Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
poprzednia
następna
Strony:
[
1
]
2
3
...
30
Autor
Wątek: Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka (Przeczytany 45076 razy)
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.
«Start : Listopad 25, 2008, 11:38:00 »
Myślałam, żeby to w odzieży wsadzić ale.... kask i kamizelka to nie tyle co odzież a ochraniacze na głowę, plecy i żebra.
Szczerze powiedziawszy, założyłam ten wątek, bo po ostatnich pechowych upadkach, przy których oba kaski pękły, zaczęłam rozglądać się za czymś serio solidnym i porządnym, co się nie rozwali szybko, a ochroni moją biedną ostatnio głowę.
No więc - jakie kaski posiadacie i również polecacie? Korzystacie też z tych całych kamizelek ochronnych tak na co dzień?
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
Sankaritarina
Skąd: Mount Blanc.
« #1 : Listopad 25, 2008, 11:54:00 »
toczek firmy Jabu - ale tu się nie ma co dziwić, był dość stary, wysłużony, jeszcze kupiłam go w stanie używanym.
I drugi - kask firmy Casco. Ostro przygrzmoniłam głową w twardą ziemię i w sumie, spełnił swoją rolę bo wział na soebie siłę uderzenia i moja głowa była w jednym kawałku, ale tak sobie myslałam, że jakbym miała lepszy kask, to może obyłoby się bez pęknięcia.
Ktoś ma ten kask?:
http://www.allegro.pl/item486324124_kask_jezdziecki_aero_toczek_kaskotoczek_52_60_58.html
jakieś opinie...?
#link
"Sometimes it's better to light a flamethrower than curse the darkness."
busch
Skąd: zewsząd.
Mad god's blessing.
« #2 : Listopad 25, 2008, 11:58:00 »
Ale o co chodzi z tym pęknięciem? Przecież tak właśnie powinno nasze nakrycie głowy zareagować- bierze na siebie siłę uderzenia i pęka.
Chyba właśnie o to chodzi żeby pękł kask, a nie głowa
#link
http://nerkaszatana.wordpress.com/
Komentarz karmi wena!
Libella
Skąd: warszawa.
« #3 : Listopad 25, 2008, 11:59:00 »
Ja mam kask Tattini (nie pamiętam nazwy modelu niestety), już ponad 3 lata, wygląda tak:
ogólnie jestem zadowolona ale narazie (odpukać
) nie miałam okazji przetestować jego wytrzymałości
#link
Znalazłam swoje miejsce na ziemi:)
szuffladka.blogspot.com
Gość
« #4 : Listopad 25, 2008, 12:02:00 »
Ja kupilam kiedys uzywany(!) toczek JABU (Jan Burkowski) i uzywalam go przez... 12 lat. Przyzyl on duzo duzo roznych sytuacji, kilkanascie upadkow lacznie z upadkami z koniem i upadkami pod kopyta (oberwalam kopytem calkiem sporego konia w glowe) i nic mu sie nie stalo. ucierpial jedynie przez pewną ślązaczkę, ktora chwycila go zębami i naderwala troche daszek. toczek ten byl mega wygodny, przez mięciutkie obicie wewnetrzne dopasowywal sie wlasciwie do roznych glow i na roznych ludzi pasowal. dodatkowo mial nabrodnik, co tez mi sie w nim podobalo. potem przestalam go uzywac tylko dlatego ze byl juz dosc mocno przebarwiony od slonca i kupilam sobie kask. i mimo ze moj toczek jest juz od dawna na emeryturze, to wciaz stoi sobie na poleczce kolo mojego lozka:)) bardzo polecam:)
#link
gracja03
"Kto dosiadł konia ten dosiadł wiatr"
« #5 : Listopad 25, 2008, 12:19:00 »
a czy ktoś ma albo spotkał się z tym kaskiem, jak on się sprawuje, warto go kupić?
" alt="" border="0" onload="NcodeImageResizer.createOn(this);" />
#link
"Nie sztuką jest kochać konie, sztuką jest sprawić by konie pokochały Ciebie"
Dodofon
Skąd: mam włosy pod pachami?? Skoro golę?.
« #6 : Listopad 25, 2008, 16:45:00 »
z tego co wiem KASK powinien pęknąć przy uderzeniu - właśnie świadczy to o tym, że był dobry - przyjął siłę uderzenia na siebie
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]
« #7 : Listopad 25, 2008, 16:48:00 »
Dlatego trzeba bardzo uważać jak się kupuje używany, żeby nie kupić czegoś co jest już po "dzwonie"
Ja na co dzień jeżdżę w kamizelce ochronnej, w sumie od 5 lat już.
#link
caroline
Skąd: że znowu ;).
siwek złotogrzywek :)
« #8 : Listopad 25, 2008, 16:55:00 »
no własnie - ja słyszałam, że kask, który jest po jednym uderzeniu, jest już do wyrzucenia.
a wszelkie wgniecenia i pękniecia niedowracalnie eliminują go z użycia.
chyba podobnie powinno byc z toczkami. co to za duma z zakladania na glowe czegos co nie chroni - bo jest po X upadkach, kopnieciach i innych cudach...
swoja drogą - juz 10 lat temu w zachodnich katalogach jezdzieckich toczki byly w dziale "items of apparel" a nie w dziale z "odzieżą ochronną"...
#link
Losieczka
klusek :*
« #9 : Listopad 25, 2008, 17:03:00 »
ja na "crossy" ubieram kamizelke+kask
na normalne jazdy (skoki, ujezdzenie, teren) ubieram tylko kask
jezdzic bez zadnej ochrony zdarza mi sie bardzo rzadko. glownie do zdjec.
a kask mam firmy JABU juz ponad rok i sobie chwale. malo upadkow z nim zaliczylam do tej pory, ale nigdy na niego nie narzekalam.
odsyłam do zapoznania się z wielkością zdjęcia jakie można wstawic na tym forum
#link
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]
« #10 : Listopad 25, 2008, 17:13:00 »
Ja mam już 4 lata kask GPA i wiem ze był wart tej ceny, bo nadal wygląda rewelacyjnie, nie zmienił koloru, nie wyblakł.
Ale to może tez kwestia tego że ja w nim nie spadałam.
#link
Dodofon
Skąd: mam włosy pod pachami?? Skoro golę?.
« #11 : Listopad 25, 2008, 17:13:00 »
kask jest jak ZDERZAK w aucie, ma przyjąć uderzenie i pęknąć - zawsze mi się tak wydawało...
co do toczków, zauważyłam że zwłaszcza w szkółkach jest naprawdę masakra toczkowa...
To czek by sepłniał swoją rolę musi być dopasowany, mieć gumkę pod brodę i w środku mieć to wypełnienie "zawiązane" odpowiednio by głowa nie przylegała do ścian toczka...
na ogół wygląda to tak, że szkoda słów
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
_kate
Skąd: Trójmiasto.
« #12 : Listopad 25, 2008, 17:18:00 »
ponadto powinno się wymieniać kask po każdym wypadku, bo nie wiadomo czy w środku nie pękł.
Jakby kask nie pękł podczas upadku, to zupełnie tak samo jakbyś w głowę dostała
#link
opolanka
Skąd: Opole.
psychologiem przez przeszkody
« #13 : Listopad 25, 2008, 18:45:00 »
_kate
nie masz racji do końca, bo upadek upadkowi nie równy. Nie przy każdym upadku walisz głową z taką siłą, że kask pęka. On ma także zamortyzować uderzenie!!
Nawiązując do analogii Dodofon - zderzak nie zawsze pęka przy stłuczce, choć spełnia swoją rolę, ale przy wypadku (mocniejszej stłuczce) - już tak i wtedy również spełnił funkcję, lecz trzeba go wymienić.
Mam nadzieje, ze jasno i zrozumiale to opisałam.
Dodofon
szkoda, że nie widzialas dzieciaków na rekreacji, jeżdżących w starych "kaskach" rowerowych, zrobionych głównie ze sturopianu w oczojebnym, pomarańczowym kolorze. O bezpeiczeństwie to tutaj wogóle nie można mówić.
#link
Raven
Skąd: Minas Morgul koło Warszawy.
Dragon Heart & Shadow Hunter ♥
« #14 : Listopad 25, 2008, 18:57:00 »
Ja mam taki kask jak Libella - Tattini Pro i też jestem z niego zadowolona
A jak sobie pomyślę, że kiedyś jeździłam w lekkim toczku JABU z gumką pod brodą (której i tak praktycznie nie "zaciągałam"
) i ile upadków w nim zaliczyłam, to dochodzę do wniosku, że naprawdę miałam szczęście...
A uszkodzony, pęknięty, wgnieciony kask może narobić więcej szkód podczas upadku niż gdyby się miało gołą głowę...
#link
Dragon Heartus Dwulicus Melepetus IX
Lunko wróć...
Gość
« #15 : Listopad 26, 2008, 21:47:00 »
czy ktoś z Was ma może którąś z tych kamizelek?
http://www.gnl.pl/kamizelka-ochronna-equi-theme-p-1803.html
http://www.gnl.pl/kamizelka-ochronna-harry-hall-valentine-p-2464.html
#link
Ada
Skąd: Łódź.
harder. better. faster. stronger.
« #16 : Listopad 26, 2008, 21:54:00 »
Również posiadam Tattini Pro (ten co Libella i Raven)
Narazie jestem zadowolona, mam go dopiero 4 miesiące więc jeszcze gleby nie zaliczył.
#link
Gość
« #17 : Listopad 26, 2008, 23:28:00 »
Ja mam jabu delta+ i jest rewelacyjny ...
#link
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT.
Fantasmagoria
« #18 : Listopad 27, 2008, 03:43:00 »
Ja mam Kavalkade Safety Air. I kocham całą sobą
Bardzo wygodne, świetnie się trzyma na głowie, lekki, przewiewny (chociaż ja się jakoś strasznie też nie pocę).
No i kosztował tylko 199zł
#link
Nie jestem wariatem. Jestem samolotem!
margaritka
Skąd: Białystok - Sochonie.
Nerwina i Nathan Boy :)
« #19 : Listopad 27, 2008, 07:50:00 »
tattini pro kolor. nie zawiodlam sie na nim!
#link
Nowelisa
« #20 : Listopad 28, 2008, 15:21:00 »
SANKARITA
Ja mam ten kask jest bardzo fajny bardziej twarzowy ale te wywietrzniki które tam są nie do końca wietrzą tak jak trzeba....ale z tego co rozmawiałam z osobami posiadającym tego typu KASKI z wyższej półki też się w nich pocą....ja tam polecam jak chcesz możesz zoabczyć ...
Co do ecco kasku tyż polecam miałam upadek żadnych peknięć....dość przewiewny
#link
Karolina
« #21 : Listopad 29, 2008, 17:19:00 »
wlasnie zastanawiam sie nad tattini pro color [ten szaro czarny].
widze pochlebne opinie na jego temat
a jak z kolorem ? nie wyblakl wam po jakims czasie ?
#link
ciri
Skąd: z miłości.
« #22 : Listopad 29, 2008, 18:46:00 »
ja mam kask Black Moore, jest dosc gruby, na poczatku nie moglam sie do niego przyzwyczaic, bo wczesniej jezdzilam w toczku, ciazyl mi na glowie;) ale teraz jest super, kilka razy ochronil mi czaszke, ma dobra wentylacje-mozna wkladac taka gabeczke na zime, zeby bylo cieplej:D solidny pasek pod brode i ta czesc przy uszach, kosztowal niecale 400zl
w toczku nie jezdze, odkad dostalam kopa w glowe jak wpadlam koniowi pod kopyta, toczek g*** dal, tylko tyle, ze nie mialam glowy rozcietej od kopyta
ale teraz i tak juz jest ponoc zakaz jezdzenia w toczkach, wiem, ze u nas szkolkowe byly wymieniane na kaski i na zawodach tez chyba nie mozna, cos takiego obilo mi sie o uszy
no i mam kamizelke USG, jestem z niej bardzo zadowolona, kilka razy uratowala mi zebra/obojczyki/kregoslup/brzuch, nawet jak glebne w niej delikatnie to uderzenie jest na tyle amortyzowane, ze wlasciwie nie czuje, ze spadlam, takze polecam:) jezdze w niej na codzien, bo kobyla ma odpaly a juz sie uszkodzilam malo przyjemnie, czasem na uejzdzenie wsiadam bez, ale to rzadko;)
#link
Carmen
« #23 : Listopad 29, 2008, 18:54:00 »
karolina ja mam Tattini Pro Color (szaro-czarny) już około roku i o kolor nie musisz się martwić
Nie wyblakł. Jaki był taki jest
Ogólnie polecam ten kask
#link
Raven
Skąd: Minas Morgul koło Warszawy.
Dragon Heart & Shadow Hunter ♥
« #24 : Listopad 29, 2008, 20:03:00 »
To oto tu widać nieco moją kaskojeść
:
#link
Dragon Heartus Dwulicus Melepetus IX
Lunko wróć...
margaritka
Skąd: Białystok - Sochonie.
Nerwina i Nathan Boy :)
« #25 : Listopad 29, 2008, 20:46:00 »
karolina ani troche
#link
Angeel
Skąd: Gdynia moje miasto :)).
Mery & Marian :)
« #26 : Listopad 29, 2008, 21:13:00 »
ja mam taki kask co Libella i Raven i bardzo sobie go chwale
co do kamizelki...majac jakies 10-13 lat mama kupila mi kamizelke Kieffera i kazala w niej jezdzic bo sie bala o dziecko smigajace na kucykach
i fakt faktem raz mi to zebra uratowalo. ale juz dlugie lata nie jezdze w tym wynalazku. wroce do tego jak wreszcie sie zabiore za krosy
#link
Próbując dogonić marzenia.
Dorotheah
Skąd: ważniejsze dokąd....
मेरी प्यारी घोड़ी
« #27 : Listopad 29, 2008, 21:56:00 »
Ja długo jezdziłam w kaskotoczku jabu w którym zaliczyłam wiele gleb. Chronił standardowo, skutecznie ale brak "efektu zderzaka samochodowego" oraz min. tragiczna wentylacja przekonały mnie do zmiany.
Teraz mam kask Fair Playa Pro, w którym jestem zakochana. Jest przewiewny, z atestami oczywiście, a do tego ładny i twarzowy (mi on bardziej pasuje np niż sprawdzony tattini pro).
A trwałości nie mogę jeszcze oceniac- zbyt krótko na to.
Co do kamizelek rewelacyjna sprawa- szczególnie gdy ktoś się uczy, skacze, jeżdzi crossy.
Ja np. miałam połamane zebra po poturbowaniu, po upadku z sportowego smoczyska. Nie fajne przezycie, odradzam. Wiec tym bardziej polecam kamizelki !
#link
"... nocą uwielbia samotne spacery, kiedy poświata księżyca oblewa ją całą. ... Gatunek: koń Płeć: klacz Wiek: dorosła Charakter: dobra, ale kłótliwa."
dumkowa
« #28 : Grudzień 07, 2008, 19:24:07 »
przymierzam się do kupna kamizelki, i teraz pomocy
mam do wyboru kamizelke equi-theme :
http://www.hidalgo.pl/products/63/p/781#Comments
lub Pfiffa
http://starymlyn.nazwa.pl/zdjecia_sklep/kamizelka_ochr.gif
( ewentualnie
http://www.karino.mzj.pl/product_info.php?products_id=425
)
i teraz która lepsza Equi-theme czy Pfiffa?
proszę o jakieś porady
#link
tak blisko i tak daleko.
trupka
Skąd: Trójmiasto.
Czterokopytne uzależnienie ;)
« #29 : Grudzień 07, 2008, 19:34:36 »
Ja dzisiaj rozwaliłam sobie do końca nawierzchnię kasku Carbonic- na matowej powierzchni są błyszczące się , wydrapane plamy...I to jest chyba jedyna wada tego kasku. Ten kask zostawię sobie na treningi , codzienną jazdę ,bo na zawody jest po prostu zbyt brzydki. I chyba przyczaję się na kask Jabu Volta + , bo słyszałam o nim dobre opinie.
#link
Strony:
[
1
]
2
3
...
30
Re-Volta.pl
|
Forum główne
|
Konie
| Wątek:
Kask, toczek, kasko-toczek... i kamizelka
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.054 sekund z 18 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.