października 2010 o 15:05
Nie widziałam polarowych bordowych eskadronów, ale mysle, ze wygladają podobnie:-)
Ten czerwony jest taki ładny, krwisty i głęboki. Moja koleżanka ma właśnie ten czaprak tylko w odwrotnej kolorystyce. Jest śliczny!
KOŃSKA REWIA MODY cz. IV (sezon 2010)
autor: KuCuNiO dnia 06 października 2010 o 14:48
Kcj90 - do niego idealnie pasują bordowe owijki elastyczne eskadrona, albo elastyczno-climatex:-)
Ochraniacze
autor: KuCuNiO dnia 03 października 2010 o 18:45
Ja używam tych zwykłych skorupek Eskadrona, mam dla dwóch koni. Chodzą w nich na padok, na treningi i w sumie nic się nie dzieje z tymi ochraniaczami, ale szczerze mówiąc nie wiem czym się różnią od np. takich samych tylko tańszych Kavalkade czy innych firm. No, może są lepsze niż skorupy HKM, Hampa czy Nortony (grubsze, bardziej plastyczne, mają dobry neopren), ale za 400 zł. to kupiłabym jakieś lepsze:-)
Może jakiś tańszy model Veredusów? Mam Splint i Back Boots i te ochraniacze są naprawde super a zapłaciłam za nie mniej więcej tyle samo, co za Eskadrony. Tylko nie wiem czy je jeszcze produkują...?